25.10.11, 11:53
maruda, zwał jak zwał. Pod nieobecność noajdde to ja posieję trochę defetyzmu.
Słońce ładnie świeci, kolorki piękne i tylko żal, że nie mam z kim cieszyć się tymi urokami.
Rozsądek dzielnie walczy i wygra bo przecież nic się takiego nie stało. To tylko pół kroku do przodu lub trafiona dwójka w totka. Żal tego co mogło z tego być, choć przecież nic nie musiało.
Bez sensu to wszystko, po co zaczynałem, ehhhh mówię jak Ona. Może też nie jestem jeszcze gotowy, może nigdy nie będę. Jeszcze po drodze kogoś skrzywdzę.
Boli i to bardzo, bardziej niż powinno i dlatego wiem, że dobrze że skończyło się tak szybko. Gdzieś tli się iskierka nadziei bo nie powiedziała, że to absolutny koniec ale to za mało aby sie tego chwycić i nie puszczać.
Obserwuj wątek
    • fallus25cm Re: osiołek 25.10.11, 12:30
      Nie czekaj. Zakop i zapomnij. Nic by z tego nie było, nie łudź się. Pisałeś, że sugerowała ci, że zalatana jest.

      Jak byś się czuł widząc, że jakaś psychopatka zaplanowała już wspólne następne szczęśliwe 20 lat? Ja bym bzyknął i znalazł inną.

      Dobrze, że nie dożyję czterdziestki. Nie chcę przeżywać takich żenujących spektakli.
    • bazyliada1 Re: osiołek 25.10.11, 17:06

      Piszesz, że może nie jesteś gotów, może kogoś skrzywdzisz po drodze, po co zaczynałem, ale jednocześnie gdzieś się tli iskierka nadziei.
      Czas, żeby siąść i pomyśleć czego chcę, wszystko co Ci w sercu gra zamień na słowa i uporządkujsmile
      Najgorsze jest miotać się w domysłach i tym samym w nastrojach, raz tęskniąc, a raz przekonując się, że dobrze się stało.
    • gyubal_wahazar Re: osiołek 25.10.11, 17:42
      Facuś, kibicuję Ci chłopie, ale po mojemu, jakoś strasznie nerwowo startujesz do tematu. Przy takiej napince, nie umiałbym kapci założyć, a Ty chcesz panny rwać. Luzu trochę, dystansu i rezerwy. A jak jeszcze tydzień, miesiąc czy rok nic się nie napatoczy, to się na pal nadziejesz czy z 10-go kleksa strzelisz ?

      Może właśnie dlatego, że Ci takim desperatem ze ślepiów wali, panny wieją przysłowiowym lufcikiem w kiblu ?

      Nie lepiej podejść do tematu ździebko rozrywkowo, bez 300 atmosfer w uszach i jeśli nie wyjdzie, skwitować to sakramentalnym ' Nie ? To nie. I coś ci w coś !'. Nie wiem czy to w Twoim przypadku zadziała, ale czemu nie spróbować ?
      • torado Re: osiołek 25.10.11, 18:26
        gyubal_wahazar napisał:

        > Facuś, kibicuję Ci chłopie, ale po mojemu, jakoś strasznie nerwowo startujesz d
        > o tematu. (...)
        >
        > Może właśnie dlatego, że Ci takim desperatem ze ślepiów wali, panny wieją przys
        > łowiowym lufcikiem w kiblu ?
        >
        > Nie lepiej podejść do tematu ździebko rozrywkowo, bez 300 atmosfer w uszach i j
        > eśli nie wyjdzie, skwitować to sakramentalnym ' Nie ? To nie. I coś ci w coś !'
        > . Nie wiem czy to w Twoim przypadku zadziała, ale czemu nie spróbować ?

        to chyba najważniejsze dystans i bez desperacji..... . Po prostu mam ochotę czasem wszystkim marudom dać z liścia ;D. Ogarnijcie się faceci i laski, którzy bez partnera nie potraficie żyć.....wink
        • facet699 Re: osiołek 25.10.11, 21:28
          Nie jestem w desperacji, nie szukam jakiekolwiek kobiety byle mnie chciała. Mogę być w pewnym związku, który na razie jest tylko układem ale już nie wiem czy na pewno chcę. Teraz jeszcze sytuacja z nową kobietą mnie dobija. Głupiec ze mnie, bo od początku poczułem do niej to coś, a zacząłem właśnie bez napinki i na luzie.
    • tygrysgreen Re: osiołek 25.10.11, 18:19
      weź ją na spacer do parku, jest pięknie
      tak po koleżeńsku, bez żadnych oczekiwań i zobowiązań
      i tak już nic nie masz do stracenia a możecie spędzić razem kawałek miłego czasu
      • facet699 Re: osiołek 26.10.11, 22:02
        już podczas rozmowy proponowałem zwykłe spotkania na spacerze czy knajpce, nie wykluczyła ale dojechała mnie taką możliwą częstotliwością tychże, że siąść i płakać.
        Cóż na razie chcę pomalutku wyjaśnić sprawę do końca, bo dla mnie lepiej jest usłyszeć, że jej nie pasuję, niż że nie wyrabia ze wszystkim i jeszcze nie jest gotowa.
        Teraz mam koszmarną huśtawkę, od pogodzenia się z sytuacją po całkowite załamanie emocjonalne
        • polka-dot Re: osiołek 26.10.11, 22:29
          Nie chcę Cię specjalnie dołować, ale nie sądzę, żeby tu było coś do wyjaśniania. Gdyby chciała, to by się z Tobą spotkała. "Nie mam czasu" oznacza w takich przypadkach "nie mam czasu dla ciebie". Ja bym powiedziała od razu, że dziękuję za spotkanie, ale dalczego ciągu nie będzie, ale nie wszystkie kobiety są takie jak ja. Nawiasem mówiąc "jeszcze nie jestem gotowa" też oznacza właśnie to, że jej nie pasujesz.

          A z tym załamaniem to nie przesadzaj. Przeproś się lepiej z desperatkami wink
          • facet699 Re: osiołek 27.10.11, 08:01
            wszystko to wiem ale chociaż raz chciałbym aby słowa znaczyły to co znaczą. Bez czytania między wierszami, bez domyślania się.
            Nie mam większych nadziei, co najwyżej liczę jeszcze na jakiś cud
            • facet699 hymn 27.10.11, 11:29
              www.youtube.com/watch?v=Hslac_tmcNE
              • tygrysgreen Re: hymn 27.10.11, 15:02
                a może byś tak aktywował profil i coś o sobie napisał, co?
                • facet699 Re: hymn 27.10.11, 18:49
                  melduję, że jestem aktywny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka