Dodaj do ulubionych

Jak dawno....

17.05.13, 20:03
już nie byłem na żadnej randce...uncertain A Wy chodzicie jeszcze na coś takiego...?
Obserwuj wątek
    • green.amber Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:12
      ja to się zastanawiam czy kiedykolwiek... jakiś sens to ma?? chodzenie na randki znaczy?? winksmile
      • timiy2 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:21
        nie wiem czy ma sens.... ale czasami bywało przyjemnie...wink
        • green.amber Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:29
          "przyjemnie czasami" to tak nie przekonuje jakoś szaleńczo... wink
          • timiy2 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:33
            a ja sobie powtarzam.... "dobre i tyle"...wink
            • green.amber Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:42
              podobno lepszy rydz... ale nie jestem pewna czy to prawda... może to kwestia nie-wiedzenia czego się chce??
              • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:44
                boże...i znowu te skojarzenia....

                rydze...grzyby...cisowianka.....monika.....
    • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:24
      ale nie byłeś, bo nie znajdujesz ciekawych przedstawicielek płci przeciwnej....?


      czy nie byłeś....bo brak chętnych?wink
      • timiy2 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:34
        raczej chyba brak odwagi...aby kogokolwiek zaprosić...uncertain
        • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:38
          no właśnie......


          .........jak mnie to wkurza w facetach.....niby by chcieli, ale się boją....

          odrzuci zaproszenie to niech spada.....
          • blue_velvett Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:43
            A w ogóle po co nazywać... zaproś na kawę... na ciacho... lody... mmmm... mnie już ślinka ciekniebig_grin Dużo mi nie trzeba, jak widzisz... więc do dzieła, Chłopie... baby nie gryzą... zasadniczotongue_outbig_grin
            • witamina_b12 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 20:59
              no własnie timy zapros blue smile raz, raz smile
              ja to zaraz was wszystkich wyswatam smile
              bójcie się...
              • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:00
                ech....


                żebym nie była taka wredna i wybredna....
              • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:01
                o właśnie zaproś Ją!!

                wink smile
              • blue_velvett Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:04
                Przykro mi... zajętawink
          • timiy2 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:34
            czarny.onyks napisała:

            > .........jak mnie to wkurza w facetach.....niby by chcieli, ale się boją....
            >
            to nie strach to nieśmiałość....tongue_out
            • blue_velvett Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:35
              Pomóc?smile
              • torado Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:38
                blue_velvett napisała:

                > Pomóc?smile

                już jestem ciekawa jak będziesz ośmielać kolegę wink
                • timiy2 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:39
                  torado napisała:

                  > już jestem ciekawa jak będziesz ośmielać kolegę wink

                  i ja też....
                  • blue_velvett Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:41
                    Toż ja mówię o zwykłej koleżeńskiej pomocy... mogę zapodać parę psychologicznych sztuczek "na nieśmiałość"... priv i możemy podziałać... w końcu się na coś przydam... a nie tylko tereferekukutongue_outbig_grin
                    • torado Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:47
                      blue_velvett napisała:

                      > Toż ja mówię o zwykłej koleżeńskiej pomocy... mogę zapodać parę psychologicznyc
                      > h sztuczek "na nieśmiałość"... priv i możemy podziałać... w końcu się na coś pr
                      > zydam... a nie tylko tereferekukutongue_outbig_grin

                      oj blue żeby to było takie hop siup......kawał roboty jest do odwalenia. Chciałabym, żeby tak można było zastosować do różnych problemów odpowiednie sztuczki i już.... tadammmm wink
                      • blue_velvett Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:54
                        Tadadam to nie... ale powiedzmy tada... czyli inaczej pierwsze koty za płoty... nieśmiałość można poskromić... wiem i znam doskonale... przerobiłam na sobie...smile
                        • torado Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:59
                          blue_velvett napisała:

                          > Tadadam to nie... ale powiedzmy tada... czyli inaczej pierwsze koty za płoty...
                          > nieśmiałość można poskromić... wiem i znam doskonale... przerobiłam na sobie..
                          > .smile

                          ja tyż....wink
                • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:39
                  jak?


                  powolutku tongue_out
            • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:39
              taaa...ja też jestem nieśmiała suspicious
              • timiy2 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:40
                czarny.onyks napisała:

                > taaa...ja też jestem nieśmiała suspicious
                > >

                ale Ci się na żarty zebrało....tongue_out
                • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:43
                  pozory kochany...pozory.....big_grin

                  nie jestem modliszką...chociaż czasem zjadłabym tongue_out
    • waganiemama Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:18
      no popatrz, ja też nie smile
      • butellishka Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:45
        waganiemama napisała:

        > no popatrz, ja też nie smile

        po kilku latach związku, to już się na randki nie chodzi wink
        • zielonooka38 Re: Hela... 18.05.13, 09:15
          nic bardziej mylnego
          a w ramach właśnie dbania o związek powinno się chodzić na randki

          moi Dziadkowie przeżyli razem 50 lat i do końca chodzili na randki - może to była ich recepta na bycie razem?
          • green.amber Re: Hela... 18.05.13, 10:02
            o to to związek to nie śmierć... wink
          • butellishka Re: Hela... 18.05.13, 11:10
            Zielona! kiss

            a widziałaś na końcu mojego postu mrugnięcie? wink
            • zielonooka38 Re: Hela... 18.05.13, 19:56
              oj Helka wybacz staruszce wink
              okulary w pracy zostawiłam wink
    • beja_81 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:38
      nie...
    • butellishka Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:44
      spoko, nie płacz
      TTM
      wink

      ostatnio moja próba, to był początek października 2012r.
      przełamałam się i umówiłam się na kawę (bo zasadniczo, to ja na kawę nie chodzę, ale na wódkę chętnie się umówię wink)
      z panem szkolonym w CSP Legionowo
      jak się okazało, kolo był od kilku miesięcy daleko od domu i chodziło mu o bzykanie. jak stanowczo się wyraziłam na ten temat, że ja to sex dopiero po ślubie wink to oczywiście gościu się więcej nie odezwał
      i od tamtej pory dałam sobie spokój z panami i jeszcze bardziej nienawidzę policji big_grin
      • blue_velvett Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:46
        Ale przecież cała policja nie chciała Cię tentego... to czemu nienawidzić całej?
        • butellishka Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:50
          bo mandaty wink
    • witamina_b12 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:51
      ja przez 10 lat nie chodziłam to teraz sobię chodzę wink
      chociaż nic dobrego z tego nie wynika wink
      • butellishka Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:55
        a jak nic dobrego z tego nie wynika, to po co chodzić?
        dla samego chodzenia?


        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, no tak - ruch to zdrowie wink
        • witamina_b12 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 22:45
          a bo to człowiek wie co wyniknie zanim nie pójdzie? smile
          no to chociaż się poruszam, przy tym chodzeniu wink
    • s-t-x Re: Jak dawno.... 17.05.13, 21:52
      rusz dupsko
    • zielonooka38 Re: Jak dawno.... 17.05.13, 22:02
      hm... na prawdziwej, wyczekiwanej i podniecającej nie byłam bardzo dawno

      za to sobie flirtuję bezkarnie i dobrze się bawię choć do niczego konkretnego to nie prowadzi ale poprawia samopoczucie
    • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 22:35
      chodzę, choć ostatnie mnie skutecznie zniechęciły...ileż można być pocieszycielką....albo pocieszycielką....albo szukają nauczycielki....

      a przecież chcę tak niewiele...


      ale znowu coś wisi w powietrzu tongue_out
      • blue_velvett Re: Jak dawno.... 17.05.13, 22:50
        Mnie też wisiało, Onyksiu, ale chyba utonęło...sad
        Tak sobie zagram na dobranoc... może dla Niego... a może dla sibie...
        www.youtube.com/watch?v=6DF1oeyMJGU
        • czarny.onyks Re: Jak dawno.... 17.05.13, 22:55
          to życzę z całego serca, by znowu coś zawisło na dłużej...smile

          dobranoc....
      • s-t-x Re: Jak dawno.... 17.05.13, 22:55
        chyba niewiele możemy zaoferować albo ofiarować.
        • marrttaa Re: Jak dawno.... 18.05.13, 17:42
          wiele się dzieje, a niewiele się zmienia. co z tego, że co trochę ktoś mnie zaprasza na randki, jeśli za każdym razem to nie TO. to chyba jakieś fatum albo ze mną coś nie tak....
    • marta-inna Re: Jak dawno.... 18.05.13, 17:48
      Jeżeli usłyszałabym: pójdziesz ze mną na randkę? nie poszłabym na pewno. Zresztą najprzyjemniejsze spotkania dla mnie ostatnio, to te niezaplanowane. I nie randki.
      • marrttaa Re: Jak dawno.... 18.05.13, 18:02
        ..ale jeśli spotykasz kogos niespodziewanie pierwszy raz w zyciu, a ta osoba (płci przeciwnej) proponuje spotkanie to chyba można to nazwać randką, chociaż wprost się o tym nie mówi. i te spotkania są świetne, romantyczne, szkoda tylko, że w moim przypadku i tak za każdym razem po jakimś czasie okazuje się, że to jednak nie ta osoba. jestem właśnie tydzień po takiej sytuacji i szczerze mówiąc chce mi się płakać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka