Dodaj do ulubionych

Uroda przeszkodą czy zaletą?

12.10.10, 02:10
Przejrzałem sobie trochę forum ostatnio i doszedłem do wniosku, że uroda niektórym paniom blokuje odwagę otwarcia się na płeć brzydszą. Facet owszem jest taki, że jak zobaczy ładną kobietę, to drży w głębi przed nią. Z reguły ładne kobiety onieśmielają facetów, tamci zapominają języka w gębie a kobiety oczekują stanowczości w męskim działaniu i kółko zamyka się. Zna ktoś rozwiązanie tego galimatiasu? Jestem nie obeznany w działaniach psychologicznych, więc nie mogę nikomu nic poradzić a bardzo chciałbym.
Przypomniałem sobie, że większość ludzi patrzy na wygląd zewnętrzny i na tej podstawie oceniają człowieka. Tylko co powie nam wygląd? Dowiemy się czy szanuje innych ludzi? Na pewno nie, tylko patrząc na daną osobę. Byłem kiedyś z kobietą, która tragicznie malowała się, aż niekiedy wstyd było jechać z nią tramwajem. Mimo wszystko byłem szczęśliwy, że jest przy mnie. Otóż dawała mi ogromne wsparcie w życiu prywatnym.
Ładne kobiety i te mniej ładne, czują się samotne, nieszczęśliwe i zamykają się w sobie. Też kiedyś zamykałem się w sobie i byłem przez dłuższy czas sam, pomijając drobne znajomości z koleżankami. Nie miałem partnerki, ponieważ nie pokazywałem ludziom, że jestem otwarty na współżycie. Chodziłem przybity ciągle, patrzyłem tylko pod swoje nogi, nie zerkałem na kobiety, na ulicy.
Uroda może być atutem a jednocześnie wielką kulą u nogi. Wiem, że jest książka jak walczyć z własną urodą podczas kontaktów międzyludzkich. Mnie brak czasu na czytanie takich poradników, inni może znajdą chęci do poszukania tego w sieci.
Mimo tych pierdół, które napisałem na górze a powinienem już spać, ciągle nie mogę zrozumieć czemu atrakcyjne kobiety piszą, że są same, że nikt ich nie kocha i nie potrzebuje.
Co powie facet kiedy zobaczy ładną kobietę na ulicy? Będzie próbować poderwać ją? Powie, że pewnie jest kasiara i materialistka. Najlepsza linia obrony przed własnym tchórzostwem.
Obserwuj wątek
    • post_mortem.666 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 07:07
      kruz7 napisał:

      Facet owszem jest taki
      > , że jak zobaczy ładną kobietę, to drży w głębi przed nią.

      dramatyzujesz wink

      > Co powie facet kiedy zobaczy ładną kobietę na ulicy? Będzie próbować poderwać j
      > ą? Powie, że pewnie jest kasiara i materialistka. Najlepsza linia obrony przed
      > własnym tchórzostwem.

      zwalcz tchórzostwo a jaka jest kobieta to i tak dopiero w praniu wyjdzie
    • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 07:45
      Bo ładne kobiety szukaają przystojnych faetów. Znają swoją wartość i dlatego mogą czekać i przebierać i nikt im nie zarzuci, że są same bo nikt ich nie chce.
      Nie wierzę w miłość brzydal+pięknośc i brzydula+przystojniak, no chyba, że ktoś chce wychowywać dzieci listonoszabig_grin
    • a-g-l-a-j-a Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:12
      "ciągle nie mogę zrozumieć czemu atrakcyjne kobiety piszą, że są same, że nikt ich nie kocha i nie potrzebuje."

      Polecę Fripkiem, odnośnie brzydoty (własnej bądź urojonej, wszystko jedno),a co mi tam...

      Atrakcyjne nie mogą być same, bo to dziwne(?) chore(?) niewytłumaczalne zjawisko(?) a brzydkie luz... bo oczywiste, ze nikt ich nie chce ze względu na brzydotę?
      Na forum "faceci" narzekają na brak urody i to ich podobno dyskwalifikuje w oczach kobiet... moim zdaniem nie jest tak... brzydki facet może sie podobać, podoba się... ale brzydka kobieta(?) toż to tragediawink

      Brzydkie nie zasługują na odrobinę ciepła(?) Na bycie, kochanie, okruszyny szczęścia(?)

      Wiem, ze zapędzam się w inną stronę niż tekst powyższy miał mnie skierować, ale jak słyszę teksty, ze jakiejś kobiecie się coś nie udało, mąż ją zostawił, pracę straciła, urodziła chore dziecko i słyszę jak ludzie bolejąc nad jej nieszczęsciem (faktycznym, nad którym i ja boleję) dodają "a taka ładna dziewczyna". Chorera nooo(!) a jakby to samo przytrafiło sie brzydkiej to nie byłoby takiego nieszczęscia, bo brzydka(?)

      /właściwie nie wiem co chciałam napisać... nie wyspałam się.../
      • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:26
        W sumie to prawde napisałaś pomimo tego niewyspania. Po co się próbowac oszukac ?? brzydale mieli mają i będą mieli przejebane.
        • a-g-l-a-j-a Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:32
          Nie do końca jest tak jak piszesz...
          ale... nie mam siły dyskutować... i nie chce mi się, bo Ciebie nie przekonam, Wyimaginowany Brzydaluwink
          • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:39
            niestety chyba jestsad
            Ale wiesz co ?? zaczynam to olewaćsmile
    • czarny.onyks Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:17
      Dobrze, że nie mam takich problemów z urodą i blokowaniemwink

      ale czy problem tkwi w urodzie lub jej braku??
      nie wiem....są piękni wewnętrznie i równocześnie atrakcyjni dla innych
      są osoby atrakcyjne powierzchownie a równocześnie bez partnera i nie z powodu blokady....

      to kwestia świadomości, pewności siebie, umiejętności rozmowy, pójścia na kompromis, podejścia do pewnych spraw...i szczęścia w spotkaniu na swej drodze życia odpowiedniego człowieka...itd....

      ps. hmmmm......otwarty na współżycie....a jak to się pokazuje?tongue_out
      • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:25
        Skoro git to czemu tylu brzydali jest samotnych?? I jak wtedy ludzie reaguja na ich samotność-stwierdzeniem "taki brzydki/brzydka i pewnie dlatego sam/sama
        A ja Tobie zazdroszcze, że umiesz swoje niedoskonałośći zaakceptować, choć może to kwestia wieku.
        • czarny.onyks Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:31
          ale co...ma płakać? rozczulać się na każdym kroku?
          tracić czas na coś czego nie zmienię?

          tylu brzydali jest samotnych bo nie potrafią udowodnić, że w środku są interesującymi ludźmi, wspaniałymi słuchaczami, kimś na kim można polegać w trudnych chwilach...
          uroda przemija, a charakter pozostaje....
          i z powodu tego charakteru słychać tupot uciekających nóżek....

          wypominaj dalej kobietom wiek...
          • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:36
            Oj nie przemija nie przemijasmile
            A zmienić można dużo, nawet nie wiesz ilesmile
    • robert.83 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:30

      Są różne rodzaje wizualnej atrakcyjności. Są piękne kobiety w sensie katalogowym - takie jak z okładek, i są kobiety piękne na swój konkretny sposób. I te drugie właśnie kręcą mnie bardziejsmile.
      Daleki jestem od tego, żeby wciskać komukolwiek, że nie patrzę na wygląd (w końcu patrzę), nie o to chodzi.

      Więc faktycznie, może klasyczna modelkowa uroda przeszkadza kobietom? Mi się od razu wydaje, że taka dziunia jest pusta i... powiedzmy, że na wstępie podchodzę z rezerwą do jej umiejętności intelektualnychsmile. W końcu pewnie idzie przez życie nie musząc wykształcać skomplikowanego modelu osobowości, skoro już jest "modelem". Taki stereotyp.

      A druga sprawa to to, że pewnie ma zajebiste wymagania zasilane codziennym wchodzeniem w tyłek przez wszystkich kolesi w otoczeniu. Mam założyć, że jest głucha na to co mówią? Że to nie ma na nią żadnego wpływu? Hmmm... no way.
      • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:41
        Napisz z czystym sumieniem, że nigdy nie właziłeś w tyłek żadnej piękności a będziesz moim idolemsmile
        • robert.83 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:52

          Nigdy to mocne słowo. Jestem pragmatykiem, nie mówię, że nie dałbym się zmanipulować itp... ale cena za takie trzymanie mnie na smyczy może być dla takiej pani nie do zapłaceniasmile.

