01.08.13, 08:58
..stanowczo kawa i stanowczo mrożona...

https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSw0CXY80ZnTKgzN88bUeNWv2ZXjqNX1AMQ7TAF0qFM9erJ4VKuLw

wczoraj prowadziłam "wielkomiejskie" życie to dziś oczy na zapałkach... a tu jeszcze na popołudnie się umówiłam... tych kaw to kilka dziś będzie.
Obserwuj wątek
    • green.amber Re: Dziś... 01.08.13, 09:07
      wyglądają pięknie, oby były równie skutecznewinksmile
      miłego dzionkawinksmile
    • hashimotka88 Re: Dziś... 01.08.13, 09:18
      A tu tylko 3 kawy... Nie wiem czy nie wzielam ostatniej...
      Jakby co poprosze o wiecej rureczek, chetnie sie podziele swoja zdobycza.
      No chyba ze mnie ktos wyprzedzi suspicious

      Mi rowniez powinna byc potrzebna kawa... Ale nie jest. Nie czuje takiej potrzeby tongue_out mniej niz 6 godz snu czasem lepiej dziala njz normalny sen...
      Czasem mozna naloadowac bateri w inny sposob. Jaki ten czlowiek skomplikowany... Dziwne ma te akumulatory. Momentami tak szybko sie rozladuja i popsuja... Gdy np. Woda sie na nich nachlepie. Wystarczy ze ktos zle z nich korzysta. A im tak nie wiele trzeba... I nie konieczne trzeba usypiac by naladowac...

      Smacznych kawek w gronie znajomych wink
    • kamawi13 Re: Dziś... 01.08.13, 09:58
      Pysznie wygląda ta kawka, ja się chętnie poczęstuję wink

      witamina_b12 napisała:

      > ..stanowczo kawa i stanowczo mrożona...
      >
      > https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSw0CXY80ZnTKgzN88bUe
> NWv2ZXjqNX1AMQ7TAF0qFM9erJ4VKuLw
      >
      > wczoraj prowadziłam "wielkomiejskie" życie to dziś oczy na zapałkach... a tu je
      > szcze na popołudnie się umówiłam... tych kaw to kilka dziś będzie.
    • tfu.tfu Re: Dziś... 01.08.13, 11:09
      stanowczo.
      kurde, jeszcze tyle do zrobienia...
    • tfu.tfu Re: Dziś... 01.08.13, 11:09
      kocica? big_grin
    • witamina_b12 Re: Dziś... 01.08.13, 11:15
      gwen75 napisał:

      >Maryla zawsze kocica!

      https://i.wp.pl/a/f/jpeg/26154/schudli2_0akpa20101023_tvp_40_lecie_mb_2535.jpeg
    • witamina_b12 Re: Dziś... 01.08.13, 11:24
      i jak tu nie wierzyć, że prawdziwa miłość istnieje...

      https://dajerade.com/media/thumbnail/82/68/8268dc2e6de02e88bbf56b63bd07671b.jpg

      tylko gdzie takiego męża szukać... może też z "tablicą" ? wink
      • lesher Re: Dziś... 01.08.13, 12:01
        > że prawdziwa miłość istnieje...

        .. tylko w zmyślonych tabloidowych artykułach w sezonie ogórkowym tongue_out
        • witamina_b12 Re: Dziś... 01.08.13, 12:25
          esher napisał:

          > > że prawdziwa miłość istnieje...
          >
          > .. tylko w zmyślonych tabloidowych artykułach w sezonie ogórkowym tongue_out

          przestań. to cios dla mej wątłej psychiki wink
          • lesher Re: Dziś... 01.08.13, 12:32
            > przestań. to cios dla mej wątłej psychiki wink

            Lajf is brutal wink
            • green.amber Re: Dziś... 01.08.13, 12:47
              lesher napisał:

              > > przestań. to cios dla mej wątłej psychiki wink
              >
              > Lajf is brutal wink

              Witiś nie wierz mu! Zaczyna go podgryzać cynizm, mam nadzieję że to jeszcze nie do cna i ocknie się zanim będzie za późno...wink zaś cyników i ich poglądy należy omijać z daleka! winksmile
              • lesher Re: Dziś... 01.08.13, 13:18
                > Zaczyna go podgryzać cynizm, mam nadzieję że to jeszcze nie
                > do cna i ocknie się zanim będzie za późno...wink

                Ależ mylisz się Amberko, jam na wskroś pożarty!

                > zaś cyników i ich poglądy należ
                > y omijać z daleka! winksmile

                Oczywiście! Stłucz termometr, to będziesz zdrowa tongue_out!
                • green.amber Re: Dziś... 01.08.13, 13:22
                  lesher napisał:

                  > Ależ mylisz się Amberko, jam na wskroś pożarty!
                  będę się bacznie przyglądać, ale wydaje mi się, że się prosiłeś o parę kopniaków to dostałeś, ale to się przeżywawink o ile wyciągnie się właściwe wnioski... dopóki nie zieleniejesz jest nadziejawinktongue_out

                  > Oczywiście! Stłucz termometr, to będziesz zdrowa tongue_out!
                  raczej nie siedź za długo w tym samym pomieszczeniu z zagrypionymi czy zakatarzonymi czy jakoś tak wink
                  • lesher Re: Dziś... 01.08.13, 13:44
                    > dopóki nie zieleniejesz jest nadziejawinktongue_out

                    Ależ spokojnie Amberko, jeżeli już to nie zzielenieje, tylko robale mnie zeżrą!
                    Ale wiesz, dzięki mojemu cynizmowi mam na tyle grubą skórę, że tego typu "kopniaków" kompletnie nie odczuwam. Ba, nawet ich nie zauważam suspicious!!

                    > raczej nie siedź za długo w tym samym pomieszczeniu z zagrypionymi czy zakatarz
                    > onymi czy jakoś tak wink
                    Myślisz, że to się drogą kropelkową przenosi?
                    • green.amber Re: Dziś... 01.08.13, 13:50
                      lesher napisał:

                      > Ależ spokojnie Amberko, jeżeli już to nie zzielenieje, tylko robale mnie zeżrą!
                      > Ale wiesz, dzięki mojemu cynizmowi mam na tyle grubą skórę, że tego typu "kopni
                      > aków" kompletnie nie odczuwam. Ba, nawet ich nie zauważam suspicious!!
                      kto wie czy przed zeżarciem nie nabierzesz rumieńcówwink a nie wydaje Ci się, że przez taką ochronę więcej tracisz niż zyskujesz?? po tych robakach może nie być świata równoległego i kolejnej szansy na coś fajnego...wink

                      > Myślisz, że to się drogą kropelkową przenosi?
                      czasem znacznie łatwiej, żadne kropelki nie są niezbędne... wink
                      • lesher Re: Dziś... 01.08.13, 14:55
                        > a nie wydaje Ci się, że
                        > przez taką ochronę więcej tracisz niż zyskujesz??
                        Ale że co, jakaś koncepcja umartwianie się, uświęcenia przez cierpienie, czy jak?

                        po tych robakach może nie być
                        > świata równoległego i kolejnej szansy na coś fajnego...wink
                        No raczej, ale co to ma do rzeczy?

                        > czasem znacznie łatwiej, żadne kropelki nie są niezbędne... wink
                        Czyli nie da się przed tym uciec!
                        • green.amber Re: Dziś... 02.08.13, 13:09
                          lesher napisał:
                          > Ale że co, jakaś koncepcja umartwianie się, uświęcenia przez cierpienie, czy ja
                          > k?
                          hymmm ja o tym, że Cię fajne może omijać a Tyś tam cierpienie wyczytał?? no nie, to dla mnie cierpienie nie jest fajne... inna rzecz, każdy dostaje takie cierpienie na jakie sobie zapracowałwinktongue_out

                          > No raczej, ale co to ma do rzeczy?
                          że to jedyna szansa - innej nie będzie, chociaż mówią różnie, ale skoro tej się nie wykorzystuje...

                          > Czyli nie da się przed tym uciec!
                          no właśnie uciekać trzeba bez zwlekania przypierwszych objawach albo od osobnika, albo od objawówwinktongue_out
                          • lesher Re: Dziś... 02.08.13, 19:13
                            > hymmm ja o tym, że Cię fajne może omijać a Tyś tam cierpienie wyczytał?? no nie
                            > , to dla mnie cierpienie nie jest fajne... inna rzecz, każdy dostaje takie cier
                            > pienie na jakie sobie zapracowałwinktongue_out

                            Ale zaraz, bo chyba zgubiłem wątek. Napisałem, że dzięki nabytej grubej skórze jestem dużo bardziej odporny na serwowane kopniaki. Na co Ty zasugerowałaś, że przez taką ochronę więcej tracę niż zyskuję.
                            Więc tak to zrozumiałem, że w Twojej opinii lepiej byłoby gdybym tej grubej skóry nie miał i wszystkie ciosy dostawał w miękkie podbrzusze.
                            No więc z tego mi wynika, że to cierpienie którego można uniknąć dzięki tej grubej skórze w jakiś sposób i z jakiegoś powodu miałoby być dla mnie dobre (czego nie za bardzo rozumiem)...

                            A co do "zapracowania" - nieee, to nie do końca tak. A może nawet zupełnie nie tak.
                            Owszem, część ciosów faktycznie może być "zapracowana". Ale zdecydowaną większość dostaje się ot tak, z powodu braku powodu. Po prostu człek w złym czasie w złym miejscu się znajdował, i to wystarczyło.

                            > no właśnie uciekać trzeba bez zwlekania przypierwszych objawach albo od osobnik
                            > a, albo od objawówwinktongue_out
                            Ale wiesz, można sobie dzięki temu też pancerz wyrobić. I potem "spływa" wszystko po osobniku, nabiera odporności na inne przypadłości.
                            Stoicy to zdaje się wymyślili wink
      • kamawi13 Re: Dziś... 01.08.13, 12:28
        Oooo dobra myśl, to kiedy próbujemy? wink

        witamina_b12 napisała:

        > i jak tu nie wierzyć, że prawdziwa miłość istnieje...
        >
        > https://dajerade.com/media/thumbnail/82/68/8268dc2e6de02e88bbf56b63bd07671b
> .jpg
        >
        > tylko gdzie takiego męża szukać... może też z "tablicą" ? wink
        • lesher Re: Dziś... 01.08.13, 12:31
          > Oooo dobra myśl, to kiedy próbujemy? wink

          Ale co - męża szukać, czy też jest anons big_grin??
          • kamawi13 Re: Dziś... 01.08.13, 12:34
            No takiego faceta, co tak potrafi kochać... wink

            lesher napisał:

            > Ale co - męża szukać, czy też jest anons big_grin??
            >
            >> Oooo dobra myśl, to kiedy próbujemy? wink
            >
            >>> tylko gdzie takiego męża szukać... może też z "tablicą" ?
            • green.amber Re: Dziś... 01.08.13, 13:19
              a zanim wyruszycie na poszukiwania to może zasieję nieco wątpliwości... wink
              że coś zrobił, żeby ratować żonie życie - niewątpliwie chwalebne, ale nie należy zapominać, że jak zawsze widzimy tylko kawałek...
              może wolał szukać nerki niż załatwiać sprawy pogrzebowe? zwyczajnie się bał, że sam sobie nie poradzi w dalszym życiu bez żony? a może nawet się nad nią znęcał i nie wyobrażał sobie, że może pozostać bez ofiary, bo życie straciło by sens...
              • ame_belge34 Re: Dziś... 01.08.13, 13:24
                a może nawet się nad nią znęca
                > ł i nie wyobrażał sobie, że może pozostać bez ofiary, bo życie straciło by sens

                Ty to potrafisz człowieka do pionu postawić wink big_grin
                • green.amber Re: Dziś... 01.08.13, 13:35
                  do usług winksmile
                  • witamina_b12 Re: Dziś... 01.08.13, 13:41
                    dzięki amberko przejrzałam na oczy, w takim razie poszukam tylko kochanka wink
                    • green.amber Re: Dziś... 01.08.13, 13:47
                      ale takie wnioski?? no w sumie jak chcesz, nie żebym wiedziała lepiej, co dla Ciebie najlepsze... ja tam tylko chciałam powiedzieć, żeby przyglądać się dokładnie, do jednej cechy czy wydarzenia nie dopisywać zaraz całej ideologii, która może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością a wiele z naszym własnym widzeniem świata i pamiętać, że zazwyczaj wszystko jest inne niż się wydaje na początku... wink
      • czarny.onyks Re: Dziś... 02.08.13, 20:25
        widziałam to....i tak ... byłam wzruszona...

        pamiętam kogoś, kto czekał na przeszczep serca...młody chłopak...żona w ciąży... i się nie doczekał...
        żona urodziła....gdy już jego nie było na świecie...

        jeśli tak można znaleźć dawcę, dotrzeć do większego grona, nakreślić problem to popieram całą akcję...nawet, jeśli wyssane z palca...

        ale czy męża...chyba niekonieczniewink
    • lesher Re: Dziś... 01.08.13, 12:02
      > ..stanowczo kawa i stanowczo mrożona...

      > a tu je
      > szcze na popołudnie się umówiłam...

      Uważaj na serducho. Niejako podwójnie big_grin.
      • witamina_b12 Re: Dziś... 01.08.13, 12:27
        potrójnie... bo już dwie wypiłam o_O
        • ame_belge34 Re: Dziś... 01.08.13, 12:58
          Ja dziś podwójna porcję poproszę wink 4:30 to pogańska pora na wstawanie
    • 81belona30 Re: Dziś... 01.08.13, 12:41
      -myślałam,że po wyrazie : dziś-przeczytam -rocznica powstania.
    • green.amber Re: Dziś... 01.08.13, 13:35
      gwen75 napisał:

      > Niech będzie krochmalony Jerzy Chytrus i Maryla zawsze kocica!
      >
      > znaczy... dzień dobry wszystkim smile

      winksmile Łasabi przeszedł prawie egzorcyzmy u Babci może już słyszeć coś zupełnie innego... wink
    • tfu.tfu Re: Dziś... 01.08.13, 14:29
      no nie wiem tongue_out ale kocica? big_grin
    • beja_81 Re: Dziś... 01.08.13, 16:13
      się kawą truć, a feee big_grin

      niech ktoś dokończy pakowanie za mnie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka