A wczoraj tak sobie grzebałam na strychu u rodziców w poszukiwaniu czegoś, co
mus było znaleźc i... wpadły mi w ręce skarby nastolatki
Bransoletki, kolczyki, zegarki, pierścionki, stare bilety z koncertów, jakieś
artykuły wyciete z gazet i największy skarb: FILIPINKI

Zapomniałam, ze
takie cuś mam!
Zabrałam wszystko i oglądam, przeglądam, czytam, smieje się jak goopia do sera
Pamiętacie swoje skarby? Macie je jeszcze?