beja_81 10.08.13, 11:26 jak to dobrze, że nikt za mną nie tęsknił Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
organza7 Re: wróciłam :) 12.08.13, 15:34 Widzę, Robert i od razu czytam, bo może co na słomiankę wrzucę dla pocieszenia Powiedz coś pocieszającego dla umartwionej duszy, niewierzącej w powodzenie misji: ja kontra ród męski Odpowiedz Link
robert.83 Re: wróciłam :) 12.08.13, 15:54 Po dzisiejszych opowieściach pracowej koleżanki mogę Cię tylko pocieszyć, że ród męski... nie jest gorszy niż ród żeński. Niestety lepszy pewnie też nie. Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 12.08.13, 19:17 ja bym chętnie kilka - dokładnie 2, no 3 "koleżanki" pracowe na kolegów wymieniła Odpowiedz Link
green.amber Re: wróciłam :) 10.08.13, 11:38 twardziejemy z każdą chwilą wróciłaś a tu zima... Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 12:27 > wróciłaś a tu zima... Gdzie, gdzie, gdzie??? Bo u mnie całkiem ciepło (nie gorąco, ale ciepło) i chałupy mimo wietrzenia nie mogę wychłodzić? Jakiś tam biegun zimna lokalny u Ciebie?? Odpowiedz Link
green.amber Re: wróciłam :) 10.08.13, 12:36 ichni biegun ciepła się zamienił w biegun zimna, słyszałam, że jakie maks czynaście stopni ma być, a u mnie też już chłodno, jeśli nie zacznie świecić to się trochę chłód utrzyma, deszczysko mię trochę koncepcję dnia skomplikowało... ciekawe jak długa ta przerwa w ulewach... Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 12:25 No właśnie się zastanawiałem, czy tam sztormy i burze Cię nie dopadły. Welcome back! Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 12:32 burza przyszła, jak już w drodze do domu byłam... a tak to słońce, góry, słońce, góry... i łydki twarde Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: wróciłam :) 10.08.13, 12:47 beja_81 napisała: > i łydki twarde o, to najbardziej lubię po paru dniach w górach fajnie, żeś wróciła jakąś fotkę z urlopowych okoliczności przyrody poproszę Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 14:03 a z tymi łydkami to czad... próbuję je rozluźnić i rozhuśtać, a tu ani drgną Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:02 bo to trza praktykować najpierw napięciem, a potem rozluźniać stopniowo Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 13:09 Bejka odsłoniętą seksi łydką będzie teraz kusiła Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 13:16 tak szczerze, to mnie sie takie łydki nie podobaja Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 13:33 Nosz niekumaty jestem zupełnie, bo dalej nie wiem ocb Odpowiedz Link
organza7 Re: wróciłam :) 10.08.13, 13:36 I drugi sposób: robię z siebie słodkie niewiniątko, że niby nie wiem ocokaman Oj, Lesiu, Lesiu... na białego Misia to dość oklepany sposób Ale z drugiej strony, jak widzę, działa Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 13:43 Tak to się wielu wydaje, a potem się okazuje że nikt dookoła jednak nie rozumie Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 13:27 mówisz...?! no patrz, to teraz już wiem, gdzie popełniam błąd trzeba lustro wyrzucić Odpowiedz Link
organza7 Re: wróciłam :) 10.08.13, 13:30 Tylko uważaj, żebyś nie stłukła Tak delikatuśno wyrzucaj albo oddaj potrzebującemu (ej) lub też nieświadomej Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 13:34 Aż tak daleko bym się nie posuwał Zresztą, co ma lustro do łydki ?? Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 13:40 bo ja tak ze wszystkim... mam się przede wszystkim sobie podobać Odpowiedz Link
green.amber Re: wróciłam :) 10.08.13, 17:51 beja_81 napisała: > do startu gotowi... START! ooo przegapiłam jakieś wyścigi... to ja może dospaceruję czy maruderzy też mają jaką szansę?? Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:10 zrobione... ale jak już wspominałam, szczytów nie było... Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:35 Nie szczytowałaś!!?? Iii, to lipa a nie wyjazd w góry Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:50 zwłaszcza, że jak tak się zastanowić, chyba rzadko szczytuje... Odpowiedz Link
green.amber Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:02 no nie chciałam pytać kiedy on ostatnio... i choćby się gdzieś zdolinkował Odpowiedz Link
green.amber Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:07 hehe faktycznie chyba się dołował czymś, co mu poziomu na balkonie nie trzymało czy cuś Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:23 Naprawiłem wylewkę Remmersem, a z nierównością poradziłem (czy też raczej poradzę) sobie w ten sposób, że zrobię "krzywe" obróbki blacharskie - dopasowane do tego jak mi balkon "leci". Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:33 no i jak widać wszystko można obejść i naprawić Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:38 dlatego napisałam wszystko...a nie wszystkich chociaż lepiej brać z dobrodziejstwem inwentarza...chęci naprawy jeszcze nikomu nie wyszły na dobre Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:51 To jeszcze nie jest tak źle. Gorzej jak łatwiej przeskoczyć niż obejść Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:13 > zwłaszcza, że jak tak się zastanowić, chyba rzadko szczytuje... Chcesz o tym pogadać? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:19 ale powiedz sam...kiedy ostatnio zaliczyłeś jakiś szczyt? .............oczywiście mówimy o górach... Odpowiedz Link
organza7 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:20 Ciągnij tę dyskusję, ciągnij Niektórzy tu czytają Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:25 taa...niektórzy lubią publicznie ciągnąć ....dyskusję...i obnażać ...swoje myśli.... a gapie tylko się chichrają..... Odpowiedz Link
organza7 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:27 Gap próbuje pracować, ale jak poruszasz takie tematy, to ciężko się skupić na numerkach Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:30 a przepraszam, ale to nie ja zaczęłam.. ktoś inny pierwszy szczytowanie zaczął... Odpowiedz Link
organza7 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:32 A skończył chociaż? Dobrze by było mieć jasność sytuacji... brać się, czy nie brać Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:32 > ktoś inny pierwszy szczytowanie zaczął... No Bejka oczywiście!! Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:36 oo....a na mnie próbuje zwalić winę.... a jam niewinna jak lilija... ...przydałoby się jakiś szczyt zaliczyć...łydki mi oklapły ... Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:41 nie nie nie, nie zgadzam się... o szczytowaniu to Amberka coś pisała Odpowiedz Link
green.amber Re: wróciłam :) 10.08.13, 21:37 beja_81 napisała: > nie nie nie, nie zgadzam się... o szczytowaniu to Amberka coś pisała ojojojojoj Bejuś no nie wiem dlaczego Ci się mylę z Gwenim - zaliczanie szczytów czy Lesiem - szczytowanie... wydaje mi się, że do żadnego nie jestem jakoś uderzająco podobna... Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:47 > Gap próbuje pracować, ale jak poruszasz takie tematy, to ciężko się skupić na n > umerkach Uważaj, bo jak te numerki szybkie, to możesz łatwo popłynąć Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:26 > Ciągnij tę dyskusję, ciągnij Mam ciągnąć??? Nieeee... > Niektórzy tu czytają I niezdrowych emocji dostają. Jeszcze się moczyć w nocy zaczną, i po co to komu! Odpowiedz Link
organza7 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:28 Łeee, moczenie mam i tak Chociaż dzisiaj może być na sucho Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:27 > ale powiedz sam...kiedy ostatnio zaliczyłeś jakiś szczyt? Iii, no nie będę Cie szczegółami zanudzał. Odpowiedz Link
organza7 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:29 Onyks może nie słuchać, ale są tacy co chętnie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:34 zanudzał?? ależ skąd! zaliczanie szczytw nie może być nudne... Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:39 Ale to zależy dla kogo! Dla tego który zalicza szczyt - na pewno nie (no dobra - może nie na pewno, ale raczej nie może). Ale słuchanie o tym przez innych - no weśśś... Wiesz, ja jestem raczej słabym gawędziarzem. Nie potrafię całego wieczoru opowiadać o swoich wyczynach, zaliczonych szczytach, itp. Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:43 > zaliczanie szczytw nie może być nudne... no pewnie, że nie... nawet jak wjeżdżasz kolejką Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:48 ale czy zawsze musi być szczyt?? dolinki tez potrafią dawać zadowolenie Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 14:02 no własnie po szczyty sięgnę następnym razem, tylko muszę bardziej "sprawne" towarzystwo zabrać... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: wróciłam :) 10.08.13, 15:29 "No no, jest na czym oko zawiesić" Potwierdzam Odpowiedz Link
silencjariusz Re: wróciłam :) 10.08.13, 17:04 Na fikcyjnym. Znajoma zdjęcia miała mi pokazać z jakiegoś wyjazdu. Ale nie pokazała A fb został. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:49 niedobra znajoma ale jakże to tak fikcyjne konto... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:53 Bo widzisz... Na zadupiu mieszkam i nie mam ochoty by mnie oglądali wszyscy sąsiedzi. A co do znajomej to masz rację Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 17:47 no to reszta jest ukryta, łącznie z warkoczem (ale bardzo krótkim i niedbale związanym) Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:02 dobrze... już więcej nie będę... a farbować można? Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:56 > a farbować można? Wyłącznie na kolor "wściekła marchewa" Odpowiedz Link
silencjariusz Re: wróciłam :) 10.08.13, 20:34 A kolor włosów na zdjęciu z lwem jest naturalny? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: wróciłam :) 10.08.13, 21:10 I niech tak zostanie. Ładnie Ci w naturalnym kolorze. Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wróciłam :) 10.08.13, 15:31 A wrocilas.... Z goralem ? albo... Zakrecilas... Jemu... Sobie... W glowie? Albo... To ja sie zakrecilam Witaj z powrotem na pokladzie Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 17:32 nic nikomu nie zawracałam, ani mnie nikt nie zawrócił... z drogi wróciłam z takim samym stanem posiadania z jakim wyjechałam Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: wróciłam :) 10.08.13, 17:49 Echhh szkoda... To moze chociaz ciupage goralowi zabralas ? Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 17:53 żadnej pamiątki nie przywiozłam, bo to i tak potem nie ma co z tym robić... a górale... hm, nie nic nikomu nie zabierałam, sami górale w większości już zajęci, a z babami zadzierać... Odpowiedz Link
lesher Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:53 > To moze chociaz ciupage goralowi zabralas ? E tam zabrała, pożyczyła sobie pewnie na moment Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 17:33 eee tak się zawsze tylko mówi... dla świętego spokoju nie oglądam, a w czym te MŚ? Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 17:34 i w czym tu kokieterię widzisz? ja tylko weszłam do "domu" i powiedziałam, że już jestem, ot co Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 17:49 Onyksie, sprawdź czy Ty aby na pewno teraz do góry nogami nie wisisz? normalnie czepiasz się jak nietoperz Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:03 hmm....nie, w innej pozycji przebywam ale skoro to jest czepianie, to wybacz, nie będę więcej... Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:12 Onyksie nie strzelaj focha... proszę Cię rozumiem, że moje poczucie humoru nie do każdego trafia, ale, że do Ciebie nie?! Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:17 focha? nie, chyba zwyczajnie zrobiło mi się.....przykro...bo Ciebie z takimi złośliwościami nie kojarzę a może to po prostu zmęczenie ... Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:39 to było złośliwe? w takim razie przepraszam za zupełny brak wyczucia z mojej strony Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:47 e tam...dajmy spokój...głowa mnie boli.... ......chyba nie jestem sobą Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:01 ja już daję, ale od teraz będę ważyć każde słowo... nigdy tego entera nie wcisnę Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:46 no popatrz ja tego w ten sposób nie widziałam, zdjąłeś mi różowe okulary... czy mam już sobie iść? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 18:51 no coś Ty ...jak juz tak po bandzie wszystkim to i Gwen zasłużył na coś Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:20 przynajmniej?? ale po co się ograniczać...nie lepiej chcieć więcej? Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:42 Witaj i czuj sie jak u siebie bejko hmmm na fb powiadasz no moze tez poszukam lydki Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 19:44 dementuję, na fb nie ma żadnej łydki... ale w profilu tutaj możesz sobie zdjęcia pooglądać Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 20:12 Onyksie daj spokój i tak mi się dziś grono znajomych powiększyło Odpowiedz Link
beja_81 Re: wróciłam :) 10.08.13, 20:16 znaczy się, że lepiej z Wami nad morze nie jeździć Odpowiedz Link
silencjariusz Re: wróciłam :) 10.08.13, 20:31 Nie widzę różnicy między tym co piszesz a tym co robię Nazwisko jak najbardziej mam fikcyjne. Ty chyba nie A sam profil miał posłużyć do jednorazowego obejrzenia zdjęć znajomej. Fanem fb nie jestem. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: wróciłam :) 10.08.13, 20:37 To profil-wydmuszka. Żadnych zdjęć, żadnych danych, żadnych znajomych. Zaglądam do niego tylko wtedy, gdy mam okazję np. taj jak dzisiaj - zobaczyć fotkę Bejki. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wróciłam :) 10.08.13, 22:05 Jak u Gombrowicza.... Geby i lydki dorabiaja... Jeszcze chwila a kogos upupia Odpowiedz Link