Naszło mnie żeby założyć wątek o gotowaniu.
Sensu stricto, nie
sensu largo, jakby się kto pytał, to gotowanie.
A nawet na samo gotowanie mnię naszło...
Ale liczę się z tym, że najdalej w 3. poście ktoś zboczy z tematu, bo zboków z netu jest tu nas pod dostatkiem

.