          Za stary jestem na bajery - byłem, widziałem, wystarczy mi.
          • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 08:58
            Dyplomatabig_grin
            Nie będziesz moim idolemtongue_out
            • robert.83 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 09:55
              fripo napisał:

              > Dyplomatabig_grin

              Jak zawszesmile.
              • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 09:57
                I to jest Twoja wada, niewiadomo co sie po Tobie można spodziewaćsad
                • robert.83 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 12:51

                  Myślisz? Wcale bym się nie zdziwił, gdybyś miał rację. Ale w morzu wad jedna więcej czy mniej... co za różnica.
                  Przebicie się przez "dyplomację" proste nie jest ani dla mnie, ani dla tych co obok mnie.
    • ane-tal Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 09:03
      Przypomniałem sobie, że większość ludzi patrzy na wygląd zewnętrzny i na tej podstawie oceniają człowieka.
      Fakt- oceniam, ale tylko wygląd, bo co innego mogę?

      Uroda może być atutem a jednocześnie wielką kulą u nogi.
      Najważniejsze żeby być świadomym swej urody, często jesteśmy jednak zakompleksieni.

      ciągle nie mogę zrozumieć, czemu atrakcyjne kobiety piszą, że są same, że nikt ich nie kocha i nie potrzebuje.
      Bo pewnie tak właśnie jest.

      Co powie facet, kiedy zobaczy ładną kobietę na ulicy? Będzie próbować poderwać ją? Powie, że pewnie jest kasiara i materialistka. Najlepsza linia obrony przed własnym tchórzostwem.
      Najważniejsze nie tworzyć profilu psychologicznego po ocenie wyglądu i próbować, próbować… może od razu nie podrywać, ale spróbować poznać.

      Wiesz ja nie będę się zarzekać, że fajny facet to mi się wcale nie podoba, co nie oznacza, że nie zakocham się w kimś przeciętnej urody. Najważniejsze żeby wiedział, jakie sznurki pociągnąć, żeby jednak moje serce poruszyć. I pewnie każdego coś innego rusza…, Dlatego to takie trudne – to odnajdywanie…
    • a_day_before_tomorrow Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 09:08
      www.rp.pl/artykul/519130_Bo_we_mnie_jest_seks_.html
      • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 09:48
        Artykuł dobry dla przeciętniaków, niestety brzydalbrzydula musieliby chyba góry poprzestawiać żeby płeć przeciwna ich zauważyła..........
    • tygrysgreen Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 09:29
      uroda nie jest największą wadą u kobiety.
      jest jeszcze wredny charakter.

      a wygląd mówi coś o człowieku, konkretnie wyraz twarzy, który, im więcej lat, tym bardziej wyrazisty.
      • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 09:50
        A to akurat nprawda, jechałem ostatnio autobusem i wsiadła bardzo ładna dziewczyna z chłopakiem, ale jak usłyszałem jejj rozmowe to śanidanie mi się wróciło............
      • kruz7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 16:28
        Święta racja.
    • peterro27 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 12:42
      Jak poznajemy kogoś kobietę/faceta zawsze na pierwszym miejscu liczy się uroda. Te bajki, które są tworzone o wyeksponowaniu swojej osobowości i poczucie własnej wartości są tworzone na zamówienie. Osoba brzydka (bo takie też istnieją na tym świecie) nieważne jak silne zbudowałaby poczucie własnej wartości w każdej chwili może ono runąć jak domek z kart. Osoba atrakcyjna o seksownym ciele, ładnej twarzy, ubrana trendy zawsze będzie miała na sobie oczy innych. Nawet jak przy bliższym poznaniu okazuje się tępa, i tak wielu(w tym sporo z tych inteligentnych, którzy mówią, że wygląd tej osoby ich nie obchodzi, bo jest głupia) jej zazdrości. Bo to naturalny ludzki instynkt. Mam uwierzyć, że np. inteligentny i poukładany facet, o średniej urodzie nie odczuwa zazdrości patrząc na mężczyzn- modeli o idealnych sylwetkach, twarzach? G...o prawda. Tak samo jest z kobietami. Mimo, że jakaś przykładowa przedstawicielka płci pięknej o wręcz boskiej urodzie jest mało kumata, a czasem jest najzwyczajniej w świecie tłukiem, każda, absolutnie każda kobieta w głębi duszy jej zazdrości tej urody i poklasku, którego dzięki niej doświadcza. Człowiek to istota próżna i jak mówi, że wcale nie zazdrości urody komuś pięknemu, bo woli być przeciętny i mądry, a nie b. atrakcyjny i głupi, kłamie. Uroda to teraz najważniejszy z aspektów wchodzenia w związki. Ludzie często zaniedbują pracę nad swoim umysłem w pogoni za idealnym wyglądem zewnętrznym. To nie są czasy trwałych relacji, opartych na romantycznej, dozgonnej miłości i innych tego typu rzeczach. Wystarczy popatrzeć na związki, z pozoru idealne, po zaledwie paru latach okazują się totalnym nieporozumieniem, ile jest zdrad, młode małżeństwa są oparte na tak naprawdę na niczym. Wiele, nawet bardzo atrakcyjnych wybiera samotność. Ludzie teraz żyją wg maksymy: "żyć szybko, spróbować wiele, umrzeć młodo". Wolą uprawiać seks niezobowiązujący z wieloma partnerami niż z jednym, bardziej cenią urodę niż inteligencję, wychodzą z założenia, że bycie z kimś to na dłuższą metę udręka dlatego unikają dłuższego przywiązania. Nieważne jaki człowiek byłby mądry, czego by nie osiągnął, jeśli brakuje mu urody, w głębi zawsze będzie jej zazdrościł tym piękniejszym. Przecież inteligencja to nie jest rzecz z którą się rodzimy, jest nabyta, zdobywamy ją latami (poprzez naukę, obcowanie z literaturą, mądrymi ludźmi itd.) , a piękny wygląd to dar, z którym jesteśmy od początku.
      • fripo Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 12:51
        peterro27 napisał:

        > Jak poznajemy kogoś kobietę/faceta zawsze na pierwszym miejscu liczy się uroda.
        > Te bajki, które są tworzone o wyeksponowaniu swojej osobowości i poczucie włas
        > nej wartości są tworzone na zamówienie. Osoba brzydka (bo takie też istnieją na
        > tym świecie) nieważne jak silne zbudowałaby poczucie własnej wartości w każdej
        > chwili może ono runąć jak domek z kart. Osoba atrakcyjna o seksownym ciele, ła
        > dnej twarzy, ubrana trendy zawsze będzie miała na sobie oczy innych. Nawet jak
        > przy bliższym poznaniu okazuje się tępa, i tak wielu(w tym sporo z tych intelig
        > entnych, którzy mówią, że wygląd tej osoby ich nie obchodzi, bo jest głupia) je
        > j zazdrości. Bo to naturalny ludzki instynkt. Mam uwierzyć, że np. inteligentny
        > i poukładany facet, o średniej urodzie nie odczuwa zazdrości patrząc na mężczy
        > zn- modeli o idealnych sylwetkach, twarzach? G...o prawda. Tak samo jest z kobi
        > etami. Mimo, że jakaś przykładowa przedstawicielka płci pięknej o wręcz boskiej
        > urodzie jest mało kumata, a czasem jest najzwyczajniej w świecie tłukiem, każd
        > a, absolutnie każda kobieta w głębi duszy jej zazdrości tej urody i poklasku, k
        > tórego dzięki niej doświadcza. Człowiek to istota próżna i jak mówi, że wcale n
        > ie zazdrości urody komuś pięknemu, bo woli być przeciętny i mądry, a nie b. atr
        > akcyjny i głupi, kłamie. Uroda to teraz najważniejszy z aspektów wchodzenia w z
        > wiązki. Ludzie często zaniedbują pracę nad swoim umysłem w pogoni za idealnym w
        > yglądem zewnętrznym. To nie są czasy trwałych relacji, opartych na romantyczne
        > j, dozgonnej miłości i innych tego typu rzeczach. Wystarczy popatrzeć na związk
        > i, z pozoru idealne, po zaledwie paru latach okazują się totalnym nieporozumien
        > iem, ile jest zdrad, młode małżeństwa są oparte na tak naprawdę na niczym. Wiel
        > e, nawet bardzo atrakcyjnych wybiera samotność. Ludzie teraz żyją wg maksymy: "
        > żyć szybko, spróbować wiele, umrzeć młodo". Wolą uprawiać seks niezobowiązujący
        > z wieloma partnerami niż z jednym, bardziej cenią urodę niż inteligencję, wych
        > odzą z założenia, że bycie z kimś to na dłuższą metę udręka dlatego unikają dłu
        > ższego przywiązania. Nieważne jaki człowiek byłby mądry, czego by nie osiągnął,
        > jeśli brakuje mu urody, w głębi zawsze będzie jej zazdrościł tym piękniejszym.
        > Przecież inteligencja to nie jest rzecz z którą się rodzimy, jest nabyta, zdob
        > ywamy ją latami (poprzez naukę, obcowanie z literaturą, mądrymi ludźmi itd.) ,
        > a piękny wygląd to dar, z którym jesteśmy od początku.



        Dziękuję Ci za ten post bo wyraża wszystko to co w moje głowie siedzi jako brzydalasmile
        Masz racje, masz 200% racje, ale na tym forum panuje zakłamanie czytasz może czasem te brednie typu brzydki ciekawy facet lepszy niż pusty przystojniakbig_grin A potem jakies deski do prania z maczoś wstawia hahaha
        Wygląd to podstawa, a jeśli ktoś twierdzi inaczej to jesy zakompleksiony i oszukuje sam siebiebig_grin
        Tak zazdroszcze facetom, ale uwaga przystojnym w moim mniemaniu, zresztą ble ble bla bla i tak zaraz napisza rzesze znawców że fripo to bezmózgowiec etc.
        • waganiemama Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 13:15
          > Wygląd to podstawa, a jeśli ktoś twierdzi inaczej to jesy zakompleksiony i oszu
          > kuje sam siebiebig_grin

          no to ja jestem zakompleksiona i oszukuję samą siebie
          super, przynajmniej wiem, na czym stoję smile
          • kruz7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 16:23
            Najbardziej mnie "pociąga" u Ciebie delikatność i wrażliwość. O urodzie można pisać poematy.
            • post_mortem.666 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 16:29
              za cienko na Wagę kruzie
              pech wink
              • kruz7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 17:20
                Wiem od innych, żeś porządny gość, więc nie traktuję tego poważnie.
                • post_mortem.666 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 17:24
                  bo ja raczej nigdy poważnie wink
                  • tygrysgreen Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 20:33
                    naprawdę? te awantury z Fripem też tylko dla jaj? no szkoda, tak fajnie się czytało.
      • robert.83 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 13:09

        Tak powiedziałeś, jakbyś pozaglądał wszystkim do głowy i wiedział. A ludzie różni są.

        Mój "naturalny ludzki instynkt" każe mi szukać zupełnie czegoś innego niż opisałeś. Kręci mnie co innego niż klasyczne piękno i inaczej stawiam akcent między tym co w głowie a resztą. Spokojnie mogę sobie wyobrazić (i przypomnieć) sytuacje, w których traciłem głowę dla laski niewidzialnej dla innych kolesi. Po prostu miała jakiś sposób bycia, przy którym czułem się super i chciałem tego więcej.
        Co mi po pięknie, jeśli kobieta jest zimna jak lód i każdy przejaw mnie-jako-mnie budzi jej zaniepokojenie i konsternację? Mogę ją sobie pooglądać z daleka ale nie chcę z nią mieć nic wspólnego.

        Pewnie, że fajnie byłoby mieć wszystko - kasę, młodość, piękno, inteligencję i styl... I do tego wszystko z najwyższej półki. Ale jeśli chcesz powiedzieć, że wszystko kręci się wokół wyglądu a jak ktoś inaczej uważa to kłamie to sam kłamieszsmile.
    • a_day_before_tomorrow Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 13:10
      Ładna, źle bo onieśmiela.
      Brzydka nie, bo jak tu sie z taką pokazać w towarzystwie.
      Niech mi ktoś powie, że nie ocenia nowej osoby po okładce, bo nie uwierzę.
      Mając do wyboru brzydką i ładną, to na którą zwrócicie uwagę? Co???
      Też wpadam w tę pułapkę i liczy się dla mnie pierwsze wrażenie, to jak ktoś wygląda, tylko potem szybko życie weryfikuje.
      • waganiemama Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 13:18
        niemniej bywają sytuacje, że najpierw zagląda się do środka, przejrzy parę kartek... a potem dopiero zobaczy okładkę wink
      • robert.83 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 13:20

        Co innego pierwsze wrażenie a co innego opieranie WSZYSTKIEGO na wyglądzie też później.
        Dużo znacie takich co "po pierwszym wrażeniu" nie chcą nawet pogadać drugi raz? To jakieś dziwne ludzie zom.
        • kruz7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 16:31
          Miałem tak po spotkaniu indywidualnym z forum w stolicy. Nie zraziłem się, po prostu zabrakło jakieś chemii do dalszej rozmowy. Ot, tyle.
          • robert.83 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 16:43

            Chyba nie do końca się rozumiemy. Ja też nie zawsze drugi raz się widzę...
            • kawamija Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 17:07

              uroda a i owszem...... ale albo ta druga osoba nas kręci albo nie..............i tyle.....
              i czasem chce się spotkać raz jeszcze a czasem..........ne,ne....
              a jeszcze inna sprawa, czy mamy odwagę takie spotkania zaproponować.....

              a w ogóle jak się nad tym wszystkim zastanowić, to za dużo problemów można nawymyślać......stąd prosty wniosek, by się za długo nie zastanawiać wink
      • kruz7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 16:27
        Oczywiście lepiej iść z lalką Barbie i jak wyżej zaliczyć cofkę śniadania? Czytam posty na forum i to jest podstawa do oceny człowieka, chociaż w różnych sytuacjach można tu pisać.
        • post_mortem.666 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 16:33
          a kto jest prawdziwy na forum
          facet budzik nastaw
          • czarny.onyks Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 21:20
            nie no ....trochę jednak swojej prawdziwej duszy tutaj odsłaniamy...

            pytanie kto jest do końca sobą w realuwink
    • kawamija Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 15:44

      Kruz, jest coś na rzeczy w tym co napisałeś.....tak.
      • kruz7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 16:33
        Napisałem to celowo i świadomie. Chciałem poznać opinie innych osób i dać innym możliwość wypowiedzenia się, wyjścia z ukrycia.
    • timiy2 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 17:30
      wygląd się liczy od zawsze i to nie podlega dyskusji... tak było, jest i będzie...
    • tastefully7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 17:56
      Świat jest już tak skonstruowany, że lubimy otaczać się ładnymi rzeczami i przebywać w towarzystwie osób, które podobają nam się.

      Kruz, nie zgodziłabym się z Tobą w paru kwestiach. Mianowicie nie generealizowałabym, że facet jak zobaczy ładną kobietę, to drży przed nią (jeśli, to z podniecenia bardziejwink) W każdym razie, to nie jest tak, że kobiety onieśmielają facetów. Dla niektórych mężczyzn ładna kobieta jest wyzwaniem, a podejrzewam, że ci, którzy są zakompleksieni i niepewni swojej męskości zachowują się właśnie tak, jak Ty to opisujesz.

      Nie rozumiem też, dlaczego u Ciebie ładna kobieta = szczęśliwa w miłości. To nie jest tak! Uwierz, uroda nie jest wyznacznikiem i miernikiem powodzenia w miłości. Relacje międzyludzkie są bardziej skomplikowane i zależne od wielu różnych czynników i gdyby opierały się tylko na tym jak wyglądamy to świat byłby w kolorach czarno-białych.

      Owszem, na pewno ładniejszym łatwiej we wszystkim. Ogólnie są oni już na "dzień dobry" bardziej akceptowani. I nie widzę też nic w tym złego, że dobierając się parami, szukamy osób, które nam się wizualnie podobają.

      Ach i kolejna kwestia - dopiero to Forum uświadomiło mi, że są faceci, którzy przejmują się tym jak wyglądają. Myślałam, że to dotyczy tylko kobiet. Przyznam szczerze, że w realu nie znam faceta, który uzależniałby brak miłości od tego, że jest brzydki, niski czy gruby. Rozumiem, że charakterki macie kryształowe i jedynym problemem jest brak powodzenia? smile
      • kruz7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 18:08
        Cieszy mnie ogromnie, że nie zgadzasz się ze mną. Właśnie o to mi chodziło.
        • tastefully7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 18:16
          No nie, bo zaraz pomyślę, że Twój post był po to, żebym właśnie miała nie zgodzić się z Tobą. To teraz nie wiem, czy mam się cieszyć, czy nie wink
      • robert.83 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 18:12
        "Rozumiem, że charakterki macie kryształowe i jedynym problemem jest brak powodzenia? smile "

        big_grin Nie zawsze bycie solo = brak powodzenia

        Większość przeszkód od początku do końca jest w naszych dyńkachsmile. Każdy na swój sposób z czymś się mocuje... każdy ma swoje przeboje i coś do pokonania.
        • tastefully7 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 18:17
          robert.83 napisał:

          > Nie zawsze bycie solo = brak powodzenia

          Robi, otóż to smile
        • waganiemama Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 20:53
          kontynuując najlepsze tradycje tego forum, pozwolę sobie zboczyć z tematu i zapytać
          czy 'dyńka' to jakiś lokalny praski folklor językowy? nigdzie indziej nie słyszałam tego określenia i mnie ono nieodmiennie bawi wink
          • robert.83 Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 22:44
            nie wiem czy to praskie. chyba nie. Misie wydaje, że barbara jest "praskie"smile.
    • samysliciel kruz... 12.10.10, 20:24
      To co napisałeś to jeszcze nie wszystko co należałoby napisać odnośnie ludzkiej urody. Nie można zapominać, że każdy ma inne kryteria oceny urody - własnej jak i innych i każdy inaczej reaguje na różne sygnały. Są ludzie, którzy są "głodni" ciągłych pochlebstw dotyczących własnego wdzięku, są tacy których to irytuje ALE do tego nie każdy potrafi się jasno wyrazić czego oczekuje (inna sprawa czy nie umie się wyrazić czy nie naprawdę nie wie czego chce). I tak raz się trafi na kobietę, która poczuje się dotknięta tym że jej facet nie słodzi, inna poczuje się skrępowana takim wyznaniem, jeszcze inna stwierdzi że nie mówisz tego szczerze i masz wobec niej złe intencje... Nie wspomnę o tym, że są także inne czynniki decydujące o początkowych relacjach damsko-męskich jak chęć przejęcia inicjatywy, umiejętność słuchania drugiej osoby, tolerancja, czy także dyspozycja dnia...
      Podobnych wątków powstały już tysiące i można sobie gdybać w nieskończoność... Najprościej byłoby zdać się na ślepy los i brać wszystko co on daje, na pewno nie zawsze takie podejście przynosiłoby szczęśliwe rozwiązania ale działoby się... Ludzie tak długo jak będą mieć swoje oczekiwania i będą kalkulować (na milion różnych sposobów) będą mieli spore problemy z zaspokojeniem oczekiwań względem życiowego partnera, albo po prostu partnera bo nie każdy chce się "ograniczać" w życiu, takie czasy...
      • ane-tal Re: samysliciel 12.10.10, 20:49
        pisz częściej smile
        • samysliciel Re: samysliciel 12.10.10, 22:09
          Niestety długo zbieram myśli i nie każdy temat mi podpasuje dlatego piszę rzadko smile
          Osób na PW też nie prześladuję bo nieśmiały jestem i zrezygnowany wink
          • ane-tal Re: samysliciel 13.10.10, 08:32
            Mi też nie każdy podpasuje ( przeciez nie o to chodzi żeby wszystko pasowało)- ale Ty doskonale ubierasz w słowa to co ja często czuje.
    • tygrysgreen Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 20:35
      nie ma brzydkich kobiet tylko wina czasem brak
      • czarny.onyks Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 21:18
        albo inaczej
        nie ma nieatrakcyjnych facetów...tylko ten ból głowywink
        • tygrysgreen Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 21:23
          na chorobę nie ma rady ;>
          • czarny.onyks Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 21:27
            czy ja wiem...
            delikatny masaż skroń...potem nieco mocniejszy karku...
            wink
            • tygrysgreen Re: Uroda przeszkodą czy zaletą? 12.10.10, 21:35
              najpierw delikatnie, potem mocno...
              bywa że pomaga
    • tapatik Tak 12.10.10, 22:32
      Nie pierdolić się, tylko podchodzić.
      Po jakimś czasie przyzwyczaisz się podchodzić do wszystkiego co ma spódniczkę bez względu na wygląd.
      • slayerhood-ka Re: Tak 13.10.10, 00:03
        Przykład nr 1
        Koleżanka ze szkoły, piękna, cudna, urok bajkowy - ale smród, taki na odległość 5m
        Przykład nr 2
        Kolega, jeden z modeli Hugo Bossa, piękny, cudo, bajka - ale głupi jak but, jeden z tych, którzy na "zbyt" inteligentne pytanie, odpowiadają wymownym "heeeeeeee?"

        Oba przypadki skrajne ale prawdziwe.
        Zatem odpowiem piosenką big_grin
        www.youtube.com/watch?v=cIsPavDj0D4big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka