Dodaj do ulubionych

Masz Ci los

02.10.13, 21:02
Zdarzają się Wam dziwaczne przypadki, wyprzedzenia w czasie, zbieżności słów lub gdy po prostu los chce Wam coś powiedzieć? Gdy chce dać do zrozumienia, że np. to jest Wasza magiczna/złota godzina wink

Wczoraj miałam kilka dziwności... Wchodzę do sklepu mówię dzień dobry a za chwilę w radiu słuszę do tego odpowiedź wink Później spotkałam przypadkowo koleżankę, Pannę młodą u której byłam wczęsniej 3 dni. Obie nie wiedziałyśmy, że planujemy wyjazd w miasto. Tak się zlożyło, że bylyśmy w tym samym miejscu o tej samej porze.
Wieczorem dostałam smsa od koleżanki, że jest organizowany amatorski turniej w tenisa ziemnego i pan z orlika nas na niego zaprasza, żeby się zapisać. Odpisałam na smsa a mloda zadaję mi pytanie z krzyżówce, którą jej w tym samym dniu kupiłam, brzmiało: "Nie zawodowiec..". hehhe powiedziałam AMATOR - to było pierwsze hasło echhh ten błysk... przed chwilą o amtorskim turnieju pisałam...
Co do tenisa, jak tylko koleżanka mi o tym powiedziała, wiedziałam, MUSZĘ tam być, to jest to. Potem... ja przecież dopiero od roku gram, nikt nas nie instruuował, nie chce się ośmieszać. Ale los... on daje mi znać. Nigdy na tenisowych nie byłam na zawodach. Na innych owszem, szczególne podstawówka i całe gim. Dzisiaj zerknęłam na swój dyplom i na indywidualne osiągniecie, jedyne. Zawsze wolałam drużynówki. Popatrzyłam na datę, dokłądnie miało to miejsce 10 lat temu... wtedy płynęłam by nie być osttania, chyba za bardzo się postarałam big_grin bardziej już nie mogłam.
Oj, jutro się zapiszę na ten turniej... los za bardzo mi podpowida... On to już w ogóle ma mnie chyba dość tongue_out Nic nie stracę. Jestem na dobrej pozycji nic nie muszę a zawsze mogę. Nie rozczaruję się a jedynie mogę zaskoczyć.

Co do innego hasła w krzyżówce. Młoda zapytała: "Planeta jak baton" hahah pluton to była pierwsza myśl ale tak bez myślenia wink jasne, że mars. Potem sobie przypomniałam. Przecież ja dzisiaj marsa jadłam. Rzadko akurat tego batona jem, prędzej liona jak już. Wtedy akurat po marsa sięgnęłam.
Wczoraj kasztelana sobie kupiłam, nigdy dla siebie go nie brałam. Jak już to inne marki wolałam. Dzisiaj piszę z forumkiem a ten wypił kasztelany wink
To wszystko miało miejsce wczoraj. Los jakoś intensywniej wtedy pracował.

Pisać dalej? o karteczkach które w tym roku dostałam? OK, na razie wystarczy, bo znowu dużo wyszło uncertain
Obserwuj wątek
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Masz Ci los 03.10.13, 07:44
      Hehe,pewnie się zdarzają ale zupelnie nie zwracam na to uwagi.Los czy przypadek??to nie ma znaczenia,ważne że w ogóle się dziejewink
      • maja-3 Re: Masz Ci los 03.10.13, 07:57
        Hashimotko, jestem pod wrażeniem Twojej uważności smile Dostrzegasz tzw. zsynchronizowane przypadki. Być może świat daje Ci znaki, że jesteś na właściwej drodze smile
      • hashimotka88 Re: Masz Ci los 03.10.13, 11:43
        I to jest fajne u facetów. Mniej myślenia - więcej działania (choć nie w każdym przypadku suspicious), czasem jednak nie do końca coś przemyślą tongue_out jednak najczęściej to oni upraszczają sobie życie...
        co do myślenia... szukania za, oraz przeciw... od 2 dni mną trochę mąci suspicious Mam na myśli ten amatorski turniej w tenisa. Pierwsza myśl była jedna: Oooo świetnie, idę na niego. Czy ona nie powinna zostać? Potem zaczęło się myślenie... analizowanie, teoretyzowanie. Gram od roku, samouk, nie wiem jak inni grają, nie chciałabym się ośmeiszyć suspicious Wiem jednak, że jak nie spróbuję to na pewno będę żałować. Dzisiaj wypada się zapisać... Oj, może jakieś piłki odbiję i nie będzie totalnej klapy.
        hahha wczoraj to nawet z zasadami gry w tenisa się zapoznałam ^^ a dokładnie z punktowaniem i z której strony się kiedy serwuję. Czasem gdy z koleżanką grywałam na punkty to liczyłyśmy jak do siatki big_grin no co? suspicious siatka też tam jest rozwieszona, też się piłką serwuję, nawet bardzo podobnie, to i punktowałyśmy tak jak w tamtej gierce smile

        No właśnie... się dzieje...
        Czasem jeden moment, jedna postawiona kropka może spowodować, że wokoł stawia się inne. Nie tyle co może, tak się poprostu dzieje. Gdyby nie kolega, który w tamtym roku wciągnął mnie w tenisa to nie poznałabym koleżanki, z którą teraz pogrywam wink Nie poznałabym ludzi do gry w siatkę (raz grałyśmy w tenisa a oni mieli zarezerwowoane boisko do siatki więc nas wciągnęli w swoją gierkę) a nawet nie dotykałabym medalu mistrza Polski w siatkówkę. Jeden gracz był związkowcem tej drużyny. No i teraz mam kolejny los, dzięki temu, że kiedyś kolega ZMUSIŁ mnie do gry w tenisa (nie chciało mi się tongue_out i myśłam, ze nie będzie mi szło) . Sama bym pewnie nie grała, mimo ze rakiety już wcześniej miałam.
        Zawsz mi się marzyło, żeby grać w tenisa. No i teraz gram smile ale żeby turniej...? Ech, zbędne myślenie zawsze pozostanie...
        • maja-3 Re: Masz Ci los 03.10.13, 20:05
          Ciekawe co piszesz, ale zwątpiłam, o co naprawdę pytasz w tym wątku.... smile
          • hashimotka88 Re: Masz Ci los 03.10.13, 21:51
            A kto mnie tam wie, o co mi w ogóle chodzi big_grin
            Ogólnie to się tak zastanwiam, nad losem i jego zbieżnościami.

            Napisałaś, że dostrzegam zsynchronizowane przypadki (ładnie to ujęłaś), hmmm i coś w tym jest, że niekiedy los daje mi takie znaki...
            Co do karteczek... na świeta młoda wycieła z ksiazki do ang, kartki mi dała z napisem: Wszystkiego najlpeszego i spełnienia najskrytszych marzeń. Śmiałam się do siebie, że to jest taki mój bilecik. Kartka nawet nie jest duża. Z miesiąc później, w capucciona znalazłam sekret życia, taka malutka karteczka z napisem: Masz marzenia? Działał! Później miałam ciekawy horoskop na ten rok: że zwiedzę miejsca o któryh tylko marzyłam (jakbym przyjęła co los mi dawał - na pewno by tak było... ok, nawet tak bardzo się mu nie sprzeciwiałam suspicious). Bedziesz wszędzie mile widzanym gościem. Dopiszę Ci szczęście w miłości. Specjalnie sobie zapisałam ten horoskop na kartce. NIe wierze w nie ale ten ciekawie brzmiał. Jeszcze rok się nie skończył mogę sie bardziej poddać losowi suspicious ale czasem oporna na niego bywam smile

            Oooo dzisiaj też coś ciekawego, zsynchronizowanego sie wydarzyło. Na stole była ulotka o wojskowej komendzie uzupełnień a w TV obok zaczęła lecić rodzinka zastępcza i tam Marylka o wojsku coś mówiła i musztrę robiła smile
            Idę do wojska! - to jest moja droga big_grin
            hmm kiedyś mnie nawet takie myśli przechodziły, że to fajna sprawa, takie sprawdzenie sie w różnych warunkach. Gdybym była factem to może... a tak to nie chce pokazywać facetom, że ze mnei silne stworzenie jest wink przynajmniej w głowie upór duży czasem i wyczynowo być moze też wink ale na drążku bym się nie podciągnęła suspicious

            Co jak mi los powie by iść do zakonu? big_grin


            • maja-3 Re: Masz Ci los 04.10.13, 07:36
              Też odniosłam takie wrażenie, że wypowiedź Twa jest wielowątkowa smile
              Coś mi się zdaje, że chyba musisz kupić jakiś przewodnik smile smile
              A bardzej serio: być może wśród wielu - szukasz swojej ścieżki i to jest OK.
              Z tym zakonem to nie wiem, nie wiem, chyba czuje się coś w rodzaju powołania smile smile
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Masz Ci los 04.10.13, 07:43
              Ty to jesteś strasznie skomplikowana haszkasmile
              • hashimotka88 Re: Masz Ci los 04.10.13, 10:50
                Hehe predzej wojsko by do mnie pasowalo niz zakon big_grin

                ja i skomplikowana? suspicious fajnie ^^ zawsze myslalam, ze jestem zbyt prosta.... Nawet troche nietypowa jak na kobiete... Ani nawijac nie potrafie, niedawno nauczulam sie nawijac na motek wink ale tylko uzywajac palcow. Ustami tako ooo mi wychodzi i wszystko zalezy od warunkow i osob... Choc motkowanie (gadulstwo) w naturze nie jest mi dobrze znane. Tam nie lubie nawijac suspicious Czasem jestem jak mysleniowy strus pedziwiatr. Przekaze mysl i znikam. Nie lubie gdy podczas rozmowy skupia sie na mnie uwage suspicious dlatego tam tak bardzo lubie konkrety, lubie uzywac filtru, by powiedziec malo a mialo to przy okazji rece i nogi wink
                • maja-3 Re: Masz Ci los 04.10.13, 18:07
                  Chyba jesteś z tych sympatycznych dziewcząt, co to mają tysiąc myśli na godzinę. Chyba ma to swój urok smile Ale czy działa na panów?... Chyba tak, bo któż, jak nie facet wymyślił to: ,,Kobieta zmienną jest"? smile
                  • hashimotka88 Re: Masz Ci los 04.10.13, 19:26
                    > Chyba jesteś z tych sympatycznych dziewcząt, co to mają tysiąc myśli na godzinę

                    No właśnie raczej nie...
                    W normalnym świecie - w naturze to ja bardziej jestem męska, myśleniowo big_grin Mówię prosto, bez przenośni i dużo występuje w tym konkretów. Dlatego tutaj się czasem lubię rozwodzić ^^ czyli lać dużo wody, pisać o niczym. Mnie samą to bawi, bo w ten sposób poznaję swoje dziwaczne myśli, które nie ujawnią się bez wciskania klawiszy smile
                    Tak jak już mówiłam, nie chce mi sie myśleć dla samej siebie. A sama myśl podczas pisania, że być może znajdzie się ktoś kto mnie przeczyta, już nakręca do pisania.
                    hehehe nigdy nie wiem na wstępie co powstanie z jakiegoś postu. Często jest jakaś myśl a do niej powstaje przylepa, która już nie jest mi znana, taka rzekotka, lub legwan z lepiącymi sie łapskami smile
                    • wyszeptany-o-zmroku Re: Masz Ci los 04.10.13, 20:10
                      Haszi,ja Cię kocham...
                      • hashimotka88 Re: Masz Ci los 04.10.13, 20:43
                        big_grin wiesz co teraz sie stanie? Z tego jednego Twojego zdania huragan powstanie big_grin jedna wielka burza mysli suspicious
                        W zaleznosci w jakim sensie bys tego uzyl. Moglabym uciec z daleka od takich slow bo on sa dla mnie zbyt silne suspicious Nie wyobrazam sobie by ktos mi tak powiedziala w takim znaczeniu jak ja mysle suspicious
                        Masz szczescie, nigdzie nie uciekam a Twoje slowa mi jedynie policzki do gory podciagnely big_grin mysle ze one oznaczaly po prostu lubienie a Ty taki troche moze lizak jestes big_grin tongue_out slodkawy wink Z drugiej jednak strony... Zastanawiam sie czy to nie bylo przesmiewcze lubienie, takie z ironia suspicious
                        Nie no... Raczej nie wink
                        Wystarczyloby jakbys powiedzial ze mnie lubisz... No chyba ze jednak nie suspicious
                        • maja-3 Re: Masz Ci los 04.10.13, 21:20
                          Skoro taka tu love, to ja nie mam już tu nic do roboty big_grin
                        • wyszeptany-o-zmroku Re: Masz Ci los 05.10.13, 09:15
                          Jesteś rozrzutna w słowach a ja to lubię.
                          • hashimotka88 Re: Masz Ci los 05.10.13, 10:32
                            Ale ja slowami nie rzucam suspicious na pewno nie na wiatr wink jak juz to wole na slonce... Sobie pojsc wink jak wczoraj. Swietna byla pogoda. Slonecznie i niebo niebiesiutkie bez zadnych chmurek. Bylam w lesie i mimo ze nad ranem byl mroz - 6 stopni to znalzlam piekne grzybki. Prawdziwkow chyba 8 bylo, plus z 2 podgrzybki i 2 kozlarze. Zbieralam je a przy okazji rozmawialam przez telefon (takie postanowienie od tego roku) jednego forumka katuje big_grin nie no tam to nie jestem rozrzutna wink gdy juz po kesie nie chcialo mi sie chodzic i gdac to usiadlam na wysuszonej trawce i do slonca jeszcze przez telefon pogadalam wink musze cwiczyc glos bo znowu jak przyjdzie okazja to go strace suspicious jestem teraz w "senatorium" dla glosu, juz praktycznie do dobrej formy wrocilam ale do lekarza i tak zagladnelam. Cos mi tam przepisal niepotrzebnego wink grzyby....
                            Hmmm podczas pisania o grzybach przypomnialam sobie dzisiejszy sen. Znalazlam miesce w lesie gdzie bylo mnoooooostwo podgrzybkow. Rosly takimi kepami na drzewach. Rosly w znanym mi realnie miejscu. Zaraz przy ulach. Jak poszlam tam za pierwszym razem jedna pszczola mnie uzadlila suspicious pozniej zaczelam je zbierac, grzyby nie pszczoly tongue_out Wzielam ze soba pojemniki takie plastikowe duze i torbe wink hmmm moze los mi podpowiada by zagladnac w tamto miejsce. Po inne lata obok uli kozlarze zbieralam. Teraz chodze obok i zbieram grzyby w
                            w poblizu uli ale nezbyt blisko. Wczoraj tam znalazlam niezwyklego (dla mnie) prawdziwka. Byl dosc mlody. Mial okropnie gruby korzen ale dziwnego ksztalu bo nie byl wydluzony a jajcowaty big_grin no taka kulka. Nie moglam tego grzyba wyciagnac z podloza. Hmmm za bardzo weszedl w mikoryze z korzeniem suspicious nooo silowalam sie z nim, ze az go pobilam... Tzn. Kapelusz mu urwalam. Zeby bylo smieszniej to w tym lesie spotkalam pewnego pana. Weszedl za mna, ja udawalam ze go nie widze tongue_out juz nie opowiadam dalej co bylo... Nie wiem czy ma to jakis sens... Czy ktos chce w ogole sluchac co robilismy w tym lasku suspicious facet pod 40, przystojny i nawet sam ale ma pewny defekt, pokazywal mi go nawet suspicious

                            Tyle... Bo znowu zaczelam, nie rzucac a.... Klepac slowami...raczej palcami po to by jakies slowa uklepac wink w tym przypadku jedynie kciukami. Ciekawe ile w tym roku naklepalam tym telefonem liter... Moze ide w jakis rekord. Na gg tez sie fajnie pisze i mozn nawet godzinami... Jedynie po pewnym czasie lokcie bola wink
                            • wyszeptany-o-zmroku Re: Masz Ci los 05.10.13, 10:44
                              hehe,Prawda..pogoda jest wyśmienita i gdyby nie fakt,że muszę siedzieć w robocie to bym z kumplami szalał na bzyku a tak pojechali beze mniesad,ale nic straconego jutro sobie to odbijewink..
                              Co robiłaś z ów napotkanym Panem??
                              • hashimotka88 Re: Masz Ci los 05.10.13, 11:31
                                A juz myslalam ze nie zapytasz suspicious
                                Najpierw to on szedl w inna strone a ja do lasku weszlam. Gdy mnie zobaczyl to zaczal za mna kroczyc suspicious a ja udawalam ze go nie widze tongue_out
                                Dogonil mnie... A raczej to ja sie wrocilam bo jakbym szla caly czas przed siebie to do uli bym doszla... A tam od kilku lat juz nie zagladam wink wiec sie wrocilam i go napotkalam. Ooo jaka niespodzianka big_grin
                                Na wstepie zaczal mnie ochrzaniac suspicious bo widzial ze mualam pelny worek jak wchodzilam do lasu a pozniej nic nie mialam.... Myslal ze ja smieci wyrzucialam. Haha bardzo smieszne big_grin a ja gruszki mialam ktore do kieszeni wlozylam a worek przygotowalam n grzybne zbiory wink
                                Wytlumaczylam co i jak i od smieci gadka sie zaczela wink

                                Potem dopiero sie dzialo gdy mi swoj defekt poazywal... I musze przyznac ze troche bolalo suspicious ale mile to bylo gdy czlowiek widzial jego sile wink jakis tam jego postep z tym co bylo wczesnej. Nie wiem jak bylo ale sam wspomnial ze jest lepiej. Koles mial wypadek na motocyklu.... Dawno temu... Hmmm.... Teraz troche kuleje a jedna reke ma tyblaku, akurat wtedy nie mial jej zawieszonej. Tylko trzymal w kieszeni od marynarki. Druga jest sprawniejsza i wasnie w tej rece pokazywal mi swoja sile. Powiedzial zebym dala mu czesc i zaczal sciskac mi reke. Z poczatku myslalam ze to bedzie delikatnie ale w miare zaciskal silniej. Widzialam jak sie cieszyl. Teraz ma wiekszy rozruch w tej rece i nie ma przykurczow. Mowil tez ze tamta druga tez moze wroci do sprawnosci bo ja cwiczy wink
                                • wyszeptany-o-zmroku Re: Masz Ci los 05.10.13, 11:42
                                  Jak widać znajomości można i w lesie nawiązaćwink,fiu fiu.
                                  • hashimotka88 Re: Masz Ci los 05.10.13, 11:53
                                    Mozna, mozna nawet jak sie ucieka to i tak przylazc ktos moze wink
                                    Nie trzeba byc na lace by motyla spotkac. Moze kiedys paz sie pokusi by do lasu zagladnac wink tam moje ulubiobe miejsce w cieniu i zaciszu jest.

                                    Nie no. Koles z mojej wioski ale w tym roku zaczelam dopiero z nim gadac. Wczesniej ani czesc nie bylo mimo ze czasem sie mijalismy.

                                    Ok. Ide sobie potanczyc wink a raczej posprzatac a przy okazji z tego dzialania wyjdzie moze dodatkowa aktywnosc. Lubie sprzatac przy muzyce wink
                                    Pasuje szmatka cos wypolerowac i zmiotka poruszac, moze i siebie porusze wink
                                    • hashimotka88 Re: Masz Ci los 05.10.13, 11:57
                                      Ooo Balkanica leci, moje miejsce. Tak kiedys deptalam. Teraz przesli po zielonym dywanie. Studzuenka tez mi znana.
                                      Bedzie sie dzialo. Upa hej wink
                                      Lubie te piosenke, wiec sobie poslucham. Hahha kiedys przy niejtanczylam a ktos mnie zauwzyl. Zabawnie wyszlo ale nie dla mnie suspicious ide... Sluchac koncowki wink
                                      • wyszeptany-o-zmroku Re: Masz Ci los 05.10.13, 12:10
                                        smileleć....sijulejterwink
    • mayenna Re: Masz Ci los 04.10.13, 21:27
      Miałam taki przypadek: poznałam chłopaka a on miał na ścianie mój portret - poznaliśmy po kolczykach, które sama zrobiłamsmile
      Mam duzo takich przypadków.
      Uważam, że to interwencja Anioła Stróża, a moja siostra, że reminiscencje z życia po tamtej stronie, że wiedza wyniesiona o swoim życiu, które TAM wybieramy na TUTAJsmile
      • hashimotka88 Re: Masz Ci los 04.10.13, 22:10
        > Miałam taki przypadek: poznałam chłopaka a on miał na ścianie mój portret - poz
        > naliśmy po kolczykach, które sama zrobiłamsmile

        ale skąd on wziął ten portret? uncertain nie znaliście się wcześniej.

        > Mam duzo takich przypadków.

        Też uważam, że na codzień jest sporo takich dziwacznych przypadków, zbieżności. Niektózy to widzą a inni są tak zapatrzeni ze ich nie dostrzegają.

        > Uważam, że to interwencja Anioła Stróża, a moja siostra, że reminiscencje z życ
        > ia po tamtej stronie, że wiedza wyniesiona o swoim życiu, które TAM wybieramy n
        > a TUTAJsmile

        No właśnie... coś musi być... albo nam ktoś podopowiada, kieruję trochę naszym losem albo to my sami, trochę tak podświadomie go w ten sposób układamy. Może to TAM właśnie niekiedy jest przekładane na TUTAJ. Czasem nas ciągnie do niektóryc ludzi, czujemy dużą bliskość pokrewne dusze. Moze mieliśmy już z nimi kiedyś do czyniania a moze po prostu czasem nas łączą te nasze podobieństwa, nasze problemy i przez to czujemy z drugą osobą jakąś tam więź mimo że wcześniej nie była nam bliska.
    • puch_atek Re: Masz Ci los 05.10.13, 07:38
      w kwestii formalnej: Masz ci los wink
      • hashimotka88 Re: Masz Ci los 05.10.13, 10:06
        Hmm nie chciala zeby ten watek wygladal tak pechowo suspicious no ale czasem czlowiek dostaje taki wlasnie los... Moge go dzisiaj dostac... Lub nie... To wszystko oczywiscie zalezalo ode mnie. Mozna powiedziec ze waza sie moje losy bycia lub nie w... Turnieju tenisowym suspicious jesli los bedzie przychylny to dzisiaj sie zapisze jak nie to trudno. Sama mu nie pomagam wink
        ponoc do dzisiaj chyba sa zapisy, kolezanka i tak nie pojedzie bo wtedy nie da rady. Jesli los mnie dzisiaj tam pokieruje to sie zdecyduje...
        Moze bedzie on szczesliwy. Taki amator jak ja nie nadaje sie na turnieje big_grin dopiero kilka dni temu obczailam zasady, jak dokladnie gra sie na punkty suspicious

        Czekam na los... Oby to nie bylo masz Ci los... Jak tak bedzie to wiem, ze na los nie bede mogla zrzucic uncertain
        • maja-3 Re: Masz Ci los 05.10.13, 14:14
          Jeden z moich zsynchronizowanych przypadków: Kiedyś wysiadłam z autobusu w niewłaściwym miejscu. Stoję z ciężką torbą na poboczu drogi w kompletnie nieznanej mi okolicy. Pustki. W duchu proszę o pomoc. Dosłownie moment później, podjeżdża auto, prowadzi młody mężczyzna, obok siedzi kobieta, jego żona. Zatrzymują się i z uśmiechem mówią, że mogą mnie podrzucić, bo własnie jadą do... Jechali dokładnie do tej miejscowości, w której miałam się zatrzymać...smile
          • czarnamajka75 Re: Masz Ci los 05.10.13, 19:13
            maja-3 napisała:
            Zatrzymują się
            > i z uśmiechem mówią, że mogą mnie podrzucić, bo własnie jadą do... Jechali dok
            > ładnie do tej miejscowości, w której miałam się zatrzymać...smile
            " a kto wie czy za rogiem nie stoją anioł z Bogieeeem , nie wysłuchują marzeń... " wink
            • maja-3 Re: Masz Ci los 06.10.13, 19:19
              Właśnie w takiej tonacji pamiętam to zdarzenie smile smile
              • hashimotka88 Re: Masz Ci los 06.10.13, 20:09
                No właśnie Maja, Takie sytację jak TY opisałaś są dość zaskakujące, Masz Ci los ale on nie jest pechowy wink Przechodzi gdy właśnie tego potrzeba. Jaka była szansa, że akurat trafisz na tych ludzi w tym miejscu, którzy będą mieli po drodze i CIę wspomogą? Niewielka.
                Tak jak ja spotkałam się w tamtym tyg. z koleżanką w mieście. Ja przypadkiem się znalzłam tam gdzie ona mnie zauważyła. Przypadkiem, bo nie miało mnie tam w ogóle być ale w jednym sklepie zabrakło pewnej części i musiałam iść do cłąkiem nowego. Niezwykle miła ekspedientka (mało jest ludzi tak pozytywnie nastawionych) wytłumaczyła mi drogę. Może z dwa razy byłam w tej okolicy.
                No właśnie dzieki loswowi znalzłam się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze. A żeby było śmeiszniej to z tą koleżanką widziałam się dzień wcześniej, baaa byłam u niej 3 dni w tym na jej weselu. Jaka była szansa, że nastepnego dnia znowu się spotkamy, nie umawiająć sie, nie wiedząc o swoich przyjazdach do miasta? cchyba mała wink

                Jak wpsomniałaś o transporcie, ze Cie podwieźli to przypomniałam sobie o Bieszczadach. OK, w skrócie smile Chodizliśmy prawie cąły dzień po górach. Mała Rawka- Wielka i Krzemienic (w jednym miejscu 3 państwa). Już było późno jak wracałyśmy. Zobaczyłyśmy że jest bus, już wszyscy w śordku a my biegiem. OKazało się ze to był ostatni, parę minut później i by nam odjechał. A to już była duża Bieszczadzka dzikość. Hhaha w transporterze siedziło się na.. ławkach... była z tyłu jedna. Tak, niebezpiecznie... ale fajna była atmosfera. Machało się do samochodów z tyłu jadacych a my smialiśmy się że tak nam się fuksnęło. Nogi bolały co poniektórych po tej wyprawie smile To niekoniecznie był zsynchronizowany przypadek... ale po prostu nam się udało być w tym miejscu o tej porze, w osttniej chwili.
                Miał być skrót uncertain Telegram dzisiaj jest mi chyba obcy smile
    • aduerin Re: Masz Ci los 05.10.13, 18:50
      podrzucic ci pare podobnych pseudoskojarzen?
      w radiu leci Balkanica, a ja jem ser, ser jest popularny na Balkanach, to znak!
      za oknem jedzie czerwony samochod a ja wlasnie zakladam czerwona kurtke, to znak!
      w krzyzowce haslo: japonskie miasto a ja wlasnie planuje zamowic sushi, to znak!
      dziewczyno, cierpisz na nerwice natrectw, to sie leczy
      • wyszeptany-o-zmroku Re: Masz Ci los 05.10.13, 19:39
        Kolego wyluzuj troszku,bo Ci zmarszczki wyjdą.
        • maja-3 Re: Masz Ci los 05.10.13, 20:17
          Aduerin, na co tak - naprawdę - się wkurzasz?
      • hashimotka88 Re: Masz Ci los 05.10.13, 22:12
        Jaki Ty jesteś znakowy wink Jesteś lepszy niż ja suspicious
        Hmmm nerwica natrectw jednak mi chyba nie grozi, przynnajmniej nic mi o niej niewiadomo... ale będę się baczniej sobie przyglądać.
        Nigdy nie zwracają Twojej uwagi takie przeróżne zbieżności? Np. gdy wypowiesz w tym samym czasie to samo słowo. Osttanio mi się to zdarzyło z koleżanką smile Dawno tego nie miałam.
        Często jednak mam tak, że piszą jakieś słowa, w pewnym momencie trafiam na identyczne które zaraz słyszę w Tv czy radiu. To się po prostu samo wyłapuję. Samoistnie zapala sie lampka, tak jakby ktoś mnie powtarzał smile

        Co jeszcze ciekawego o mnie powiesz ?
        Masz rację, chyba zacznę się leczyć big_grin

        Nie zrozumiałeś po co był ten wątek? To nie ejst tak ze na każdym kroku zdarzają sie takie synchronizowane przypadki. O to właśnie chodzi, że jest ich nie wiele i dlatego są wyjątkowe. Dzisiaj nic nie miałam sad To nie jest tak, że człowiek sie tego doszukuje, one same się tworzą smile ale fakt jest taki że czasem moje oczy są może za bardzo rozbiegane na boki. Nic nie poradzę... lubię obserwować.
        Dzisiaj przygladałam sie takim jednym ptaszkom, które siedziały na betonowym słupie, dwa kowaliki widziałam i... no wstyd się przyznać, czy to były wróble...? echhh wstyd na całej lini big_grin aż sobie późneij do atlasu popatrzę. Jeśli to byłyby wróble to wśró tych ptakó nie widiząłam samców, tylko samiczki. Nie no, to raczej nie one... wstyd suspicious Trochę mi makologwę przypominały. Wstyd bo nawet lornetkę wzięłam i powinnam odróżnic. Kowaliki na pewno tm były. Oba coś w dziobach trzymały. Jeden jakieś czerwone ziarno. W tych słupach były takie dziury, nie wiem czy one tam wchodizły.

        No i piwo się skończyło...
    • hashimotka88 Re: Masz Ci los 05.10.13, 23:22
      Tak jak w innym miejscu napisałam, że wspomnę o swojej inicjacji rozmownej z Gubim, tak też robię smile Nie tak często mi się zdarza by do kogoś zagadać... ok, na forum nawet mi to zaczęło trochę wychodzić. hahha jedną z pierwszych osób był Noa wink No właśnie musze mieć powód by do kogoś zagadać musi mnie coś tknąć wink a jak to było z Gubim?
      Gdzieś z tydzień temu zobaczyłam pod jego wpisem sygnaturkę z jego blogiem. Weszłam tam i zaczęłam czytać. Na 2 anegdotki ze jego aniołkami zwróciłam szczególną uwagę. Jak był w pizzerii i na lodowisku. Nie mogłam się powstrzymać musiałam do niego napisać. Uwielbiam gdy między rodzicem a dzieckiem jest taki fajny kontakt. Gdy rodzic moze być kompanem, moze pożartować a nawet się podroczyć. Gdy w ogóle moze porozmawiać... być wsparciem... Tak to tylko literki ale sobie trochę wyobraziłam, trochę poodczuwałam. Tak mi sie ta ich zależność spodobała że do niego zaadałam .
      Później przecytałam jego inne anegdotki. No ta z kartkówką - nibyrezystorem i kubkiem beżowym to mistrzostwa świat smile Świetnie się to czytało. Aaaa i z tym podgryzaniem... tyłka też było ciekawe smile Nie przeczytałam jeszcze wszytskiego ale na pewno się zabiorę za resztę wink

      A Wy czytaliście kiedyś jego?

      aaaa skoro juz jestem w tym wątku. Podczas naszej wymiany wiadomości, pewnie druga to była. POmyśłam, że zwróce się do niego Gubi... juz pisałam a tu w trakcie leciała piosenka "Dni których jeszcze nie znamy" i w tym momecie był zwrót: "zGUBIł nagle sens" no i lampa mi się zaświeciła, mimo, że to nie było dokłądnie to samo słowo ale jakoś je zobaczyłam. Jesli już dostzregam, to jest dokłądnie to samo. No cóż. Masz Ci los smile hahah jak użyłam tego zwrotu to miałam na myśli, że los czasem nas zaskakuje a nie ze nam pecha przynosi suspicious tak trochę zmieniłam jego znaczenie. No właśnie gdy zwracałam się Gubi, chciałam napisać że robię to pierwszy raz i nawet nie jestem pewna czy tak inni się zwracali smile ach ta moja nerwica nartectw na te zbieżne słówka big_grin no ale to samo się dzieje, ten przypadek mnie zdziwił, bo to nie było dokąłdnie to samo słowo, środek ten sam a boki inne i mnie zdziwiło ze wyłapałam takie coś. Normlanie łapie, gdy dokłądnie to samo słówko się pojawi.
      Raz pisałam na gg i podczas jednego meczu piłkarskiego chyba z 3 słówka te same napisałam a raz potem usłyszałam obok w Tv. Hmmm za bardzo chyba obserwuję, nie wiem jak to działa...
      Masz Ci los, który niekiedy zaskakuję i...

      Chyba tyle big_grin
    • hashimotka88 Re: Masz Ci los 06.10.13, 22:44
      Chciałam tylko wspomnieć o dzisiejszym losie... który można powiedzieć, że sam mną pokierował (hmmm czy ja często to robię, nie chcę by zbyt wiele ode mnie zależało i czasem czekam by czynniki zewnetrzne zaingerowały...? tak czasem tak działam... niestety. z czego to wynika... z niepewności, niewiary w siebie... być może... no i odpowiedzialność też w to wplątać można. Zawsze lepiej zrzucić na kogoś tongue_out). Tak mnie wkopał, że jednak wyląduje na turnieju tenisowym, AMATORSKIM dodam wink Widocznie jest mi pisany. Zapisy były do 30 września, dowiedziałyśmy sie już po tym czasie i myślałam, ze nie można. Wtedy szkoda mi się zrobiło. Potem okazało sie ze nadal są zapisy. Z koleżanką śmiałyśmy sie, że turnieju nie będzie skoro nas nie będzie. Skoro o nas tak wypytują to nas oczekują. Dzisiaj przyszłyśmy na orlika żeby zagrać. Z 5 min chyba tylko poodbijałyśmy, przyszli CI co sobie zarezerwowali suspicious więc tzreba było zebrać swoje manatki. jak już schodziłyśmy dopadł nas pan z orlika i zaczął nas pytać, czy w końcu sie zapisujemy. Braki są w kobietach tongue_out zbyt mało ich jest więc chciał byśmy sie pojawiły i zagrały. Facetów już jest full, czy wypas? to się okażę ale kobitek będzie tam mniej. To dobrze, lepiej dla nas wink Myślę, ze wielkich wyczynowców tam nie będzie. Przynajmniej wśród kobiet.
      Ano właśnie. Nie mogłyśmy zagrać na orliku to pojechałyśmy pod szkołe. TAm boisko nawet lepsze, bo większe, Serwy potrenowałyśmy ale co to 30 min gry uncertain ciemno się zrobiło a tam świtałeka nam nie dają suspicious Pierwszy raz grałyśmy na tenisowe a nie siatkowe punkty ^^ 6 gemów ugrałyśmy ale ani jednego seta w całości nie było. 4 gemy były moje wink tak to się skończyło.

      Zobaczymy co los mi przyszukuję na tym turnieju smile Przynajmniej coś nowego mnie czeka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka