Dodaj do ulubionych

nie mogę spać....

11.02.10, 02:00
a najgorsze, że jutro tzn. dzis 0 6.30 mam juz wstać .... cholerka ... przy
okazji powiem, że tak sobie przeglądam wątki dotyczące spotkań z netu , tzn.
takich spotkań z portali randkowych i powiem szczerze, że jestem przerażona.
Wynika z tych wypowiedzi, że większość ludzi oszukuje w calkiem różnych
kwestiach , stan cywilny , dzieci itd.itp sad Gdzie tu znaleźć zwyczajnego
faceta na resztę życia ...
Obserwuj wątek
    • kawamija Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 03:47

      Mralka ja mam gorzej............ja się już wyspałam..........i co
      zrobić z tak pięknie rozpoczętą nocą ? big_grin big_grin


      a co do zwyczajnych facetów na reszte życia ?

      hmmmmm....nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem wink

      *****************
      "gdybyś był a nie bywał
      gdybyś miał a nie miewał"
      *****************
      • mralka1973 Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 08:54
        o kurcze .... aż mi ciarki przeszły wink no miałabym parę pomysłów na taką piękną
        nockę ale warunek jest jeden musiałabym być z kimś podczas takiej nocki wink
        dobrze,ze tej twojej wypowiedzi nie przeczytałam w nocy .... bo już na pewno bym
        nie zasnęła .... ach ta wyobraźnia .... wink
    • a_day_before_tomorrow Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 09:38
      coś chyba było w powietrzu / zmiana pogody, bo nie dość że poszłam
      późno spać, to jeszcze przebudziłam się w nocy, nawet nie
      sprawdzałam która to była, i miałam problemy z ponownym uśnięciem.
    • z.a.w.s.z.e.s.a.m po 30?:) 11.02.10, 09:53
      Nie chcę krakać... W naszym wieku to już zwyczajni/normalni faceci nie występują. Tacy do wzięcia. Mimo, że mówisz o zwyczajności i normalności to kryją się pod nią spore oczekiwania. Z drugiej strony taki samotny zwyczajny facet po trzydziestce nie jest już taki normalny i zwyczajny. A jak nawet jest to konkurencja spora, i oczekiwania pewnie też ma. Nie piszę tego złośliwie...

      Ale jest nadzieja. Zauważyłem, że w okolicach 45-50 jest sporo nowych związków i spora aktywność szukających, obu płci. Chyba wtedy priorytety i oczekiwania się zmieniają. Pewnie perspektywa samotnej starości straszy i poczucie uciekającej ostatniej szansy daje znać o sobie. Więcej jest rozwodników.
      • magl-owa Re: po 30?:) 11.02.10, 10:04
        Dziękuję za rozwianie złudzeń.
        Właśnie dziś to mi było potrzebne.

        • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: po 30?:) 11.02.10, 10:10
          To nie tak. Mój wpis był optymistyczny. Za 10 - 15 lat wszyscy sobie kogoś znajdziemy i będziemy się śmiać z samotnych lat trzydziestych...
          • magl-owa Re: po 30?:) 11.02.10, 10:32
            z.a.w.s.z.e.s.a.m napisał:

            > To nie tak. Mój wpis był optymistyczny. Za 10 - 15 lat wszyscy sobie kogoś znaj
            > dziemy i będziemy się śmiać z samotnych lat trzydziestych...

            Bardzo optymistyczne uncertain
            dzięki.
      • mralka1973 Re: po 30?:) 11.02.10, 10:27
        taaaa.... no to dałeś do pieca wink

        miałam na myśli , "zwyczajny " na miarę mozliwości, ja też jakby poniekąd wink
        jestem po 30, więc może też nie jestem całkiem normalna .... wink)
        • z.a.w.s.z.e.s.a.m zwyczajny facet po trzydziestce:) 11.02.10, 10:45
          smile

          Jedziemy:

          stabilne i stałe źródło dochodów
          zarobki co najmniej średnia krajowa (z leniem/nieudacznikiem nikt zadawał się nie będzie)
          uregulowana sytuacja mieszkaniowa
          żeby jakoś wyglądał, zadbany to mus
          powinien mieć wcześniej jakieś kobiety, ale raczej kawaler
          sympatyczny z poczuciem humoru
          dający poczucie oparcia i bezpieczeństwa
          wrażliwy i opiekuńczy
          powinien lubić dzieci
          powinien mieć jakieś pasje i zainteresowania poza TV
          musi umieć słuchać
          mama powinna go zaakceptować i przyjaciółki też, wstydu żeby nie narobił

          smile
          pewnie jest jeszcze tego trochę...
          • magl-owa Re: zwyczajny facet po trzydziestce:) 11.02.10, 10:53
            Wiesz co?
            Tacy mężczyźni są zajęci.

            Atrakcyjni dla potencjalnych kochanek, którym nie przeszkadza relacja "dochodząca".
            • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: zwyczajny facet po trzydziestce:) 11.02.10, 10:57
              smile

              Myślę, że są zajęci...

              To jaki jest ten zwyczajny trzydziestolatek?
              • magl-owa Re: zwyczajny facet po trzydziestce:) 11.02.10, 11:03
                z.a.w.s.z.e.s.a.m napisał:

                > smile
                >
                > Myślę, że są zajęci...

                tak jest i już.

                >
                > To jaki jest ten zwyczajny trzydziestolatek?

                a skad ja mam wiedzieć? jeden jest taki a drugi zupełnie inny.
                ta sama cecha będzie mi się podobac u A, ale już u B nie.
                Mam tylko jedną, niezmienną od lat: niech będzie dobrym człowiekiem (i nie dziel
                włosa na czworo: dobry to dobry człowiek).
          • mralka1973 Re: zwyczajny facet po trzydziestce:) 12.02.10, 22:12
            tiaaa ... wszystko pięknie, ładnie, wręcz książkowo tylko, że z doświadczenia wiem, iż faceci którzy teoretycznie legitymują się takimi cechami mają do tego jeszcze coś w sensie negatywu, co zazwyczaj wychodzi na jaw dopiero po dość długim okresie znajomości i rzuca cień na te wszystkie pozytywy. W tym momencie kończy się lista życzeń co do partnera a zaczyna się życie i rozczarowanie. Mam już ładnych parę lat doświadczenia w związkach i dlatego mówiąc "zwyczajny facet " mam na myśli troszkę coś innego aniżeli tą pobożną listę życzeń, którą przedstawileś powyżej

    • a_day_before_tomorrow Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 10:09
      Ale masz wyczucie czasu, niedługo walentynki... NIe pozostaje nic
      innego tylko zagryźć smutki pączkami, bo po co dbać o dietę, skoro
      nic z tego wink
    • ligea_6 Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 11:09
      z.a.w.s.z.e.s.a.m 11.02.10, 09:53
      Nie chcę krakać... W naszym wieku to już zwyczajni/normalni faceci nie
      występują. Tacy do wzięcia.

      Hmmm to znaczy,że Ty też nie jesteś normalny?? Czy jesteś wyjątkiemwink
      • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 11:16
        Zdecydowanie odpowiedź pierwsza...
        • ane-tal Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 11:43
          z.a.w.s.z.e.s.a.m wydjesz mi sie jednak normlany i tak jak mag-lowa
          napisała - musi być dobrym człowiekiem.
          • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 12:00
            smile pozory. Dobry to ja z pewnością nie jestem.

            Egoistyczny, cyniczny, apodyktyczny, chciwy egocentryk, to jestem jasmile Od takich typów trzeba się trzymać z daleka.
            • ane-tal Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 12:03
              napisałam że "normlany"

              Egoistyczny, cyniczny, apodyktyczny, chciwy egocentryk, - to
              zapewne nie są cechy które mnie pociągają , ale to nie portal
              randkowy - jesteśmy tu żeby pogadać.
            • magl-owa Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 12:07
              z.a.w.s.z.e.s.a.m napisał:

              > smile pozory. Dobry to ja z pewnością nie jestem.
              >
              > Egoistyczny, cyniczny, apodyktyczny, chciwy egocentryk, to jestem jasmile Od takic
              > h typów trzeba się trzymać z daleka.

              aaaaa! zwiewam z krzykiem! suspicious

              www.youtube.com/watch?v=WFkPVOSavJw
              • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 12:14
                Magl-owa! To jest zajebiste! Dokładne, a myślałem, że jestem sam i taki wyjątkowy, a tu patrz...smile
                • magl-owa Re: nie mogę spać.... 11.02.10, 12:20
                  z.a.w.s.z.e.s.a.m napisał:

                  > Magl-owa! To jest zajebiste! Dokładne, a myślałem, że jestem sam i taki wyjątko
                  > wy, a tu patrz...smile

                  no pacz jak rozumiem co Ci w duszy gra! suspicious
                  • kruz7 Re: nie mogę spać.... 14.02.10, 09:10
                    Też nie mogę spać, więc jest nas więcej. Myślę o kłopotach w pracy a raczej sam
                    je sobie wymyślam i tak pół nocy od razu mija. Wydaje mi się a raczej, wiem to z
                    własnego doświadczenia, że przy kobiecie pręciutko zasypiałbym w łóżku. Małe
                    tulu-tulu i chrapu-chrapu.
                    • mralka1973 Re: nie mogę spać.... 14.02.10, 09:31
                      robisz mi zamęt w głowie tym tululaniem wink
                      swoją drogą , znowu spać nie mogłam dzisiejszej nocy a raczej świtem już
                      • kruz7 Re: nie mogę spać.... 14.02.10, 09:46
                        Spałem tylko niecałe 5 godzin. Marzyłem o małym przytulaniu. Chyba te marzenia
                        mnie znurzyły i wreszcie udało mi się zasnąć.
                        • kawamija Re: nie mogę spać.... 14.02.10, 10:01

                          cholera jasna, znów ja mam najgorzej big_grin

                          wczoraj właściwie mi się tylko chciało spać....spałam, jadłam, gadałam z Młodą i
                          znów zasypiałam.....a zimno było........wrrr.....nawet o żadnym tulaniu nie
                          myślałam......naprawde big_grin


                          *****************
                          "gdybyś był a nie bywał
                          gdybyś miał a nie miewał"
                          *****************
                        • siamese67 Re: nie mogę spać.... 14.02.10, 16:45
                          Ech, z tym przytulaniem masz rację... Zdecydowanie ułatwia zasypianie i jest taaaakie przyjemne... Najlepiej z właściwym człowiekiem.
                          I ja dziś źle spałam - jakieś koszmary po prostu, śniła mi się moja szefowa i cały repertuar jej wrednych zachowań.
                          O 5.50 wyrwał mnie ze snu budzik w telefonie, ustawiony na "Paranoid" Black Sabbath. Znowu zapomniałam, że to cykliczny alarm, sierota ze mnie.
                          Potem jeszcze próbowałam spać, ale Czarny Kot natarczywie domagał się przytulania big_grin
                          I tym nie ułatwił zasypiania, wręcz odwrotnie.
    • claire.ampres Re: nie mogę spać.... 14.02.10, 16:07
      Też się obudziłam w środku nocy i zasnąć nie mogłam. Za dużo myślenia wink
    • tatianab1979 Re: nie mogę spać.... 15.02.10, 00:04
      szukaj w necie iw relu tez...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka