oblocznosc 20.06.11, 20:38 to juz naiwnosc? Czy ktos niepoprawnie wierzacy, ze inni maja dobre intencje nauczy sie kiedys, ze swiat nie jest jednak taki wspanialy. A moze powinien w to wierzy na przekor? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
coelka Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 20:44 oblocznosc napisała: > to juz naiwnosc? Czy ktos niepoprawnie wierzacy, ze inni maja dobre intencje na > uczy sie kiedys, ze swiat nie jest jednak taki wspanialy. A moze powinien w to > wierzy na przekor? Ja tam jestem za tym by wierzyc w dobro zdajac sobie spprawę z istnienia zła jednoczesnie . Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 20:51 Wydaje mi się że to jest tak: z góry zakładam, ze ludzie są dobrzy i mają dobre intencje. Ale jak się ostatecznie wyklaruje, że było inaczej, to też nie jestem zdziwiona. Każdemu nowo poznawanemu człowiekowi daję automatycznie kredyt zaufania - i rzadko się zdarza, żeby zostało ono nadużyte. Odpowiedz Link
oblocznosc Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 20:57 Zdecydowanie zakladam, ze ludzie sa dobrzy. Nie myslalam o sytuacji towarzyskiej li tylko, bo tu czesto jednak dobro zwycieza. Odpowiedz Link
oblocznosc Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 20:55 Sa jednak sytuacje, gdy zlo zwycieza i wtedy, przyznaje, nie umiem, ukryc rozczarowania soba, ze znowu zaufalam, a nie powinnam. Odpowiedz Link
kawamija Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 20:48 ja wierzę, że są dobrzy ludzie............po prostu.... Odpowiedz Link
kawamija Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 21:05 oczywiście, że bywają źli ludzie..........ale......poznając kogoś, słucham co mi w duszy gra....zapala się czerwone światło to idę dalej..........są dobre fluidy zostaje i patrzę, co będzie dalej..... Dziś z Młodą oglądałyśmy program o chorym na raka ojcu, który sam wychowuje czworo dzieci i mając świadomość zbliżającej się śmierci, stara się jak najwięcej dzieci nauczyć jednocześnie szukając dla nich domu zastępczego.........jak nie wierzyć z ludzi ?......... Odpowiedz Link
user0001 Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 20:57 Ja wiem, że nigdy nie pozbędę się tej naiwności. Wychodzę do człowieka mając dobre intencję i spodziewając się dobrych intencji, a potem reaguję na akcje drugiej osoby. Odpowiedz Link
oblocznosc Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 21:02 A jaka jest ta reakacj, gdy ktos naduzywa tej naiwnosci? Odpowiedz Link
user0001 Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 21:07 Szybka i stanowcza. Wychodzę z założeniem, że grasz fair. Jeśli nie grasz fair, to nie dostajesz drugiej szansy. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 21:05 to naiwność ale jak tu nie być naiwnym, gdy ludzie są tacy dobrzy Odpowiedz Link
lounger Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 21:28 Wydaje mi się, że wystarczy nie mieć przysłowiowych klapek na oczach, nie udawać, że nie widzi się pewnych sygnałów. We wszystkim należy zachować zdrowy umiar Odpowiedz Link
