Dodaj do ulubionych

Z łóżka...

27.01.13, 14:31
Jakoś tak spać nie mogłam dzisiaj i jak już zmaglowałam całą pościel, to się poddałam. Podniosłam roletę i patrzyłam sobie na piękny, spokojny zimowy las... I tak mnie natchnęło, że my, w znaczeniu kobiety i mężczyźni, to chyba sami nie wiemy, czego chcemy. Jak poczytałam dzisiaj na nieśmiałkach te dywagacje na temat pięknych i głupich kobiet materialistek, to zrobiło mi się smutno. Całe życie niezależna i sama na siebie zarabiam, nie mogę się wypowiadać, co do inteligencji, ale to można ocenić w rozmowie. A piękno... Dla mnie piękną jest kobieta, która dba o siebie w harmonii ducha i ciała. Jeśli kobieta akceptuje sama siebie, czuje się atrakcyjna, to chodzi z wysoko podniesioną głową, uśmiecha się do ludzi, bo wszystko jej się wewnątrz śmieje. Niektórzy mówią, że taka osoba ma dobre fluidy, aż chce się przy niej pobyć... I dla mnie to jest najważniejsze. Być z kimś, kto lubi ze mną pobyć, tak po prostu... I kiedy budzę się w nocy, tak jak dziś, to chciałabym usłyszeć czyjś spokojny oddech, a pod palcami poczuć ciepło czyjegoś ciała. Smutno jest, gdy przytula się policzek do zimnej poduszki... To jest moja definicja "piękna" w związku. I nie ma nic wspólnego z zasobnością portfela czy pozycją społeczną. Lecz chyba nie ma się co łudzić, że ktoś mi w to uwierzy...
Obserwuj wątek
    • sadgirl25 Re: Z łóżka... 27.01.13, 14:52
      Hej Velvett :
      do sąsiadów lepiej nie zaglądaj
      dobrze radzę z doświadczenia smile
      • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:00
        Dobre rady zawsze w ceniesmile
        Mnie jednak zastanawia, ile prawdy jest w tym podejściu do kobiet, które panowie tam zaprezentowali...
        • tomek197374 Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:04
          Doskonale rozumiem Cię w tym braku bliskości kogoś, kiedy budzisz się w nocy. Gorzej jeśli ktoś nie posmakował tego jeszcze.
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:05
      ja tam się z koleżanką Aksamitką zgadzam - wszystko siedzi wewnątrz człowieka
      jeśli jesteś sama ze sobą we względnej zgodzie, jesteś piękna dla siebie samej - to jesteś piękna, atrakcyjna i interesująca także dla otoczenia
      i tego się trzymajmy smile
      • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:32
        potwierdzam, wszystko siedzi w nassmile

        często się uśmiecham, więc zdarza się, że przy pierwszym kontakcie ludzie uważają, że moje życie to sielanka....smile a ja mam wahania - jak każdy. Czasem wracam z pracy zmęczona zziębnięta (jakiś czas temu jeszcze miałam nawyk łapania za klamkę bez wyciągania kluczy z torebki...co tylko pogłębiało smutek) wszędzie ciemno, w lodówce - tylko kremy i jakieś lakiery do paznokci - i na tym koniec. Nie mogę zrozumieć jak to się stało, ze miałam być taka szczęśliwa, a jakoś nie jestem. I chociaż bywa trudno - zaczynam od ogarnięcia mieszkania, wstawiam kwiaty do wazonu, gotuję coś dobrego, nastawiam fajną muzykę, nakrywam dla jednej osoby, czasem otwieram wino...i uśmiecham się sama do siebie. i wtedy jest tak jak sobie wyobrażałam. może nie do końca... zawsze wyobrażałam sobie, ze do szczęścia potrzebne są dwa talerzyki, dwa kieliszki, dwa zestawy sztućców... okazuje się, że nie koniecznie. a to, co oddziela smutek od dobrego samopoczucia to codzienność, w której dbamy o siebie jak o kogoś ważnego...

        wiem, wyszło trochę grafomańsko, ale blue velvet mnie tak jakoś natchnęła...
        • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:44
          Miło Cię słyszeć. Się cieszę, że Cię natchnęłamsmile
          Dwa talerzyki i dwie szklanki to pewnie ideał większości ludzi. Może poza patologią i samotnymi z wyboru. Ale jak dojść do takiego stanu zastawy stołowej, jeżeli w pewnym wieku mamy tylko frustrację i żal do świata? Mnie też często brakuje tego drugiego widelca, ale nie mam zamiaru przestać lubić facetów tylko dlatego, że zawiodłam się na jednym z nich. Bo ja naprawdę bardzo lubię facetów. I nieważne, jak to zabrzmi, albo jak zinterpretują to życzliwi. Na pewne tematy najlepiej mi się rozmawia z mężczyznami. Często otwierają mi oczy na wiele spraw, uczą męskiego spojrzenia, to ogromnie cenne dla takiej małej, wywrotnej kobitki jak jawink
        • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:04
          maeve79 napisała:

          wszędzie ci
          > emno, w lodówce - tylko kremy i jakieś lakiery do paznokci - i na tym koniec. - zaczynam od ogarnięcia mieszkania, wstawiam kwi
          > aty do wazonu, gotuję coś dobrego,

          http://emots.yetihehe.com/3/wow.gif http://emots.yetihehe.com/3/lol.gif
          • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:12
            a co Cię tak zdziwiło - ciemność, czy kwiaty? tongue_out
            • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:15
              kwiaty do wazonu kremy i lakiery http://emots.yetihehe.com/2/serduszka2.gif
              • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:21
                wiem, że dotykamy delikatnej materii - faceci nie rozumieją o co chodzi z kwiatami. tzn wiadomo - jak się zdradza żonę/dziewczynę to się jej kupuje bukiet róż. i na tym manuale dotyczące kwiatów się kończą - wiem, wiem tongue_out

                a tak się składa, że ja lubię kwiaty cięte, ale nie róże tongue_out

                a kremy i lakiery doskonale przechowują się w lodówkach
                • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:28
                  Dobresmile Dorzuciłabym jeszcze, że kwiaty kupowane bez okazji. Chyba że okazją nazwiemy piękny dzień w towarzystwie ukochanej kobietysmile Ewentualnie mogę się odwdzięczyć pysznym obiadkiemwink
                  A do lodówki daję też perfumy, kiedy mam kilka flakonów zapoczętych. A że mam jogla na punkcie zapachów, to wiecznie tam stoi cały arsenałwink
                  • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:31
                    wiesz, że w ten weekend jest wyprzedaż w galilu?wink
                    • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:34
                      Jasnesmile
                    • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:36
                      mi się skończyły moje ukochane, ale kosztują majątek...więc rozsądek walczy z dziecięcymi pragnieniamiwink
                      • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:43
                        Niech dziecięce pragnienia zwyciężą!! Wiem, wiem, że kasa... A jaki to zapach? Możesz zdradzić? Od razu lepiej Cię poznamsmile
                        • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:45
                          escentric

                          mieszam z coco mademoiselle

                          • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:59
                            Piękne... Ale tak razem? Muszę spróbować jak będę na łowachsmile
                            • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:02
                              no razem, razem, bo to są perfumy, które się miesza z innymi

                              spróbuj - najlepiej w tym tygodniu, bo jak Ci się spodobają to na weekend możesz załapać się na promocję. tak są naprawdę straszne ceny....i tak powtarzam sobie, że jest kryzys, że ceny są bandyckie...a jednocześnie...mimo, że to nierozsądne - pewnie ulegnę pokusie...bo chcę ich tak bardzo jak lalki barbie w dzieciństwie big_grin
                            • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:04
                              ale też lojalnie ostrzegam...to się może źle skończyć...suspicious
                              • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:09
                                A wiesz, ja mam taki ruski olejek, który ma taką siłę, że jedna kropla potrafi za mną łazić cały dzień. Orientalny, mocny, nie na każdą okazję. Ale czasami, jak sobie pozwolę, to czuję się jak we własnej bajce. Boskosmile
                                • tomek197374 Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:18
                                  "ruski" - takie określenie nie pasuje do każdego piszącego
                                  • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:28
                                    A co w nim złego? Olejek świetny, firma sprawdzona... A że zza wschodniej granicy? Używam wielu kosmetyków stamtąd i bardzo sobie chwalę. Nie wyznaję kultu zachodniej cywilizacjismile
                                    • tomek197374 Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:47
                                      Czuję się zawiedziony. No cóż?! Takie życie!
                                      • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 19:16
                                        Zaintrygowałeś mnie, a to nieczęsto ostatnio się zdarza, Tomku. Czy mogę poznać powód Twojego zawodu? Bo chyba czegoś tu nie rozumiem...
                                        • tomek197374 Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:15
                                          Jest to obraźliwe określenie.
                                          Nie spodziewałem się czegoś takiego po osobie na pewnym poziomie.
                                          • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:23
                                            Dla kogo obraźliwe? Jedna z gałęzi mojej rodziny wywodzi się z Litwy. My tak sobie czasami żartujemy i nikt się nie obraża. Natomiast sugerując mój "pewien poziom", to chyba mnie chciałeś zrobić przykrość. Cóż, zdarza się...
                                            • tomek197374 Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:31
                                              Litwini ogólnie nie mają dobrego/pozytywnego zdania o Rosjanach i stąd wynika akceptacja tego określenia.
                                              Widzę, że nie rozumiesz mnie. Jestem zaskoczony, że właśnie Ty, osoba wysoce intelektualna użyła takiego określenia.
                                              • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:40
                                                Ok. Litwini, racja. A co powiesz na rodowitych Rosjan? Oni do nas: Eh, wy Polaczki!! My do nich: Ruscy... I dalej wspólnie piliśmy za zdrowie obydwu narodów. Tomku, ja nie wiem, czy jestem wybitnie intelektualna, jak twierdzisz. Może ludzka po prostu i pewne stwierdzenia nie mają dla mnie negatywnej konotacji tak jak dla Ciebie.
                                                • tomek197374 Re: Z łóżka... 27.01.13, 22:24
                                                  Moja przyjaciółka w górach zapytuje:
                                                  - kto pierwszy mówi "dzień dobry?"
                                                  - schodzący, czy wchodzący?
                                                  • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 22:26
                                                    Kto pierwszy ten lepszysmile
                                                  • tomek197374 Re: Z łóżka... 27.01.13, 22:37
                                                    Zła odpowiedź.
                                                  • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 22:40
                                                    Dobra, poddaję sięwink Zła, wyrachowana i niewychowana...
                                                  • tomek197374 Re: Z łóżka... 27.01.13, 22:45
                                                    Teraz dokształcają przez internet - poczekam sobie.
                  • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:34
                    no i jak tu nie zobojętnieć przy takich cyrkach? tylko na miękko trzeba to brać a wtedy baba mendzi, że chłop ma wyjebane big_grin
                    • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:40
                      ?????
                      • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:47
                        kosmetyki w mojej wspólnej lodówce? oo nie smile
                        • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:50
                          no wiesz - baby są jakieś innewink
                          • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:53
                            a jakoś nie mogłem sie w ten film wkręcić.
                            • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:56
                              bo te fragmenty z trailera to były dwa najlepsze - oglądałam w domu - na raty - tak mnie znudziło
                • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:31
                  wiem, że to głupie, ale jakoś mnie tak rozśmieszyło wyobrażenie widoku maeve wchodzącej na kwadrat z pękiem ciętych kwiatów i wkładanie ich do wazonu tongue_out
                  • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:34
                    ale nikomu z tymi kwiatami do stóp nie padamtongue_out
            • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:17
              Wiem, że pytasz Tediego. Ale czuję silną potrzebę odniesienia się do pustej lodówki. U mnie zawsze są tam smakołyki. Nie wyobrażam sobie, żebym miała nie dogadzać sobie kulinarnie. Więc lakiery i kremy na drzwi, a reszta to pyszne jedzonko, mniamsmile
              • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:23
                ja tek nie mogę - bo wtedy dużo się psuje...a ja mam problemy z wyrzucaniem jedzenia. więc na ogół w lodówce są kosmetyki i alkoholwink a coś na szybko w zamrażalniku...względnie na szybko...bo na szybko to bym sobie mogła tylko zęby o to połamaćwink
    • green.amber Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:13
      może dlatego są sami a i możliwe, że to nie jest najgorsza rzecz w ich życiu, nic tylko współczuć
      widok na las mmmmmmmmm winksmile
      • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:36
        a dlaczego współczuć?
        • green.amber Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:46
          taki złowrogi wszechświat i sami niefajni ludzie ich otaczają... to chyba musi być bardzo męczące i smutnie, czyż nie??
          • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:50
            Hmmmm...w sumie to nie wiem czy męczące .
            I dla nich chyba też nie, skoro tam tkwią? smile
            • green.amber Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:00
              z tego, co widziałam to bardzo, chociaż może rzeczywiście czasem bardziej dla otoczenia niż samych "nękanych"... no tkwią, bo cały świat im przeszkadza w nie-tkwieniu... gdyby inni byli tacy, "jak powinni być" ono mogliby być szczęśliwsi... mówię Ci winktongue_out
              • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:07
                green.amber napisała:

                > ... gdyby inni byli tacy, "jak powinni być" ono mogliby być szczęśliwsi
                > ... mówię Ci winktongue_out

                śmiem wątpić smile
                • green.amber Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:09
                  i to by znaczyło, żeś Ty ta zimna, a może jeszcze i interesowna i te tam pozostałe... winktongue_out
                  • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:10
                    O to to big_grin
                    • green.amber Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:12
                      znaczy świadomie przyczyniasz się do całego zła tego świata?? czujesz ten ciężar na barkach i odpowiedzialność?? winktongue_out
                      • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:16
                        Nic nie czuję , jako ta zimna wink
                        a nie....czuję lekki dyskomfort wink Nadal sie upieram,że wczoraj to był wysoki brunet big_grin
                        • green.amber Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:21
                          zamknięte serce na kłódkę masz??wink
                          hihihi niech Ci będzie big_grin w sumie, co mi zależy...wink ale nie za bardzo wysoki... wink a noc jaka była piękna i pełnia, jakieś specjalne gwiaździste oświetlenie po drodze wink
                          dotarł cały i zdrowy do domu, bo nie wiem... wink
                          • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:31
                            Phi! nie za bardzo? tongue_out big_grin
                            Ja też nie wiem confused wykorzystał i teraz milczy czyli wpisuje się odpowiednio w standardy big_grin
                            • green.amber Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:36
                              znaczy nieprzesadnie... czyli jakby wysoki w sam raz?? winktongue_out
                              ale kogo wykorzystał?? była jakaś afera i przegapiłam?? boszszsz do okulisty... może jeszcze odsypia... wink
                              idę do kuchni po szczęście, czyli nabrać garść pełną wody... no dobra pozmywać... winksmile
                              • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:46
                                Czekaj...a może to ja jego wykorzystałam i on teraz przeżywa w samotnosci?
                                wink
                                • green.amber Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:59
                                  no ładnie... ładnie... gdybyś mnie wykorzystała, to bym się mogła na pocieszenie do Czarnej poprzytulać... w sumie nie odkleja się ode mnie dziś przez cały dzień, może coś wyczuła... ale on to nawet nie ma chyba tych zwierzątek, co to wiesz...
                                  winksmile
    • 7stefan7 Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:15
      wszystko to pięknie napisane - a życie i tak okazuje się ciut inne - choć niektórzy sa ponad to wszystko wink
      • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:35
        Że z racji swojego wzrostu jestes ponad? tongue_outbig_grin
        • 7stefan7 Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:45
          jak Ty mnie znasz tongue_out
          • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:53
            Jak Wy się tu w ogóle znacie... I w szczególe, co niektórzywink
            • 7stefan7 Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:55
              jak w życiu - trzeba łapać życie za rogi i się poznawać. raz lepiej raz słabiej wink
          • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:02
            E, nieeee wink
            • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:11
              E, taaawink
    • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:30
      No właśnie, poczucie własnej wartości... Chyba tu jest pies pogrzebany, albo chociaż połowa tego psawink Ostatnio usłyszałam taki zarzut ze strony faceta: "bo ty to się sama lubisz..." No lubię siebie, inaczej jak dałabym radę z sobą żyć na co dzień??smile
    • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 15:50
      Masz całkowitą rację. Ludzie mają żal do całego świata za całe zło, które ich spotkało. Tylko tak trudno popatrzeć na siebie i pomyśleć, ile z tego zależy od nas... Najłatwiej jest dojść do wniosku, że nic. Bo wtedy to świat ma obowiązek się zmienić i dopasować do naszych potrzeb. A my czekamy z wciąż uzasadnionym żalem...
    • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:08
      Odwróćmy sytuację. Ci "umarli za życia" też mają lub będą mieli dzieci, którym ukształtują kręgosłup moralny. Czyli dzieci smutnych rodziców przenoszą swój smutek i rozgorycznie jakby z krwią. Koło się zamyka. A praca nad sobą nie jest u nas szczególnie rozpowszechnionym modelem aktywności, uwierz mi, znam to z autopsji...
    • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:22
      I tu Cię sprowadzę na ziemię może... Marudy to nieźle sieją, chociaż niekoniecznie w związkach. Mówię Ci, siewcy jak ch... Tylko potem często zdziwienie: jak to się stało?? Się stało dziecko. I powiedz mi, jaki to dziecko poczęte ze zdziwienia ma mieć normalny start i spojrzenie na świat?
    • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:56
      Pracuję z takim chłopakiem, młody, ambitny wrażliwiec. Chce do czegoś dojść, ale widzi wokół siebie innych. Rodzice dają mu wszystko, oprócz miłości i zrozumienia. A w wieku 18 lat dowiedział się fundamentalnej prawdy, że jest pomyłką życiową mamusi i tatusia. Pani, zrób pani coś z nim... Z nim to ja mogę jedynie rozmawiać i starać się chociaż trochę złagodzić wrażenie opuszczenia. Ale rodziców... szkoda gadać. To mnie czasami bardzo dołuje. Kiedy 18-latek wydaje się być dojrzalszy od swoich rodziców. Mało tego, oni nie potrafią dostrzec żadnej winy w swoim postępowaniu...
    • green.amber Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:57
      wierzysz w państwo pod tym względem?? kto by decydował o doborze tych pilnujących?? ministrowie zdrowia świadomie narażający się na raka płuc??
    • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 16:58
      a ty velvet to w koncu kogos masz czy nie? bo piszesz tak jak byś nie miała, a innym razem tak jak byś miała i nas tylko moralizujesz, żebyśmy i my się ogarnęli i zaznali tego szczęścia, no ale coś mi się nie zgadza wink oczywiście możesz mi nie odpowiadac i nie ma sensu sie droczyć, bo poradzę sobie bez tej wiedzy, tak z ciekawości po prostu.
      • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:04
        Nie wiem, co według Ciebie oznacza, że kogoś mam... Gdzieś głęboko w sercu jest takie miejsce, które może wypełnić tylko jedna osoba. Jeśli taka odpowiedź Cię nie zadawala, to przykro mi, innej nie będzie...
        • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:27
          proste pytanie: czy się z kimś spotykasz bardziej lub mniej regularnie, zobowiązująco.
          • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:31
            i to jest ta różnica płciowa między kobietami a mężczyznami - kobiety zrozumiały - jak sądzęwink

            big_grin

            sorry, bo to nie do mnie smile

            • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:38
              wiesz, nietrudno to zinterpretować jako 'nie posiadam', ale kłóci mi się to z tym, co widziałem jeszcze niedawno u sąsiadów, jak coś wyszarpanemu pisała, a może nieopatrznie zrozumiałem.
              • maeve79 Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:47
                hmm. to tylko velvett może wytłumaczyć, bo ja staram się do sąsiadów nie chadzać, chociaż czasem Was czytam, przyznaję... big_grin
                • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:50
                  może wyszarpanego chciała zniechęcić albo podkręcić, żeby zawalczył? wink
                  • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:55
                    Obecna!!smile
                    No dobrze, Tedi. Powiedz mi tylko, mój Słodki, po co Ci ta wiedza? Dla Ciebie jestem za stara, zbyt głośna i mało atrakcyjna. A jakoś żaden inny facet nie dopytuje się o stan mojego mięśnia sercowegowink
                    • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:59
                      po nic, pytam tylko dlatego, że mi się nie zgadzało i chciałem się upewnić, bądź dowiedzieć, czego nie pojąłem. o stan swojego serca możesz być dalej spokojna, jeśli o mnie chodzi.
                      • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:01
                        A ja i tak darzę Cię tą samą dozgonną sympatią, Tedismile Tak mnie wzięło...
                        • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:07
                          i tak? jak bym coś zrobił, co miałoby mieć wpływ na to, że miałabyś mnie przestać lubić? jak się przyjrzysz, to zauważysz, że ja zadaję różne pytania, więc bez obaw, że ja coś wink
    • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:10
      Żadnych używek? Nie wiesz, co to uzależnienie?
    • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:15
      Można, a nawet należy. Ja jedynie zapytałam, czy ten problem jest Ci aż tak obcy, że zupełnie go nie rozumiesz. Powiem szczerze, zupełnie inaczej patrzę na sprawę, kiedy przekonałam się organoleptyczniewink
    • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:26
      Nie nazwałabym tego słabością. To raczej wyzwanie, a ja takowe lubięsmile
    • cien_duszy Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:48
      Nocą najciekawsze spostrzeżenia docierają do człowieka jakoś tak głębiej.
      Bardzo mądrze napisane. Pragniemy najprostszych gestów, najzwyklejszych uczuć, odrobiny czułości i obecności drugiego człowieka.
      Tylko dlaczego dorabiamy do tego ideologię,szukamy teorii spiskowych zamiast zwyczajnie zaufać drugiej osobie... Pewnie nieco na wyrost, pewnie z dużym prawdopodobieństwem, że ta druga osoba może zranić, ale jak inaczej wyjść z zaklętego kręgu samotności?

      Pierwszy raz odezwałam się na tym forum, nie mam doświadczenia, więc poproszę o wyrozumiałośćsmile
      • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 17:51
        zapraszam na kolanko smile
        • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:04
          Tedi, ale tak po ojcowsku, mam nadzieję??
          • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:08
            po wujkowsku, ale się chyba wstydzi smile
        • cien_duszy Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:08
          Tak od razu, obcesowo? A gdzie dobre maniery?
          Świat upadasmile
          • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:11
            tak żeby ci się łatwiej było wdrożyć
            • cien_duszy Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:13
              Nieco podejrzana taka uprzejmośćsmile
              • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:16
                nowa jesteś, masz carte blanche, niczym mi nie podpadłaś, nie mam powodów by być nieuprzejmym smile
                • stefcia41 Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:26
                  I jako samozwańczy super admin jesteś zwyczajnie gościnny? big_grin
                  • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:28
                    ty potrafisz odczytać me intencje smile
      • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:20
        Z zaufaniem to mamy duży problem. "My" w znaczeniu samotni. Jeśli ktoś je mocno zawiódł, to trudno tak zaczynać z czystą kartą. Niestety człowiek ma wbudowaną pamięć, której nie da się ot tak wyłączyć. I niestety często to co może budować, może też zniszczyć...
        • anirat Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:45
          Doskonale wiem o co chodzi, kiedys już o tym pisałam, ale pewni nikt nie pamięta. Jak się jest samotna kobietą, to normalne jest, ze potrafimy naprawic proste rzeczy, ze mam dobrze wyposarzoną skrzynkę narzędziową, ze jak jakis znajomy wpada coś mi zrobić, to mu żuchwa opada, ale trzeba sobie radzić. Za bardzo mie miałam okazji posłuchać w nocy tego spokojnego oddechu. Nie maiłam tez okazji dac komus zbyt duzo kredytu zaufania, bo jak dałam, to się porzadnie zawiodłam. Mimo, ze staram się bardzo nad tym pracować, to ciagle łapię się na tym, że pilnuje się, zeby nie dać się po raz kolejny oszukać.
          Ogólnie patrzac kobiety samotne wypadaja korzystnie, znają swoja wartośc, są samodzielne, zadbanę i łądne. Z męzczyznami nie zawsze tak jest, poza tym ok. 40 maja straszny pęd do duzo młodszych kobiet, więc rówiesniczki przegrywają z duzo młodszymi, a ja np tez nie mam ochoty na zwiazek w którym do emetytury blizej niz dalej. Tak się kółko zamyka. Satam się zyc z korzyscią dla siebie, zeby własnie być zadowolona z codziennych chwil, ale łatwe to nie jest, chociaz pogodzenie się z zastanym, to połowa sukcesu. Na siłę nic się nie zmieni, nikogo się nie znajdzie. Trzeba zwyczajnie spotkać i tyle.
          • cien_duszy Re: Z łóżka... 27.01.13, 19:01
            Na szczęście obraz samotnej kobiety, która nie ma z czego żyć, nic nie potrafi zrobić, na niczym się nie zna i jedynie książę na białym rumaku może ją uratować odeszła do lamusa i możemy odłożyć ja miedzy bajki.
            Niestety, dla wielu mężczyzn, niezależna, niegłupia i samodzielna kobieta to wyzwanie, bo tu nie zrobi wrażenia, ani kasa, ani super bmw, ani inne dobra materiale, a liczy się coś zupełnie innego. A to już wymaga wysiłku....
            • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 19:18
              to co się liczy?
              • cien_duszy Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:24
                Na to pytanie każdy ma własną odpowiedź.
                • tdf-888 Re: Z łóżka... 27.01.13, 22:09
                  aha, to napisałas, czym nie zrobi facet wrażenia, ale czym zrobi, to już trudniej napisać. dlatego ciężko jest coś podłapać i utrzymać big_grin
        • cien_duszy Re: Z łóżka... 27.01.13, 18:56
          Ależ dokładnie o tym wiem, wiem też, że bardzo łatwo zamknąć się w 4 ścianach, wpasować w rzeczywistość i tak sobie żyć z dnia na dzień, marząc, albo i nie, o tym, co jednak z każdą chwilą ucieka.
          Kolejny dzień, w którym nikt mnie nie przytulił i być może nie dlatego, że nikt nie miałby na to ochoty, ale dlatego, że nieufność sprawia, że nie pozwalam/my się nikomu do nas zbliżyć. Bo z jednej strony chcemy, a z drugiej to jednak mogłoby nas zranić, więc bezpieczniej jest z góry się poddać.
          • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 19:20
            Czasami wybieramy bezpieczeństwo tylko dlatego, że nie odpowiadamy jedynie za siebie. Nieprzewidywalność i szaleństwo są piękne, ale w pewnym wieku człowiek nabiera szacunku także dla stałości. Bywa też tak, że spotykamy kogoś w nieodpowiednim miejscu i niewłaściwym czasie. Niecierpliwie czekając na miłość można przegapić inny ważny przystanek...
            • cien_duszy Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:26
              Prawda. Bardzo łatwo przegapić coś ważnego.
              • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:28
                Piszesz, jakbyś przy tym była...
                • cien_duszy Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:32
                  Mogłabym co nieco w tym temacie....smile
                  • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:41
                    W temacie ważnych życiowych przystanków czy bardziej ich przegapienia?
                    • cien_duszy Re: Z łóżka... 27.01.13, 21:44
                      To jest powiązane ze sobą.
                      • blue_velvett Re: Z łóżka... 27.01.13, 22:12
                        To prawda. A pewne rzeczy trzeba mówić głośno. Nie wszystko da się wyszeptać, prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka