joanma1 23.10.06, 19:03 mam dwuletniego buldoga angielskiego, który choruje na padaczkę.czy ktoś zna moze jakiegoś specjalistę w tej dziedzinie albo ma sposób, by objawy się nie nasilały?od urodzenia miał 10 ataków,w tym ostatnie 6 w ciągu pol roku Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blue.berry Re: padaczka u psa 23.10.06, 21:34 a z jakiego miasta jestes? 9ja moge ew. polecic weterynarza z warszawy) 6 atakow w przeciagu polroku to duzo:( no i zle wyglada fakt ze takie skomasowanie w ostatnim czasie. zdecydowanie powinniscie pojsc do weterynarza... Odpowiedz Link
beatag1972 Re: padaczka u psa 24.10.06, 10:53 moja suka tez miała padaczkę tyle że starczą -mogę ci polecić weterynarza na chopina-zaraz przy akademikach-nie jest tani ale dobry:-) Odpowiedz Link
joanma1 Re: padaczka u psa 29.10.06, 19:21 poproszę o namiary.weterynarz u którego byłam zapisał psu leki uspokajające i powiedział, że tyle można pomóc ale to działa:(będę wdzięczna za adres.pozdrawiam Odpowiedz Link
azaheca Re: padaczka u psa 29.10.06, 23:26 ja dostałam krótką odpowiedź:skoro nie ma dla ludzi 100% lekarstwa na tę chorobę,to dla zwierząt również.Można przy padaczce sytuacyjnej czasem zapobiec atakowi,znając psa i jego reakcje,leki działają niestety otępiająco i niczego nie leczą a nie są obojętne dla zdrowia psa.Wyraziłam tylko swoją opinię oczywiście. Odpowiedz Link
eselte Re: padaczka u psa 31.10.06, 10:32 Mam 4 letnią sukę z padaczką. Padaczke ma od 7 m-ca życia, wywaliła odrazu z dużymi atakami-pare razy dziennie coraz dłuższe. Wyglądało to okropnie, pies po atakach nas nie poznawał, miał stany lękowe, osłabienie-makabra- codziennie zadawaliśmy sobie pytanie czy to już ten moment kiedy trzeba psa uśpić..... Ale wytrwaliśmy, suka jest cały czas na lekach. Jak tylko wystąpiły pierwsze ataki poszlismy do weterynarz- zwykły osiedlowy punkt na ul stawki w -wa-wie i lekarka zaaplikował 3 razy dziennie po 1 tabletce phenytoinum i luminalu. Fakt, po pierwszych dawkach, piesia nie było między nami- leżała otępiała, nie była w stanie chodzić ale to trzeba było przeczekać, az się przyzwyczai do leków.Trwało to pare dni. Od tamtych kiepskich dni mineło już 3,5 roku, w miedzyczasie miała 2 takie okresy padaczkowe (nie ataki tylko pare dni, kiedy miała non stop ataki), wynikało to z nieotrzymania dawki leków. wtedy lekarka dodawała na ten czas dodatkowo relanium. Teraz jest ok, wiemy, ze mniej więcej co 8 godzin trzeba psu dac leki i od 2 lat jest spoko, pies jest radosny, nie widac sladu choroby. Warto spróbować!! Odpowiedz Link
blue.berry Re: padaczka u psa 31.10.06, 19:40 przepraszam ale nie mogę znaleźć nazwiska weterynarza. w kazdym razie w tej lecznicy: Lecznica dla Zwierząt "Anima" ul. Różana 71 tel. 845 01 96 przyjmuje weterynarz neurolog zajmujacy sie leczeniem padaczki u psow. moze zadzwon i sprobuj sie dopytac. ja tez jeszcze dopytam bo przyznam ze nazwisko wyleciało mi z głowy. Odpowiedz Link