krolowa_potepionych 30.06.10, 01:21 a co zrobiłem/zrobiłam, żeby chciałabym/chciałbym zamieniło się w osiągnęłam/osiągnąłem to, hę? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tapatik Nie jestem zachłanny 30.06.10, 08:47 krolowa_potepionych napisała: > O pieniądze Milion peelenów mi starczy. Odpowiedz Link
bursztynula Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 08:35 zawsze słyszałam, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o dwie rzeczy... i Ty Tapi nie wiesz o jakie, no nie wierzę... Odpowiedz Link
a_day_before_tomorrow Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 08:48 No właśnie, chciałabym, nic nie robię, a potem mam pretensje do całego świata. Odpowiedz Link
fuks0 Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 10:40 Ja mam nieco inaczej: chciałbym, nic nie robię, a potem mam pretensje do samego siebie. Odpowiedz Link
robert.83 bez tematu 30.06.10, 11:22 Chciałbym być w zupełnie innym punkcie niż ten z początku roku. Jak dotąd postawiłem na możliwie 'obiektywną' ocenę tego co jest i tego czego niestety nie ma i zacząłem szukać pomocy 'na zewnątrz' - kogoś w między trenerem a psychologiem. Równocześnie starałem się wykonywać drobne ruchy w dobrym kierunku praktycznie codziennie (choć nie wierzyłem, że pomogą, że poczuję różnicę). Co się zmieniło? Przyznałem się sam przed sobą do skrywanych wad, zrozumiałem kilka spraw i w kilku innych dałem sobie trochę luzu. Te codzienne małe rzeczy zaczęły z czasem przynosić dziwnie pozytywne efekty. Życie nie wywróciło mi się do góry nogami... jeszcze, ale przynajmniej widziałem to sprzężenie pomiedzy wysiłkiem a efektami. Zamiast patrzeć w jakiś odległy punkt i marzyć o nim zacząłem patreć pod nogi i trochę (tylko trochę) lepiej czuć się z tym w którą stronę akurat idę. Eeee... to chyba trochę nie na temat wyszło, ale może się komuś przyda. Odpowiedz Link
bugelka Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 11:40 narobiłam w życiu tyle gupot a potem tyle mądrych rzeczy potem znów gupot... ... i tak w kółko. czasem jestem zła na siebie, że było tak, a nie inaczej. ALE nikt nie rodzi się wszechwiedzący i mądry; dojrzewamy z roku na rok... na przykłąd dziś: ktoś uświadomił mi, ze mam sztywny gorset myślenia, wpadmł we włąsne pułapki i ni chu chu - nie rusze dalej... HA! kto lubi słuchać krytyk? a mnie otworzyły się oczy i te klapki... I chciałabym znaleźć wyjście (zadowalające) z własnych schematów. Też chyba nie na temat Odpowiedz Link
ms_jazzify Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 12:35 chciałabym i robię... jedne rzeczy mi wychodzą, inne zupełnie nie (niestety z przewagą na te właśnie). staram się nie stać w miejscu, ale nie jest to takie łatwe. Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 16:31 Bugi, Zrucaj zaraz ten sztywny gorset i nie zmuszaj mnie, żebym ja to zrobił nie mogąc patrzeć na Twe męczarnie ! Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 16:21 Codziennie wynoszę śmiecie, a mimo to nadal do mnie nie dzwonią z tańca z gwiazdami Odpowiedz Link
aretah Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 16:28 prawdopodobnie zbyt mało tanecznym krokiem to robisz, a moze słon na ucho nadepnął i nie masz wyczucia rytmu, a moze zbyt mało sie lansujesz? przemyśl, spróbuj, daj znac, na pewno jednego smsa ode mnie masz jak w banku Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 18:05 Aretka Po takim dowodzie wiary w moje utanecznienie, nie mogę pozostawić Cię sam na sam z tyloma wątpliwościami. Garść szczegółów : Wór 60l, bez szelek. Raz, że staram się nie chodzić w życiu na łatwiznę, dwa, że ponad 2 zyle taniej. Po wyszarpaniu wora spod zlewu (na codzień gardzę brutalną przemocą, ale ta sytuacja to klasyczne : 'albo on albo ja'), zaczynam jeszcze w przedpokoju od płaczącej wierzby (głowa wtulona w ramiona drapieżnie zwieszone nad worem, lewa noga wyprężona jak struna). Tak zastygnięty, ze zmrużonymi powiekami zaczynam intonować bolero. Po 3-cim 'tum-tururum', zrywam się jak ranny łoś i z obłędem w oczach przemierzam otchłań dzielącą mnie od schodów, umilając sobie czas szpagatami w powietrzu. Jeszcze tylko nonszalanckie zarzucenie bioderkiem i już gładka tafla poręczy niesie brzoskwiniowe me ciało na spotkanie z przeznaczeniem. Staram się zawsze dopilnować odpowiedniej szybkości przy wyjściu z progu i wnet szybuję w przestworzach z worem w objęciach na kształt Julii Capuletti. Wszystko co piękne szybko się kończy, więc po chwili muszę tylko dzielnie ustać efektownego telemarka i oto jestem na ostatniej, finałowej prostej. Tu rozpościera się przede mną ocean możliwości, o ile tylko jakaś lora euro-agiede znów nie zatarasuje drogi do śmietnika. W dzisiejszym nastroju, po paru wstępnych hołubcach skłaniałbym się do potrójnego lutza z two-loopem i wrzutką wora za 3 punkty spoza strefy. Finałowy teatrzyk rąk uzależniony jest od wyniku wspomnianego rzutu. Taki szkic. Wiem, że jak mi nie dadzą Furmanki, to mi żaden Ciachopęk nie pomoże, ale miej litość i powiedz sama no co ja mogę więcej ?! Odpowiedz Link
aretah Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 19:05 Gubi Dziękuję! Dziękuję za ten piękny opis Twojego tanca. Jest on tak poetycki, ze po prostu to widzę, widzę jak płyniesz w odpowiednim kierunku, w celu ostatecznego wrzutu. Ode mnie masz pełną dziesiątkę i łzy wzruszenia... Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 19:31 Wiesz, że dla Ciebie wszystko ... PS A dałoby się wyłudzić jeszcze jednego esemana ? Odpowiedz Link
aretah Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 20:46 gyubal_wahazar napisał: > Wiesz, że dla Ciebie wszystko ... > Ano nie wiedziałam, ale teraz już wiem... i znów te łzy wzruszenia... jakoś opanowac ich nie mogę > > > > > PS A dałoby się wyłudzić jeszcze jednego esemana ? mówisz, masz w razie czego odpuszczę sobie kilka minut pogawędki z koleżankami sztuka wymaga poświęceń Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Chciałabym/chciałbym 30.06.10, 21:23 > i znów te łzy wzruszenia... jakoś opanowac ich nie mogę Nawet nie próbuj, sam płaczę jak bóbr żegnając Julię wzrokiem, gdy ląduje miękko w pojemniku > mówisz, masz Obiecuję Ciebie pierwszą obwozić Porsiakiem Odpowiedz Link