Dodaj do ulubionych

ZAGINĄŁ BISZKOPTOWY LABRADOR - WARSZAWA

01.02.08, 19:33
przeklejone z: labradory.info/viewtopic.php?p=342232#342232
W dniu 23 stycznia 2008 zaginął nam w okolicach puszczy kampinoskiej
Labrador biszkoptowy (ma 3 lata). Ostatnio widziano go
prawdopodobnie w sobote /niedziele w Łomiankach...
Nasz synek codziennie wypatruje psa i pyta sie kiedy wróci. Aż żal
patrzeć jak mu smutno, ze stracił przyjaciela. Psiak jest bardzo
towarzyski.
Porozwieszałam na słupach w Łomiankch ogłoszenia z kontaktem do
siebie.
Jeżeli ktoś z was wie gdzie moze przebywac nasz pies - bardzo prosze
o informacje.

Juz prawie straciłam nadzieję, ze uda sie go odnależć a tutaj rano
znalazłam na jednym forum info, zę wczoraj o 8pm labrador widziany
był w okolicach Wiślanej w Łomiankch. Zaraz po pracy jadę w tamte
regiony poszukać.

Znaki szczególne....? hmmm , raczej nie miał. Nawet obrożę miał
ściągniętą. na pewno bardzo zadbany .... nie gruby... taki w super
kondycji... Uwielbia sie bawic.... pani fryzjerka mówi na niego ze
ma adhd - taki zawsze skręcony....

Wybiegł za bramę jak mama wychodziła z dzieckiem za bramę, a ze z
respektem u niego krucho to krótko mówiąc nawoływania mojej mamy
olał...
images34.fotosik.pl/127/6774a109e3583d23.jpg
telefon kontaktowy 509 678 409
Obserwuj wątek
    • lolka2007 Re: ZAGINĄŁ BISZKOPTOWY LABRADOR - WARSZAWA 05.02.08, 11:56
      Niestety ciągle nie udalo mi sie odnaleźć naszego psiaka.
      Pomimo mocno nagłośnionej akcji poszukiwawczej..........
      Bardzo bym chciała aby to był mój Labek (ten znaleziony na trasie
      Zielonka-Ząbki), ale wiele wskazuje, ze to nie ten. Chyba nie
      mozliwe żeby aż tak bardzo sie zmienił...

      Mój do spokojnych raczej nie nalezy- straszna wierciocha z niego.
      Uwielbia być w ruchu. Łasi sie do kazdego kto tylko zwróci na niego
      uwagę.
      Samochodem uwielbia jeździć , a na komendy niektóre reaguje w
      zalezności od humoru...

      Aby być stuprocentowo pewna umówiłam sie na spotkanie wieczorem....

      Swoją drogą ciekawy zbieg okoliczności : mój biszkoptowy Labrador
      uciekła i szukam wszędzie mojej zguby - poruszyłam juz wszystkie
      mozliwe miejsca gdzie ktoś mógłby zgłosić znalezienie............ Z
      drugiej strony znalazca tez porusza wszystkie źródła aby odnaleźć
      właściciela kolejnego labka i jest z tym problem.
      Ja nie mogę dotrzeć do kogoś kto przygarnął naszego
      przyjaciela...... A znalalazca nie moze znaleźć właściciela.
      Ech życie....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka