Dodaj do ulubionych

moja samotnosc....

23.05.13, 18:39
bo jestem po wypadku..auto mnie potracilo.. teraz jest ok ze mna ale wcześniej po wszystkim co przeszłam stalam się osoba nerwowa dlatego wszyscy bliscy odsunęli się ode mnie...zostałam sama a ja potrzebuje kontaktu z innymi...po tym co przeszłam...miałam chłopaka ale zerwałam bo potrzebowałam samotności i teraz jest jest dobrze ze mna tak teraz on odsunal się ode mnie....sama jestem...bez bliskich...wcześniej bylam osoba kontaktowa ale to zaginelo we mnie...jestem osoba skryta......
Obserwuj wątek
    • marta-inna Re: moja samotnosc.... 23.05.13, 18:46
      Przepraszam, jeśli źle zrozumiałam. Zerwałaś z chłopakiem, bo potrzebowałaś samotności, a teraz oczekujesz, że wrócisz do niego jak gdyby nigdy nic? Nie rozumiem, skąd to rozgoryczenie. Przecież to ty jego zostawiłaś, a on miał prawo ułożyć sobie życie bez ciebie. Dałaś mu takie prawo, odsuwając go od siebie.
      • 4bruno Re: moja samotnosc.... 23.05.13, 19:51
        wlasnie co do mojego zalu o mojej samotności i bylym chłopaku....ja odczekałam najgosze chwile dla mnie i znow pisałam do niego...chciałam rozmowy z nim ale on osdunal się..nie odpowiadalo mu ze bylam niesmiala, zamknieta w sobie........
    • marta-inna Re: moja samotnosc.... 23.05.13, 19:10
      Rozumiem doskonale. Natomiast nie rozumiem żalu o to, że chłopak nie chce wrócić. Postaw się w jego sytuacji. On nie musi wiedzieć, że tym razem się uda, że w chwili słabości znowu nie zostanie odstawiony na bocznicę.
    • 4bruno Re: moja samotnosc.... 23.05.13, 19:53
      i wlasnie tak.. nie chciałam być obciążeniem fizycznym i psychicznym
    • marta-inna Re: moja samotnosc.... 24.05.13, 08:09
      A ja wyczytałam. Kwestia interpretacji. Zresztą kolejny wpis to potwierdza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka