10.03.10, 20:51
Wiecie o czym teraz marzę?

I nie jest to bynajmniej podyktowane depresją. Jestem zmęczona. Mam
dość pracy w korporacji, bycia uwikłaną w ten cały bałagan.
Chciałabym sobie zrobić pół roku przerwy. Pochodzić na angielski,
jogę, jakieś zajęcia rozwijające. Spokojnie, odetchnąć, pomyśleć,
pobyć samej ze sobą.
Jeszcze pół roku temu nawet przez myśl mi nie przeszło żeby
wytrzymać bez roboty dłużej niż 3 tygodnie. A teraz...myślę tylko o
tym.
I w tym momencie żałuję, że nie mam drugiej połówki, która byłaby
na tyle stabilna finansowo, że mogłabym sobie zrobić tę przerwę.
9 lat pracy i szarpania się ze wszystkim robi swoje.
I co tu począć?
Obserwuj wątek
    • listopad02 Re: Marzenie 10.03.10, 20:58
      Marzę o wolności, od balastów, złych emocji itd.
    • rafae Re: Marzenie 10.03.10, 21:04
      jeśli chodzi o finanse, kredyt weś, po co Ci "druga połówka"? same biedy z nią.
      • sloncetoskanii79 Re: Marzenie 10.03.10, 21:08
        mam wziąść kredyt na "półroczne" wakacje?
        • zawszemajowa Re: Marzenie 10.03.10, 21:19
          sloncetoskanii79 napisała:

          > mam wziąść kredyt na "półroczne" wakacje?

          tego w banku czasem nie powiedz smile

          a moze sprobuj odłozyc trochę kasy i zaryzykowac?
      • mralka1973 Re: Marzenie 10.03.10, 21:16
        to bez sensu, kredyt to żadna stabilizacja , dopiero się można zestresować,
        myśląc że trzeba będzie to spłacić. Wydaje mi się, ze rozumiem Słońce... świetne
        marzenie , tylko chyba trudne do wykonania. Chociaz z drugiej strony marzenia
        się spełniają , podobno trzeba marzyć bo to początek wszsytkiego .... więc mysl
        o tym i myśl aż w końcu któegoś pięknego dnia, napiszesz nam tutaj, własnie
        zaczynam półroczne wakacje..... smile życzę Ci tego
        • sloncetoskanii79 Re: Marzenie 10.03.10, 21:53
          Mralka: dziękuje.
          2 związki wcześniej mogłabym sobie pozwolić na takie rozwiązanie.
          Ech.
          • rafae Re: Marzenie 10.03.10, 21:56
            zmień pracę.. jest nieekonomiczna. a może to biedronka jakaś? ta "korporacja"
            ale w ironii, to kolega wcześniej mnie przebił.
            z tym wózkiem. big_grin?
    • fripo Re: Marzenie 10.03.10, 21:21
      Pchaj ten wózek dalej.
    • user0001 Re: Marzenie 10.03.10, 21:49
      > I co tu począć?

      Poszukać pracy w miejscu gdzie pracuje się "od 7ej do 15stej" a po
      wyjściu z zakładu ma się czas dla siebie.

      Pracować uczciwie, tak aby nikt nie powiedział, że obijasz się na
      koszt pracodawcy, ale gdy próbują wlepić więcej obowiązków niż da
      się się wyrobić w tym czasie, to informować kierownictwo, że nie da
      się tego zrobić i nie zostawać minuty dłużej niż te 8 godzin.

      Takie podejście ma kilka minusów. Praca będzie mniej płatna, a
      kierownictwo może ustawić Ciebie daleko w kolejce do awansów czy
      podwyżek, ale człowiek nie wypala się po roku.
    • fripo Re: Marzenie 10.03.10, 22:08
      W pracy przynajmniej nie myśli sie o problemach, co na urlopie
      półrocznym może Ci sie niestety przytrafić.....
    • lesher Re: Marzenie 10.03.10, 22:14
      Własna działalność.
      O tym też marzę...

      Tylko że w mojej działce potrzeba min 1 mln na start sad(
      • sloncetoskanii79 Re: Marzenie 10.03.10, 22:17
        ja nie chcę żadnej działaności.
        chce odpocząć i wrócić do korporacji.
        • lesher Re: Marzenie 10.03.10, 23:01
          Po pół roku/roku odpoczynku odzwyczaisz się od korporacji...
          Ciężko będzie Ci się z powrotem wbić...

          Wiem co mówię, właśnie to mnie od kwietnia czeka ...
          • sloncetoskanii79 Re: Marzenie 11.03.10, 21:55
            Robisz sobie długie wakacje?
            Czy to raczej z przymusu?
            • lesher Re: Marzenie 11.03.10, 22:28
              Robię sobie (a raczej już prawie robiłem, do kwietnia wiele czasu nie zostało..) długie wakacje... ale w dużej mierze z przymusu smile
        • magl-owa Re: Marzenie 11.03.10, 07:11
          Słońce, doskonale Cie rozumiem smile

          2 tygodnie temu powiedziałam "pocałujcie mnie w dupe" ale z trochę innych powodów niz Twoje (chociaż jak pogrzebać to i takie by sie znalazły).
          Na początku byłam przerażona tym co zrobiłam, jak to zrobiłam, konsekwencjami dla mnie samej i dla firmy (hłe hłe hłe!). teraz mam wszystko gdzieś, bo... czuję się wolna mimo że jeszcze tu będę przychodzić jakiś czas.

          Z tym że na półroczny urlop nie mogę sobie pozwolić sad za to na przebieranie w ofertach jak najbardziej (czym jestem niesamowicie zdziwiona, bo nie spodziewałam sie zainteresowania moja osoba).

          Może zmiana pracy?
          taki mały pomysł daję?
          • sloncetoskanii79 Re: Marzenie 11.03.10, 21:57
            Magll-owa najpierw muszę skończyć rozpoczęte studia. Potem zmiana
            pracy. Tutaj mogę spokojnie studiować. jak zmienię - sama wiesz jak
            to jest na początku.
    • czarny.onyks Re: Marzenie 13.03.10, 20:44
      znam to...

      jak nie można iść na całość to warto pomyśleć o krótkim urlopie?
      przez tydzień- 2 tygodnie też można wypocząć i naładować akumulatory....

      i znaleźć coś, co na codzień będzie Ci dawać trochę radości...
      zmienić nawyki....

      nie samą pracą człowiek żyje i trzeba mieć gdzie odreagować....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka