Dodaj do ulubionych

poważne pytanie

22.09.10, 08:48
Trochę się boję zadawać poważnego pytania, bo wszyscy zawsze jesteście żartobliwi, a na dodatek przeczytałam sobie Wasze zmartwienia dotyczące odsłaniania się, ale zadam, bo - przez zatkaną torbę nie mogłam wczoraj zasnąć i myślałam za dużo - mnie to trochę męczy.
Jak myślicie, dlaczego jesteście samotni? Czy ta wasza samotność jest stała, czy np. ostatnio rozstaliście się z długoletnimi partnerami?
Napiszecie czy odmawiacie w ogóle rozmów na takie łzawe pytania?
Obserwuj wątek
    • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 08:53
      dobre pytanie.
      no dalej robaczki spowiadać sie!
    • ane-tal Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:04
      Jestem sama bo taki jest mój wybór w tej chwili.
      Jestem sama bo ktoś mnie zranił i po prostu się boję.
      Jestem sama bo ciągle mam wrażenie że "faceci to świnie" ( oprócz naszych Forumkowych Panów - stan na dziś smile )
      Jestem sama bo faceci nie lubią takiego typu kobiet jak ja ( poważnie do pewnych spraw podchodzę)
      Jestem sama bo nie wiem czy chce w życiu znowu coś poświęcić ( wiem, że ludzie tu nie lubią takiego określenia, ale ja nadal będę twierdzić że coś jednak trzeba poświęcić )
      Jestem sama bo strzała Amora mnie jeszcze nie dopadła smile
      Jestem sama bo.. może jestem już „wiekowa” smile
      • aretah Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:30
        ane-tal napisała:

        > Jestem sama bo taki jest mój wybór w tej chwili.

        > Jestem sama bo ktoś mnie zranił i po prostu się boję.

        podczepiam się pod to

        > Jestem sama bo ciągle mam wrażenie że "faceci to świnie" ( oprócz naszych Forumkowych Panów - stan na dziś smile )

        niestety też tak myślę

        > Jestem sama bo faceci nie lubią takiego typu kobiet jak ja ( poważnie do pewnych spraw podchodzę)

        taaaaa, też tak mam, tyle, ze bez tego co w nawiasie

        > Jestem sama bo nie wiem czy chce w życiu znowu coś poświęcić ( wiem, że ludzie tu nie lubią takiego określenia, ale ja nadal będę twierdzić że coś jednak trzeba poświęcić )

        ze strachu przed innym, nowym
        z lenistwa
        z egoizmu


        > Jestem sama bo strzała Amora mnie jeszcze nie dopadła smile

        dopadła, dopadła, ale tylko mnie, no i zabolało

        > Jestem sama bo.. może jestem już „wiekowa” smile

        heheheheh, wiecznie i coraz bardziej wiekowa
        • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:35
          noż babcie wiekowe się znalazły -cholera jasna
          • aretah Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:02
            jak to się mówi?

            posunięta w latach? wink
    • post_mortem.666 Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:18
      nie gram w samotność ver. 1.0.0
      raczej w ver. 1.2.1
      ale przydałby się crack na życie ver. 1.3.1 wink
      • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:22
        ty uważaj lepiej cracki bardzo często są zawirusowane. jak ci ktoś trojana zapoda to się chłopie nie pozbierasz.
        • post_mortem.666 Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:57
          po ostatni trojanie
          mam mocniejszą ochronę antivir wink
          • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:59
            hehe -proponuje często update-ować antywira
    • bursztynula Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:25
      sama - bo się rozstałam, prawie rok temu, chociaż czasem mam wrażenie, że dużo dłużej... (jedna kota na stałe w domu się nie liczy, tak??wink)
      a samotna - chyba nie bardziej niż rok temu, może inaczej, świadomiej, więc może i mniej smile
    • karolina33331 Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:39
      Ponad dwa lata temu zostałam sama po 16 latach małżeństwa, bo exio związał się z naszą wspólną koleżanką. Jestem sama, bo jak na razie nie znalazłam nikogo kto chciałby się ze mną związać. Dobiegam czterdziechy, mam dwie córki, ale wcale nie uważam się za straconą smile Myslę, że predzej czy póxniej poznam jakiegoś wartościowego faceta, a nawet jeśli nie, to nie zamierzam nad sobą płakać smile Życie jest piękne, każdego dnia na swej drodze spotykam życzliwych mi ludzi i tego się trzymam smile
    • a-g-l-a-j-a Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:39
      Okradnę Anetę...

      Jestem sama bo.. jestem już "wiekowa" (w tej mojej "samotności" wiekowa, bo jak ten stan trwa długo, od zawsze, to już człowiek nie widzi siebie przy kimś, naturalna staje się samotność, nie bycie w "związku" czy z ludźmi w jakichś bliższych relacjach i z dużą liczą ludzi w jakichkolwiek bliższych relacjach... mimo tego, iż czasami takiej bliskości ktoś bardzo potrzebuje)

      Jestem sama bo faceci nie lubią takiego typu kobiet jak ja (nie poważne podejście do spraw tu jest kluczowe, moje braki inne są...)

      Jestem sama... bo wybrakowana jestem, takie coś w nieciekawej szarej papierowej torebce, otwierasz ją i zaglądasz do środka, bo niby wnętrze tez ważne, a tam w środku też nic ciekawego... takiego "towaru" z półki to nawet w promocji nie opchną...

      Jestem sama... bo nikt mnie nie chce, ooo(!)
      • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:12
        bla bla bla, bla bla bla i bla bla bla....
        sie zmęczyłem i wiecej nie napisze.
        i dodam jeszcze tak a propos "torebki z okruszkami" ja najbardziej lubiłem okruszki. tongue_out
    • pomysl_na_nick Re: poważne pytanie 22.09.10, 09:57
      Nigdy nie byłam w zwiazku, co moze brzmi dziwnie jak na ponad 30 lat zycia, ale nigdy nie usłyszałam od zadnego mezczyzny: "Chce z Toba byc". I pewnie ja jestem tego przyczyna. Jestem introwertyczka, takim troche jezem, ciezko mi sie otwierac przed ludzmi, nawet znajomych mam mało, 3 lata temu przeprowadzilam sie z mojego małego miasta do duzego i mimo prob poznawania nowych ludzi nie mam tutaj zadnych bliskich znajomych. Teraz znajoma z pracy poznała mnie z pewnym mezczyzna. On po miesiacu znajomosci mowi ze mnie kocha, ze chce ze mna byc. A ja...tego nie czuje, nie tesknie. Bardzo mi pochlebia to jego zainteresowanie, przyznaje szczerze ze boje sie ze trace jakas szanse odrzucając to uczucie, ale jednoczesnie nie chce byc z kims, tylko po to by nie byc samotna.
    • lupus76 Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:03
      Ja nie jestem sam, ani samotny, ale... co masz na myśli pisząc o zatkanej torbie, która spać nie daje?
      Bardzo intrygujące.
      • nula8 Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:16
        Błąd to był, wcale nie intrygujące niestety smile.
        Trąbę mam zatkaną, trąbę. Katar straszliwy.
        • lupus76 Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:26
          Nooooo. Nosek znaczy się. Bo torba zgoła odmiennie się kojarzy smile
    • very.martini Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:04
      Bo jestem za leniwa, żeby sobie kogoś poszukać.
      Bo jestem za leniwa, żeby zmieniać swoje wieloletnie przyzwyczajenia.
      Bo nie chcę, żeby ktoś wchodził w mój świat i dziwił się moim wieloletnim przyzwyczajeniom - one wcale nie są dziwnebig_grin

      16%VOL
      22%VAT
    • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:10
      Jestem sam bo jestem brzydki i niski.
      Muszę być sam bo kiedyś popełnie samobójstwo i nie mam zamiaru nikogo z tym zostawiać.
      • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:13
        kolejne bla bla bla...
        • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:19
          nie bla bla tylko prawda:0 i nie żadna gówno prawda niestetysad
          • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:22
            tak tak, albo dobra dobra
            • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:24
              Uny no co ja poradzę , że żadna mnie nie chciała?? A prób miałem, że hoho i jesze raz hoho
              • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:36
                i to powoduje że uważasz się za brzydkiego i niskiego?
                chłopie tamte baby to złe kobiety były (że użyje słów klasyka)
                każdy kiedyś tam odniósł porażkę na tym polu, ja też.
                • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:39
                  Kierowniku to wcale nie były złe kobiety, szczere po prostu. Czy to, że nie pociągałem je fizycznie czyni je automatycznie beeee??
                  • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:40
                    a tego nie powiedziałem. odniosłem sie raczej do faktu że Ciebie nie chciały big_grin
                    • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:45
                      wiem, że dla Ciebie to smieszne. Tyle tylko, że dla mnie już jakby troszeczkę mniej.......Czasem myśł, że wolałbym być smiertelnie chory przynajmniej mia łbym jakies współczucie, a tak gdzie kurwa mać ide to wszyscy się gsapia jak na kosmite. I weź tak se żyj 27 lat.
                • bursztynula Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:46
                  Unyś nie ma na świecie, aż tylu złych kobiet...
                  obstawiam, że Fri jest tak monotematycznie marudny... czyżbyś nie zauważył... że i anioł z nim nie wytrzyma...
                  • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:47
                    to też big_grin
                    • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:51
                      Uny wiesz co?? zonk.
                  • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:50
                    A wcale nieprawda jeśli to randka to nie mówię o wyglądzie, bo widać moja brzydotebig_grin Zawsze śmieeszy mnie jak dziewdzyna nie wie jak wykombinowac jak uciec. Zreszzta pisze na sympatii wszystko ok rozmowa sie klei i nagle pytanko: a czemui nie masz foty?? to co mam odpowiedzieć?? mam skłamać, że wyglądam jak człowiek??
                    Ale Ty i tak wiesz swoj prawda??
                    • aretah Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:56
                      fripo napisał:

                      > Ale Ty i tak wiesz swoj prawda??

                      podobnie jak TY i dyskusja z Tobą nie ma sensu

                      fripens, wszyscy wiedzą ześ brzydki i niski i w ogóle do niczego
                      spróbuj więc nie powielać swoich wątków, wymyśl coś innego
                      skoro jesteś ogólnie rzecz biorąc cały ble
                      to chociaż bądź oryginalny smile
                      • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:57
                        Mam w planach lto do Japonii w przyszłym roku;d
    • nula8 Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:24
      Ja jestem nałogowo sama. Nigdy nie byłam z nikim "związana". A cały czas mi się wydaję, że chcę i się nawet staram (jak na mnie, bo jak na standardy innych kobiet znajomych, to się nie staram). Myślałam i nadal mam trochę taki pierwszy, użalający się nad sobą, odruch, że to dlatego, że jestem brzydka, gruba, nieciekawa, zbyt samodzielna, zbyt nudna, zbyt sztywna itp. No, ale trochę już żyję, rozglądam się po świecie, chudnę, ładnieję itp. I widzę, że tworzą szczęśliwe związki (krótko lub długotrwałe, o to mniejsza) kobiety brzydsze, grubsze, mniej ciekawe, bardziej upierdliwe itp. No więc aktualnie mam trzy wersje odpowiedzi na pytanie, dlaczego jestem samotna:
      1. mam za duże wymagania (ale wątpię, bo ja wymagam niewiele) - tak mi wszyscy znajomi mówią,
      2. mam jakiś problem z otwieraniem się na ludzi i okazywaniem uczuć (a nawet ich odczuwaniem...),
      3. podświadomie chcę być sama.
      Martwię się trochę tym wszystkim...
      • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:28
        Brzydota to problem nie do obejścia...........Możesz starać sie ponad miare a i tak jakiś przystojniak wystarczy, że jest.
        Pojebane jak paczka gwoździ ale tak na tym świecie to poukładalismy sami.
        • nula8 Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:34
          Ale ja nie jestem brzydka smile.
          Nie jestem nawet przeciętna. Sama o sobie myślałam długo, że jestem brzydka, ale wiele dowodów temu przeczy. Jestem niewysoka i noszę rozmiar 42, stąd narzekania, że jestem gruba, ale obiektywnie wcale gruba nie jestem, a na nazistach wymagających od kobiety rozmiaru 36 nie tylko mi nie zależy, ale nawet z radością ich unikam smile
          Poza tym brzydota nie jest żadnym wytłumaczeniem. Znam parę brzydkich, szczęśliwych w związkach osób, więc można i tak.
          • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:37
            Ja o sobie pisałem jizastongue_out
            Ale niekażdy brzydal potrafi zaakceptowac samego siebie, więc jak można stworzyć udany związek nienawidząc samego siebie??
            • nula8 Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:48
              Niewiele wiem o Tobie, w szczególności nie mam pojęcia, jak wyglądasz, prawda...
              Ale na podstawie Twoich postów raczej obstawiałabym, że Twój wygląd nie ma dużego znaczenia. Czy w realu udajesz twardziela, czy też masz generalnie za złe losowi i ludziom?
              • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:53
                W realu nie mam nikogo, jestem sam absolutni samsmile A w pracy faceci plus dwie wiekowe panie. I nikogo akurat nie obchodzi moja brzydota.
                • nula8 Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:21
                  Słuchaj, a nie powinieneś zacząć od znalezienia przyjaciół? Takich realnych przyjaciół, z którymi można się wybrać na kręgle, pogadać, upić się. Świetnym pomysłem są spływy kajakowe, we Wrocławiu to bardzo prężne środowisko i kilka moich koleżanek tam sobie znalazło mężów. Jakieś towarzystwa astronomiczne, przecież jest coś, czym się interesujesz poza własną urodą. Przyjaciele pomagają w budowaniu samooceny smile
                  Nie wierzę, że jesteś taki brzydki, jak się tu ciągle użalasz. Jesteś jakiś zdeformowany? Masz problemy z nadmiernym łojotokiem? O co chodzi? Rozejrzyj się dookoła. Czy wszyscy w miarę pogodni ludzie wokół Ciebie są piękni???
                  • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:26
                    Były studai byli koledzy, po wszystko sie rozpadło, tyle tylko, że on maja kogoś a ja zostałem sam. ale tu nawet nie chodzi o moje zycie solisty, ja nie moge poradzić sobie z najwiekszym krytykantem mnie: czyli samym sobą. Psychologa zaliczyłem i nic, do psychiatry nie mam zamiru bo i po co?? faszerowac się prochami??
                    • nula8 Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:57
                      Zająć się czymś raczej, chociaż farmakologia nie jest zła smile. Ja tam nie wierzę w psychologów. Wierzę w sublimację. Znajdź sobie jakieś hobby, nawet na siłę, potem Cię wciągnie.
                      Potrzebujesz dystansu.
                      Z różnych nastoletnich lektur dla dziewczynek zostało mi też przekonanie, że z kompleksami i zbyt poważnym stosunkiem do siebie oraz egocentryzmem, to się walczy, działając na rzecz innych. Wolontariat. Pomaganie biednym, starym, dzieciom z rodzin patologicznych, zwierzętom itp. Jak się skupiasz na innych, sam sobie przestajesz się wydawać taki ważny. A przy okazji jest to fajne miejsce do poznawania dziewczyn, a dziewczyny lubią społeczników (niektóre, np. ja lubię).
                      • very.martini Re: poważne pytanie 22.09.10, 13:50
                        Heh, ja po mojej pierwszej pani psycholog też przestałam wierzyć w psychologów (po dwóch wizytach, choć miałam namacalny dowód, że moja choroba ma podłoże psychosomatyczne), a teraz po paru latach przeprosiłam się z psychoterapią, znalazłam sobie pana terapeutę i nie żałuję.

                        16%VOL
                        22%VAT
          • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:37
            e tam. ja przepadałem kiedyś za jednym takim rozmiarem 42 -super był.
            • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:41
              Uny fi 42 to niezła maczuga nawiasem piszącsmile
    • bugelka Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:53
      ja jestem sama bo nie szukam i nie daję sie odszukać (to drugie zwłaszcza jest przewlekłe, niestety)
      Poza tym mam obecnie bardziej istotne sprawy na głowie, gdzie samotność to przy tym pestka...
      Aha, i gruba też jestem uncertain
      • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:56
        Jeśli
        Ci przeszkadza, że jesteś gruba to schudnij. Ja zrzuciłme w ciągu roku 25 kg więc problem to nie jest.
      • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 10:56
        znaczy sie masz 5kg nadwagi big_grin
        • bugelka Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:12
          uprzejmie nie zaprzeczę i nie poprawię tongue_out
          • fripo Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:15
            Ja tam nigdy nie miałem nic przeciwko kobiecym kształtom;d
            • post_mortem.666 Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:20
              trzeba było się nie odchudzać
              więcej piwa to i cycek by urósł
              i kształty w gorsecie byś poustawiał
              • 17lipiec1976 Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:31

                jestem sama, bo po 10 latach,pewnego dnia usłyszałam słowa: już Cię nie kocham. Zostałam porzucona, zostawiona. Jak zwał tak zwał. Niebawem miną 2 lata mojej samotności.
                kurde, podobam sie facetom, ale...
                jest parę "ale" sad
                jestem sama, bo.... dalej nie wiem, nie wiem co dalej, bo może nie spotkałam jeszcze tego Kogoś, a może spotkałam, ale się boję...
                • uny Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:47
                  trzeba brać bo inaczej inni wezmą za ciebie...
                  • 17lipiec1976 Re: poważne pytanie 22.09.10, 11:51
                    hheeheh, masz rację Unywink
                    wezmę sobie Twoja radę do sercawink
                    • mloda2007 Re: poważne pytanie 22.09.10, 12:18
                      Jestem sama bo..... tak w tej chwili ułożyło się w moim życiu. Nie traktuję siebie w kategoriach ładna/brzydka, szczupła/gruba bo co mi po tym ? Dla jednego faceta jestem atrakcyjna a dla drugiego nie. Ważne,abym ja sama czuła się ze sobą dobrze. A wymagania ? One chyba zmieniają się z wiekiem. Ja nie uważam,abym miała wygórowane,ale ok może dla kogoś takie będą smile A co do przyzwyczajeń.... To każdy ma swoje i nic na to nie poradzimy. Jak znajdzie się właściwa osoba, to i przyzywczajenia mogą się zmienić smile Wiem jedno, wyjściem z sytuacji nie jest umartwianie się nad sobą,ale branie z życia tego co akurat nam daje. A na uczucie trzeba czekać wytrwale i już smile Lepiej ,aby przyszło w momencie kiedy jesteśmy gotowi niż kiedy mielibyśmy je odrzucić, bo mamy wątpliwości.
    • timiy2 Re: poważne pytanie 22.09.10, 12:24
      w moim przypadku to proste, od zawsze sam i prawdopodobnie tak zostanie... uncertain
    • kawamija Re: poważne pytanie 22.09.10, 12:43

      hmm.....czym jestem starsza, tym bardziej staram się patrzeć na życie prościej ...........

      a więc...........jestem sama, bo nikt nie chce ze mną być............oczywiście biorąc pod uwagę facetów z którymi ja bym chciała być................dłużej i dalej, i częściej.......a może na zawsze wink....a dziś wiele sytuacji jest już dla mnie przewidywalnych, widzę więcej niż 12 czy 13 lat temu.......i myślę, że jak odnajdę kogoś z kim gadam szczerze, otwartym tekstem i bez ściemy..............to będzie dobrze i już.
      • jazz_ify Re: poważne pytanie 22.09.10, 16:47
        jestem sama bo chyba jestem brzydka,a może i głupia nawet. na pewno przezroczysta dla facetów i nieinteresująca. poza tym leniwa i mam osobowość unikająca (nie wiąże się to z nieśmiałością, a zmęczeniem ludźmi. poza tym jestem domatorem). z wiekiem też dziwaczeje i nie potrafię już iść na kompromis. nie wiem.
        ładna pogoda.
        • john_lennon Re: poważne pytanie 22.09.10, 18:44
          fripo napisał:
          Jestem sam bo jestem brzydki i niski.
          Muszę być sam bo kiedyś popełnie samobójstwo i nie mam zamiaru nikogo z tym zostawiać.


          _________________________________________________________________________________________________________________
          Głowa do góry Fripo, nie zamartwiaj się. Nie jesteś sam w takiej sytuacji, mnóstwo wartościowych facetów jest wykluczanych przez kobiety.
          Znajdź przyjaciół, którzy będą doceniać cię takim, jakim jesteś, znajdź w sobie coś, w czym jesteś dobry i rozwijaj to do perfekcji. Doceniaj siebie. Zadbaj o swoją samoocenę zniszczoną przez ciągłe odrzucanie przez kobiety, zacznij zarabiać spore pieniądze, a wtedy same zaczną się kręcić wokół ciebie. W oczach kobiet wszelkie "wady" nikną przy takim mocnym "argumencie" jak kasa.

          Pociesz się tym, że kobieca strategia masowego pchania się do małej w końcu grupki "idealnych facetów" oraz ich dowartościowywanie przez chętne okazywanie wdzięków skończy się dla kobiet przykro. Wychowają sobie egoistycznych łajdaków, którym "najlepsze przyjaciółki" będą wmawiać, że zasługują na coś lepszego niż stara żona/dziewczyna, na coś młodszego, atrakcyjniejszego. Kobiety będą przez nich rzucane, zdradzane, zostawiane w ciąży na lodzie, wymieniane na nowszy model. Nic im nie wyjdzie z ich celu, którym jest stabilny i bezpieczny związek.
    • tygrysgreen Re: poważne pytanie 23.09.10, 09:49
      jestem sama bo od lat nie poznałam faceta z którym chciałabym być razem. albo mam zbyt duże wymagania, albo mam pecha i poznaję samych nieciekawych facetów. a jak już jakiś mi się naprawdę spodoba, to jest dla mnie niedostępny.
      a naprawdę, żeby był związek to musi zaiskrzyć, i to porządnie, z obu stron. dlatego mam paru fajnych kolegów, z którymi mogę pogadać, napić się piwa czy pooglądać film i nic poza tym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka