sloncetoskanii79
10.03.10, 20:51
Wiecie o czym teraz marzę?
I nie jest to bynajmniej podyktowane depresją. Jestem zmęczona. Mam
dość pracy w korporacji, bycia uwikłaną w ten cały bałagan.
Chciałabym sobie zrobić pół roku przerwy. Pochodzić na angielski,
jogę, jakieś zajęcia rozwijające. Spokojnie, odetchnąć, pomyśleć,
pobyć samej ze sobą.
Jeszcze pół roku temu nawet przez myśl mi nie przeszło żeby
wytrzymać bez roboty dłużej niż 3 tygodnie. A teraz...myślę tylko o
tym.
I w tym momencie żałuję, że nie mam drugiej połówki, która byłaby
na tyle stabilna finansowo, że mogłabym sobie zrobić tę przerwę.
9 lat pracy i szarpania się ze wszystkim robi swoje.
I co tu począć?