coelka Re: Wiara w ludzi 20.06.11, 21:56 Ludzie sa jednak rózni np. w czasie wojny jedni ukrywali zydów inni ich wydawali, jedni ukrywali z chęci zysku a inni z dobroci serv\ca. jedni nauczali na taknych kompletach narażajac własne zycie ini kapowali i wspólpracowali z nimcami tylko dlatego zeby sobie byt ulepszyc. Tak samo jak ogładałam kiedys dokument o czarnej ospie we Wrocku w latach 60-tych jednego pana włodarze mianowali odpowiedzialnym lekarzem za epidemie i pan uciekł a inny sam sie zgłosił na ochotnika , tez lekarz znał ryzyko i jednak sie go podjąl. dlaczego ktos w czasie wojny jest w stanie na ogosc donieśc za korzyśc materialna a drugi narażac życie by przenieśc widomośc. Czy to geny wychowanie , miesznka tych dwóch składnikow , nie wiadomo póki co ,a le te przykłady pokazują, ze ludzie sa rozni tylko zło nam dokopuje , jak cos nieprzyjemnego nam sie dzije to sie pamieta bardziej niz to co dobre nietety, jka ktos jest wrazliiy to cos złego moe go zdołowac całkowicie . Odpowiedz Link
kawamija Re: Wiara w ludzi 21.06.11, 09:17 oglądam sobie właśnie program o matkach, które zachorowały na raka piersi będąc w ciąży........nie zdecydowały się na aborcję, przyjmowały chemioterapię w ciąży i urodziły zdrowe dzieci......... jak nie wierzyć w ludzi ? ...........niesamowite......... a wiecie o czym pomyślałam......czy to nie jest troszkę tak, że jak poszukamy więcej przykładów, ilu jest dobrych ludzi, jakie robią niesamowite rzeczy, ile potrafią od siebie wymagać, to..................trzeba spojrzeć na siebie i odpowiedzieć sobie na pytanie, ile jeszcze mogę zrobić dla siebie i innych.........albo z drugiej strony, jeśli można tak wiele, to czemu ja osiągnęłam tak niewiele ? .........hmm........ Odpowiedz Link
robert.83 Re: Wiara w ludzi 21.06.11, 09:31 Ludzie są popaprani - tak mogę swoją własną wiarę w ludzi określić. Człowiek - to już inna sprawa ale Ludzie...? Ludzie mają dobre intencje... dobre dla siebie samych. Ludzie są często zastraszeni i zgnojeni przez nieludzki charakter świata na tyle, że boją się być... ludzcy. Lepszego oblicza starcza im dla bliskich i przyjaciół i niewielu osób więcej. Odpowiedz Link
waganiemama Re: Wiara w ludzi 21.06.11, 09:48 ja się zgadzam z mottem "jak chcecie, żeby ludzie Wam czynili, tak i Wy im czyńcie" chcesz, żeby Tobie ufano, to i Ty musisz troszkę tego zaufania okazać nie bezgranicznie, wbrew wszelkim rozsądnym przesłankom, ale... czasem można założyć, że będzie dobrze spróbować trochę i jak odzew będzie pozytywny, to trochę bardziej itd. Odpowiedz Link
lesher Re: Wiara w ludzi 21.06.11, 10:26 Nie, nie zakładam z góry, że ktoś ma dobre albo złe intencje. Ale (zwłaszcza na początku) staram się uwzględniać również możliwe niekorzystne scenariusze. Jak ktoś ma dobre intencje, to będzie to i tak bez znaczenia, ale jeżeli ma złe to takie działania zminimalizują negatywne skutki (a przynajmniej powinny). Życie niestety nauczyło mnie złotej zasady (może i samolubnej, ale baardzo pomocnej i pozwalającej na uniknięcie wielu nieprzyjemności): "protect your ass". Odpowiedz Link
oblocznosc Re: Wiara w ludzi 21.06.11, 12:28 Dobrymi intencjami wybrukowano pieklo. Calkiem sluszna zasada, tylko nie zawsze mozliwa do realizacji. Bywa, ze jestesmy w takim punkcie, ze cos jednak nie od nas zalezy. Dostalam po glowie, bo przyjelam zalozenie, ze jesli ja jestem fair i uczciwa, to ktos, kto na dodatek to deklaruje bedzie przestrzegal zasad fair play, a tu zonk. Jednak i to czegos uczy. Troche mnie tylko martwi, ze przestane w koncu tak bezgranicznie ufac. A i nie dotyczy to relacji typowo damsko-meskich, zeby nie bylo. Odpowiedz Link