ja wiem, że są fora dla rodziców bla bla ale na was moge liczyc więc walę tutaj

Jak poprawiacie odpornośc swoim maluchom?
Nam znowu grozi szpital tzn. maluchowi. Zapalenie płuc i antybiotyk nie pomaga.
Usłyszałam od lekarzy,że "morze nie pomoże" - bo dzieci w przedszkolach musza przejśc taki okres chorowania i jest to normalne. Komory solne mi odradzili bo tego sie nie myje czy co tam i dopiero jest to siedlisko zarazków. Ich niby popularnosc przemineła z wiatrem. jedyne co mi powiedziano, ze mały poczatkowo chował się w innym klimacie i ta nagła zmiana mogła na to w znaczący sposób wpłynąc. Brak juz różne kuracje uodparniajace. Rok temu był w miare spokój a w tym roku juz Wielkanoc spędzilismy w szpitalu z zapaleniem ucha i paru innych komplikacji. Teraz choruje od 2 m-ce. Brał zinat, teraz klacid i jak kaszlał tak kaszle. Help !
Nie pytam o leki oczywiście tylko jak po tym koszmarze moge mu pomóc żeby mniej chorował. Macie jakieś sposoby?