Dodaj do ulubionych

Liczba pojedyncza

17.01.10, 15:55
Chciałabym, a z przyczyn obiektywnych nie mogę.
I widzę wyraźnie zmiany. Widzę też mój powrót do bezkompromisowości. Przez rok myślałam, że da się to ominąć, że wystarczy uśpić swój wewnętrzny krzyk "NIE". Myliłam się. Z jednej strony czuję się lepiej z moim wewnętrznym NIE, z drugiej... widzę, że wszystko, co sobie wymarzyłam i to, co buduję w wyobrażeniach... oddala się z ogromną prędkością.
Próbować otworzyć zamykającą się bramę? Na siłę opuszczać zwodzony most? Może i bym mogła, ale JUŻ wiem, że nie będę w ten sposób szczęśliwa. I... zaczynam widzieć, że mogę w ogóle już nie być w pełni szczęśliwa.
Nie żalę się. Natomiast się obawiam.
W sumie to... w dużej mierze sama sobie zapracowałam na to, co mam. Mogłabym oczywiście podeprzeć się uczonymi i badaniami, że tak nie jest, ale... Nie ma to właściwie znaczenia. Muszę brnąć do przodu, pomimo. I sobie patrzeć z boku na to, co mnie omija.
Nie jęczę. Wyrzucam z siebie mój strach.
I nie postrzegam pesymistycznie. Zadziwiająco dużo we mnie optymizmu. Być może nie tak powszechnie pojmowanego...
Mierzyć siły na zamiary. Mierzyć szanse na możliwości.
Moja bezkompromisowość jest pojedyncza...
Obserwuj wątek
    • magl-owa Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 16:00
      Lepiej bym nie ujęła własnego stanu również smile
      Dziękuję Claire za te słowa i... rozumiem Cię jak cholera.

      A gdy przyjdzie wybierac? Co wtedy? Co wtedy Claire?
      • claire.ampres Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 16:07
        > A gdy przyjdzie wybierac? Co wtedy? Co wtedy Claire?

        Wtedy nie będzie wyboru, widzę to coraz wyraźniej... indifferent
        • magl-owa Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 16:12
          claire.ampres napisała:

          > > A gdy przyjdzie wybierac? Co wtedy? Co wtedy Claire?
          >
          > Wtedy nie będzie wyboru, widzę to coraz wyraźniej... indifferent
          >
          To smutne... mimo wszystko sad

          A ja chyba bym bardzo chciała, ale boję się...
          • claire.ampres Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 16:16
            Ja się tego nie boję, mnie męczy czekanie i świadomość, że jeszcze długo to
            będzie trwało.

            Maglowa... Ty się boisz? Ty? Dlaczego? Masz w sobie przecież tyle odwagi...
            • magl-owa Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 16:22
              claire.ampres napisała:

              > Ja się tego nie boję, mnie męczy czekanie i świadomość, że jeszcze
              długo to
              > będzie trwało.

              Powiem Ci na ucho, że nie będzie długo trwało... smile Czuję to big_grin

              >
              > Maglowa... Ty się boisz? Ty? Dlaczego? Masz w sobie przecież tyle
              odwagi...
              >
              No boję się... wielkich wyborów. I boję się, że mogę przez to
              znalezc się w (Twoim) punkcie wyjścia.
              Chociaż... gdybym wiedziała i czuła, że te wielkie wybory są
              oczekiwane, to kto wie?
              Za bardzo teoretyzuję smile
              • claire.ampres Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 16:31
                > Powiem Ci na ucho, że nie będzie długo trwało... smile Czuję to big_grin

                To miłe, ale nie wiesz o mnie paru istotnych rzeczy, stąd to "czucie" wink


                > No boję się... wielkich wyborów. I boję się, że mogę przez to
                > znalezc się w (Twoim) punkcie wyjścia.

                No to w innym punkcie się znajdujemy. Potrafię podejmować najważniejsze życiowe decyzje, zawsze są dobre. Problem mam z pierdołami natomiast.

                Ale to, co piszesz to jakiś paraliż przed działaniem i zmianami w życiu. Jeśli odrzucić zmiany, to zostanie tylko stagnacja i beznadzieja, brak celu na horyzoncie, a do tego nie można dopuścić. Masz świadomość, jakie krótkie jest nasze życie?
                • magl-owa Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 17:00
                  Będę się martwic gdy stanęłabym przed wyborem.
                  Nie ma co na zapas tworzyc teorii smile
    • mgliste.marzenie Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 16:20
      Claire Wybór masz zawsze. W ostateczności to Ty zdecydujesz, jak i z kim (jeśli)
      chcesz dzielić życie. Nie da się oszukać w życiusiebie. Można uciszyć
      własna duszę starając się, ale to działa na krótka metę. W końcu prawdziwa
      natura da o sobie znać, a wtedy będzie jeszcze gorzej, bo dojdzie do tego
      zachwianie siebie.
      Strach najlepiej oswoić. Wtedy nie wydaje się taki zły.
      • claire.ampres Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 16:27
        Mgliste, pisząc, że nie będę miała wyboru miałam na myśli to, że w takiej
        sytuacji moje wewnętrzne NIE będzie na tyle głośne, że nie pozwoli mi na "tak"
        czy "być może".
        Nie boję się człowieka, tylko jego braku. Strachu nie da się oswoić, inaczej nie
        będzie strachem. Można zaakceptować pewne sprawy. Kiedyś je zaakceptowałam, ale
        teraz powracają, bo stanęłam na chwilę z boku i popatrzyłam na siebie, co dało
        mi dość jasny obraz.
    • 7stefan7 Re: Liczba pojedyncza 17.01.10, 22:16
      Wszyscy mamy swoje fobie i strachy, swoje obawy i nadzieje. Walcz
      claire - walcz i idź do przodu alleeeeeee w zgodzie z samą sobą smile
    • sorrento_8 Re: Liczba pojedyncza 18.01.10, 18:53
      Po przeczytaniu pierwsze co mi przyszło do glowy, to jakim cudem
      wypowiadasz się w moim imieniu. wink

      I chyba trzeba znaleźć metodę, każdy własną, żeby brnięcie zamienić
      w sprężysty spacer, żeby patrzeć na mijany "krajobraz" bez zbytniego
      żalu.
      I niestety uśpione "NIE" najczęściej budzi się nie proszone i dość
      donośnie daje nam o sobie znać...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka