Dodaj do ulubionych

Witajcie:)

01.11.11, 19:03
Tak dzisiaj myslalam i myslalam...i w sumie nie znalazlam odpowiedzi na nurtujace mnie pytanie..... Czy 30-letnia kobieta po dwoch nieudanych zwiazkach, z trojka wspanialych dzieci powinna jeszcze w ogole myslec o milosci?? Czy po przejsciach jest mozliwy zwiazek na dobre i na zle czy na takiej podstawie nie da sie raczej zbudowac nic trwalego??
Obserwuj wątek
    • fallus25cm Re: Witajcie:) 01.11.11, 19:10
      Witaj. Śliczna córa. Nie znam niestety odpowiedzi na twoje pytanie, ale pewnie reszta rzuci coś na kształt 'tak'.
      • stefcia41 Re: Witajcie:) 01.11.11, 19:17
        Witajsmile
        wydaje mnie się, ze myslenie o miłości jest niezależne od stanu posiadania smile

        i jako ta "reszta" rzucam - Tak smile
        • kapitan_marchewa Re: Witajcie:) 01.11.11, 19:28
          Oczywiście, że tak. Mówię to TAK z pełną odpowiedzialnoscią jako stary facet z zasadami.
          Ale nie do końca ręczę za obecnych młodych, tych co to "już, szybko, pod nos..."
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Witajcie:) 01.11.11, 19:53
      myślę, że nowy, trwały związek jest możliwy
      próbuj, szukaj, daj się znaleźć
      powodzenia życzę smile
    • anechca Re: Witajcie:) 01.11.11, 19:54
      To dobrze, zektos jeszczemysli, ze cos dobrego moze mnie spotkac.
      Dziekuje, uwazam, ze wsystkie moje dzieci sa cudne - taka skromnoscsmile Ja ciagle mam nadzieje. Nie oznacza to, ze szzukam jej wszedzie, bo po swoich przezyciach nie bylabym w stanie. Ot, tak zwykle rozmyslania, ze moze.... kiedys.... sama mnie znjadzie...
    • gyubal_wahazar Re: Witajcie:) 01.11.11, 20:16
      Cześć Aniu,

      Pewnie, że jest możliwy, bo dlaczego miałby nie być ? Masz wspaniałe dzieci i jestem pewien, że gdzieś tam jest jakiś fajny facet, który Cię pokocha i je zaakceptuje. Trzymam kciuki, powodzenia ! smile
    • john_lennon Re: Witajcie:) 01.11.11, 20:59
      chcesz pocieszenia czy prawdy ?

      pocieszenie już dostałaś, teraz prawda

      o tym, jak się obrzydliwie zachowują się Polki w Anglii krążą legendy, wątpię, żeby ktokolwiek tu w kraju chciał dotknąć taką...i w dodatku wychowywać 3-kę cudzych dzieci....czarno to widzę.
      • gyubal_wahazar Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:08
        Chcesz komentarza czy prawdy ?

        Komentarzy dostałeś już sporo, teraz prawda. Obraziłeś dziewczynę, tylko dlatego, że miała odwagę przyjść do nas, po kilka słów otuchy samotnie wychowując 3-kę wspaniałych maluchów.

        Gdybyś coś takiego zrobił w realu w moich okolicach, nie miałbyś prawa dokończyć zdania w pionie. Jesteś najprymitywniejszą ze znanych form życia i jeśli jeszcze raz zrobisz tu coś podobnego, obiecuję ci przy ludziach, dostarczyć ci tylu wrażeń na dowolnym forum na którym cię zobaczę, że odechce ci się wynurzeń na długie miesiące
        • john_lennon Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:32
          obrońco uciśnionych i niewinnych białogłów, czyżby zakaz pisania prawdy?
          • gyubal_wahazar Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:40
            Planktonie, dafnio i pantofelku, masz tam czarno na białym, ale wyłożę ci to raz jeszcze w narzeczu lepiej dla ciebie zrozumiałym :

            jeszcze raz obrazisz którąkolwiek z kobiet na tym forum, a wdepczę cię w słomiankę jak karalucha.

            A teraz polemizuj sobie ze mną jeszcze i zobaczymy komu pierwszemu się znudzi
            • john_lennon Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:05
              no brawo, pięknie się zapunktowało, chociaż możesz się zawieść, jeśli liczysz na wdzięczność

              domyślam się, że monopol na obrażanie pozostawiasz tylko sobie i koleżankom

              Polemizować nie zamierzam, jestem zdegustowany twoją postawą.

              Dopisz sobie do listy wyzwisk planktonowych oczlika.
              • gyubal_wahazar Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:18
                Nie muszę, mitochondrio, hubo i pajęczaku.

                Zdegustowany jesteś ? No pycha. To może bądź jeszcze bardziej i zniknij stąd ze swym wiecznie pełnym skarg pamperkiem, bo nikt za twoim smarkaniem w rękaw i użalaniem się nad własnym brakiem jajec nie będzie tęsknił

                To co ? Miałbyś coś jeszcze do powiedzenia o którejkolwiek z Koleżanek czy o dziwo przeszedł ci zapał ?
              • wmiesciejakrybytramwaje Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:38
                a czymże ty jesteś zdegustowany? Bo jeśli to najbardziej powinieneś być swoją osobą.
                Obraziłeś zupełnie obcą dziewczynę, rzucając w jej stronę wyjątkowo paskudne kalumnie.
                Może miało to być w twoim mniemaniu zabawne, cholera wie co tobą powodowało..
                Jedno wiem- masz chłopaku potężne problemy ze sobą. Z każdego twojego postu przebija wyjątkowa niechęć do ludzi.Szczególnie kobiet. Facetów też zresztą nie lubisz. Siebie, mam wrażenie, też nie za bardzo.
              • fallus25cm Re: Witajcie:) 02.11.11, 09:15
                john_lennon napisał:

                > no brawo, pięknie się zapunktowało, chociaż możesz się zawieść, jeśli liczysz n
                > a wdzięczność

                enelpe, o specjalizacji Teraz Wszystkie Moje wink Jak kiedyś będziesz miał swój kurnik to zrozumiesz smile

                Wracaj lenonie, bo będzie smutno bez ciebie.
      • stefcia41 Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:26
        Myslisz, że anonimowość w sieci daje Tobie prawo do obrażania innych ?

      • tygrysgreen Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:33
        przeginasz nie po raz pierwszy, ale tym razem wobec konkretnej osoby

        https://iwasyou.files.wordpress.com/2011/02/ban_him_-_cropped.png?w=340&h=218
    • tapatik Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:07
      Po wygooglaniu wszystkich możliwych odpowiedzi, sparametryzowaniu ich, potraktowaniu strumieniem neutrino w 95% roztworze alkoholu, zcałkowaniu po funkcji niewymiernej i wyrzuceniu przed nawias wszelkich niewiadomych (ale ich się małp nazbierało) stwierdzam:

      Kobita z trójką dzieci powinna się profilaktycznie położyć do trumny i czekać na Koniec Świata. Nie wiem kiedy to nastąpi, bo ze względów technicznych był on już kilka razy przenoszony w czasie (i niech ktoś powie, że machina czasu nie istnieje).
      No chyba, że dziedzina całkowanej funkcji jest mniejsza od zera, wtedy pomoże regularne łażenie na spotkania forumowe i uzdrawianie wszystkich mężczyzn, którzy będą mieli nieszczęście się tam zaplątać.

      Następne pytanie proszę.
      • tygrysgreen Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:31
        to było chamskie
        • stefcia41 Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:46
          Tapatik - nie przeginaj !
          • 7stefan7 Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:56
            dobrze pisze tylko Wam coś humoru chyba brak dzisiaj suspicious
            • stefcia41 Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:17
              że niby sie nie poznałam na dowcipie Tapatika ? suspicious
        • uschla.paprotka Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:32
          Nie, to nie było chamskie, to było prawdziwe i szczere, podobnie jak to co napisał lennon. Nie można tu pisać prawdy?
          • stefcia41 Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:36
            Chyba mylisz pojęcia dziecko...
            chamstwo to chamstwo
            nie ma nic wspólnego ze szczerością
            • uschla.paprotka Re: Witajcie:) 02.11.11, 10:56
              Jestem kobietą, trzydziestoletnią jak autorka, jednak ja nie mam dzieci, na razie mam psa i on też jest sporą przeszkodą w budowaniu czegoś... trwałego, związku... Jest jak dziecko, które trzeba dzielić z eksemwink
              $Jednakże próbowałam postawić się w sytuacji autorki i odpowiadając samej sobie szczerze czy są szanse na coś poważnego, trwałego, ale i z tymi drganiami serca i całą resztą, stwierdziłam, ze słabo by z tym było. I wszyscy to wiedzą, wszyscy wiedzą, że kobieta z trójką dzieci (z których jedno podobni w drodze dopiero?) może jeszcze złapać szczęście, ale szanse są znikome. Ale musimy być dyplomatyczni i sztucznie mili i wmawiać takiej kobiecie,że to jest proste i pewne.
              Oni napisali prawdę, napisali co myślą. Nie byli przesłodzeni, byli sobą i podzielili się kawałkiem siebie, to powód by w ich stronę leciały pantofelki i inne planktony? Nie uważam!
              • waganiemama Re: Witajcie:) 02.11.11, 11:22
                nikt nie mówi, że jest proste i pewne, bo nic takie nie jest
                może się zdarzyć wszystko: 20-latka, która do końca życia pozostanie sama i 30-letnia dzieciata kobieta, która spotka super gościa i będą mieli jeszcze 3 innych dzieci big_grin

                to, co można zrobić, to nastawić się na "nie" - "na pewno już mi się nic nie uda", lub na "tak" - "będzie dobrze, mogę być szczęśliwa" i życie według tego - a co będzie, to będzie
                tylko jaki nastrój i jaką minę będziesz mieć na co dzień myśląc jedno, a jaki myśląc drugie?
                • green.amber Re: Witajcie:) 02.11.11, 11:30
                  tylko chyba bym, Waguś, nie utożsamiała tego szczęścia ze spotkaniem kogoś... bo bez kogoś to już nie można być szczęśliwym??
                  • waganiemama Re: Witajcie:) 02.11.11, 11:38
                    nie, nie utożsamiam, dlatego chciałam tak ogólnie o byciu szczęśliwym, a nie o spotkaniu kogoś smile
                    • green.amber Re: Witajcie:) 02.11.11, 11:40
                      to tak tylko uściślić chciałam smile
                • anechca Re: Witajcie:) 02.11.11, 11:34
                  O tak, wole opcje ze szczesciem smile Fakt, ze ciezko byc moze, to wiem. Wiem takze, ze to mozliwe. Zapisalam tu w chwili swoich watpliwosci i pogladzie o swoim samotnym zyciu do konca. W chwili obecnej postanowilam sie poswiecic dzieciaczkom, ale kto wie, czy za kilka lat nei zatesknie za miloscia "doroslych".

                  Ja mysle, ze te wszystkie problemy moze powodowac strach przed tym wszystkim. Bo przeciez wiadomo, ze mezczyzni boja sie az takiej odpowiedzialnosci. Z reszta, pewnie i meni, na poczatku, by to przerazilo.
              • puch_atek Re: Witajcie:) 02.11.11, 11:35
                > Oni napisali prawdę, napisali co myślą. Nie byli przesłodzeni, byli sobą i podz
                > ielili się kawałkiem siebie, to powód by w ich stronę leciały pantofelki i inne
                > planktony? Nie uważam!

                rozwalasz mnie absolutnie, ale kazdy ma swoje standardy kultury osobistej
                jego wpis byl ordynarnie chamski, a zawarl w nim swoja opinie, a nie zadna prawde
              • tygrysgreen Re: Witajcie:) 02.11.11, 14:03
                Paprotko, gdyby napisali, że kiepsko to widzą, że marne szanse to ok.
                też nie uważam, żeby było to łatwe, choć wiem, że możliwe.

                ale pisanie o obrzydzeniu i kładzeniu się do trumny to nie to samo co szczerość.

                • anechca Re: Witajcie:) 02.11.11, 14:43
                  Ju lepiej nie komentujmy tej trumny, bo jakos tak dziwnie sie czuje smile A i tak, gdyby na mojej drodze stanal ktos warty mnie i moich dzieci, zawalczylabym o to szczescie, nie patrzac na innych, czy twierdza, ze sie to uda czy nie.

                  Wszak wszystko sie moze zdarzyc...tak myslesmile
              • gyubal_wahazar Re: Witajcie:) 02.11.11, 18:00
                John Lennon postawił wczoraj dziewczynę z 3-ką dzieci w równym rzędzie z dziwkami, tylko dlatego, że mieszka Ona w Anglii i samotnie je wychowuje.

                To co zrobił nazwałaś prawdą, rozumiem więc, że nie będziesz miała nic naprzeciwko, jeśli na podstawie np tego że nie masz jeszcze dzieci, określi cię kiedyś tak samo.

                Ok, twój wybór
                • gyubal_wahazar Re: Witajcie:) 02.11.11, 18:15
                  W sensie _dzieci_ - samotnie wychowuje. Składnia mi wcześniej lekko zaszwankowała ...
                  • anechca Re: Witajcie:) 02.11.11, 22:43
                    Dzieki gyubal_wahazar, do tego dazylam....ale nie ujelam tego tak pieknie i jednoznaczniesmile
    • tygrysgreen Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:42
      dla ciebie tylko mężczyzna przez duże M
      taki, który potrafi docenić zaszczyt, że kobieta z gromadką małych dzieci ma jeszcze czas i chęci dla niego
      • sebtrom Re: Witajcie:) 01.11.11, 21:55
        teoretycznie tak...
        a praktycznie
        musiałoby to być - jak w Ojcu Chrzestnym "porazenie piorunem" zeby chwyciło z czystych prozaicznie-życiowych spraw ale znów, to zalezy na jaki model trafi...
        ale życze zeby się udało
        a mój sceptycyzm jest po prostu wrodzony
        • anechca Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:25
          Po pierwsze to, ze mieszkam w UK nie oznacza, zemusze byc, jak niektore, bo nie wszystkie takie sa, Polki. Po drugie fakt, ze sie ma 3 dzieci przeraza, szczegolnie mezczyzn. Tylko jak by to bylo odwracajac sytuacje?? Gdyby to mezczyzna...
          A z ta trumna to lekka przesada, sytuacja, w ktorej sie znajduje, jest moze niezbyt rozowo prosperujaca, ale dzieci to cuda mego zycia i nawet za najwieksza milosc do mezczyzny bym ich nie zamienila.

          A moze znacie takie zwiazki - kobieta po przejsciach, mezczyzna z przeszloscia???? Czy komus to sie udalo??

          Nie jestem desperatka, ktora szuka faceta. To tak tylko dla moich rozwazan czysto hipotetyczniesmile Wiec niektorych prosze o powstrzymanie sie od nadmiernych, calkiem niezdrowych, emocji.
          • stefcia41 Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:33
            <> A moze znacie takie zwiazki - kobieta po przejsciach, mezczyzna z przeszloscia?
            > ??? Czy komus to sie udalo??>

            ja stara jestem to i wiele widziałam, spotkałam i poznałam smile
            znam takie związkismile serio smile

          • czarny.onyks Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:34

            prawda jest taka, że wszystko zależy czy spotkasz na swej drodze odpowiedniego człowieka...
            a wtedy nie liczy się czy masz trojkę dzieci czy jedno czy żadnego....
            życzę powodzenia i dużo szczęścia...

            bo mężczyźni jacy są wiemy obie...i różni są....
            pewien przekrój, choć malutki jest tu na forum...
          • puch_atek Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:41
            > A moze znacie takie zwiazki - kobieta po przejsciach, mezczyzna z przeszloscia?
            > ??? Czy komus to sie udalo??

            znam 2 wsrod moich bliskich znajomych, wiec glowa do gory, bedzie dobrze smile
          • gyubal_wahazar Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:43
            Aniu, proszę nie zrażaj się kilkoma 'incydentami'. I nie tłumacz się proszę, bo 3-ka wspaniałych dzieci, to powód do dumy.

            > A moze znacie takie zwiazki - kobieta po przejsciach, mezczyzna z przeszloscia?
            > ???

            Znam takie 3, a tylko 2 z pierwszego tłoczenia. Jeśli obecna tendencja ilości rozwodów się utrzyma, związki po przejściach już niedługo będą większością.

            >Czy komus to sie udalo??

            Z moich obserwacji, związki po przejściach są trwalsze (choć nie ma reguły), bo ludzie się sparzyli i bardziej się starają, bo nie chcą przechodzić tego sajgonu raz jeszcze. By ocenić czy tej mojej 3-ce się udało, trzeba by poczekać najmarniej z 5 lat, bo są to związki dopiero kilkuletnie (najstarszy 8-mio).
            • anechca Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:51
              Supersmile Ciesze sie, ze nie tylko ja jestem w takiej sytuacji i niektorym sie udalo stworzyc dom, rodzine tzw patchworkowasmile
              Nie bede sie tlumaczyc, bo nei mam przed kim, chce tylko uzmyslowic niektorym, ze nie nalezy wrzucac wszystkich do jednego worka i obrazac ich, tym bardziej, ze tak naprawde nikt nie wie, co przyczynilo sie do takiej sytuacji.

              Najwazniejsze, ze jestem dumna z dzieci i zaczne myslec, ze TA milosc jest mozliwa. Moze nie teraz, ale gdy dzieci dorosna, moze przyjdzie czas. Cale szczescie zyjemy w cywilizowanym kraju - mam nadziejetongue_out

              Dzieki Wam wszystkimsmile
              • czarny.onyks Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:55
                Ci niektórzy to trochę skrzywieni są...przez los, przez ludzi, których spotkali ....
                ich nie warto słuchać ani się obrażać...najlepiej udawać, że ich nie słyszyszwink
                i nie tłumacz się...

                rodzina patchworkowa? świetne określenie..smilesmile
                • anechca Re: Witajcie:) 01.11.11, 22:59
                  smile Mnie tez spodobala sie ta nazwa. Sama mysl o tym, ze mozliwy jest zwiazek z dwoch rozbitych zwiazkow w jedna rodzine jest niezwykle podtrzymujacy przy nadzieismile
                  • fallus25cm Re: Witajcie:) 02.11.11, 09:30
                    Na moje to powinnaś się raczej rozejrzeć na jakimś poczciwym, bezdzietnym kawalerem. Żeby tej miłości już nie dzielić na inne dzieciaki. A dzieci faktycznie cudne - zazdroszczę bardzo.
                    • stefcia41 Re: Witajcie:) 02.11.11, 16:30
                      Tak mnie meczy od wczoraj ten wątek...
                      Pisząc, ze jestem stara nie kokietowałam wink
                      Ja naprawdę wiele w życiu doswiadczyłam, poznałam i widziałam.
                      Wśród moich znajomych mam taki przekrój różnych związków, ż róznymi doswiadczeniami, przejściami że wiem co piszę.
                      Nie będę opisywać tu konkretnych przykładów, net nie jest anonimowy .
                      A mam ich całą masę.
                      Wiem, ze wszystko w życiu jest mozliwe.
                      Nie jest łatwo ale jest.
                      Szanujmy siebie. Zanim cokolwiek napiszemy, zastanówmy sie chwilę czy komus nie sprawimy przykrości. To co jest problemem dla kogoś dla mnie może być śmieszne, ale to nie znaczy, że mam sie z tej osoby nasmiewać.

                      ufff smile
                      ale sie rozpisałam wink


                      • anechca Re: Witajcie:) 02.11.11, 22:41
                        Dziekuje stefcia, lepiej bym tego nie napisalasmile Naprawde dziekujesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka