Dodaj do ulubionych

Rodzice kochani..

27.10.12, 13:04
ja wiem, że są fora dla rodziców bla bla ale na was moge liczyc więc walę tutaj smile
Jak poprawiacie odpornośc swoim maluchom?
Nam znowu grozi szpital tzn. maluchowi. Zapalenie płuc i antybiotyk nie pomaga.
Usłyszałam od lekarzy,że "morze nie pomoże" - bo dzieci w przedszkolach musza przejśc taki okres chorowania i jest to normalne. Komory solne mi odradzili bo tego sie nie myje czy co tam i dopiero jest to siedlisko zarazków. Ich niby popularnosc przemineła z wiatrem. jedyne co mi powiedziano, ze mały poczatkowo chował się w innym klimacie i ta nagła zmiana mogła na to w znaczący sposób wpłynąc. Brak juz różne kuracje uodparniajace. Rok temu był w miare spokój a w tym roku juz Wielkanoc spędzilismy w szpitalu z zapaleniem ucha i paru innych komplikacji. Teraz choruje od 2 m-ce. Brał zinat, teraz klacid i jak kaszlał tak kaszle. Help !
Nie pytam o leki oczywiście tylko jak po tym koszmarze moge mu pomóc żeby mniej chorował. Macie jakieś sposoby?
Obserwuj wątek
    • robert.83 Re: Rodzice kochani.. 27.10.12, 13:27

      Moja matka stawiała na:
      - naturalne witaminy (warzywa i owoce zamiast supli, cytryna)
      - ruch (nie siedziałem w domu, jak byłem b. mały to 2-3 razy na dzień był spacer do parku)

      jak byłem chory to:
      - najpierw konsultacja z lekarzem, ale z naciskiem na jak najmniej ingerencji w moje własne zwalczanie choroby. Czasem tylko jakieś wsparcie typu dodatkowa wit. C.
      - czosnek (naturalny antybiotyk)
      - cebula z cukrem (to się musi przegryźć, robi się z tego zajebisty w smaku syrop, który też zawiera jakieś magiczne antybiotykopodobne stuffy)

      Kiedyś miałem problemy z gardłem i trzeba było to rozgrzać, to dostawałem b. ciepłą sól w skarpecie - taki okład miejscowy.

      Jak miałem kilkanaście lat i przypałętała się alergia... poszliśmy z kolei do kiepskiego lekarza.
      Na ślepo dostałem kilka antybiotyków po sobie, które całkiem mnie rozmontowały na długo. Po prostu wyjałowiły mi organizm. Chyba ze 2-3 lata miałem faktycznie gorsze zdrowie!

      Chyba grunt to dotrzeć do takiego lekarza, który pozna Twoje dziecko i będzie miał na tyle wyczucia (intuicji? wiedzy? doświadczenia? wszystkiego?), że dobierze medykamenty na tyle skuteczne, żeby dzieciak się wykurował, i na tyle delikatne, żeby to zrobił SAM.
      • slayerhood-ka Re: Rodzice kochani.. 27.10.12, 13:38
        Z taka wiedza chyba czas na tatusiowanie smile
        dziekuję...faktycznie masz rację.
        Mój maluch je czosnek, pije nawet sok z lipy (teśc robi taki domowy, prawdziwny big_grin )
        Cebula odpada bo uczulony.
        z domu tez z nim wychodziłam, tyle, że teraz mam zakaz - zapalenie płuc jak byk.
        najgorszy problem to jak pisałes lekarz.
        Mam jedna zaufaną - bedzie dopiero we wt ale to ona mu zapisała teraz antybiotyk więc jestem spokojna. No...ale ja w pn. musze wyjechac - dalsza kuracja na Śląsku.
        Sprawdziłam wszystkie lekarki dostepne w przychodzni.
        Pierwsza - jak poszłam z malym i moim ojcem to sie do ojca tak pindoliła, że złe recepty wypisała.
        Druga tak leczyla, że niby super zdrowy i puściła go na wyjazd - w konsekwencji leżał tydzień w Tunezyjskim szpitalu - taki byl zdrowy big_grin
        ta jest trzecia - ostatnia i jak na dziś dzień wszystko sobie chwalę. jak nas skierowala do szpitala to tam usłyszałam po wielu badaniach to samo co ona na sucho mówiła.
        Esz....te dzieci. Zawsze k.... coś big_grin
        • robert.83 Re: Rodzice kochani.. 29.10.12, 11:10
          > z domu tez z nim wychodziłam, tyle, że teraz mam zakaz - zapalenie płuc jak byk

          Trzeba jak najszybciej przy konsultacji z lekarzem doprowadzić do tego, żeby Twój syn mógł wychodzić z domu. Może najpierw na 5 minut, potem na 10... itp.

          Dotąd męcz lekarzy aż Ci powiedzą jak chcą to osiągnąć.
          • slayerhood-ka Re: Rodzice kochani.. 29.10.12, 11:16
            Dziś już wylezę smile jadę w piz...u
            Mam nadzieję, że dzisiasj nie powtórzy sie wczorajsza historia z pociagami big_grin
            Na wszelki wypadek robię kanapki big_grin
            Kaszle mniej..... za to sa inne skutki po antybiotyku....jak nie urok to..... s....a big_grin
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Rodzice kochani.. 27.10.12, 13:32
      może kaszleć z powodu alergii, papierosów w domu...
      a poza tym to zgadzam się z tym, co Robert napisał
      • slayerhood-ka Re: Rodzice kochani.. 27.10.12, 13:39
        Nie pale w domu !!!!! Wyszło zapalenie płuc na foto - jak byk.
        typowy płuckowy kaszel.
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Rodzice kochani.. 27.10.12, 13:48
          to jeszcze może być krztusiec - czy on w tej Hameryce miał wszystkie szczepienia jak trzeba? takie jak u nas są?
          przy krztuścu kaszle się długo, namiętnie i aż do posikania...

          jak to tyle trwa, przy tym przebieg łagodny, bez gorączki, to może mieć atypowe zapalenie płuc, wywołane inną bakterią, niż malcy mają w tym wieku
          na atypowe klacid jest ok
          oklepywanie, inhalacje, te rzeczy - robiłaś?
          może on musi po prostu spokojnie wykaszleć zmieniony chorobowo nabłonek z oskrzeli?
          • slayerhood-ka Re: Rodzice kochani.. 27.10.12, 13:58
            dziś nieco mniej kaszle i dlatego doszłam do siebie i wlazłam do was big_grin
            W hameryce na gruzlice nie miał ale tutaj sie to załatwia hohoho.
            Od marca za tym latam. papiery, papiery.....
            Tam sie nie szczepi i nawet po porodzie miałam sytuacje, że u mnie znaleźli coś tam..... bo ja szczepiona i mi dziecka nie dali big_grin Musiałam płuca przeswietlac big_grin
            Inhalacje czas cały. Teraz musi miec przerwe 14 dni. Potem znowu jazda. jest tez prowadzony przez alergologa.
            Oklepywania regularne, ręce mnie już bolą big_grin
            jestem o tyle spokojna, że ten szpital był w miarę....już mnie tak polskie szpitale nie przerażają.
            Leżał na Niekłańskiej.
            Ale pamietam dup...a, młodego lekarza...
            prowadził syna inny, kazal pozbyc się bielizny, że pod piżamke dziecku nie zakładamy...
            A potem przylazł mlody i mi strzlił hasło jak zobaczył, że mały majtek pod spodenkami nie ma - że to nie oddział połozniczy i mam mu zaraz majtki założyc.
            Milusio big_grin
            • stefcia41 Re: Rodzice kochani.. 27.10.12, 14:54
              Nabiału za dużo nie dawaj, tzn mlecznych różnych takich bo "zaflegmia"
              Z dodatkowych to dawałam tran, Bioaron C.
              Jak wierzysz to może homeopatia?
    • duza_madzia Re: Rodzice kochani.. 27.10.12, 15:12
      u mnie(jak byłam jeszcza maławink) po wielu kuracjach antybiotykowych stwierdzono ,że to jednak astma ...
      Może warto to sprawdzić , ja w końcu "wyrosłam" z tego smilewink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka