Dodaj do ulubionych

lokum w Singapurze

05.01.07, 09:30
Poniewaz za niedlugo wyladuje w Singapurze wraz z moja 2-osobowa banda chcialbym zapytac jak znalezc mieszkanie do wynajecia nie bedac na miejscu i na ile sie przyszykowac jesli chodzi o koszta. Cudow nie wymagamy typu jaccuzi, baseny itp historie.
Obserwuj wątek
    • basia-singapur Re: lokum w Singapurze 09.01.07, 14:14
      Witam,
      przed drugim wyjazdem do Singapuru również szukaliśmy z mężem lokum będąc
      jeszcze w Polsce. Szukaliśmy stron o wynajmie apartamentów w Singapurze i
      znaleźliśmy ich sporo. Później skontaktowaliśmy się z agentami, którzy byli
      wskazani do kontaktów dla interesujących nas apartamentów. Z dwoma z nich
      rozmawialismy również telefonicznie (ale ich "singlish" był momentami trudny do
      zrozumienia;-)). To, czego przede wszystkim się dowiedzielismy, to tego, że
      jeżeli nie ma się wizy z pozwoleniem na pracę (work permit) to nie ma szans na
      wynajęcie lokalu, ponieważ jest to nielegalne - dla osób bez work permit są
      hotele ;-) Na szczęście work permit mamy. Koniec końców pojechaliśmy do
      zarezerwowanego pokoju w hotelu i na miejscu szukalismy mieszkania. Co okazało
      się dosyć łatwe. Ostatecznie musielismy niespodziewanie wrócić do Polski i
      dopiero za parę tygodni wracamy znowu do Singapuru, ale mamy znowu podobny
      plan : zatrzymać się w hotelu i od razu skontaktować z agentem. Po naszych
      ostatnich doświadczeniach zakładamy, że w ciągu tygodnia wprowadzimy się do
      mieszkania.
      I tu dochodzimy do drugiej sprawy, mianowicie rodzaju mieszkania. Generalnie
      można mieszkać albo w bloku rządowym, albo prywatnym kondominium. Zdecydowanie
      lepszy standard oraz dużo łatwiej jest o mieszkanie w kondominium. Myśmy
      oglądali mieszkania 3 pokojowe w kondominach i koszt wynajęcia to około 2000
      Singdolarów na miesiąc, przy długotrwałych umowach (rok, dwa lata) jest
      oczywiście możliwość negocjacji ceny. Mieszkania w blokach rządowych sa podobno
      o ok. połowe tańsze, ich standard jest jednak dużo niższy, poza tym słyszałam,
      że sa małe - ale osobiście nie oglądaliśmy takiego mieszkania, więc nie moge
      się wypowiedzieć. Mam nadzieję, że choć odrobinkę Ci pomogłam :-)
      Pozdrawiam serdecznie i być może do zobaczenia w Singapurze!!!
      • ziutkaa Re: lokum w Singapurze 10.01.07, 07:19
        Jest w Singapurze agent nieruchomosci, ktory jest Polakiem. Miedzy innymi Brug
        ma do niego kontakt (moze wyslij jej priva), a i chyba na tym forum gdzies sie
        przewinal namiar na niego. Moze wiec warto np. do niego napisac i podpytac?

        Ja osobiscie nie znam zadnego expata, ktory by mieszkal w HDB czyli tych blokach
        rzadowych. Sama bylam w zaledwie dwoch takich mieszkaniach i jak to bywa - jedno
        bylo male i tragiczne ogolnie, a drugie calkiem rozsadne. Z tym, ze oba w
        blokowiskach, ktore na korytarzach i w otoczeniu naprawde sa takie sobie. Do
        kondominium sie nie umywaja.
        Co do cen kondominiow (ktore w standardzie maja basaeny i jacuzzi) to sie
        ukladaja roznie, bo mozna i ponad 10 000 dolarow zaplacic, jesli bedzie to duze
        mieszkanie blisko centrum. Takie za 2 000 dolarow to juz oddaleniu od centrum,
        ale Singapur jest maly, komunikacja sprawna i tania, wiec tak naprawde to tylko
        kwestia czasu traconego na dojazdy, bo standard mieszkan jest naprawde rozsadny
        nawet w oddalonych czesciach wyspy. Najlepiej jednak wlasnie zalatwiac takie
        sprawy na miejscu, pojsc, obejrzec, dotknac. Zeby sie po prostu nie nadziac.
        Na ogol ludzie przyjezdzaja do Singapuru majac juz podpisane kontrakty, a w
        takich kontraktach sa b. czesto szczegoly dotyczace wynajmu mieszkania - w stylu
        ile procent czynszu pokrywa firma, do jakiej kwoty sa w stanie akceptowac
        wynajem. Bardzo czesto tez firmy maja swoich ludzi, ktorzy nowoprzybylym
        pomagaja w wyborze mieszkania, kontaktuja z agentem nieruchomosci itd.

        • basia-singapur Re: lokum w Singapurze 10.01.07, 08:16
          Witam,
          zapomniałam o tym napisać, że oczywiście cena wynajmu zależy od dzielnicy, bo
          opisywałam swoje doświadczenia, a szukałam mieszkania w okolicach Jurong, gdzie
          mamy biuro, a jest to dosyć daleko od centrum (40 minut w MRT). Cena dotyczyła
          3 pokojowego mieszkania z dwoma łazienkami, w kondominium z basenami, siłownią
          i kortami tenisowymi oraz zapleczem socjalnym (sala, grill). Nie zależało nam
          na mieszkaniu blisko CBD, bo i tak cały dzien jesteśmy w pracy, a w weekend
          można dojechać. Sami płacimy natomiast za mieszkanie, więc nie usmiechało nam
          się wydawanie ponad 5000 za apartament w Clark Quey, który ogladaliśmy.
          Sama też absolutnie nie pisałabym się na mieszkanie w blokach rządowych, choć
          wyglądają one wg mnie lepiej niż wiele polskich osiedli ;-)))
          Pozdrawiam!!!
          • beba3 Re: lokum w Singapurze 16.01.07, 13:26
            Dd!
            O ile dobrze doczytalam masz male dziecko. Przy wynajmie mieszkania zwroc uwage
            na kraty w oknach. Jesli sa, jest znacznie bezpieczniej choc moze mniej
            estetycznie. Okna sa zamykane na kluczyk ale nie ma opcji uchylenia. Albo
            zamkniete 'na glucho' albo otwarte. Moze byc nerwowo przy maluchu jesl nie ma
            krat.
            Druga sptawa to agenci. To specyficzni ludzie. Pztrza Ci w oczy i obiecuja
            wszystko czego wymagasz a po podpisaniu umowy nie realizuja niczego (ale czasmi
            wykazuja dobra wole ;-D). To samo tyczy sie wlascicieli lokali.
            Nawet jesli cos ustalisz i wpiszesz do umowy mozesz sie nie doczekac
            realizacji. Wszelkie umowy slowne dziwnie sie rozmywaja.
            Cisze sie ze nie skusialm sie na mieszkanie ktore jest przed wysprzataniem (za
            kilka dni ma przyjsc ekipa), przed przemalowaniem, wymiana mebli na 'nowe'
            (nowe w tym mieszkaniu a nie nowe ze sklepu) itp
            I odradzam podpisywanie kontraktu przed spelnieniem Waszych wymagan.
            Szukanie na odleglosc to tylko jesli chcecie sie zorientowac w cenach,
            lokalizacjach itp
            Nie podpisujcie tez 'wylacznosci' u danego agenta. Nic dobrego to nie
            przyniesie a tak mozna szukac samemu i podpisac umowe z innym agentem czy
            brokerem.
            Nalezy sie tez przygotowac na 4 miesiaczne czynsze wydane na 'dzien dobry'.
            Jeden jako zaliczka ktora potem przechodzi na depozyt. Nastepnie kolejny
            miesiac depozytu i pierwszy miesiac za wynajem i wreszcie prowizja dla agenta.
            W sumie cztery! Plus troche na zalatwienie formalnosci.
            Powodzenia! :-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka