16.01.10, 10:18
Zapamiętać!
Godność - poczucie własnej wartości i szacunek dla samego siebie.


"Immanuel Kant, definiując godność, stwierdził, że człowiek nie może być nigdy środkiem do jakiegoś celu, lecz zawsze musi być celem samym w sobie. Według Skinnera, twórcy behawioryzmu, godność to możliwość uniknięcia nieprzyjemnych bodźców."
Obserwuj wątek
    • taalija Re: Godność 16.01.10, 10:23
      Godność... hmmm.. ma związek z poczuciem własnej wartości... hmm...

      A ja chciałam tylko zapytać do jakich konkluzji doszłaś przy tym zastanawianiu
      się nad sensem istnienia... i czy dużo tego sensu w bezsensie...

      I przywitać się chciałam, booo... się nie znamy, chyba smile
      • jasnie-pani Re: Godność 16.01.10, 10:31
        Definicja ze słownika, nie moja oczywiście. Poczucie własnej wartości też mi tak
        nie za bardzo tutaj pasuje, ale... Przecież nie będę się ze słownikiem kłócić,
        prawda?

        Za to ten szacunek dla samego siebie - to już mi bardzo pasuje i właśnie o to mi
        chodzi. By w końcu (tutaj bym chciała użyć polskiego przecinka, ale nie można)
        wbić sobie do głowy, że to jest cholernie ważna sprawa. Że należy żyć tak by
        każdego dnia towarzyszył mi szacunek dla siebie samej.

        Sensu w bezsensie coraz mniej, co zaczyna mnie przerażać.
        Sens istnienia? Wciąż się nad tym zastanawiam. Myślę, analizuję... Na chwilę
        obecną konkluzje niezbyt optymistyczne.

        To ja też się przywitam - dzień dobry.
    • robert.83 Re: Godność 16.01.10, 11:12
      "Człowiek nie może być nigdy środkiem do jakiegoś celu, lecz zawsze musi być
      celem samym w sobie"

      W piątek Tischner, w sobotę Kant...
      Pozostaje mi przysłuchiwać się z cienia.
    • samysliciel Re: Godność 16.01.10, 12:33
      Przytoczyłaś bardzo mądre i ważne słowa. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że swym zachowaniem, sposobem prowadzenie rozmowy daje przyzwolenie na nieszanowanie swej osoby. Jeśli sami nie będziemy się szanować w codziennym życiu nie możemy oczekiwać tego od innych - nie mam tutaj na myśli wyniosłości i patrzenia na wszystkich z góry lecz zwyczajnie umiejętność obrony swych racji i nie danie sobie "wejść na głowę". Z próbami manipulacja i wyzysku spotykamy się na każdym kroku i trzeba umieć się temu przeciwstawić.
      • jasnie-pani Re: Godność 16.01.10, 12:45
        samysliciel napisał:

        > Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że
        > swym zachowaniem, sposobem prowadzenia rozmowy
        > daje przyzwolenie na nieszanowanie swej osoby.
        > Jeśli sami nie będziemy się szanować w codziennym życiu
        > nie możemy oczekiwać tego od innych

        Dziękuję Ci za te półtora zdania. To jest właśnie istota moich rozmyślań. To jest to o co mi chodziło.
        • samysliciel Re: Godność 16.01.10, 13:18
          I ja Tobie dziękuję Jaśnie-Pani, przeglądam sobie to forum od jakiegoś czasu, dzięki wątkom przez Ciebie zakładanym mam o czym popisać.

          Pozdrawiam
      • mappi Re: Godność 16.01.10, 13:13
        Myślicielu...to co napisałeś od kilku dni chodzi mi bezustannie po głowie
        dodałabym tylko jeszcze do tego....spadające poczucie wartości

        i mamy pozamiatane
        .....bez śladu po nas i naszej godności
        • samysliciel Re: Godność 16.01.10, 13:40
          Trzeba walczyć o zachowanie swej tożsamości. Są ludzie pewni siebie i nieśmiali, wbrew pozorom Ci pierwsi wcale nie są bardziej "godni" od tych drugich, powiem więcej najczęściej Ci którzy są na "tapecie" poza wielkimi pieniędzmi i znanym nazwiskiem nie mają nic, to największa cena jaką zapłacili za "sukces" - zaprzedanie swej osobowości. Najbardziej wartościowi ludzie często zostają zepchnięci na margines społeczeństwa ponieważ mają własne zdanie i ślepo nie podzielają czyiś poglądów lub sami decydują, że wolą żyć skromniej ale po swojemu.
          Nie jest to oczywiście reguła, ale taką zależność obserwuję dość często.
          • evikon Re: Godność 16.01.10, 19:24
            Zgadzam się z waszymi uwagami o godności, zachowaniu własnej tożsamości (ja
            upraszczając to często używam słów - abym mogłam sama sobie w lustrze w oczy
            spojrzeć). Ale dlaczego jest w życiu tak okrutnie, że kiedy wobec tej drugiej,
            bliskiej (tak by się wydawało)osoby jesteś potulna, dobra, podporządkujesz się
            jej, nie stawiasz się, nie forsujesz swoich potrzeb i myśli, to wszystko jest
            cacy. Gdy zaczynasz pokazywać, że też masz swoje potrzeby i facje, że nie ze
            wszystkim się zgadzasz to stajesz się "be". Poczucie godności trzeba zachować w
            różnych sytuacjach i miejscach, ale przede wszystkim w relacjach z bliską osobą
            i to od samego początku.
            • samysliciel Re: Godność 16.01.10, 20:11
              W związku szacunek jest bardzo ważny, zarówno do samego siebie jak i partnera.
              Ludzie niczyimi klonami nie są, więc oczywiste jest że partnerzy posiadają cechy
              wspólne jak i pewne różnice. Jeśli w imię tego co łączy nie jest się w stanie
              zaakceptować różnic, nie można osiągnąć kompromisu to nie ma mowy o prawdziwej
              miłości, gdyż kochaną osobę akceptujemy taką, jaką jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka