Dodaj do ulubionych

nowa normalność

31.07.11, 20:31
to było tak
gdy życie mi się posypało, nie mogłam i nie chciałam tego zaakceptować
to było nienormalne, niesprawiedliwe, do dupy, walczyłam z tym ale oczywiście nie miałam szans
ale przyszedł czas, że się poddałam
postanowiłam przestać walczyć i zacząć urządzać się w tym, co życie dało
po prostu zaakceptować nową normalność, nowy stan
to był sposób i jak teraz patrzę, to był dobry pomysł
bo coraz bardziej żyję mimo że księcia swego życia nie mam i pewnie mieć nie będę
mimo, że jedno z największych marzeń mego życia wymaga mania przy sobie odpowiedniego mężczyzny, bo jego realizacja jest niemożliwa jak jestem sama
ale nic to, i bez tego da się i czasem nawet bywa zajebiście
czego i wam, inni samotni życzę
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: nowa normalność 31.07.11, 20:35
      Dzięki Tygrysko i nawzajemsmile Na moje, dajesz radę jak złoto, więc na pewno znajdziesz sobie jakiś inny, jeszcze fajniejszy cel i tylko kwestia czasu, kiedy go zrealizujesz
      • tygrysgreen Re: nowa normalność 31.07.11, 20:42
        no pewnie, cały czas coś znajduję
        a co do tego jedynego celu, może kiedyś będę dość silna i odważna żeby wziąć się za niego sama
        albo i nie

        na moje, to ty też radzisz sobie jak złoto, złociutki
    • madalenka25 Re: nowa normalność 31.07.11, 20:36
      bo łatwiej się żyję gdy się akceptuje swoje życie
      • tygrysgreen Re: nowa normalność 31.07.11, 20:47
        no pewnie
        tylko sama wiesz, jakie to niełatwe, zwłaszcza gdy życie kopie
        • madalenka25 Re: nowa normalność 31.07.11, 20:53
          wiem Tygrysie wiem
          a jak już zaakceptujesz i wydaje Ci się, że może być tylko lepiej
          przychodzi taki dzień w którym siadasz i serce Ci pęka
          i znów powoli wstajesz
          nienawidzę huśtawek
          • tygrysgreen Re: nowa normalność 31.07.11, 20:58
            to też znam
            huśtawki są dobre tylko w wesołym miasteczku
            taaaaaa
            • madalenka25 Re: nowa normalność 31.07.11, 21:04
              właśnie se dupsko potłukłam spadając z takiej crying
              wiadro łez wylałam, oczy za to ładnie błyszczą
              i znów wstałam
              • tygrysgreen Re: nowa normalność 31.07.11, 21:16
                > wiadro łez wylałam, oczy za to ładnie błyszczą

                smile
                zawsze to jakiś plus
    • piorex12 Re: nowa normalność 01.08.11, 18:38
      tygrysgreen napisała:

      > to było tak
      > gdy życie mi się posypało, nie mogłam i nie chciałam tego zaakceptować
      > to było nienormalne, niesprawiedliwe, do dupy, walczyłam z tym ale oczywiście n
      > ie miałam szans
      > ale przyszedł czas, że się poddałam
      > postanowiłam przestać walczyć i zacząć urządzać się w tym, co życie dało
      > po prostu zaakceptować nową normalność, nowy stan
      > to był sposób i jak teraz patrzę, to był dobry pomysł
      > bo coraz bardziej żyję mimo że księcia swego życia nie mam i pewnie mieć nie bę
      > dę
      > mimo, że jedno z największych marzeń mego życia wymaga mania przy sobie odpowie
      > dniego mężczyzny, bo jego realizacja jest niemożliwa jak jestem sama
      > ale nic to, i bez tego da się i czasem nawet bywa zajebiście
      > czego i wam, inni samotni życzę
      Mam to samo. Wiec nie jestes odosobniona w tym temacie.
      • tygrysgreen Re: nowa normalność 02.08.11, 19:00
        wiem że inni też tak mają
        i nie dlatego pisałam, żeby się chwalić czy czymś wyróżnić
        to było raczej z cyklu Tygrys kontra banały
        banał jest taki : jak jesteś na dnie to musisz się z niego odbić. (jak się nie odbijesz to sam jesteś dnem)
        a prawda jest taka, że tylko niektórzy mają dość siły, odwagi i możliwości, żeby się odbić od dna. pozostałym nie pozostaje nic innego, jak się na tym dnie urządzić.
        • piorex12 nowa normalność 03.08.11, 09:02
          O.K. Ja siebie za dno nie uważam. A może według wielu opinii jestem na dnie. Moze dlatego, ze nie jestem kanciarzem czy oszustem. Ja w chwili obecnej nie mam juz mozliwosci odbic sie od dna. Z reszta nie widze juz takiej potrzeby i celu. A rzeczywiscie juz sie na tym dnie urzadzilem i jest mi z tym dobrze.
          • bazyliada1 Re: nowa normalność 04.08.11, 18:07
            To się nazywa dezintegracja pozytywnabig_grin
            Musi się posypać, żeby wyszło coś nowego jak wylinka, kiedy złazi stara skóra.
            Przeszłam, wiem. Dlatego mogę powiedzieć, że warto nie dać się dołowi i z niego wyjść zamiast się tam urządzać.
            Skoro jednak dobrze się tam czujesz.
            Ale czy na pewno, a może to jest takie oszukiwanie samego siebie?
            • piorex12 nowa normalność 04.08.11, 18:57
              bazyliada1 napisała:

              > To się nazywa dezintegracja pozytywnabig_grin
              > Musi się posypać, żeby wyszło coś nowego jak wylinka, kiedy złazi stara skóra.
              > Przeszłam, wiem. Dlatego mogę powiedzieć, że warto nie dać się dołowi i z niego
              > wyjść zamiast się tam urządzać.
              > Skoro jednak dobrze się tam czujesz.
              > Ale czy na pewno, a może to jest takie oszukiwanie samego siebie? Mysle, że nie. Bo ja staram sie patrzyc realnie na pewne fakty i sytuacje. I jesli cos jest białe to rzeczywiscie jest białe. A nie na odwrót. Ze jesli cos jest białe to nie mowie, ze jest czarne. Nazywam fakty po imieniu a nie owijanie w bawełne.
              • bazyliada1 Re: nowa normalność 05.08.11, 20:19
                Zdawać sobie sprawę, że białe jest białe to podstawa.
                Jeżeli nie oszukujesz siebie to bardzo ważne.
                Ja po prostu nie rozumiem dlaczego się tam urządzasz.
                To tak jakby się uznało, że nie warto się od tego dna odbić.
                Szkoda.
                • piorex12 nowa normalność 10.08.11, 08:11
                  Odpowiem tak: Czy samotność (to dno) o którym mówimy należy uznać za patologię? Bo ja uważam, że nie. Tego nie mozna uznawac za nałóg czy zło. A jedna ze znanych piosenkarek K. Giżowska w piosence pt:" Nie było Ciebie tyle lat" śpiewa tak, cyt:".... Poukładałam sobie świat
                  I nie zostawię tego już

                  Najlepiej odejdź póki czas,
                  Na końcu świata schowaj się
                  Dziś już nie pora szukać nas,
                  Dziś już za późno dobrze wiesz.

                  I to jest moja maksyma życia. Nie mam zamiaru juz niczego znieniac w swoim zyciu bo poszedlem inną drogą i zbyt wiele w nią zainwestowałem. Teraz oczekuje tylko zebranych zyskow. I wcale nie żałuje. Nie mam gwarancji, że zniana drogi na inną nie przyniesie mi wiecej szkody niż pożytku.
                  • tygrysgreen Re: nowa normalność 10.08.11, 08:38
                    akurat w tej piosence bohaterka znalazła sobie innego męża

                    • madalenka25 Re: nowa normalność 10.08.11, 08:42
                      i bała się ze "stara miłość" zniszczy jej małżeństwo wink
                      • piorex12 Re: nowa normalność 23.08.11, 21:01
                        madalenka25 napisała:

                        > i bała się ze "stara miłość" zniszczy jej małżeństwo wink
                        > A ta piosenka???
                        link ponizej.
                        www.youtube.com/watch?v=LBFC8nvEwnY&feature=related.
                        Chodzi mi o Italo Disco Liberta po Polsku
    • ugly_bad Re: nowa normalność 04.08.11, 19:37
      tygrysgreen napisała:

      > ale nic to, i bez tego da się i czasem nawet bywa zajebiście

      ja po trzech miesiącach bycia samotną kobietą tak świetnie się odnajduję, mam tyle zajęć i znajomych, że doszłam do wniosku, iż na faceta nie mam ani czasu, ani ochoty... poza tym - ja już się w żadne "związki" bawić nie będę, bo dwa najlepsze w moim życiu spieprzyłam i już więcej nie chcę wink no może nie ja do końca sama wink ale ostatecznie wyszło, że wszystko i tak moja wina... suspicious

      hmmmmm... tak sobie myślę, że człowiek to takie zwierzę, że do każdej sytuacji się przyzwyczai...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka