lesher
25.02.11, 10:11
Fajny artykuł w dzisiejszej Rzepie, mimo tego że pod koniec trochę ideologiczny: www.rp.pl/artykul/617703_Wojciechowski--Rok-2084.html
Rządzącym trzeba tylko dogodnego pretekstu do wprowadzenia totalnego nadzoru.
Taki pretekst już istnieje, a właściwie – preteksty. Jeden z nich to walka z terroryzmem. Już starożytni wiedzieli, że istotnym celem wojen jest spętanie własnych obywateli. Podczas wojny nie pyta się też wiele o słuszność, celowość ani wydatki. Rządom warto więc nieustannie walczyć z zagrożeniem ze strony fanatycznych islamistów itp.
Kontrole antyterrorystyczne idą coraz dalej, dalej niż kontrola obywateli rzekomo wolnych krajów zapoczątkowana z powodu II wojny światowej. Rejestrować można każdą rozmowę telefoniczną, e-maila i oczywiście trasy podróży. Komputery obserwują i rozpoznają twarze na ulicy. Dalsze udoskonalenia nastąpią. Czy naprawdę myślicie, że tajne służby tego nie nadużywają?
Kolejny ważny pretekst to przepisy podatkowe. Podatki wymagają ścisłej kontroli obrotu pieniężnego, gdyż są rabunkowe i zawiłe, trudno je obliczyć, a wielu się uchyla. Gdyby dominowały ryczałty czy inne proste i niskie podatki, nie byłoby powodu do zniesienia tajemnicy bankowej. A tak, służby skarbowe mogą dokładnie zrewidować i obrobić nasze kieszenie.
Ale trzeba jeszcze wejść do domów. Co zrobić, by zniweczyć nienaruszalność mieszkań i inne tego rodzaju gwarancje? Tym pretekstem staje się na naszych oczach obrona rodziny przed przemocą (a rodzinę zdefiniował nasz Sejm jako osoby mieszkające razem).
W polskich warunkach przerażające jest jeszcze jedno - nad tym nie ma kompletnie kontroli.
Kontrola sądowa jest w praktyce fikcją, chociażby ze względu na przewlekłość postępowania.
Co z tego, że sąd orzeknie o naruszeniu jakiegoś naszego prawa np. za 5 lat, jeżeli do tego czasu zostaniemy kompletnie zniszczeni, a tym którzy są za to odpowiedzialni i tak włos z głowy nie spadnie. Powszechnie wiadomo, że wszystkie dane objęte tajemnicą np. skarbową wyciekają, a ich zdobycie jest właściwie tylko kwestią ceny.