Dodaj do ulubionych

Potrafilibyście się

15.11.13, 20:39
jeszcze zakochać? Tak do szaleństwa?smile Dać się ponieść, motylkom i takim tam podobnym?
Tak bez zastanawiania się, co jest dobre, co lepsze? Co powie, co zrobi, czy na zawsze, czy jest tym/tą jedyną? Czy już tylko racjonalne decyzje, na tak, na nie, czy podpisać intercyzę, czy ufać, czy śledzić itp.?

Ot luźny wątek na piątkowy wieczórsmile
Obserwuj wątek
    • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 20:47
      oczywiście że tak, napijmy się za marzenia sad
      • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 20:57
        Budującesmile
    • mayenna Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 20:53
      Ja się tylko tak umiem zakochaćsmile
      A mozna w ogóle inaczej?
      • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 20:58
        Wydawało mi się, że inaczej nie sposób, ale nasłuchałam się ostatnio dziwności, naczytałam i zaczęłam myśleć, że może ze mną coś nie tak? Że uczucia nie mają znaczenia, że liczą się inne, dla mnie drugorzędne sprawy.
        • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:01
          uczucie to podstawa, dopiero potem należy dopasować całą resztę
          • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:03
            Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że jeżeli jest uczucie, a obydwie strony wykażą odrobinę dobrej woli , to cała reszta się dopasuje.
            • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:07
              bo to prawda, przynajmniej w teorii
              • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:15
                Mimo to, lubimy praktykować, wierząc, że się uda...
                • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:21
                  bez tego życie traci sens
                  • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:27
                    A wtedy nie zostaje już nic...
                    • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:30
                      nie to, jest jeszcze wegetacja
                      • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:31
                        Tylko, kto by chciał tak żyć?
                        • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:16
                          ja nie bo już to znam. Niestety mam też problem z ruszeniem z miejsca sad
                          • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:25
                            Kolejny krok, wymaga nie lada odwagi, ale też nic na siłę, wierzę, że wszystko dzieje się we właściwym czasie i wszystko przed Tobąsmile
                            • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:29
                              odwagi mi nie brakuje, tylko psuję to co na wyciągnięcie ręki sad
                              • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:34
                                Psuja! smile
                                Wiesz, co robisz źle, więc możesz nad tym popracowaćsmile

                                • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:37
                                  Pracuję ale nie wychodzi sad
                                  • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:38
                                    Kiedyś Ci się uda, pamiętaj chłopaki nie płacząsmile

                                    Dzięki za miły wieczór!
                                    • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 23:00
                                      tez dzięki, chłopaki nie płaczą ale też mogą mieć swoje uczucia
        • mayenna Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:05
          To tylko współczuć tym co tak mają. Chociaż to może chroni od zaliczenia gleby jak się nie udaje? Jak brałam psychotropy to najtrudniejszy był dla mnie brak emocji. Czułam się jak zombi, jak wyprana z uczuć, jakbym już umarła. Nie było mi źle. ale nie czułam tez tej rado sci. Wole mieś góry i dołki w uczuciach niż ciągłą linięsmile
          I się jeszcze kiedyś zakocham nieprzytomnie jak nastolatkasmile
          • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 21:08
            mayenna napisała:

            > I się jeszcze kiedyś zakocham nieprzytomnie jak nastolatkasmile
            Normalnie się to nadaje na cytat dnia!

            Życzę Ci tego z całego sercasmile
    • tygrysgreen Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:01
      no jasne że tak
      niedawno mnie się to przytrafiło po iluś tam samotnych bolesnych latach, jazdach i dołach gdy myślałam że już mnie to nie spotka.
      tyle że teraz, gdy już trochę przeżyłam, on nie jest całym moim życiem i nie będzie. tak jak ja nie chcę być całym jego życiem.
      a kiedyś tak właśnie rozumiałam zakochanie-oddanie i branie wszystkiego.
      • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:10
        tygrysgreen napisała:
        > no jasne że tak (...)

        > tyle że teraz, gdy już trochę przeżyłam, on nie jest całym moim życiem i nie bę
        > dzie. tak jak ja nie chcę być całym jego życiem.
        > a kiedyś tak właśnie rozumiałam zakochanie-oddanie i branie wszystkiego.

        Czyli jednak nie.
        • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:19
          bo tak można na samym początku, potem oczywiście też ale rozsądek też wskazany
          • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:31
            facet699 napisał:
            > bo tak można (...) ale rozsądek też wskazany

            Co to jakiś zlot miłośników wewnętrznych sprzeczności? wink
            • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:35
              na zakochaniu można żyć jakiś czas ale lepiej jak to przechodzi w dojrzałą miłość.
              • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:50
                I ta "dojrzała" miłość ma polegać na:

                - Zastanowieniu się, czy jest ona dla mnie dobra/korzystna a może z młodszą koleżanką jednak po pewnym czasie lepiej?
                ("Tak bez zastanawiania się, co jest dobre, co lepsze?")

                - Na już bardziej zdystansowanej, racjonalnej ocenie? W tym bilans korzyści wobec kosztów alternatywnych (czyli utraconych korzyści, czyli to ta młodsza koleżanka)?
                ("Co powie, co zrobi, czy na zawsze, czy jest tym/tą jedyną?")

                - Na zasadzie "Kontrola oparta na niezależnych źródłach i umowy prawne dot. majątku najwyższy formą zaufania"?
                ("Czy już tylko racjonalne decyzje, na tak, na nie, czy podpisać intercyzę, czy ufać, czy śledzić itp.?")
                • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 23:03
                  nie, zwyczajnie na normalnej miłości, zaufaniu i szacunku
                • tapatik Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 21:08
                  marek-1002 napisał:

                  > I ta "dojrzała" miłość ma polegać na:
                  >
                  > - Zastanowieniu się, czy jest ona dla mnie dobra/korzystna a może z młodszą koleżanką
                  > jednak po pewnym czasie lepiej?
                  > ("Tak bez zastanawiania się, co jest dobre, co lepsze?")

                  Tu nie chodzi o to, czy koleżanka jest lepsza. Tu chodzi o to, czy ONA jest dla mnie odpowiednią osobą, czy będę w stanie przeżyć z NIĄ całe życie.
                  Przykład - jedna osoba chce mieć dzieci, a druga oświadcza, że ona nigdy dzieci mieć nie będzie. Nie, bo nie.

                  > - Na już bardziej zdystansowanej, racjonalnej ocenie? W tym bilans korzyści wobec
                  > kosztów alternatywnych (czyli utraconych korzyści, czyli to ta młodsza koleżanka)?
                  > ("Co powie, co zrobi, czy na zawsze, czy jest tym/tą jedyną?")

                  Co Ty z tą młodszą koleżanką wyskoczyłeś?
                  Nie porównuję obecnej dziewczyny do koleżanek, tylko zastanawiam się, czy ONA pasuje do mojego życia.

                  > - Na zasadzie "Kontrola oparta na niezależnych źródłach i umowy prawne dot. majątku
                  > najwyższy formą zaufania"?
                  > ("Czy już tylko racjonalne decyzje, na tak, na nie, czy podpisać intercyzę, czy
                  > ufać, czy śledzić itp.?")

                  Napiszę to jeszcze raz - rozdzielność majątkowa jest zabezpieczeniem rodziny przed głupotą i pazernością urzędników, a nie przed ochroną swojego majątku przed współmałżonkiem w razie rozwodu.
                  Odnośnie kontrolowania nie mam zdania.
      • sammik Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:23
        Tygrys, czyli trochę połowiczniesmile A raczej bardziej dojrzale, bo łagodnie przechodzisz na wyższy poziom. Wydaje się, że to dobra droga, kolejny etap niejako.
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:26
      a czemu od razu takie skrajności - wszystko albo nic?

      myślę, że nadal potrafię kochać głęboko, absolutnie, intensywnie - to się we mnie nie zmieniło

      tylko teraz już potrafiłabym dać tej drugiej stronie chwilę oddechu, przerwy ode mnie, w zamian chciałabym też takiej autonomicznej przestrzeni dla siebie, bo z czasem nauczyłam się żyć także na innych płaszczyznach, a nie tylko w relacji "Ty-ja"

      prawdopodobnie nie popadałabym już także w takie zaślepienie, że jak coś mi świta, że chyba to nie tak, to nie tłumiłabym tych przebłysków rozumu, a dałbym im dojść do głosu
      na tym chyba właśnie polega dorastanie... wink
      • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:58
        Ale tu chyba nie chodziło o "przestrzeń", "oddech", "autonomię" a raczej o zaufanie/zawierzenie i to nawet nie tyle jemu/jej, co raczej swojemu irracjonalnemu, bo opartemu tylko na uczuciu, przeświadczeniu, że to jest to. Właśnie może nawet pomimo dotychczasowych doświadczeń i bez wykorzystywania wskazywanych przez nie "zabezpieczeń": intercyza, niezależne źródła informacji itp.
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 23:28
          no ale czemu przekonaniu, że to jest "ten" i "to" nie miałaby towarzyszyć potrzeba pewnej autonomii?
          jeśli zaś chodzi o irracjonalność i intuicję, to one chyba nie są takie irracjonlne
          ostatnio słuchałam ciekawej audycji z psychologiem, który mówił, ze nasza intuicja to nic innego, jak suma dotychczasowych doświadczeń, płynących także z tych mniej uświadamianych zmysłów

          ja się na przykład swego czasu zakochałam w kimś, ktoś mi pachniał w jedyny właściwy sposób, przypominający bardzo zapach domu, w którym było mi dobrze i bezpiecznie, i w którym czułam się w dzieciństwie bardziej kochana, niż w domu rodzinnym...

          tak, byłam wtedy pewna, że to jest właśnie "ten" smile
    • witamina_b12 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 22:47
      Zauroczyc do szaleństw to i owszem. Zakochac to nie wiem.
      • facet699 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 23:06
        a to nie to samo? Bo wiesz, że jeszcze pozostaje miłość? Podobno jestem dobry w klasyfikowaniu i nazywaniu pewnych stanów ale najwyraźniej też się gubię
        • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 23:49
          Po prostu dodaj sobie jeszcze jeden stopień w tej gradacji:
          zauroczenie < zakochanie < miłość

          Ale nie bądź taki pewien, że to już koniec. Ich inwencja w niuansowaniu, dzieleniu włosa na czworo, tworzeniu nowych bytów, a już zwłaszcza problemów z niczego jest przecież legendarna smile
          • silencjariusz Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 23:57
            zauroczenie < zakochanie < miłość < związek < rutyna < znudzenie < rozstanie tongue_out
            • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:59
              No to ja dostawie tę kropkę nad "i":

              zauroczenie < zakochanie < miłość < związek < rutyna < znudzenie < rozstanie < samotność

              I tak oto szanowne forumki & forumowicze stali się członkami elitarnego klubu zrzeszającego osobników, którzy dostąpili najwyższego stopnia wtajemniczenia i osiągnęli najwyższy poziom w grze zwanej życiem - master level. wink
              • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 17:23
                ja bym to nazwała raczej kamiennym kręgiem....

                ale każdy inaczej rozumie elitarnośćwink
                • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 18:14
                  czarny.onyks napisała:

                  > ja bym to nazwała raczej kamiennym kręgiem....

                  Ale że serca ich jak z kamienia, czy że te członki twarde niczym ze skały wykute? wink
                  • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 18:23
                    i Ty się pytasz???
                    no proszę Cię.........

                    przecież to chyba jasne, że tylko serce z kamienia wróży samotność....

                    bo twardośc niczym skała tu akurat nie przeszkodziwink
              • witamina_b12 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 17:24
                Napewno zrobią jakiegoś upgrada, zawsze robią wink
      • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 23:36
        witamina_b12 napisała:
        > Zauroczyc do szaleństw to i owszem. Zakochac to nie wiem.

        Czyli szansa jest smile Bo to pierwsze może skutkować tym drugim. Chociaż może właśnie po już pewnych doświadczeniach, to u wielu jest wręcz przeciwnie. Przed tym pierwszym, jako czymś szczeniackim i niepoważnym (tak sobie tłumacząc) może i można się jakoś wybronić, ale jak już to drugie niepostrzeżenie za gardło uchwyci... smile Bo to pierwsze chwyta chyba raczej za brzuch (te motylki) wink
        • witamina_b12 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:50
          Przed pierwszym nie ma sensu się bronić bo z czasem samo wygasa (motylki odlatuja) wink
    • raziel24 Re: Potrafilibyście się 15.11.13, 23:56
      Ja lecę tylko w tą pierwszą opcje smile a jak nie to mam sporą rodzinę samotny nie będę jeśli będzie mi zależeć
    • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 13:55
      no niestety tak....

      najpierw unoszą mnie motyle, a potem spada się z wysokiego bykawink
      • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 15:23
        czarny.onyks napisała:
        > najpierw unoszą mnie motyle, a potem spada się z wysokiego bykawink

        No to już nie wiem co Ci poradzić. A może spróbuj z tymi raczej drobniejszymi? Będziecie wtedy mogli wypróbować też inne układy, a nie tylko tak, że to Ty na górze... wink
        • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 15:28
          taa...

          sam dobrze wiesz...(albo i nie), że czasem rozum mówi nie, a głupie serce się pcha...
          i na odwrót tam gdzie powinno spróbować, zaryzykować....nie widzi dla siebie miejsca....
          • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 15:47
            czarny.onyks napisała:

            > czasem rozum mówi nie, a głupie serce się pcha...

            No i dobrze. Bez tego nie miałbyś miałbyś tych motylków, tych uniesień, tych szczytowań na tym wysokim byku. Że zakończone upadkiem? No, ale jeśli nie udaje się mieć wszystkiego, to czy w takim razie lepiej nie mieć nic? "Zawsze zostanie nam Paryż"

            > i na odwrót tam gdzie powinno spróbować, zaryzykować....nie widzi dla siebie mi
            > ejsca....

            Powinno-srynno. A może to Twoja kobieca intuicja słusznie Cię przestrzegła, że to nie dla Ciebie? Nie dowiesz, się, więc żałowanie zmarnowanych okazji jest bez sensu, bo równie dobrze te okazje mogły się koniec końców okazać totalnymi porażkami. Następnym razem just do it, a jak jednak nie, to nie trać czasu na kwękolenie. Szkoda Towjego cennego czasu.
            • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:01
              dlatego nie boję się motylków...choć wolałabym, by jednak zakończenia były inne...
              ale rzeczywiście...,,Paryż'' wart był tych...uniesieńwink

              i takie skojarzenie ......www.youtube.com/watch?v=I5urlA32xKc#t=20

              z drugiej strony zmarnowane okazje, niewykorzystane się mszczą...
              ale fakt...było, minęło...może nie było nam dane....
              wiesz, jednak, że łatwo się mówi..

              a u Ciebie..motyle wibrują...czy siedzą cicho?wink
              • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:34
                czarny.onyks napisała:

                > dlatego nie boję się motylków...choć wolałabym, by jednak zakończenia były inne
                > ...

                Jak już musisz trochę porozpamiętywać, to zwal to na niego. Mało to eleganckie i nierzadko nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, ale, co dziwne, wielu to pomaga. Wszak prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy... wink

                > ale rzeczywiście...,,Paryż'' wart był tych...uniesieńwink

                Czyli rozmiar jednak ma znaczenie... Ale z drugiej strrony człowiek to taki pomysłowy zwierzaczek, że wszystko da radę skompensować smile

                > i takie skojarzenie ......www.youtube.com/watch?v=I5urlA32xKc#t=20

                W rewanżu francuska piosenka w wykonaniu Hiszpana, wykorzystana w filmie o brytyjskim szpiegu.

                > z drugiej strony zmarnowane okazje, niewykorzystane się mszczą...

                Lepiej skup się na innej futbolowej metaforze, że dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe smile

                > ale fakt...było, minęło...może nie było nam dane....
                > wiesz, jednak, że łatwo się mówi..

                Wiem, wiem... i, jak wielu, bardzo lubię dawać takie dobre rady smile

                > a u Ciebie..motyle wibrują...czy siedzą cicho?wink

                Jakiś czas temu, po tym jak zostały bezwzględnie eksterminowane, to sobie tak pomyślałem, że i dobrze. Będzie spokój. Ale po pierwsze okazały się jednak dosyć żywotne i że się tylko przyczaiły, może trochę sfochowały smile A po drugie ten spokój to jest jakiś taki nudny i bez smaku smile
                • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:53
                  ech sama zaczynam to potem się dziwię, że innym tez jedno tylko w głowiewink
                  nie, rozmiar wbrew pozorom to nie wszystko....

                  jakbym rozmawiała z tatą.........takie mądre rady...wink
                  dziękuję tatkuwink

                  to może czas ruszyć na łowy...
                  • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 17:24
                    czarny.onyks napisała:

                    > ech sama zaczynam to potem się dziwię, że innym tez jedno tylko w głowiewink
                    > nie, rozmiar wbrew pozorom to nie wszystko....

                    Fakt. Brak umiejętności a zwłaszcza... wytrwałości potrafi zmarnować nawet największe dar natury. Choć czasami braki w doświadczeniu można starać się nadrobić entuzjazmem i zaangażowaniem.

                    > jakbym rozmawiała z tatą.........takie mądre rady...wink
                    > dziękuję tatkuwink

                    Lubisz takich podtatusiałych? Gdzie indziej piszesz, że masz dość źrebaków...wink

                    > to może czas ruszyć na łowy...

                    Ale uważaj te stare, to często cwane ogiery. I to raczej z tych dzikich mustangów, niedoudomowienia smile
                    • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 17:38
                      widzę, że wiesz o czym mówiszwink
                      a gdzie ja napisałam, że lubię podtatusiałych?suspicious
                      raczej nie...nie wiem....nie próbowałam tongue_out


                      ale te łowy to Tobie sugerowałam,żebyś obudził ...swojego motylawink
                      dzikie mustangi są piekne...bo są dzikie.....
                      tam się nie szuka....
      • lesher Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 15:52
        Mówią, że jeżeli spadać, to z wysokiego konia wink
        • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:01
          I trzeba szybko go ponownie dosiąść. Żeby jakiś niepotrzebne zahamowań się nie nabawić smile
          • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:03
            a co jak interesujących koni...brak w zasięgu oka??
            • lesher Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:12
              To znaczy że rewir łowiecki trzeba zmienić wink
              • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:19
                ech......

                albo siebie...wink
                może jestem jak taki polonez....albo na złomowisko...albo trzeba stiuningowacwink
            • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:44
              czarny.onyks napisała:

              > a co jak interesujących koni...brak w zasięgu oka??

              To może... sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga? Podobnież wielu się obawia i początkowo ma opory, ale jak już spróbują... Efekty podobnież przechodzą najśmielsze wyobrażenia... wink
              • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 17:22
                a tu już potrzeba więcej ........wiary....

                ale brałam to pod uwagę...wink
        • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:02
          teraz bedę szukać...mniejszych i bardziej przyjaznych konikówtongue_out
          • lesher Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:13
            Takie Hucuły wink?
            • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:16
              big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

              Lesiu...rzadzisz....

              i udławiłabym się grzanką...a tyle razy mówiłam sobie, nie jedz i nie pij, jak siedzisz przy kompie suspicious
            • marek-1002 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:40
              lesher napisał:
              > Takie Hucuły wink?

              E tam, po co jej taki juczny, idealny do zaprzęgu, czyli roboczy... a może lepiej spróbować z... lubiącym pobrykać źrebakiem? smile
              • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:59
                chyba mam dośc...źrebaków...
            • silencjariusz Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 18:25
              Jako mieszkaniec wsi sugerowałbym konia rasy sokólskiej (koń sokólski). Koń ten wcześnie dojrzewa, cechuje go szybki wzrost i rozwój, niewybredność i dobre wykorzystanie paszy, długowieczność, płodność, zdrowie i przystosowanie do środowiska. Nie bez znaczenia jest również to, że koń ten odznacza się harmonijną budową i (uwaga uwaga) wszechstronną użytkowością (taki koń renesansu rzec by można). wink
              • czarnamajka75 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 19:16
                silencjariusz napisał:

                > Jako mieszkaniec wsi sugerowałbym konia rasy sokólskiej (koń sokólski). Koń ten
                > wcześnie dojrzewa, cechuje go szybki wzrost i rozwój, niewybredność i dobre wy
                > korzystanie paszy, długowieczność, płodność, zdrowie i przystosowanie do środow
                > iska. Nie bez znaczenia jest również to, że koń ten odznacza się harmonijną bud
                > ową i (uwaga uwaga) wszechstronną użytkowością (taki koń renesansu rzec by możn
                > a). wink
                wypisz wymaluj hucuł big_grin
        • facet699 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:06
          zawsze lepiej próbować i jednak spaść niż żałować tego, że się nie próbowało
          • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:20
            mam nadzieję, że też próbujeszsuspicious
            i się nie poddajesz?suspicious
            • facet699 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 20:03
              pewnie, tylko mam za duży talent w psuciu sad
              • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 20:16
                wiesz....zawsze mozna powiedzieć byłem genialny...w psuciuwink

                a psując nigdy nie wiesz, czy nie natragisz na coś, co zamiast popsuć....usprawnisz...
                • facet699 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 20:26
                  takiego geniuszu mi nie trzeba... zdecydowanie, no a z usprawnieniem to dobry argument pod warunkiem, że zepsucie nie jest permanentne
    • timiy2 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:55
      nie... pewnie już nie....
      • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 16:57
        dobrze, że padło słowo...pewnie....

        czyli podświadomie dopuszczasz...wink
        jest nadzieja więc...wink
        • timiy2 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 21:15
          nadziei brak... za dużo blokad....
          • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 21:18
            a nie czas zrzucić blokady?
            • timiy2 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 22:49
              nie da się... już we mnie wrosły....
              • tapatik Re: Potrafilibyście się 19.11.13, 21:32
                timiy2 napisał:

                > nie da się... już we mnie wrosły....

                Mogę urąbać siekierą.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 18:12
      Zakochać??? zawsze i wszędzie..
    • czytacz.1 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 18:14
      tak własnie tego szukam,
    • czarny.onyks Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 18:21
      ja to się boję, że predzej złąpię motylicę niż znowu dam sie dopaść motylom....
      • czytacz.1 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 18:43
        ale motylicę się łapie tylko od dzikich
    • bez.pokory Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 19:02
      zakochac się pewnie bym chciała, ale czy tak do szalenstwa, to nie wiem, bo taka szalona miłość nieco zaślepia, a potem boleśnie odczuwa się jej sktki

      czy bym potrafiła?

      tego nie wiem, bo paraliżuje mnie strach na samą myśl...
      • facet699 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 20:06
        takie szaleństwo jest cudowne, tylko gdy się wymyka z rąk zostaje dół.... a raczej rów.. taki jak Mariański
        • bez.pokory Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 20:13
          znaczy się dno den?
          • facet699 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 20:15
            ehe, straszne to
    • czarnamajka75 Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 19:13
      obawiam się że tak uncertain
    • tapatik Tak 16.11.13, 20:02
      Co prawda kopniaki od życia nauczyły mnie, że samo szaleństwo miłości jest szalenie niezdrowe, i że od czasu do czasu przydaje się zimny prysznic, ale żar ognia nadal we mnie drzemie i czeka.
      Na podpałkę.
    • sammik Re: Potrafilibyście się 16.11.13, 21:17
      Jak się pięknie wątek rozwinął. Nie spodziewałam się...
      I mimo wszystko, całkiem sporo tu osób pełnych nadziei i wiary. Strasznie miło to czytać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka