Dodaj do ulubionych

Co to ludzie powiedzą...

29.01.13, 19:06
To był odwieczny problem mojej mamy. A babcia mawiała: co byś nie zrobiła, to i tak będą gadać...
Zastanawiacie się czasami, ile naszych zachowań podyktowanych jest konwenansami? Jak patrzymy na osoby, które mają je w głębokim poważaniu? Jak na nieszkodliwych wariatów czy ludzi niedostosowanych, a przez to gorszych?
Mnie się dzisiaj przytrafiła taka sytuacja. Podjęłam decyzję nie oglądając się na opinie innych. Zgodną z własnym sumieniem, nie krzywdzącą nikogo, a jednak dość nieoczekiwaną dla mojego otoczenia. Zdumiało mnie, ile osób nie omieszkało się wypowiedzieć, chociaż niewiele wiedzą o mnie i moim życiu. I wtedy przypomniały mi się te słowa z dzieciństwa... "będą gadać..." Czy myślicie, że niekonwencjonalne działania zawsze są skazane na negatywną krytykę?
Obserwuj wątek
    • maeve79 Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:08
      to napisz więcej, bo jak na razie tylko zaintrygowałaś czytelnikasmile
      • blue_velvett Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:13
        Raczej problem chciałam naświetlić... Znaczy się tego wpływu innych na nasze decyzje. Jak również naszych obaw przed ich oceną.
        A więcej o tej konkretnej sprawie? Tajemnica zawodowasmile
      • sadgirl25 Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:13
        popieram moją przedmówczynię smile
        a co do tematu wątku to podejrzewam że kiedyś bardzo wiele ludzkich decyzji było podejmowanych tylko i wyłącznie pod dyktando innych
        teraz to chyba już się zmieniło/zmienia
        i coraz częściej ludzie sami decydują o sobie, tak jak być powinno
        • blue_velvett Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:17
          A próbowałaś kiedyś tak wystawać poza szablon? Niestety łatwo takie skrawki odedrzeć...
          • sadgirl25 Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:22
            chyba cały czas wystaję trochę "poza szablon"
            zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym i na każdym innym polu
            jestem sobą, przynajmniej staram się być, robię swoje
            ale wiem jak wielu ludzi, bliższych i dalszych, sąsiadów,koleżanek i rodziny ocenia mnie
            ze swojej perspektywy i swoimi kryteriami nie mając pojęcia ani o mnie ani o moim życiu
            • sadgirl25 Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:35
              Velvett,
              z tym ludzkim gadaniem chodzi też o to że najłatwiej jest oceniać innych, przypinać im łatki
              bo to nic nie kosztuje
              natomiast to żeby zajrzeć w głąb samego siebie, pomyśleć, zastanowić się nad sobą, zrobić coś, zmienić coś w sobie wymaga czasu i wysiłku którego ci, którzy z taką łatwością o innych gadają nie chcą podjąć bo są na to zwyczajnie za leniwi , więc żyją ocenianiem innych
              no i też nie mają co ze sobą zrobić więc tym bardziej mają czas i chęć by gadać
              na co dzień to przerabiam niestety
          • maeve79 Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 20:08
            ja próbowałam, jest...przestrzennie...tak przestrzennie, że aż całkiem pustowink
    • mayenna Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:35
      To o czym piszesz to socjalizacja i jest konieczna do zycia w stadzie.
      Moim zdaniem to gadanie mam i babć to bylo tylko takie wychowanie werbalne. Moja kompletnie się do tego nie stosowała, tylko ja miałam brać to sobie do serca.
      A teraz rączki w górę kogo naprawdę zaprząta przy podejmowaniu decyzji to co powiedzą inni?
      Nikogo pewnie, ale kto ma odwagę tak zupełnie odejść w czymś od ogółu i jego ocen? - bardzo nieliczne osoby bo to jest niewygodne i naraża na ostracyzm i samotność.
      • blue_velvett Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:40
        Święte słowa... Niestety coś za coś. Ja wiecznie "w łatach" chodzę i generalnie już się w miarę uodporniłam na to ludzkie gadanie. Ale co ciekawe, otrzymałam dzięki temu opinię zimnej i niedostępnej. A, no i silnej, żeby nie było tak czarno...
        • mayenna Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:51
          blue_velvett napisała:

          > Święte słowa... Niestety coś za coś. Ja wiecznie "w łatach" chodzę i generalnie
          > już się w miarę uodporniłam na to ludzkie gadanie. Ale co ciekawe, otrzymałam
          > dzięki temu opinię zimnej i niedostępnej. A, no i silnej, żeby nie było tak cza
          > rno...
          Na wsi jest trudniej. U mnie to była opinia osoby dziwnej i podejrzanej bo innej. W mieście jest łatwiej.
          Ale ja i tak zawsze żyłam po swojemu i wybory, których dokonywałam były pod prąd i nie za bardzo otoczenie je rozumiało.
          Poza tym ludzie lubią żyć życiem innych. Stąd chyba popularność tych wszelkich Trudnych spraw i innych takich programów.A od tego juz krok do oceniania i wiedzy jak ktos powinien żyć i co robić.
          • blue_velvett Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:58
            Żyć życiem innych jest łatwiej, bo zawsze potrafimy dokonać trafnych wyborów, prawda? Nie wiem, jak było u Ciebie, ale moje chodzenie pod prąd w pewnym momencie również oznaczało samotność. Niechęć do uśmiechania się wtedy, kiedy jest mi nie do śmiechu i potakiwania wtedy, kiedy się nie zgadzam... Tego wprost organicznie nie znoszę. Nie wiem, czy taka samotność w morzu głów nie jest gorsza...
            • mayenna Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 20:04
              Tak. U mnie to też oznacza samotność na resztę życia. Mnie to też naznacza w opinii innych pejoratywnie, jako patologięsmile
              Poza tym ja już sie przekonałam, ze opinia innych jest niemiarodajna. Dla jednego twój czyn jest cudowny i godzien pochwały, a inna osoba to samo oceni bardzo negatywnie. Nie da się wszystkim dogodzićsmileWięc niech chociaż mi będzie dobrze.
              • blue_velvett Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 20:14
                Też już dojrzałam do takiego postępowania, ale jako młodej dziewczynie było mi trudno. Wielokrotnie biłam się z myślami... tak... nie tak... co wypada... Dzisiaj jest łatwiej, chociaż myślę, że to też znak naszych czasów. Ludzie bardziej zamknięci w swoich skorupkach...
    • tdf-888 Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 19:44
      a można jakieś szczególy? lepiej by się było odnieść. co takeigo zrobiłaś dzis?
    • ja.judyta Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 20:09
      blue_velvett napisała:

      > To był odwieczny problem mojej mamy.

      mojej niestety też....

      z takim kodem strachu przed opinią otoczenia było mi ciężko w dorosłym życiu
      nie dlatego,żebym swoje decyzje podporządkowała konwenansom, ale dlatego, że miałam ogromną świadomość tego, że każdy mój krok zostanie przeanalizowany i oceniony przez otoczenie


      nauczyłam się nie przejmować tymi ocenami, ale nie zawsze i nie wszystko spływa po mnie bezboleśnie
      mieszkanie w małej miejscowości ma to do siebie, że czasem niechciane informacje o nas samych docierają do nas i czasem coś zaboli
    • blue_velvett Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 20:29
      Podjęłam próbę dostosowania do stada. Raz. I nigdy tego nie powtórzę. Rezygnacja z siebie jest ponad moje siły. Wolę życie w zgodzie z sobą. Zgoda innych nie jest mi koniecznie potrzebna...
    • ja.judyta Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 20:31
      gwen75 napisał:
      Prościej zrezygnować z siebie i zatopić się
      > w miernej większości

      dobrze to ująłeś, mieszkając w małej miejscowości obserwuję takie postawy na codzień
      niezmiennie mnie to dziwi i mierzi jednocześnie


    • mayenna Re: Co to ludzie powiedzą... 29.01.13, 20:33
      gwen75 napisał:

      > mayenna napisała:
      >
      > > U mnie to też oznacza samotność na resztę życia.
      >
      > Smutne, że tak myślisz.
      Nie jest smutne. Ja będę sama co nie oznacza samotności.Mam rodzinę, przyjaciół.
      Byłam żoną 16 lat więc może dość smile Teraz mam taki czas, którego mi zabrakło w młodości.
    • pomysl.po.wypiciu Re: Co to 31.01.13, 11:27
      są niekonwencjonalne działania ?
      • blue_velvett Re: Co to 31.01.13, 17:01
        A według Ciebie nie ma?
        • pomysl.po.wypiciu Re: Co to 31.01.13, 23:44
          czego nie ma?
          niekonwencjonalnych zachowań?
          jakieś są
          tylko ciekawym co dla Ciebie kryje się pod tym pojęciem
          • blue_velvett Re: Co to 01.02.13, 08:27
            Dla mnie? Coś co odbiega od ogólnie przyjętych standardów w danej społeczności mniejszej lub większej, w danym kręgu kulturowym. Niekonwencjonalne zachowania wykraczają poza schemat, przyzwyczajenia, tradycję... Dla mnie to często synonim odwagi, ale nie mylić z brawurą...
            • pomysl.po.wypiciu Re: Co to 01.02.13, 10:57
              poproszę o przykład
              jako ignorant nie zawsze wiem jakie schematy obowiązują
              • blue_velvett Re: Co to 01.02.13, 13:07
                Przykład? Proszę bardzo, sam się narodził w sąsiednim wątku. Jeśli kobieta wybierze się samotnie do knajpy na wieczornego drinka, nieistotne w jakim jest wieku, to postrzegana jest jako rozwiązła, szukająca szczęścia, nieostrożna, naiwna etc. A ona się chciała tylko napić... bez podtekstów... i nie odpowiadać na głupie zaczepki... i spokojnie wrócić do domu.
                • pomysl.po.wypiciu Re: Co to 01.02.13, 17:35
                  sorry ale akurat w tym wypadku, w mieście, w 21 wieku, to niekonwencjonalna jest co najwyżej wypowiedź a nie zachowanie 30 letniej pani

                  i co złego w wyjściu do knajpy i wyrwania sobie faceta na noc czy dwie?
                  • mayenna Re: Co to 01.02.13, 19:12
                    To jest zwyczajnie niebezpieczne i desperackie niecosmile
                    Chociaż czy ja wiem, czy to nie jest złe? Na pewno świadczy o charakterze tej osoby, o jej morale.
                    Chciałbyś żeby twoja córka wyrywała na jedną noc facetów po knajpach?
    • puch_atek Re: Co to ludzie powiedzą... 31.01.13, 12:08
      hmm no z wiekiem i doswiadczeniem zyciowym czlowiek wyrabia sobie (powinien) zdanie na temat tego jak swiat funkcjonuje, ksztaltuje mu sie swiadomosc i wartosci, a potem od niego zalezy jak w ten swiat sie wpasuje czy "nie wpasuje" (lub po prostu zrobi to po swojemu) wink
      teraz ilosc rzeczy, zachowan, wyborow , opinii, wobec ktorych, jak Stefcia mowi, opinia otoczenia mnie gila, jest niewspolmiernie duza w porownaniu z tym jak sytuacja rysowala sie kiedy bylem nastolatkiem, a potem wchodzilem w 'dorosle' zycie wink
    • 81belona30 Re: Co to ludzie powiedzą... 31.01.13, 17:17
      -mój Dziadek mówił-wszystkich nie zadowolisz..słuchaj głowy.
      Dobrze było ,gdy pamiętałam o Jego słowach.
    • tygrysgreen Re: Co to ludzie powiedzą... 31.01.13, 17:44
      tak po prawdzie, to myślę sobie że zawsze interesuje nas, co inni pomyślą i powiedzą. tyle że możemy wybierać, którzy inni. jesteśmy stworzenia stadne i ostracyzm, banicja to jedna z najgorszych kar, jakie mogą nas spotkać.
      • blue_velvett Re: Co to ludzie powiedzą... 31.01.13, 17:52
        Dla mnie gorszą "karą" było życie pod dyktando i nieustanne próby sprostania wymaganiom... Dzisiaj modne jest słowo: wypalenie. Ale rzeczywiście tak się czułam, wewnętrznie pusta, wypalona, taka nieswoja, ciało niby to samo, ale wewnątrz siedział obcy... Dzisiaj dobrze mi z myślą, że już nie muszę... nie chcę... spełniać oczekiwań innych lecz swojesmile
        • tygrysgreen Re: Co to ludzie powiedzą... 31.01.13, 18:01
          dlatego właśnie, co podkreślam, mamy możliwość wybierać tych ludzi co to powiedzą. widocznie skoro się wypaliłaś, to nie byli właściwi ludzie.
          • blue_velvett Re: Co to ludzie powiedzą... 31.01.13, 18:25
            Ludzie się zmieniają... albo też nasze wyobrażenia o nich... Dzisiaj bardzo starannie wybieram osoby, które do siebie dopuszczam na odległość wyciągniętej dłoni i aromatu kawysmile
    • tapatik Re: Co to ludzie powiedzą... 31.01.13, 19:07
      Nie ma znaczenia co robisz. Jak ktoś chce to wszystko skrytykuje.
      • blue_velvett Re: Co to ludzie powiedzą... 31.01.13, 19:10
        Czyli idziesz po linii mojej babci... a to mądra kobieta byłasmile
        • tapatik mamtowdupizm... 31.01.13, 21:25
          Powiedzmy staram się przeprogramować na takie myślenie.
          Dawno temu chciałem kiedyś kupić Trabanta z silnikiem VW. Nie kupiłem, bo mnie staruszkowie rozwalili zdaniem "A co sąsiedzi powiedzą?". Wtedy nie wiedziałam co odpowiedzieć.
          Obecnie mam prostą odpowiedź - "Mam to w dupie".
          Od kiedy zacząłem stosować mamtowdupizm czuję się lepiej smile
          • mayenna Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 21:28
            Tak się zastanawiam czy kiedykolwiek jako matka odwoływałam się do tego zdania: co ludzie powiedzą. Aż zapytam dzieci.
            • blue_velvett Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 21:46
              Ja unikam jak choroby zakaźnejwink Ale być może i mnie się wymsknęło?...
              • mayenna Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 22:14
                Ja teżsmile Ale moja siostra używała niektórych tekstów, nie tego na szczęście. Tłumaczyła to tym,ze są wypróbowane i, fakt, w akcie desperacji czasem tez używam takich mamusinych określeńsmile Moje ulubione: jak będziesz miał dzieci to zrozumiesz dlaczego taksmile
                • blue_velvett Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 22:18
                  A mnie się przylepiło: jak będziesz w moim wieku... czadwink
            • tapatik Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 22:20
              No i jak? A wróć, masz kogo pytać, pewnie jeszcze nie skończyłaś. Już nie popędzam big_grin
              • mayenna Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 22:22
                Zeznają że nie mówię taksmile
                • mayenna Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 22:25
                  Bo to śmiesznie by było.Ja tu nikogo nie znam. Sąsiadów nie ma, a notariuszka ma być tym forum potępiającym?smileJej tez tu nie ma na stałesmile
    • 7stefan7 Re: Co to ludzie powiedzą... 31.01.13, 19:54
      ja osobiscie mam to gdzieś - wazne jest co ja i ludzie mi bliscy - nikt więcej smile
    • blue_velvett Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 21:56
      Jeżeli nikogo nie krzywdzisz... Wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda innego człowieka...
    • blue_velvett Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 22:03
      Tylko widzisz, jeden woli się dostosować, bo jest dla niego ważniejsze bycie docenianym, lubianym, chwalonym i co tam jeszcze... nie wiem, bo w tych szatach nie chodzę. A dla kogoś innego ważniejsza jest zgoda wydana przez własny rozsądek, sumienie czy serce. Odnoszę wrażenie, że ludzie często wybierają to co znają z dzieciństwa, czego nauczyli się w domu, co zostało im zakodowane, czyli nie wychylaj się, bo oberwiesz...
    • mayenna Re: mamtowdupizm... 31.01.13, 23:00
      Znasz jakiegoś nastolatka co powie to co mama chce usłyszeć? Moje maja teraz okres rebeliismile
    • kawoosia Re: Co to ludzie powiedzą... 01.02.13, 12:46
      Velvetko, oglądałaś na pewno Dziennik Bridget Jones, tam była kwestia konwenansów ładnie pokazana w różnych sytuacjach a sama bohaterka musiała sobie wywalczać własną przestrzeń w społeczeństwie, w którym coś co odbiega od tzw. normy traktowane jest jak śmierdzące jajko. Natomiast jedna z przyjaciółek bohaterki miała na to ciekawą receptę: "fuck'em. Fuck'em all!" I tego Ci życzę-zdrowy dystans i nie przejmuj się niczym bo rzeki kijem nie zawrócisz, społeczeństwo jakie jest każdy widzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka