Dodaj do ulubionych

o mężczyznach

21.02.12, 17:20
na babski rozum
bo coś w tym jest

https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201202/1329837473_by_Adsum_500.jpg

o ile sobie przypominam, mój ukochany sceny zazdrości zwykł był robić mi akurat wtedy, gdy coś przeskrobał i prędzej powinnam spodziewać się rozpieszczania w ramach przeprosin. a tu nie, jeszcze dokładał do tej beczki.
a jak wasze obserwacje w w.w. dziedzinie?
Obserwuj wątek
    • robert.83 Re: o mężczyznach 21.02.12, 17:31

      Moje obserwacje są z drugiej strony. I moje obserwacje mówią: ten demot to bzdura.

      Zazdrość może być bezpodstawna albo podstawna.
      Jeśli jest bezpodstawna to nie ma o czym mówić.

      A jeśli jest podstawna to:
      Facet jest zazdrosny o to, że kobieta patrzy na drugiego faceta w pewien sposób widząc go w pewnien sposób. To jaki jest facet nie musi mieć związku z tym jak widzi go kobieta.

      Może być tak, że zainteresowanie rzeczonej wzbudzi koleś, który ma ją w zasadzie gdzieś. Ba! może się okazać, że TO właśnie ją pociąga.

      Tak czy siak - mimo mojej wielkiej miłości do kobiet ogólniesmile... uważam wszystkie gadki typu "on dostrzegł we mnie piękną kobietę...", "przy nim znów poczułam się kobietą...", "przy mężu zapomniałam już jak to może być..." za wciskanie kitu sobie i tym, którzy tego słuchają.

      A co do tego co napisałaś:
      Tak, coś w tym jest. Facet jak coś przeskrobie to gdzieś tam martwi się jakie będą skutki. A jak się martwi to boi się, że skutki będą kiepskie. A jakie? No na przykład urata zaufania, utrata twarzy, albo po prostu utrata ukochanej kobiety. W każdym razie nagle wyraźniej czuje wartość odpowiednio: zaufania, twarzy i kobietysmile.
      • tygrysgreen Re: o mężczyznach 21.02.12, 22:32
        Rob, ja tę bezpodstawną miałam na myśli
        no własnie taką typu " jak się martwi to boi się, że skutki będą kiepskie" łącznie z tym że znajdzie sobie lepszego.
        • robert.83 Re: o mężczyznach 22.02.12, 09:01

          Niestety, najstarszym procederem świata jest okazywanie niezadowolenia (różnie: foch, ciche dni, brak seksu) po to, żeby tej drugiej stronie (znaczy się facetowiwink) się przypomniało, że ma coś* co jest dużo warte.

          Mówię "niestety" bo to działa. Czasem tylko skutki działania są odwrotne, ale...
          smile

          Między innymi przez tę sztuczkę ludzie, którzy są dla siebie ważni się ranią.


          *coś - bo mowa o tych rzeczach, które wnosi ktoś - kobieta
          • zielonooka38 Re: o mężczyznach 22.02.12, 09:12
            oj uwierz mi Robert ale coraz więcej facetów korzysta z tych tzw "babskich sztuczek"
            strzela focha - nie mówi o co chodzi, odmawia seksu - normalnie szok wink
            jak dzieci w piaskownicy
            • robert.83 Re: o mężczyznach 22.02.12, 13:30

              Ja wolę dostać prawdę między oczy niż oglądać jakieś fochy i dąsy. Po co mi to? Staram się komunikować werbalnie (no w rozmowie znaczy) to co mam zakomunikować i tego samego oczekuję.

              A co do męskich babskich sztuczek - pełna zgodasmile. Są coraz częstsze.
              Może dlatego, że kobieca świadomość - na przykład potrzeb - to broń obosieczna. Fajnie je znać, ale jak już znasz... ktoś może je wykorzystać przeciwko Tobie. And I mean sex!smile
              • zielonooka38 Re: o mężczyznach 22.02.12, 14:03
                no ja się ich uczę wink
                kiepsko mi to wychodzi bo ja nie umiem się nie odzywać i na bieżąco lubię wyjaśniać problemy
                choć czasem druga strona miała z tym problem wink

                a karanie seksem - no cóż może to i kara ale dla kogo wink
    • apersona Re: o mężczyznach 21.02.12, 17:58
      tygrysgreen napisała:

      > o ile sobie przypominam, mój ukochany sceny zazdrości zwykł był robić mi akurat
      > wtedy, gdy coś przeskrobał

      czyli mężczyzna staje się zazdrosny, gdy czuje się kiepski
    • zed-is-dead Re: o mężczyznach 21.02.12, 20:16
      Staram się nie być zazdrosny - wiadomo, że takie tyci-tyci zazdrości jest po prostu zdrowe - przecież nikt nie chce być traktowany bez emocji.
      Jeśli jednak zazdrości (lub realnych powodów, żeby mogła zatruć życie) byłoby zbyt dużo - najlepszym rozwiązaniem jest palec. Wskazujący. Skierowany na drzwi.
    • roza63 Re: o mężczyznach 21.02.12, 20:41
      bo to tchórze i zwalaja wine na innych,cynicy ,hipokryci...
      tygrysgreen napisała:

      > na babski rozum
      > bo coś w tym jest
      >
      > [img]https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201202/1329837473_by_Adsum_500.jpg[/
      > img]
      >
      > o ile sobie przypominam, mój ukochany sceny zazdrości zwykł był robić mi akurat
      > wtedy, gdy coś przeskrobał i prędzej powinnam spodziewać się rozpieszczania w
      > ramach przeprosin. a tu nie, jeszcze dokładał do tej beczki.
      > a jak wasze obserwacje w w.w. dziedzinie?
      • roza63 Re: o mężczyznach 21.02.12, 20:43
        nie maja uczuć...tylko seks...jak zwierzęta
        • ame_belge34 Re: o mężczyznach 21.02.12, 20:49
          Oj chyba za ostro ich oceniasz.
          Zdrowa zazdrość w związku jest zdrowa i potrzebna, odrobina pieprzu przydaje się czasami smile
          • nom73 Re: o mężczyznach 21.02.12, 21:18
            ame_belge34 napisała:

            > Oj chyba za ostro ich oceniasz.

            Nie wiem dlaczego, ale kobiety w jednym mężczyźnie widzą wszystkich mężczyzn, tak jakby znały 3,5mld mężczyzn. smile
            • ame_belge34 Re: o mężczyznach 21.02.12, 21:24
              To pewnie działa w obie strony. Nie można jednak obarczać winą całego męskiego gatunku tylko dlatego, ze kilku okazało się skończonymi dupkami.
            • panna.m.igotka Re: o mężczyznach 22.02.12, 00:28
              Ja nie smile A "mój" były miał zazdrość w krwi zapewne. A jak rozmawiałam z obcymi ludźmi to szału dostawał. Twierdził, że go okłamuję, jestem nieszczera i dwulicowa. Zabraniał mi rozmawiania z kimkolwiek, a właściwie szantażował, czyli wymuszał u mnie pewne anty zachowania. Był w tym mistrzem!
        • zed-is-dead Re: o mężczyznach 21.02.12, 21:29
          Ależ już Arystoteles powiedział że człowiek jest "dzoon politikon", czyli zwierzęciem społecznym. A Ty kim się czujesz? Bogiem?
          • ame_belge34 Re: o mężczyznach 21.02.12, 21:48
            Ale, ze Ja?
            Wyraziłam tylko swoje zdanie, taka postawa byłaby nie fair w stosunku do osób, które nas otaczają.
            A Ty chciałbyś być oceniany przez kobiety przez pryzmat ich gorszych doświadczeń?
            • zed-is-dead Re: o mężczyznach 21.02.12, 21:57
              Nie, Rozie63 odpowiadałem smile
              • ame_belge34 Re: o mężczyznach 21.02.12, 22:11
                a to oki, bo juz myślałam ze coś ze mna nie tak...ale czuję się uspokojonasmile
                • zed-is-dead Re: o mężczyznach 21.02.12, 22:27
                  To i dobrze smile
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: o mężczyznach 21.02.12, 21:53
          po primo po pierwsze: zwierzęta też jakiś rodzaj uczuć mają, wykazują np. przywiązanie do swoich właścicieli/personelu obsługującego, wierność, kochają na swój sposób, tęsknią i patrzą w pana/panią jak w obrazek
          a po pirmo po drugie - owszem, spotkałam w życiu paru dupków, dla których liczył się pewnie tylko seks
          ale jednak znakomita większość facetów, z którymi miałam do czynienia to po prostu ludzie, tacy zwyczajni, każdy trochę inny, każdy czegoś tam potrzebował, coś czuł, więc na podstawie jednego, czy nawet paru mniej udanych egzemplarzy, nie będę osądzać całości
          • kon8888 Re: o mężczyznach 21.02.12, 22:42
            Może zostań przy języku polskim, bo włoski Ci trochę nie wychodzi.
            Primo = po pierwsze
            Secundo = po drugie
            Tertio = po trzecie
            Quatro = po czwarte
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: o mężczyznach 21.02.12, 22:47
              biedactwo ty moje.. no co ja ci na to poradzę, że nie rozpoznałeś jakże udanego kryptocytatu z pewnego pana policjanta z przezabawnego filmu pt "Ciało"
              a poza tym, to akurat jest po łacinie tongue_out
              • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: o mężczyznach 21.02.12, 23:00
                nie mówiąc o tem, że "po pierwsze" po włosku to chyba jest "in primo luogo" ale nie jestem na 100% pewna...

                Panie Hiper-Poprawny, może mnie Pan oświecić, bo włoski znam jedynie pobieżnie?
              • zed-is-dead Re: o mężczyznach 21.02.12, 23:34
                "Pierwsze primo" jest dużo starsze, niż "Ciało". Chyba kabaret Dudek, ale głowy nie dam smile Po głowie mi się kojarzy też "Mieszczanin szlachcicem". Ale obie pozycje nie były po włosku wink
                • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: o mężczyznach 22.02.12, 00:25
                  a wybaczy Kolega, racja po stronie Kolegi - ale bo też ja w malignie i bólu kiszek tamto pisałam...

                  zapomniałam, że jeszcze w audycji "W Jezioranach" niejaki Edek Jabłoński to mówił po wielekroć...
                  a Komisarz to z kolei używał przecież zwrotu "po secundo" wink
    • zielonooka38 Re: o mężczyznach 22.02.12, 08:34
      eee zazdrość nie ma płci
      miałam wątpliwą przyjemność doświadczyć tej chorobliwej, która niszczy wszystko
      potem doszłam do wniosku, że wynikała z niskiej samooceny partnera i jego "grzeszkach"

      potem w drugim związku zarzucono mi brak zaangażowania bo nie byłam nawet ciut zazdrosna
      czas wypracować złoty środek ale dziś mam lenia i mi się nie chce wink
      • ane-tal Re: o mężczyznach 22.02.12, 08:42
        czas wypracować złoty środek ale dziś mam lenia i mi się nie chce wink

        smile
        • zielonooka38 Re: o mężczyznach 22.02.12, 14:05
          no co?
          jakoś ostatnio to bym tylko na drutach robiła, popijała herbatkę i głaskała koty - normalnie zero pracy nad sobą wink
        • roza63 Re: o mężczyznach 22.02.12, 18:43
          znalazłam złotą myśl...lepiej być szczęśliwym samemu niż nieszczęśliwym we dwoje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka