blue_velvett
29.01.13, 19:06
To był odwieczny problem mojej mamy. A babcia mawiała: co byś nie zrobiła, to i tak będą gadać...
Zastanawiacie się czasami, ile naszych zachowań podyktowanych jest konwenansami? Jak patrzymy na osoby, które mają je w głębokim poważaniu? Jak na nieszkodliwych wariatów czy ludzi niedostosowanych, a przez to gorszych?
Mnie się dzisiaj przytrafiła taka sytuacja. Podjęłam decyzję nie oglądając się na opinie innych. Zgodną z własnym sumieniem, nie krzywdzącą nikogo, a jednak dość nieoczekiwaną dla mojego otoczenia. Zdumiało mnie, ile osób nie omieszkało się wypowiedzieć, chociaż niewiele wiedzą o mnie i moim życiu. I wtedy przypomniały mi się te słowa z dzieciństwa... "będą gadać..." Czy myślicie, że niekonwencjonalne działania zawsze są skazane na negatywną krytykę?