czarny.onyks 08.04.12, 12:32 tak bez kawy witać świąteczny poranek?? Nie godzi się Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
green.amber Re: Ale.... 08.04.12, 12:41 łądny mi poranek Onyksiu... no chyba, że na południu inaczej, bo u mnie już jakby popołudnie już po kawusi, teraz herbatka z mientkom aco! śliczne żółtości z tą kawusią Odpowiedz Link
green.amber Re: Ale.... 08.04.12, 12:54 zazdraszczam...o ile dobrze Ci się spało bo mnie dziś nieustannie coś budziło... ale może popołudniowo będzie ciszej i uda mi się nadrobić... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale.... 08.04.12, 12:59 mnie?? cudownie ja mam bardzo wygodne łózko i świetne warunki do spania Odpowiedz Link
green.amber Re: Ale.... 08.04.12, 13:05 hehe tamto z baldachimem?? nie chciałaś w wakacje pokazać, żebyśmy Ci nie zazdrościły... łózko ok, raczej okno się buntowało i ludkowie za tym oknem... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale.... 08.04.12, 13:24 A To Wyście chciały moje łóżko zobaczyć??? nie wiedziałam a tak...ludzie sa okropne czasem Odpowiedz Link
green.amber Re: Ale.... 08.04.12, 13:58 nieee ale tak się wystraszyłaś, że chcemy do Ciebie jechać... można było podejrzewać, że jakiego faceta ukrywasz... a tu może chodziło o łóżko... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale.... 08.04.12, 14:19 ja nic takiego nie pamiętam to chyba nie ze mną było to spotkanie Odpowiedz Link
green.amber Re: Ale.... 08.04.12, 14:31 taaaaa kawę głównie piłaś... ale może to dobry wpływ czakr... taka południowa pamięć w święta się nie będę sprzeczać Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale.... 08.04.12, 17:04 albo raczej niepamięć nie, w świeta ma być miło i sympatycznie...żadnych sprzeczek Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: Ale.... 08.04.12, 14:16 Kochanie kawa wypita o 8 rano ale nie chciałam budzić teraz czerwonym winem się raczę - miałam do kaczki wlać ale co tam będzie bez - sama wypiję Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale.... 08.04.12, 14:22 8 rano??? toz to noc była ech ...mnie dzisiaj obowiązki wzywają...ale jutro tez będę świętować Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: Ale.... 08.04.12, 14:39 bo ja ranny ptaszek jestem no i koty mnie z łóżka wywaliły ale na swoją obronę powiem, że nadal jestem w piżamie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale.... 08.04.12, 17:04 taaak....piżama usprawiedliwia wszystko ja z kolei sowa Odpowiedz Link
jejek11 Re: Ale.... 08.04.12, 16:50 Najedzono się, wyspano, nacieszono się rodziną... O godzinie 16:50 nastąpił przesyt świąt. I co tu robić dalej? Odpowiedz Link
green.amber Re: Ale.... 08.04.12, 17:10 nie marudzić, nie marudzić, na następne trzeba będzie trochę poczekać jakiej książki pod ręką nie ma?? o urlopie pomarzyć czy tam czym Odpowiedz Link
jejek11 Re: Ale.... 08.04.12, 19:54 No, książki są....ale jakoś nie mogę się skupić. To chyba z przejedzenia Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ale.... 08.04.12, 17:03 i rozsypał się biały puch z nieba....jak nie te święta miłego wieczoru......odpoczywajcie, ile się da Odpowiedz Link
green.amber Re: Ale.... 08.04.12, 17:07 jeśli do pracy Cię gna, to obyś się nuuuuuudziła Odpowiedz Link
stefcia41 Re: Ale.... 08.04.12, 19:19 No dobra, zintegrowałam się z rodziną, dokończyłam książkę...co teraz? Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: Ale.... 08.04.12, 19:40 co teraz? Stefa jakiś peeling, maseczka długa kapiel z winem zrób sobie dobrze Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: Ale.... 08.04.12, 19:54 sama mam na to chęć ale nie mam siły się z kanapy ruszyć niech mi ktoś zamknie kuchnię na klucz bo nic nie robię cały dzień tylko łażę w te i we w te i jem zaraz peknę Odpowiedz Link
stefcia41 Re: Ale.... 08.04.12, 20:23 To tak jak mój Młody zostałam wywołana z łazienki co sie wiąże ze skróceniem relaksu Odpowiedz Link