07.07.10, 20:09
panowie forumowi smile
czy kasjerki w marketach są dla was "atrakcyjną partią"?

Przyznam się bez bicia, że pytanie zrodziło się w mojej głowie po dzisiejszej
lekturce
[url=http://www.ksiazka.net.pl/index.php?id=49&tx_ttnews[tt_news]=4626]"Udręki
pewnej kasjerki"[/url]

Dziewczyna, która po studiach (Francja) nie mogła znaleźć pracy i była
zmuszona zostać "na kasie" tak, jak podczas studiów.
Oprócz kiepsko płatnej i słabo reprezentatywnej pracy jest wysmienicie
wykształcona.

Więc: czy zwracacie uwagę na kasjerki czy są dla was powietrzem?

(taka mała prowokacja)

Obserwuj wątek
    • bugelka Re: kasjerki 07.07.10, 20:10
      ups:
      www.ksiazka.net.pl/index.php?id=49&tx_ttnews[tt_news]=4626
    • one.kozie.death Re: kasjerki 07.07.10, 20:21
      kasjerki są spokowink
      z wieloma jestem po imieniu
      z niektórymi witam się na ulicy nie tylko w sklepie
      one tak samo
      w niektórych sklepach nawet nie muszę mówić co chcę
      same podają zanim do lady dojdę big_grin
      • 17lipiec1976 Re: kasjerki 07.07.10, 20:46
        no własnie, fajny temat wątku. idąc dalej: czy wykonywany przez potencjalnego
        partnera zawód, ma dla Was znaczenie?
        • one.kozie.death Re: kasjerki 07.07.10, 20:51
          chyba nie
          • 17lipiec1976 Re: kasjerki 07.07.10, 20:53
            "chyba"?
            • one.kozie.death Re: kasjerki 07.07.10, 20:58
              no z jeden odpada wink
              • 17lipiec1976 Re: kasjerki 07.07.10, 21:18
                wink
                Mortis, jaki odpada?wink
                • one.kozie.death Re: kasjerki 07.07.10, 22:20
                  ten najstarszy big_grin
        • ms_jazzify Re: kasjerki 07.07.10, 21:29
          17lipiec1976 napisała:
          idąc dalej: czy wykonywany przez potencjalnego partnera zawód, ma dla Was znaczenie?


          ma.
        • sloncetoskanii79 Re: kasjerki 07.07.10, 21:46
          oczywiście - ma.
        • fuks0 Re: kasjerki 07.07.10, 23:57
          > czy wykonywany przez potencjalną
          > partnerkę zawód, ma dla Was znaczenie?

          Ma.
          • one.kozie.death a nie wystarczy człowiekiem być ? 08.07.10, 12:52
            A co gdybym był z kamienia
            skały twardej niczym diament
            chodził na dwóch krótkich nóżkach
            i rączkami śmiesznie machał

            A co gdybym był drewniany
            drzazgi wszędzie, sieczka w głowie
            skrzypiałbym jak stare łóżko
            wraz z zapałką poszedł z dymem

            A co gdybym był z metalu
            lity mosiądz, albo ołów
            napalony na magnesy
            świecił czołem na słoneczku

            A co gdybym był śnieżynką
            lodem zimnym jak lodówka
            pewnie skończyłbym jak sopel
            wylizanym przez turystów

            A co gdybym był gumowy
            nadmuchany jak balonik
            każdy mięsień ciut sflaczały
            a z igiełką żył w oddali

            A co gdybym był z tektury
            kartonowy jak trabancik
            domem skończył dla biedaka
            lub podstawką pod doniczkę

            A co gdybym z wody powstał
            mokry w każdym litrze ciała
            pływałbym na dnie kibelka
            w czasie deszczu tańczył pogo

            Wolę jednak być człowiekiem
            z krwi i kości urodzonym
            mimo wad mieć serce ciepłe
            Kochać mamę - żyć na świecie
            Kochać mamę - żyć na świecie
            Kochać tatę - żyć na świecie
            Kochać brata - żyć na świecie
            • fuks0 Re: a nie wystarczy człowiekiem być ? 08.07.10, 22:48
              Człowiekiem jest każdy, "człowiekiem" już nie... niemniej podobno spotykaliście
              się w gronie forumowiczów słs iiii... co? Czy bycie człowiekiem wystarczyło, by
              zawiązały się podczas tego spotkania jakieś związki? Chyba nie (a na pewno nie
              wszyscy się w te pary połączyli -> gdyby tak było, to by nie przesiadywali na
              forum, tylko zajęli się sobą), a w każdym razie nic mi nie wiadomo o tym.
              Odpowiedź może być tylko jedyna: nie, bycie człowiekiem nie wystarcza.
        • tapatik Re: kasjerki 08.07.10, 14:44
          17lipiec1976 napisała:

          > no własnie, fajny temat wątku. idąc dalej: czy wykonywany przez potencjalnego
          > partnera zawód, ma dla Was znaczenie?

          O ile nie jest związana z "przemysłem erotycznym" to mi zwisa.
    • fripo To ja odpowiem pytaniem 07.07.10, 20:58
      a czy dla Ciebie panowie od łopaty sa atrakcyjna partią??
      Ps. Jest również opcja , że kasjerka studiuje zaocznie i ta praca
      jest tylko tymczasowa. Nie wolno nikogo skreślać.
      • mi-l-ja Re: To ja odpowiem pytaniem 07.07.10, 21:56
        jest również opcja, że kasjerka nie studiuje zaocznie, tylko tak po
        prostu ułożyło się jej życie

        nie wiem, skąd opinia, że kasjerki to typowy przykład tzw. nizin
        społecznych, kobiety zbyt mało inteligente, żeby mogły sobie znaleźć
        inną pracę itp.

        trochę więcej pokory wobec życia i szacunku dla drugiego człowieka...
    • 7stefan7 Re: kasjerki 07.07.10, 21:57
      dzisiaj kasjerka wydając mi z grubszej waluty powiedziała że
      wyskubię jej wszystkie drobne.
      odpowiedziałem że wyskubałbym chetnie zupełnie coś innego, ale z
      braku laku moga być drobne. Ona się cała zaczerwieniła - ciekawe
      dlaczego smile
      • mi-l-ja Re: kasjerki 07.07.10, 22:05
        ja bym na Twoim miejscu nie chciała wiedzieć, co tak naprawdę myśli
        o takich dowcipnych komentarzach tongue_out
        • 7stefan7 Re: kasjerki 07.07.10, 22:13
          to było całkiem dobrze wkomponowane w całą wypowiedź i raczej nie
          wulgarne - a sama Pani całkiem całkiem smile
    • uny Re: kasjerki 07.07.10, 22:25
      pewnie że zwracam uwagę. Toż to kobieta jest, czasami całkiem
      całkiem. Czasem sobie z tymi paniami pogadam (pozawracam im głowe).
      • one.kozie.death Re: kasjerki 07.07.10, 22:27
        no i wychodzi szydło z worka wink
    • a.g.l.a.j.a.a.a Re: kasjerki 07.07.10, 23:24
      Kiedyś miałam taką sygnaturkę... nie pamiętam a nie chce mi się i nie umiem szukać... coś takiego: "pierdolę, choćbym miała spędzić życie na kasie w tej zasranej biedronce żyć będę"
      sens i wydźwięk jaki był taki był, nieważne...
      najśmieszniejsze jest to, że podobno nie jestem głupia, podobno mądrzejsza i zdolniejsza niż inni, pracowałam w róznych miejscach, w takich które pozwalały mi "urosnąć" w oczach mojej leśnej społeczności gównie, ale nie tylko... i gdybym miała jutro (i to nie tylko hipotetycznie) iść do pracy do jakiejś fabryki albo biedronki to w dupie mam prestiż czy co tam, idę bo chcę.
      I powiem Wam, tym którzy oceniają ludzi po miejscu pracy, wykonywanym zawodzie, że lepszych, wartościowszych i o zgrozo lepiej wykształconych(!) ludzi poznałam pracując właśnie w takim miejscu "niegodnym" magistrów czy młodych doktorantów. hahahahasmile i oni tez w dupie mieli to czy sa atrakcyjną partią dla jakiejś "dziumdzi" albo innego nadętego bufona...

      aaa... no i nie czytałam całego wątku oczywiście, bo mi się nie cewink

      /no to się wypisałam za cały lipiec, mogę się odmeldowaćsmile/
      • robert.83 Re: kasjerki 07.07.10, 23:38

        Skłamałbym, gdybym powiedział, że konkretne zawody mi się nie kojarzą z
        konkretnymi typami ludzi. Kojarzą się.

        Pani zza kasy mniej kojarzy się z intelektualistką niż pani adwokat np. Facet na
        zamiatający ulice nie wydaje się tak zaradny życiowo jak nienagannie ubrany
        koleżka w dobrym wózku.
        To stereotypy, ale w stereotypach jest ziarno prawdy.

        O ile można tak sobie wstępnie szufladkować ludzi to:
        1. NIE WOLNO trzymać się tego kurczowo, kiedy już kogoś poznamy
        2. Nie ma to nic wspólnego z dobrocią i szlachetnością danej osoby.

        Wykształcenie i kasa ma się nijak do jakości człowieka, do jego serdeczności
        itp. Mało tego, wśród "poszukiwanych zawodów" jest wielu zadufanych egoistów,
        pustych i wężowatych ludzi patrzących na innych z góry.

        Kobiety patrzą na zawód, to wiemsmile. Trudno... skoro tak musi być, niech będzie.
        Ja patrzę na wygląd (w jakimś sensie), więc jakaś tam sprawiedliwość jestsmile.
    • krolowa_potepionych Re: kasjerki 07.07.10, 23:39
      Lubie pracę sprzedawczyni. Gdybym miała pracować do emeryturki na takim
      stanowisku, nie płakałabym z rozpaczy. Czasem panowie zajrzą w dekolt albo coś
      zagadają... ale raczej nie kręcą mnie ich teksty.
      • uny Re: kasjerki 08.07.10, 12:58
        buuu. kasjerki w moim carrefourze są szczelnie okutane, nie ma mowy o zaglądaniu w dekolt.
        zmieniam market! (królowo gdzie pracujesz?)
        • krolowa_potepionych Re: kasjerki 08.07.10, 13:04
          Hehehe co to znaczy okutane?wink
          • uny Re: kasjerki 08.07.10, 13:07
            innymi słowy -szczelnie obudowane . a generalnie sprowadza się to do polaru zapiętego pod szyje (klimatyzacja dosyć wydajna tam jest)
            • krolowa_potepionych Re: kasjerki 08.07.10, 23:47
              Heheheh, nie, nie, ja nie w takim markeciesmile Nie dałabym rady w golfie w środku
              upalnego sezonu nad morzem, w życiusmile
          • one.kozie.death Re: kasjerki 08.07.10, 13:11
            tak na szybko to wszystkie w golfach wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka