Dodaj do ulubionych

Boję się...

03.09.13, 12:39
... siebie big_grin
Wczoraj w nocy usłyszałam jakiś hałaś w sąsiednim pokoju, u siostry... nie wiedziałam co to. Dopiero teraz z ciekawości tam zaglądam, patrze... a tam szafka rynęła big_grin
Od razu sobie przypomniałam jak wczoraj na forum, w którymś wątku wkleiłam podobne zdjęcie:
https://images.okazje.info.pl/p/dom-i-ogrod/9437/gocgowex-szafa-skladana-z-materialu-gaja.jpg

Bo właśnie taka szafka trochę się przemieściła i już nie utrzymuje pionu big_grin
Witaminko, zachwalałam Ci wczoraj tę szafkę, którą mogłbyś dokupić dla faceta. Zawsze łatwo można byłoby się pozbyć... szafki oczywiście big_grin Mówiłam, że niby taka łatwa w ułożeniu ale teraz znam jej wade - ona nie jest stała! big_grin suspicious
Nie wiem czy jej rusztowanie się połamało... może to tylko zła ręka ją ułożyła suspicious w końcu siostra sama składała wink

Boję się czy znowu czegoś nie wykraczę...big_grin wspominałam już o pokoju amesa jak pierwszy raz na yt zobaczyłam tę zależność a kilka godz później było reklamówka, która wykorzystała tę zależność.

Jeden sen, który miał miejsce na początku roku niezwykle mnie zadziwił... bo sprawdził się a nie miałam powodu by podsunąć takie myśli. Jak zobaczyłam pewnego faceta już po tym śnie... osłupiałam... opowiedziałam mu jak to mi się wyśnił i sam się zdziwił. ok. we śnie było ze wziął się za siebie... że schudł. przed tym spotkaniem widziłam go kilka mies. wcześniej. Tak przypadkiem spotkaliśmy się... na cmentarzu big_grin wtedy był normalnej typowej dla siebie postury, troszeńkę miśkowaty. Później nie widzieliśmy się, brak kontaktu. W trakcie powstał mój sen: Spotkałam się z nim i zdziwiłam gdy go zobaczyłam... bo schudł ale i urósł big_grin (to drugie się nie spełniło tongue_out) hehhe we śnie podniósł koszulke i pokazał mi brzuch. A potem spytałam co go tak wzięło na taką zmianę... on: Ty już dobrze wiesz dlaczego... cicho wyszeptał: dla Ciebie... oboje odwróciliśmy oczy od siebie smile jeszcze w pracy dobrze zaczęło mu się dziać w śnie (w rzeczywistości dązy do tego prowadząc włąsną działalność).
No właśnie zobaczyłam go po kilku miesiącach na żywo... nie mogłam uwierzyć... od razu przypomniałam sobie mój sen... Później mu go opowiedziałam. Hehhe nabijałam się z jego mniejszych rączk i malutkiej twarzy big_grin hmmm ok 20 kg zrzucił. Wtedy było nawet ciut za dużo, teraz się unormował... A teraz nawet znalazł sobie drobną blondyneczkę suspicious za długo czekał, znudziło mu się chyba, nie był wytrwały tongue_out

echhh nie miało tyle wyjść... znowu się rozpisało...
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: Boję się... 03.09.13, 14:27
      heheh...
      i wszyscy zamilklibig_grin


      ....boją się, co możesz wyśnić z nimi w roli głównej tongue_out
      • hashimotka88 Re: Boję się... 03.09.13, 14:54
        big_grinbig_grinbig_grin

        Zauważyłam... strach się teraz odzywać big_grin
        Co do snu... śniły mi się już pewne osoby z forum big_grin
        Kiedyś nawet opowiadałam sen o szmacianej lalce, która jednemu forumkowi zeszyłam i uśmiech jej doprawiłam ale nie miałą ona oczu a następnie podarowałam mu smile
        Ty Onyksia też mi się śniłaś tongue_out ale tylko słówko zamieniłyśmy smile
        aaa i Ame mi się ostatnio śniła. Pytałą mnie czy mam związek z chemia ? big_grin aż z ciekawości spytałąm ją o to później na forum smile

        Jak byłam mała i byłą pewne loteria to przyuważyłam sobie taką ładną harmonijkę, drewnianą z żelazną obramówką na której był słowik. W myślach bardzo chciałam ją mieć ^^ no i wylosowałam a trochę było tych fantów suspicious
        Szkoda, że nie mogę w ten sposób wygrać w lotka, choć... raz byłąm z koleżanką i puściłysmy razem innego lotka ona wtedy wygrała 1 patyka ja nic suspicious

        > ....boją się, co możesz wyśnić z nimi w roli głównej tongue_out
        Taaaak teraz nikt się do mnie nie odezwie crying
        a ciekawe czy jak puszczę z kimś pierwszy raz lotka, czy też by wygrał suspicious Może to będzie na inne osoby też działało, ktoś chetny by ze mną puścić ? big_grin jakiś odsetek mam nadzieję, że dla mnei będzie wink
    • 81belona30 Re: Boję się... 03.09.13, 15:24
      -mówią,że w każdej kobiecie trochę wiedźmy siedzi....smile jesteś usprawiedliwiona.
      • hashimotka88 Re: Boję się... 03.09.13, 16:14
        to dobrze... żem usprawiedliwiona za swoje wybryki natury.

        No właśnie, ja czasem czarownicą siebie nazywałam smile
        Dobrze, że taka czarodziejska nutka siedzi w każdej z nas i nie jestem z tym osamotniona wink
    • hashimotka88 Re: Boi sie mnie... 04.09.13, 02:39
      ... I nie chce zagrac ze mna na gg w warcaby suspicious tak sie poddawal ze w koncu przez przypadek zaakceptowalam jego remis...
      Przegral w spadalca... Czarodziejskie moce slowo mi odpowiednie podpowiedzialo... Potem w kolko krzyzyk a nastepnie odkrylam gdzie trzyma skarby swe... Na ktorym statku wink zatopilam go. No i bal sie mnie ... Chyba dobra jestem w te gierki big_grin tylko te ? suspicious w warcaby niestety nie wiem...
      Hmm nie wiedzialam ze tak mozna grac na gg ale z ciekawosci sobie wcisnelam i gadulec mnie zaakceptowal a pozniej sie wystraszyl suspicious
      A moze na poker sie skusi? big_grin
      • hashimotka88 Re: Boi sie mnie... 04.09.13, 02:53
        Samej nie dam rady grac.... A myslec tez mi sie nie chce... wiec zostaje mi jedynie samej pojsc spac wink
        Brak chetnych na gierki moje suspicious
        • czarny.onyks Re: Boi sie mnie... 04.09.13, 10:50
          a miałaś wczoraj czarodzieja, który chciał ,,grać''...

          ale chyba przestraszył naszą małą czarodziejkęwink
          • hashimotka88 Re: Boi sie mnie... 04.09.13, 11:17
            Jasne, że miałam z kim grać a nie "grać" suspicious - Sama bym nie grała tongue_out
            A Ty co za "gierki" masz w głowie, Onyksia? suspicious

            > ale chyba przestraszył naszą małą czarodziejkęwink

            Na odwrót było tongue_out Ja chciałam dalej... uparcie nie przyjmowałam remisu w warcabach suspicious Wtedy tylko po jednym wykonanym ruchu pionkami - poddał się, mając na uwadze moje wcześniejsze wygrane wink Może był już zmęczony big_grin
            A ja w planach miałam jeszcze pokera uncertain
    • witamina_b12 Re: Boję się... 04.09.13, 10:35
      w temacie bania się... wink

      https://iqkartka.pl/cards/3820.png
      • czarny.onyks Re: Boję się... 04.09.13, 10:44
        oj tak...tak.....

        big_grin
        • hashimotka88 Re: Boję się... 04.09.13, 11:19
          big_grin

          Największy strach to niczego się nie bać big_grin to musi być straszne uncertain
    • raziel24 Re: Boję się... 04.09.13, 10:42
      Przecież ciągle uporem maniaka powtarzam Tobie Hashi, że Ty jesteś Chikorita;P
      • hashimotka88 Re: Boję się... 04.09.13, 11:10
        Tak wiem... Chikorita ze mnie... co poradzić... Mogę swoimi pnączami nieźle przeciwnika obezwładnić wink niby niewidoczne ciągle schowane ale jak je wypuszczę... jak one ruszą.. zaatakują... to przeciwnik jest bez szans tongue_out wink Kiedyś je wypuszczę tak dla wypróbowania ich działania, na razie samym liściem macham. To wystarczy by odstraszyć smile

        Ty za to jesteś Shellderem tongue_out Niby twardy ze zewnątrz ale w środku miękki i lubi uciekać do swojej muszli, często pokazuje jezyk tongue_out
        Twoim drugim obliczem - pokeballem jest Charmander smile Czasem możesz ogniem zionąć wink

        Kiedyś oglądało się Pokemonki ^^
        • raziel24 Re: Boję się... 04.09.13, 11:21
          Hmmm no tak rano po imprezie to bucham ogniemsmile
    • hashimotka88 Re: Boję się... 28.11.13, 20:01
      Znowu dziasiaj miałam okazję by zacząć się siebie bać....
      Nad ranem śniło mi się, że szłam do zakrętu, do skrzyżowania ... tam koleżanka miała po mnie przyjechać i wziąć do pracy, ma po drodze (tak też właśnie robi ze mną od tygodnia w realu). Idąc w połowie drogi (biegnąc ani minuty cała by mi nie zajęła) spotkałam inną koleżankę. COś z nią zagadałam. Koleżanka z byłego miejsca z pracy. Ona nie została przeniesiona a pracowała dłużej. Miała plecak, widać, że nie było jej do śmiechu.
      Potem było najważniejsze dochodziłam już do zakrętu i koleżanka już tam na mnie czekała... w samochodzie.. spóźniłam się....
      W realu zawsze ( czyli od tyg) byłam przed czasem. We śnie pierwszy raz się spóźniłam i koleżanka stała w innym miejscu. Normalnie to zawsze staje tak, że ja wchodzę do samochodu jak po asfaltowym chodniku wink We śnie stała ciut dalej, już za krzyżówką....

      Jawa....
      Jakie było moje zdziwienie gdy dochodząc do zakretu widzę czekającą koleżankę... no i włąsnie w inny miejscu... tak jak we śnie... Pierwszy raz na jawie się spóżniłam suspicious jawa wiele od snu się nie różniła... nikogo jednak po drodze nie spotkałam. Rano śliczne było niebo po 5 godzinie, jeszcze gwieździste (zimą zawsze wydaje mi sie wyrazistsze) a potem koło 6 horyzont ładne przybrał kolorki. DO wschodu wiele brakowało. Słonce w łożku na boki się przewracało wink ale kolorek już był. Ładnie to wygladało. dookoła ciemno było. Może to słońce lampkę miało zaświeconą, stąd ten blask suspicious

      Tak więc, fajna była moja rekacja jak po porannym śnie zobaczyłam podobny widok. Było lekkie zaskoczenie wink ale.... mimo że pierwszy raz się spóżniłam to była trochę jej wina suspiciousOna trochę wcześniej przyjechała. Ok, ja też za późno wyszłam. Kilkanaście/dziasiąt sekund byłam po czasie wink

      Ten sen to na serio był...
      Lepiej żebym więcej nie śniła suspicious
      dzisiaj zasnełam po pracy godzinkę i miałam sen.... z pracą związany... smutna byłam... ale mimo wszystko sen mnie cieszył, Na pewno nie męczył. ŚNiło mi sie że żegnałam się... powiedziałam że nie dam rady... odeszłam. Dziwne... bo podobał mi się ten sen. Może dlateo że pokazałam swoje emocje, co we mnie siedziało? nie wiem...
      ale tutaj (z jawnej pracy) na razie jeszcze nie mam zamiaru odchodzić.... jeszcze suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka