sloncetoskanii79
24.07.10, 19:03
Czy to, że muszę w życiu cofnąć się o krok w tył, może być szansą? Czy
może jednak każdy "krok w tył" to porażka? Chyba jestem w punkcie, w
jakim byłam 6 lat temu. Na pewno mądrzejsza, bardziej doświadczona, ale
jednak wracam do punktu wyjścia. Nie do końca z własnej winy. Zbieg
okoliczności, "znalazłam sie w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym
czasie"
Może gdybym miała dwadzieścia parę lat wówczas taki zwrot w życiu nie
byłby taką tragedią. A w moim wieku?
Nie wiem jak sie podnieść...