Dodaj do ulubionych

Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie

IP: 91.90.75.* 24.11.13, 16:09
Czy ktoś z szanownych forumowiczów był na tej wycieczce z RT i może podzielić się wrażeniami?
Jaka ocena programu i organizacji?
Obserwuj wątek
    • Gość: Karuśka Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: 148.81.193.* 26.11.13, 17:24
      Byłam na tej wycieczce dwa lata temu i do tej pory jestem pod ogromnym wrażeniem. Szczególnie dobrze wspominam Caracas, będące bogactwem kultury, którą wcześniej znałam tylko z programów podróżniczych. Pod względem organizacji duży plus dla RT, nie odnotowałam żadnej "wpadki", wręcz przeciwnie, widać było, że organizatorzy bardzo o nas dbają. Do tego świetny Pilot Piotrek, który mocno wczuwał się w swoją rolę. Program dograny tak, żebyśmy mieli czas na zwiedzanie i czas dla siebie, żeby spróbować lokalnych smakołyków (za czym przepadam ;)) Hotele ok, trzymały poziom. Ogólnie oceniam wycieczkę bardzo dobrze, naprawdę warta jest swojej ceny.
      • Gość: Ewa Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: 91.90.75.* 26.11.13, 18:15
        Witaj Karuśka. A czy dwa lata temu nie byłaś przypadkiem na "Karaibskiej księżniczce" albo Wenezueli z Brazylią? Obie te wycieczki mają bardzo dobre opnie, wszystkie przeczytałam, ale ja mam zastrzeżenia do tych programów. A "Dziki Zachód" to trochę inny, nowy program dlatego pytam o opinie.
        Ewa
        • Gość: dohai Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.centertel.pl 01.12.13, 02:12
          Tak też słyszałam, że to kompletnie nowy program.
          Cały czas martwia mnie te ostatnie dni. Np jak technicznie wygląda spanie w hamakach? Podobno jedna sala, śpmy w ubraniach, nie dostajemy pościeli, trzeba mieć własne koce? A co z wagą bagażu? Skąd to ograniczenie do 8 kg? Przecież sprzęt fotograficzny potrafi ważyc więcej?
      • Gość: dohai Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.centertel.pl 01.12.13, 02:07
        A co z ostatnimi dniami gdy rozstajemy się z bagazem i wolno mieć tylko 8 kg. Aparat z obiektywami i osprzętem moze ważyć więcej. W biurze niczego się nie mogę dowiedzieć. Jak wygląda wtedy sprawa transportu ( czym, w jakich warunkach?) Jak kwestia spania, mycia, toalety jedzenia? Masz jakieś sugestie, rady? Mogłabys cos więcej napisać?
        • Gość: ZK Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.13, 19:42
          Właśnie tydzień temu wróciłam, program super ale realizacja to sprawa kontrowersyjna, właściwie 1/3 nie zrealizowana, przewodnik zrobił sobie fajny urlop i w większości mu się nic nie chciało , szczególnie interesowało go robienie sobie zdjęć, nie wiem jak do tego podejdzie biuro gdyż ewidentnie części nie zrealizowano np. pobyt na plantacji kawy, część programu została przesunięta, jeżeli chodzi o pobyt bez bagażu jest ok chociaż trzeba go znacznie ograniczyć, my robiliśmy tak że każdy coś wziął np środki czystości, warunki na hamakach fajne, wszystko jest, trochę nad ranem zimno, ale to tylko 1 noc następna jest w hotelu na full wypasionym, aż nie chce się wyjeżdżać. Nie było źle gdyż pierwszą grupę okradli, a powrót mieli o 2 dni opóźniony, gdyż spóźnili się na planowany samolot.
          • Gość: Ewa Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: 91.90.75.* 05.12.13, 17:29
            Dzięki za odpowiedź. No faktycznie, też wolałabym już przewodnika "na urlopie" niż spóźnienie na samolot i kradzież. Ale trochę mnie zaskoczyłaś tym przewodnikiem bo z lektury forów odniosłam wrażenie, że przewodników w Ameryce RT miał generalnie dobrych. A jak oceniasz atrakcyjność trasy i jaka była pogoda w twoim terminie? Zdecydowałaś się na przelot nad Salto Angel? Jakie wrażenia i cena tego fakultetu?
            Ewa
            • Gość: ZK Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.13, 21:26
              Był to jedyny fakultet na całej trasie. Zreszta jak powiedział przewodnik wysyłają go jak nie maja kogo więc pewnie mielismy pecha. Na przelot czekaliśmy cały dzień, następnie zdecydowaliśmy sie pomimo braku odpowiedniej pogody, niestety wierzchołka nie było widać, był w chmurach, ale ponoć trzeba mieć szczęście bo chmury w tym rejonie to norma. Cena 50 dol. W ostateczności wszyscy się zdecydowaliśmy bo po to tam pojechaliśmy. Sam wodospad mnie nie zachwycił pomimo że byłam na końcu pory deszczowej i powinien być okazały to tak nie wyglądał. W nocy padał deszcz i na drugi dzień podniósł się znacznie poziom wód to znowu były chmury. Trasa byłaby lepsza gdyby ją w całości zrobiono. Wieczorami w większości się nudziliśmy i sami wymyślaliśmy sobie zajęcia zazwyczaj w podgrupach. Natomiast co do pogody to byłam jak już pisałam na końcu pory deszczowej, ale było upalnie rzadko padało, na karaibach było upalnie, padało bardzo ale na szczęście nocą jak byliśmy na hamakach, zachmurzenie było w Caracas . Ostatecznie zapomina się to co było złe. Na hotele i na ulicy należy bardzo uważać, o wyjściu poza hotel w miastach nie ma co marzyć.
              • Gość: Ewa Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: 91.90.75.* 07.12.13, 15:36
                Caracas ma swoją renomę więc na spacery chyba bym się nie odważyła ale mniejsze miejscowości na trasie też nie zachęcały do spacerów? Puerto Colombia? Podoba mi się ten program bo jest możliwość zobaczenia Salto Angel " z dołu" ,w trakcie wycieczki a nie tylko na fakultecie( baaardzo drogim). A ewentualny przelot by zobaczyć go z góry okazuje się stosunkowo tani więc można zaryzykować nawet jak pogoda niepewna.I jeszcze tylko dwa pytania: czy kontrole bezpieczeństwa na lotniskach w Wenezueli naprawdę takie uciążliwe i jakie wydatki i ceny na miejscu?
                Ewa
                • Gość: ZK Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.13, 17:16
                  W małych miastach jest tez niebezpiecznie, poza hotel nie da się wyjść, właściwie to tylko 2 razy spaliśmy w takich hotelach, natomiast w większości były to obiekty hotelowe gdzieś w polach nawet niezłe (poza jednym) gdzie wieczorem siadywaliśmy przy basenie i rumie. Natomiast co do cen to w zasadzie jest b. tanio jeszcze na żadnym wyjeździe tak mało nie wydałam(100$.) ale jest to uzależnione od kursu boliwara, oficjalny to 6 boliwarów za dol. my wymienialiśmy po 38. Koszt lunch-u też zależał od miejsca zazwyczaj jedliśmy owoce morza lub ryby ceny od 180-400bol. Warto spróbować szczególnie ryb jedliśmy w barach na ulicy i rzadko kto chorował, ale robią to bardzo smacznie. Poza tym nie ma co kupić a właściwie to nie da się wejść do sklepów wszędzie kolejki i ochrona wpuszczała, udało się nam raz w jakieś bogatej dzielnicy w Caracas. Może było to związane z ich sytuacją weszły jakieś nowe dekrety dot. narzutów w sklepach Inflacja sięga 300%. Poza rumem i kawą to nic nam się nie udało kupić o pamiątkach można zapomnieć, w trakcie objazdu w programie jest możliwość zakupu pamiątek z drewna imitującego kość słoniową ale oczywiście my tam nie dotarliśmy. Byliśmy na plantacji kakao i tam można było kupić czekoladę ja uważałam że to za wcześnie i oczywiście nawet tego później nie udało mi się kupić. Natomiast na lotniskach są kolejki do odpraw, sprawdzają szczególnie mocne użytki, po naszym powrocie BBC podało że w naszym samolocie znaleźli narkotyki i aresztowano 6 osób, a więc psy i kontrola to norma. Ale spokojnie
                  • Gość: Ewa Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: 91.90.75.* 07.12.13, 18:17
                    W takim dziwnym kraju jak Wenezuela (dla mnie to takie polityczne skrzyżowanie Kuby z Białorusią ) dobry przewodnik, znający realia, to podstawa. W Waszym przypadku RT po prostu "dał ciała".Dzięki za wszystkie informacje, jestem już o krok bliżej do "number one" na mojej liście wyjazdowej.
                    Ewa
                    • Gość: ZK Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.13, 12:24
                      Jeszcze parę praktycznych uwag, trzeba mieć ze sobą latarkę, jest to niezbędne a o tym żaden informator nie mówi, potrzebna jest w nocy w dżungli, poza tym my wchodziliśmy na wodospad juz po obiedzie, wracaliśmy już nocą, i nie wiadomo jakim cudem nic nam się nie stało, w tym czasie schodzili również francuzi oczywiście z latarkami i udawało nam się do nich podłączyć, ale to był koszmar, kamienie, korzenie i liany i czarno wokół. Poza tym na łódki którymi płyniemy do dżungli nie warto zakładać butów, ewentualnie basenówki, wszędzie leje się woda, plecaki są w foliach ale i buty warto chronić nawet te wodoodporne, później trzeba chodzić w mokrych gdyż nie mają one szansy wyschnąć, a na drugiej pary nie ma miejsca żeby brać. Biuro informuje że na hamakach są moskitiery niestety nie, ja miałam swoją i nie żałuję. Ogólnie wyprawa fajna może ją trochę doszlifują i będzie ok.
                      • Gość: Ewa Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: 91.90.75.* 09.12.13, 18:16
                        O latarce pomyślałam, o moskitierze już nie. Będę musiała rozglądnąć się w internecie. I ta uwaga o butach też bardzo cenna. Ale 8 kg bagażu to sporo, może zmieszczę jeszcze jakieś tenisówki.
                        Ewa
                      • Gość: Dohai Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.01.14, 00:26
                        Wybieram się na tę wyprawę 17.02. To ważne informacje praktyczne (szkoda, że łodzie są w tak kiepskim stanie, że buty zamakają i przemakają to również pewnie oznacza, że i całe ubranie łącznie ze spodniami (siedzenie) jest totalnie mokre?
                        A o co chodzi z tym ograniczeniem bagażu do 8 kg? To strasznie mało. Sam sprzęt fotograficzny, picie, drobne przekąski, latarka, ładowarki do akumulatorów, repelenty na komary, filtry przeciwsłoneczne, kosmetyki, kurtka mogą ważyć więcej. Czy tam gdzie się śpi w hamakach trzeba mieć swój koc, czy też własne prześcieradło? Czy jest dostęp do prądu aby podładować akumulatory? Ile osób śpi w jednym pomieszczeniu (jakieś odgrodzenia?), daleko jest do toalety? w łazience (?) jest ciepła woda pod prysznicem? Czy jest bardzo "spartańsko" czy też człowiek nie brzydzi skorzystać się z prysznica? czy jest możliwość zagotowanie sobie wody czy trzeba mieć własny czajniczek (mam taki turystyczny 0,5 litra na prąd 110 V), czy można tam się zaopatrzyć w wodę butelkowaną? Jakieś inne uwagi? W opisie nic prawie nie ma, zadawałam pytania, ale prawie niczego nie mogłam się dowiedzieć. Byłam na kilku wyprawach z RT ale nie było bardzo "spartańsko", wręcz przeciwnie było wystarczająco wycieczkowo (bywałam z biurami, gdzie wszystko było lepiej zorganizowane i dograne, ale to były niestety niemieckie biura).
                        • Gość: benq Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.14, 15:47
                          Zobacz może ten film www.youtube.com/watch?v=NKRHShWOedE
                          daje jakieś pojęcie o tym co Cię czeka :)
                          Na pewno nie będzie źle.
                          Lecimy tydzień wcześniej :)
                          • Gość: Ewa Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.infocoig.pl 26.01.14, 18:48
                            Napiszcie po powrocie jak było.
                            Ewa
                            • Gość: benq Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.14, 13:30
                              Wróciliśmy :) Postaram się napisać parę refleksji i rad dla tych., którzy się zastanawiają nad wyjazdem.
                              Co do tych, którzy już się zdecydowali - spokojnie nie będzie źle. Co prawda na pewno nie będzie tak, jak jest to opisane w programie, ale jeżeli nie spodziewacie się luksusów i nie marudzicie z byle powodu to będziecie zadowoleni.
                              Tak jak wspomniałem opisany program nie daje żadnego wyobrażenia o tym co będzie na miejscu. Część nie jest realizowana lub jest bez znaczenia, są też momenty znacznie przekraczające wyobrażenie wynikające z opisu w programie. Dla mnie podróż łodziami w parku Canaima i safari na Llanosach były najfajniejsze. Niestety dni z atrakcjami jest tak naprawdę zaledwie 7-8, a reszta to podróż. Organizacyjnie impreza jest wyjątkowo niedopracowana. Nie wiem na ile wynika to ze specyfiki kraju, a na ile ze słabości miejscowego organizatora. Przykładowo z Canaimy wylatujemy do Puerto Ordaz już w południe po to by siedzieć w hotelu do rana, zamiast od razu lecieć do Caracas. Następnego dnia rano zaczynamy podróż powrotną trwającą od 6 rano w sobotę ( wyjazd z hotelu bez śniadania) do godziny 19-tej w niedzielę - lądowanie w Warszawie. Masakra !!! Pobyt nad morzem powinien kończyć imprezę, a nie zaczynać.
                              Nastawcie się na niespodzianki i znoszenie różnych niedogodności.
                              Co do rad praktycznych:
                              - spotkaliśmy 3 komary i to nad morzem,
                              - na słońce trzeba uważać!
                              - z ciepłych rzeczy do ubrania wystarczy koszula z długim rękawem,
                              - wodoodporną latarkę lepiej mieć w Canaimie przy sobie,
                              - jeżeli ktoś ma wodoodporny aparat to warto zabrać - w łodziach łatwo można wszystko co się ma przy sobie zamoczyć,
                              - raczej nie znajdziecie fajnych pamiątek,
                              - na wydatki osobiste wystarczy 100 $ na osobę,
                              - wycieczka nie wymaga sprawności fizycznej ale odporności na niewygody,
                              - jest to wycieczka dla miłośników przyrody, nastawieni na zaliczanie kolejnych miejsc powinni raczej wybrać Karaibską Księżniczkę. ( Pytający o ciepłą wodę na biwaku pod wodospadem też :))
                              Pozdrawiam wszystkich wyruszających do Wenezueli i życzę pogody ducha.
                        • Gość: Z Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.14, 19:50
                          Do tego dzbanuszka nie zapomnij zastawy oczywiście porcelanowej bo indianie o to nie zadbali, może jakieś szpilki i odpowiednia biżuteria mały brylancik nie zaszkodzi. Czy nie lepiej pomysleć o wczasach w Hiltonie??????
          • Gość: turysta Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.petrus.pl 26.12.13, 20:55
            A kto był takim słabym przewodnikiem z raibouws , czy nie była to przypadkiem pani Bogna Lechowska ?
      • Gość: gringo Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: 190.25.134.* 16.12.13, 22:15
        Bogactwo kulturowe Caracas...hmmm
        • Gość: bum Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.12.13, 22:40
          To ze wyjsc sie z hotelu nie da, to norma. Kraj jest piekny i wart zobaczenia, ale takze bardzo niebezpieczny, szczegolnie po smierci Chaveza. A tak z ciekawosci, ktory przedonik prowadzil te wycieczke?
    • Gość: gosc Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.13, 22:38
      A ja mam pytanie - czy szczepiliscie się jakos przed wyjazdem ? Czy w dżungli było dużo komarow ?
      • Gość: turysta Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.petrus.pl 29.12.13, 09:47
        Sczepienia nie ale warto zabrać Muggę ( tą w buteleczkach z kulką ) na muszki puri puri które mocnogryzą przy wodospadach - działa, sprawdzone osobiście.
        • Gość: gosc Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.13, 17:43
          Dzieki :)
    • Gość: Ellea Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.is.net.pl 30.12.13, 19:41
      Oceniam tą wycieczkę bardzo pozytywnie. Przez pierwsze 2 tygodnie po powrocie nie mogłam sobie miejsca znaleźć, ciągle wspominałam, żałowałam, że to już koniec. Organizacyjne wycieczka pierwsza klasa. RT zadbało o to, żeby dostarczyć nam wrażeń w idealnej dawce, żeby cały czas coś się działo, było różnorodnie, a do tego nie za bardzo męcząco. Polecam serdecznie, kto raz się wybrał, będzie potem marzył by do Wenezueli wrócić, nawet na tą samą wycieczkę :)
      • Gość: Z Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.13, 23:16
        Chyba nie byliśmy na tym samym wyjeździe, Wenezuela super, ale organizacja żadna, biorąc pod uwagę to, że części w ogóle nie było, a przewodnik... no cóż co prawda spotkałam jeszcze gorszych, fajne wodospady, widoki i towarzystwo, które ratowało się jak mogło żeby się nie nudzić. Mimo to polecam, może z czasem dopracują szczegóły i uda się przynajmniej zrealizować program, nie mówiąc o fakultetach.
    • kmah Re: Wenezuela-Na Dzikim Zachodzie 13.01.14, 04:42
      Jesli ktos zawita na Wyspe Margarita to chetnie pomoge zorganizowac cos fajnego, przyjechalam tu na wakacje 5 lat temu, a teraz juz tu mieszkam, moj fb to Claudia Aguilera, Moja Magiczna Wyspa Margarita, email klaudiadeaguilera@hotmail.com, chetnie odpowiem na pytania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka