Dodaj do ulubionych

Dziabolągi

26.01.14, 12:07
Dokarmiacie je? Tak się zastanawiam czy już pora....
Naukowo do tego podchodzę. Nie dokarmiam ptasząt już teraz by zadziałał dobór naturalny. By była naturalna selekcja nie wspomagana przez człowieka. Najmniej przystosowane sobie nie poradzę i tak ma być suspicious a te silniejsze o lepszej puli genowej - przeżyją, by później wydać na świat zdrowe potomstwo. Nie dokarmiam by nie przyzwyczaiły się za bardzo do człowieka, by się nie rozleniwły smile
A teraz napiszę prawdę big_grin to ze mnie jest leń i nie chce mi się zaczynać suspicious wychodzę z założenia, że jeśli już im pokaże że ode mnie coś dostaną.... to zlecą się całą zgrają suspicious i nie odlecą tak łatwo. Nie chce być za nie odpowiedzialna suspicious bo jednak jak sie zacznie dokarmiać to wypada to robić do wiosny. Już z miesiac temu zakupiłam pół kilo słoniny i słonecznik ale nie było złej aury. Nic im jeszcze nie dałam ^^ tak na prawdę czekam by te najsłabsze osobniki zdechły, by mieć mnie dziabolągów do wykarmienia wink
Ok... niech znają moje chamskie serce, pójde im dwa jabłka zawiesić a słoniny mi szkoda tongue_out

hmmm sama nie wiem czy sie powinno ptaki dokarmiać uncertain z jednej strony nie, ale z drugiej... człowiek i tak już za bardzo je do siebie przyzwyczaił. Coraz więcej ptaków zimuję. Wcześniej nigdy nie widziałam kosa zimą na wsi. W mieście i owszem. Ok, dawniej na ptaki mniej zerkałam tongue_out Jeśli pojedyńcze szpaki zaczną zimować... to serio zbytnio sie do nas przyzwyczają. Uznają że zamiast migrować (wysoki koszt energetyczny) to zostaną u nas, zaryzykują, może jakiś ludz im pomoże.... wtedy lepiej na tym wyjdą.

Pójde zawieszę jabłka dwa, dwie bukówki. Może jakaś ptaszyna będzie chętna wink
A grubszego jedzenia jeszcze nie wystawiam... nie chce mi się uncertain

a Wy jak, dokarmacie? Pytam o teraz, jak i dawniej smile
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: Dziabolągi 26.01.14, 14:21
      Ja pyzy już w listopadzie powiesiłam i co jakiś czas dowieszam nowe suspicious
      A ziarno sypię też dość systematycznie. Dzisiaj sypnęłam słonecznikiem. Od razy zleciały się sikory i inne takie. Nawet jeden taki wielgachny co to się ledwo do karmnika mieści suspicious. Zamiast sobie dziobać to rozgrzebuje ziarno i wywala na śnieg suspicious
      No i ma się rozumieć koty się zleciały big_grin. Ale nie sięgną, za wysoko jest ;p

      No i jeszcze trochę siana i marchewek wyniosłam dla saren i zajęcy ale i tak jabłonki okazują się być smaczniejsze uncertain
      • hashimotka88 Re: Dziabolągi 27.01.14, 12:53
        Pyzy? Tzn. Ziemniaki? I kto to zajada?
        Ja wczoraj bylam.nieco natchniona wiec dwa jablka na jablonce na galezi wbilam. Chcialo mi sie. Pomyslam.ze jutro czyli dzisiaj wywiesze slonine. Ale na przelomie wczorajszego i dzisiejszego dnia wiele mi sie odechcialo.
        Nic im nie wywieilam. A do tego chyba nawet nie skosztowaly jablek co im wywiesilam. Nie chcialo mi sie sprawdzac to przez lornetke z ppkoju zobaczylam. Chyba nie sa podziubane. Czyzby.... Nie wierzyly ze cos im dam suspicious pewnie musialbym wyjsc z grubszym dzialem by zwabic ptaki, glownie sikory. Powiesze moze na dniach slonine... I dam slonecznik. Karmnika nawet nie wbije uncertain kiedys w mrozie probowalam to sie nieco namordowalam. Wzielam taka kilof - co sie las sadzi - taka lopatke. Teraz nie ma szans by wbic ja w ziemie. Mam wiszacy karmnik. Gdzie daje sie kulki. Do niego w tamtym roku dorobilam puszke. Tam sie slonecznik wsypie.

        Nigdy nie dokarmialam.grubszego zwierza. Kiedys jedynie bazantom sypnelam.ziarna bo zaczely juz pod dom podchodzic.

        Jutro moze slonine wywiesze. Jak mi sie zechce...
        • szarlotka_ja Re: Dziabolągi 27.01.14, 17:47
          Nie, takie pyzy mam na myśli:

          https://ogrodychotomow.com/admin/uploads/pyzy6%20przod.jpg

          Ja mam karmnik taki stały, dostępny 365 dni w roku wink
          • hashimotka88 Re: Dziabolągi 28.01.14, 17:55
            A takie to pyzy. Tez w tamtym roku pare takowych zakupilam. Pare kulek. W tym roku korci mnie zeby samej zrobic ze smalcu i powrzucac w nie orzechy, slonecznik czy ziarna. Na razie dzisiaj jablonke przystroilam. Ubralam dwie sloniny a dwa jablka juz w niedziele zawiesilam wink
            Hehe ptakom tak dobrze chcialam.zeobic ze slonine im w mikrofalowce przygrzalam big_grin zanioslam taka ciepla na zewnatrz zawiesilam a te glupki sie od razu nie zczaily i wyzieblo im danie uncertain
            Nie no. Dalam kawalek do mikrogalowki bo zamrozona na kosc byla. ChcialM ja przekroic. Cos malo tych sikorek na razie uncertain widzialam tylko sojke i sroke. Mam nadzieje ze sikorki jeszcze przybeda wink

            (upierdliwosc jakas mnie dopadla... Drugi dzien cos czuje nie tak. Wczesniej myslalam.ze to zoladek. Ale on mnie raczej nie boli. Teraz sobie przypomnialam.ze juz chwile co innego mni nie bolalo. I podejrzenia padlg na nie. Nawet tabletke wzielam o_O kiedys bede musiala pozbyc sie tej sakiewki z diamencikami. Wiem o tym. Na.razie nie sa takie uciazliwe smile )
            • silencjariusz Re: Dziabolągi 28.01.14, 19:47
              Na takie pyzy (bez smalcu) to i ja bym do karmnika się wgramolił.wink
    • tapatik Re: Dziabolągi 27.01.14, 21:11
      W wyniku tego dokarmiania ścierwa obsrywają mi samochód.
      Wystrzelał bym, ale nie mam strzelby sad
      • szarlotka_ja Re: Dziabolągi 27.01.14, 22:18
        Ciesz się, że krowy nie latają big_grin
      • hashimotka88 Re: Dziabolągi 28.01.14, 18:06
        Te scierwa czasem tez dobrze robia wink jakby ich nie bylo to zachwiany bylby lancuch pokarmowy. Dwa lata temu mialam mozliwosc obserwowania jak piegza (z poczatku nie mjalam pojecia co to za szary ptaszdk zagniezdzil sie w bukszpanie przy samym wesjciu do bramki. Jak przechdzilM zWsze jej w oczy patrzylam ^^ nie bala sie. Z reszta sama taka miejscowke wybrala.)
        Karmi mlode. Widzialam jak ciagle przylatywala z jakimis gasienicami. Wtedy sie zastanwialam skad je wziela. Moze z moje kapustki, moze z jakiegos innego warzywa. Non stop jakies owady przynosila. Dzieciol nieraz jablonke obstukiwal. kowalik.raz.do jednej larwy kilka razy sie zabieral. Taka duza byla. Rowniez na jablnce soedzial. A ja w pokoju z lornetka przed oknem. Sikorki to samo. Nie raz zdziubywaly cos z lisci. W korze znajdywaly.
        Dokarmiania golebi nie rozumiem a juz szczegolnie w innych porach roku poza zima. Dla mnke to porazka. Jednak gdy przyjda mrozy i sniegi mysle ze mozna im cos rzucic. wink
        Kto Ci tak.samochod obsrywa? ;> sniles mi sie Tapatik dzisiejszej nocy wink
      • zed-is-dead Re: Dziabolągi 28.01.14, 20:17
        Auto byś uszkodził, jakbyś miał.
    • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 31.01.14, 17:19
      W niedziel dwa jabłka zawiesiła, we wtorek 2 słoniny. Dopiero wczoraj chyba sikory je odkryły. Dzisiaj nawet kowalika widziałam ^^ echhh każda pozycja jest dla niego, w każdej mu dobrze, może nawet jak nietoperz. Sójka i dzięcioł dziś słoninę też dziubały.
      chciałam też im coś innego im sypnąć więc....
      Z racji, że dzisiaj prądu nie miałam (udałam że nie mam nadal wink ) to na dziabologi coś zrobiłam smile Proszę się nie śmiać suspicious
      Jak myślicie, papier będzie dobrym materiałem na karmnik? big_grin Nie? suspicious Nie znacie się tongue_out
      Z racji, że nie można wbić karmnika w zimę (a mam taki jeden na badylku) to zrobiłam własny z pudełka po butach big_grin Mój pierwszy własnorecznie zrobiony smile Powycinałam otwory tu i tam, po 3 stronach. Tylko czy się nie rozklei gdy tylko na zewnątrz go wyłożę suspicious pudełko śliskie więc może aż tak źle nie będzie. Nie chciałam go obklejać taśma pakowniczą bo ptaki miałyby lodowisko, zbyt śliska jest, Nie mogłyby się nawet do karmnika doczepić. Obkleiłam tam gdzie wyciełam otwory taśma papierową ale inżynier powiedział mi, że mój karmnik nie wytrzyma.... że pasuję jednak tasmą pakowniczą, by wróble spodem nie wypadły big_grin Pasłuchałam. Calutki dookoła i w środku śliską taśmą obkleiłam a tam gdzie będą przesiadywać dałam jeszcze papierowej, by zbyt śliskiej powierzchni nie miały smile
      hhehe żeby ptakom było ciepło, żeby w nogi nie zmarzły, to własny sweterek dodałam ^^ big_grin

      Taki papierowy karmnik jak nic pasuje do tej aury co mamy. Wiatr prawie 50 km/h wieje big_grin ok, wiał, uspokoiło się już nieco. Wczoraj wieczorem było najgorzej.
      Hmmm ptaki zaspokoją dwie potrzeby na raz.. Nie dość że nie będą głodne to jeszcze pokołyszą się w karmniku jak na karuzeli wink Ok, pożadnie go umocowałam ^^ niestraszna mu żadna wichura. Tylko kocur może go zniszczyć, tak myślę uncertain

      Tak to wygladało z poczatku

      https://files.tinypic.pl/i/00495/r5u0i7cjcjdw.jpg

      https://files.tinypic.pl/i/00495/2aircpc1qfny.jpg

      https://files.tinypic.pl/i/00495/kweli15okdnc.jpg

      A tak wygląda teraz, zamocowany na drzewie smile ile mu dajecie? Ile dni wytrzyma karmnik z papieru wink

      Już do niego sikory wchodziły i o dziwo dzięcioł.... prawdopodobnie białoszyi o_O Był na gałęzi po prawej stronie karmnika, tam zrobiłam podpórkę (której nie widać) z papieru dokleiłam ^^ z resztek co zostały. Tylko odrobina została reszte resztek pies mi zjadł suspicious Kto wie czy dzięcioł na niej się nie wspierał wink POtem słoninę zauważył to do niej poleciał. Jak takie ptaszory zaczną wchodzić do papierowego karmnika to on długo nie wytrzymie uncertain zobaczymy smile
      • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 31.01.14, 17:57
        Koty też się przy nim posilą.wink
        • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 31.01.14, 18:28
          Kurde wiem uncertain
          jak juz to jeden kocur. Inne nie wejda na ogrod, psy im groza wink
          Jeden czarnuch nieraz w karmniku siedzial. Wygladal jak czarny kruk big_grin cwany ogolnie jest ale to nie bylo przemyslane. Zaden ptak nie pomylil kota z czarnym krukiem big_grin do paszczy mu nie wlecial wink
          Nie martwi mnie ze wejdzie do karmnika i stamtad ptaki wygarnie a raczej to ze gdy ziarno spadnie na ziemie to tam moze oczekiwac. Niby dookola nie ma zarosli ale.... On to on. Przycupnie pod konarem i bedzie czekal.
          Zobaczymy co kocur wkombinuje smile wtedy ja sie dostosuje.
          Karmnik na razie sznurkami z 3 stron zamocowany a sweter byl po to by go ustabilizoac by poziom trzymal. Jest stabilny smile
          • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 31.01.14, 19:52
            Podobno niektórzy zakładają kotom obroże z dzwoneczkiem. Żeby utrudnić im polowanie.
            • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 01.02.14, 09:51
              Chcesz zeby moj czarny kocur nie mial co jesc ? suspicious zeby poduchnal z glodu? wink tez slyszalam o tym dzwoneczku. Po pierwsze teraz nie ma obrozy a w lecie jedynie przeciw kleszczuchom ma. Nawet wtedy zawsza sa obawy czy gdzies sie nie zachaczy i nie zawisnie. Jeszcze zyje smile Teraz na szyi ma luzy to sie wszedzie wcisnie. A po drugie.... Mimo wszystko nie chce mu odbierac przyjemnosci z polowania smile i niech sobie sam cos do jedzenia znajdzie, dorosly jest suspicious wink
              Co innego gdy kot lapie w naturze a co innego gdy mu czlowiek upraszcza. Np karmnikiem. Na razie mysle ze ptaki sa bezpieczne. Zobaczymy co kocur wykombinuje.
              Dzisiaj rano po 7 wstalam.z lozka (nie spalam juz po 6, tak jakos mnie naszlo wyjatkowo, ze sen sie przerwal uncertain bez powodu, co rzadko mi sie zdarza) podezzlam.do okna bo slyszalam myszolowa "kija" wink patrzam przez lornetke, przez okno... Na jablonke ....a tam siedzi.... Ooo wlasnie przed chwilk "kija" uslyszalam big_grin i wiem na pewno do kogo on nalezy suspicious czyj on jest, ten glos wink Sojka mna sie bawi tongue_out w blad mnie wprowadza. Rano podeszlam do okna i patrze a ta siedzi na galezi i slonine skubie. Specjalnie powiesilam na cienszych galazkach bo nie ukradla sroka czy sojka. Zdarzalo sie ze cala porywaly. No wlasnie. Patrzylam na nia a zaraz druga przyleciala i ja zgonila. Dzisiaj widzialam jeszcze 2 ubogie. Tak to musza byc ubogie. I kowalika ^^ oprocz ubogich byly i bogatki i modre kolorem wink
              Aaaa wlasnie jeszcze dzieciol byl ^^ i do tego najprawdopodobniej bialoszyi smile siadl na papierowym pudelku.na karmniku i nawet lepetyne do srodka wlozyl wink zeby mu czasem nie przyszlo do glowy by stukac w moj karmnik big_grin
              To chyba tyle...
              Wstajemy smile
              • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 01.02.14, 12:12
                U mnie słoninę kawki wyżerają. A miała być dla sikor.
                • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 01.02.14, 13:02
                  U mnie wlasnie dwa dziecioly skubia slonine ^^ a dwie sloniny wisza wink jeszcze od wtorku sie trzymaja. Nie sa to duze kawalki. Z pol kila sloniny zrobilam 8 kawalkow. Wiele nie wieszam bo czasem jakia ptaszor moze cala zgarnac. Dalej skubance skubia ^^ cos czuje ze niedlugo slonina odpadnie uncertain ale i tak duzo jej nie zostalo. Te dziecioly co teraz na jablonce siedza to na pewno duze dziecioly. Jest roznica pomiedzy tym co dzisiaj rano byl w karmniku. Teraz jeden dzieciol ma cala czarna czapeczke - samiec. Wlaanie zerknelam ale ma czerwony kuper ^^ drugi dzieciol odlecial. Tamten mial czerwona czapeczke ale bardIej z potylicy. Bialoszyi mial czerwona czapeczke na czesci ciemieniowej. Nie wiem czy ma to jakies znaczenie uncertain
                  Jednak widac roznoce w zabarwieniu. Duzy jest czarniejszy, szczegolnie na lepetynie i w poblizu szyi. Bialoszyi w ogole ma piers i brzuch jakby rozowa. Nie wiem czy to jest rowniez cecha roznrozniajaca uncertain
                  Przyleciala samiczka ^^ puka jablonke wink przynajmnkej nieco ja polecza. Nie jest to papierowka. Papierowka jest zaraz obok. Tam to dopiero mozna przeroznych zyjatek nazbierac. Ma swoje lata staruszka. Jest conajmniej polwieczna i nadal dobrze obradza smile zieby pierwszy raz widze
                  oooo jaaaa bialoszyi przylecial ^^ patrze... Hmmm 3 dziecioly naraz ^^ nigdy tak nie mialam. Teraz nawet mialam porownanke gdy obok byl.duzy i bialoszyi. Kurde nie jestem do konca pewna czy to bialoszyi.... Ale sliczna jest ta samoczka. Jak mowilam czapeczke ma na gorze nie z tylu i jest rozowa na piersi. Jakby miala rownkez lekkie prazkowanoe na piersi. Na pewno nie jest to duzy. No i wszystkie odlecialy.... Sojka na karmniku siedzi smile do srodka sie nie zmiesci. Zeby tylko go nie zlamala suspicious a nie. Nie. Jeden dzieciol zostal. Wspina sie po ogromnym dragu co oparty jest o drzewo. Kest wiekszy od jablonki smile drag oczywiscie big_grin
                  Tyle...
                  Jak sie latwo domyslic.... Siedze z lornetka przy oknie wink

                  Ooo wlasnie pierwszy raz wroble zobaczylam. Niby ich tak duzo... Niby czesty gosc a na koncu sie pojawil. Na razie nie wiedza co w karmniku sie kryje ^^ slonecznika juz nie ma. Wszystko wyjadly sikory i kowalik. Zostaly ziarna. Ciekawe kiedy wroble przyuwaza. I mazurek tam byl.

                  Odchodze od okna suspicious ide sprzatac....
                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 01.02.14, 16:29
                    zieby=zięby?
                    U mnie raczej nie zimują. A przynajmniej nie widziałem zięby o tej porze roku.
                    • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 01.02.14, 18:48
                      Dobre rownanie smile tak o zieby mi chodzily. U mnie w tamtym i jezzcze poprzednim roku byly a po inne lata? Nie wiem. Nie znalam sie wtedy na ptakach wink
                      Za to do mnie nigdy kawka nie zaleciala. Z tydzien temu kruki nade mna krazyly ale z blisk tez ich nie widzialam.
                      Miales kiedys gila lub grubodzioba?
                      Ja chyba tylko raz grubodzioba u siebie widzialam.
                      Trznadli teraz jest sporo. Iecej niz wrobli. Kiedys bylo wrecz odwrotnie.

                      Mialam pytac czy cos ptakom wywiesiles. Co do Ciebie przylatuje?
                      Co im dajesz dobrego? suspicious ja dzisial wzielam i nawet orzechy 4 zmiazdzylam. A niech sie ciesza na weekend wink w karmniku to maja ziarno, slonecznik i platkow wmowsianych nieco dalam. Rano. Ok przed poludniem suspicious jak zagladnelam.to ani ziarna slonecznika juz nie bylo. Zostalo tylko zboze.
                      Sojka do Ciebie przylatuje? Tak.mi sie cos przypomnialo. Dzisoaj slyszalam jak myszolowa nasladuje a ponoc moze nawet miauczec jak kot lub pies ale juz nie miauczec big_grin nie slyszalam u niej tych odglosow. Raz jednak mnie zaciekawila. Slyszalam jakis dzowny odglos. Poszlam za nim zeby sprawdzic do kogo nalezy. Nieco szpaczy mi przypominal. Patrze a tak sojka siedzi na drzewie. Zdziwilam.sie. Wtedy nie wiedzilam ze sojka moze tak w manowce wyprowadzic wink nie wiedzialam ze innych glosy nasladuje.
                      Z reszta szpak to tez niezly artysta smile
                      • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 01.02.14, 20:01
                        Gile widuję (choć nie w tym roku) za chutorem. Przylatują kawki. Mają grzędę na której siadają i podciągają sobie na sznurku słoninę (bo jak się majta na sznurku to nie mogą się do niej dobrać). Sikor przy słoninie nie widziałem.
                        • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 15:12
                          Gile to ja w tym roku predzej slysze niz widze. Gluche, niskie "diu"
                          Ogolnie gile rzadko dosc widuje. W tym roku moze nawet nie widzialam.
                          Co do kawki tez je milo poobserwowac. I.teligentne ptaki jak na krukowate przystalo smile ciekawie musi ta slonine do gory na sznureczku podciagac wink
                          Ja tez slonine na sznurku zawieszam ale zaraz pod galezia. Dzieciol, napewno duzy, dzisiaj ja dziubem stukal, jjz na koniuszku wisi. Bylam pewna ze jeszcze dzisiaj z drzewa zniknie wink
                          Echhh nie znam sie na ptaszorach. Gafe ostatnio popelnilam. Po pierwsze czerwona czapeczke maja samce a nie samoczki jak wczesniej napisalam suspicious a po drugiem gosciem ktory odwiedza jablonke i nie jest to na pewno dzieciol duzy, nie jest rowniez dzieciol bialoszyi jak wczesniej uwazalam uncertain czestym bledem w rozpoznawaniu gatunku jest niezaponanie sie z informacjami. Glowna to taka gdzie wystepuje. Bialoszyi jest rzadki, hmm juz bardziej bialogrzbiety bylby podobny ze wzgkedu na czerwona czapeczke, tez u nas rzaski. No wlasnie nie wzielam pod uwage jego wystepowania. Wychodzi na to ze jest to dzieciol sredni. Nawet jest nieco mniejszy od duzego. Jak nastepny raz mnje odwiedzy to przyjrze mu sie lepiej. Wiem juz jak odroznic mniej wiecej te gatunki. Zapoznalam sie z informacjami o nich smile moze jeszcze przyleci ale pewnie jest to dzieciol.sredni.

                          Jak dawno zawiesiles slonine? Ja dopiero w tym tyg i przez dwa dni tez sikoory nie zlatywaly. Heheh dzisiaj poszlam sypnac slonecznika nieco. Byla pusta jablonka. Jak podeszlam i sypnelam to juz jakas sikora na jablonke zawotala wink czuje sie obserwowana suspicious potem jak odezzlam pare przylecialo. A wczesniej pusyki byly bo w karmniku same ziarna zboza zostaly.
                          Kosa w tym roku nie widzialam jeszcze. Tylko kwiczol jablko dziubie.
                          • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 15:54
                            Kwiczoły, kosy, zięby... No nieźle. Chutorowy klimat zbyt surowy jest by takie ptaki zimowały. A słonina? Wczoraj wywieszona. Znaku po niej nie ma.
                            • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 16:05
                              Kosa wlasnie w tym roku nie widzialam. A tamtym samoec i samica dziubaly jablko smile a kwiczol na pewno jest. Jeden z tego co widze. Chyba ze sie tak wymieniaja wink zieby wczoraj byly dwie. A dokladniej dwoch panow.
                              Niezle skoro wywiesiles slonine i po jednym dniu jej nie ma big_grin ja swoja wywiesilam we wtorek i do teraz sie trzyma smile a nie jest to duzy kawal. A objadaja ja rozne dziabolongi wink sikory to wiadomo ale i sojki. Raz byly dwie. Dziecoly tez parka przylecialy. No i kowalik. Dzisiaj widzialam parke kowalikow jak do karmnika wchodzily smile
                              Wywiesiles nowa slonine? suspicious
                              A cos innego im tez rzucasz?

                              (zerknelam przez okno. Aktualnie kwiczol na jablonce siedzi i sikora czasem jakas przyleci)
                              • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 16:12
                                Nie wywiesiłem. Dla sikor miała być słonina nie dla kawek. Nie sypię. Karmnika nie mam. Choć ostatnio widząc Twój karmnik z pudełka myślałem żeby coś podobnego zrobić. Ale na myśleniu się skończyło.tongue_out
                                • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 16:25
                                  O Tyyy. Kawkom tylko smaka zrobiles tongue_out a sikory moze by zalecialy wink moje dwa dni szukaly sloniny zanim do mnie dotarly.
                                  Nie dosc ze sknera to jeszcze len tongue_out ja gdzies z dwa lata temu zrobilam karmnik z duzej butli po oleju slonecznikowym ale do niego tylko sikory wchodzily. Tez nie glupi pomysl. Zrobilam okienka. Pilnikiem wypilowalam zeby krawedzie nie byly ostre i kijek przez srodek przebilam ale teraz chcialam zeby inne dziabolongi procz sikorek wchodzily smile
                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 16:42
                                    Wisi jeszcze skóra od słoniny. Na niej sporo słoniny jeszcze zostało. Ale nie wzbudza zainteresowania. Nawet kawki nią wzgardziły. Zeżarły tylko słoninę, która była oddzielnie wywieszona.
                                    Weź pod uwagę, że w zaawansowanym wieku jestem. tongue_out I zrobienie czegokolwiek zajmuje mi więcej czasu. Karmnik zrobię. Trochę później. Może w przyszłym roku. wink
                                    • margott70 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 17:31
                                      silencjariusz napisał:


                                      > Weź pod uwagę, że w zaawansowanym wieku jestem. tongue_out I zrobienie czegokolwiek zaj
                                      > muje mi więcej czasu. Karmnik zrobię. Trochę później. Może w przyszłym roku. wink
                                      Jak dożyjesztongue_out
                                      • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 17:37
                                        Mam taki zamiar Królowo.
                                        • margott70 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 17:43
                                          Cieszy mnie to niezmiernie. Tylko musisz coś pomyśleć,żeby już dalej się nie posuwać( w sprawności oczywiście, bo w latach to dość nieuniknione)smile
                                          • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 17:47
                                            Chętnie skorzystam z Twoich sugestii. Co zrobić droga Margott żeby już się nie posuwać?
                                            • margott70 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 17:50
                                              Ależ proszę drogi Silu. Tuż po 40-tce poszłam na siłownię. Jak się zmęczę to i siły mi wracają i zmory mnie nie męczę. Dobrze też jest się zakochać. To bardzo odmładza. Ale tego akurat ostatnio nie praktykowałam.
                                              • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 17:57
                                                Łeee... Myślałem, że coś lepszego przeczytam. tongue_out
                                                Od kilku lat biegam 3-4 x w tygodniu i od wielu, wielu lat toczę się rowerem 1,5-2 tys. km w sezonie. Zakochiwać się nie mam w kim.
                                                • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 18:07
                                                  W zimie tez biegasz? Mnie wczoraj nosilo jak bylam na spacerze zeby sie przebiec.... Nie przebieglam sie... We wtorek w drodze powrotnej jak mi wysiadl tel to zrobilam moze z 1 km. Jak wtedy bieglam mialam okropnie sciniete uda i tylek wink z racji ze to byla koncowka spaceru i dopiero wtedy miesnie rozegrzalam. A wczesniej.... Z 2 tyg temu bieglam swoje 4 km. Jeszcze snieg byl ale nie taki wielki to w adidasach pobieglam. Nie praktykuje biegania w zimie ale kto wie moze mnie wezmie w tym tygodniu bo jednak tesknie odrobine. Ile Ty Sil robisz km. Ja w tym roki planuje zamach big_grin na 8 km bez zatrzymanki. Zobaczymy czy sie uda smile
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 18:14
                                                    Zimą też biegałem. Ale od dwóch czy trzech lat biegam tylko wtedy gdy nie ma śniegu. W tym roku ostatni raz latałem 6 stycznia. Potem przyszła zima i polne drogi, po których ganiam przestały nadawać się do biegania. Nie biegam dużo. Jakieś 30-40 min.
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 18:34
                                                    Moje polne drogi tez zasypalo ale snieg byl maks do kostek wiec wtedy dalo sie biec, jeszcze 2 tyg. Temu . Teraz jest gorzej uncertain w adidaskach nie ma szans. Snieg sie dosatnie nie tam gdzie trzeba. Mi przebiegniecie zajmuje ok 20 - 30 min. Wiec biegasz wiecej ode mnie. Moje tempo z reszta jest bardzo wolne. Tak dla przyjemnosci biegne, nie meczy mnie to wielce smile
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 18:50
                                                    Myślę, że biegamy mniej więcej tyle samo. I też wolno biegam. Ledwie trucht to jest.
                                                • margott70 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 19:37
                                                  Czyli musisz być w formie, a jak zwykle...takie ładne słówko na m...
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 19:57
                                                    Jak zwykle.... Misiu big_grin
                                                    Hehe serio. Od razu nie wpadlam o jakie slowko chodzilo wink
                                                    o jaka ceche. Echhh misowaty jest wink
                                                  • margott70 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 19:58
                                                    A no jestwink Ale, ale...mężczyźni chyba wolą tygrysie, a my tak misiu...
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:05
                                                    Ależ Małgorzato, czyżby tym słówkiem na m był "mistrz"?tongue_out
                                                  • margott70 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:07
                                                    Bingowink
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:30
                                                    No i powstal Mistrz Malgorzaty. Pieknie smile
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:44
                                                    Nie, nie, nie. Małgorzacie raczej chodzi o to, że jestem mistrzem marudzenia.
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:03
                                                    Nie marudz tongue_out Mistrz to mistrz wink
                                                    Nie znasz sie tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:17
                                                    Nie czuję się godny tego mistrzostwa. tongue_out No i przecież ja wcale nie marudzę.
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:31
                                                    Też tak myślę. Nie ma tragedi ale z nudów czasem zdarzy Ci się pomarudzić, że jesteś marudą wink wtedy marudzisz.
                                    • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 18:11
                                      No fakt. Zaawansowany Twoj wiek. Jak rysowales to rzepke z papierowka pomyliles big_grin echhh gdzie moj rysunek suspicious
                                      mimo wszystko mysle ze jeszcze bylbys zdolny do zrobienia karmnika. Za rok kto wie... moze juz nie tongue_out moze bardziej Ci sie pogorszy wink
                                      • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 18:17
                                        Musisz wrzucić w profil jakieś fotki, na których papierówki są lepiej wyeksponowane. Wtedy nie będę mylił ryjków z jabłkami. wink
                                        • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 18:39
                                          Teraz sie tak zastanawiam.... Czy to byl sen? Byl sloik z jablkami i na pewno to byly pokrojone papierowki. Mysle ze to byl sen bo ostatnio o ppierowkCh nie myslalam na jawie wink
                                          Co do zdjec.... Dziwie sie jeszcze ze ona sa na moim profilu.... Myslam ze max tydzien beda i je usune.... Niedlugo tam pobeda. Jak wejde to wszystko wytne suspicious gdy je dodawalam taki wlasnke malam zamiar. Pozbyc sie ich pozniej.
                                          • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 18:52
                                            Najładniejsze już usunęłaś. A po publikacji fotek żaden paź do Ciebie nie odezwał się?
                                            • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 19:07
                                              Hehe masz na mysli zdjecia, ktore zrobilam kolo 2 w nocy z przekrwionymi oczami, gdy bawilam sie cyferkami? big_grin fajnie mnie wtedy naszlo. Tak jak stalam zdjecia zrobilam. Nie mialam.zamiaru ich dodac na forum ale jakos tak wyszlo.... I tak dlugo sie trzymaly. Pare dni wink
                                              Po co mial sie ktos odezwac? Ani Paz ani czlek sie nie odezwal wink
                                              Ok. Ktos jeden wspomnial na prywacie ze w miare ladnie wyszlam big_grin ale z nim juz pare wiadomosci wczesniej wymienilam, wiec sie nie liczy tongue_out
                                              • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 19:22
                                                Tak, te. A myślałem, że w paziach będziesz przebierać jak w ulęgałkach.wink
                                                • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 19:47
                                                  No widzisz... Bledne masz myslenie wink w paziach nigdy nie przebieralam i przybierac nie bede. A Tobie moze wzrok sie bardziej pogorszyl tongue_out wink
                                                  Nie dosc ze rece sie trzesa i karmnika nie zrobisz to jeszcze wzrok Ci polecial wink
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:07
                                                    Cóż chcesz... W wieku zaawansowanym przecież jestem... Na szczęście na papierówki zawsze mam ochotę. tongue_out
                                                  • margott70 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:09
                                                    I słaby wzrok nie przeszkadza, zawsze coś namacać można.
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:11
                                                    W moim przypadku to "zawsze" oznacza "prawie nigdy". wink Niestety.
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:35
                                                    Nigdy nie mow nigdy, Misiu, Mistrzu wink
                                                    Ja tez nigdy nie mialam byc gadula. Choc zawsze chcialam nia byc, chocby w pisaniu czuc swobode.... Byc otwarta...
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:33
                                                    Hehe czasem lepiej porzucic jeden zmysl by drugi mogl bo wesprzec wink w tym przypadku mozna byloby udac slepego by namacac papierowki wink
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 20:45
                                                    Tylko gdzie tych papierówek szukać?
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:01
                                                    U mnie... Pewnie w piwnicy by sie jakies znalazly wink ale.... Nie beda w calosci tylko pocwiartkowane a nie wiem czy takie Cie zadowola.
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:18
                                                    A co z tych papierówek robisz?
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:29
                                                    Ja raczej nic uncertain
                                                    ale marmoladki są z nich dobre ^^
                                                    Do słoika raczej nie dajemy ale jakieś stare by się może znalazły tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:34
                                                    Do słoika nie dajecie? To co z tymi poćwiartowanymi?
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:36
                                                    Do brzucha big_grin
                                                    w tamtym roku nie pamietam byśmy dawali. Może po inne lata, dlatego mówiłam, że jakieś stare poćwiartowane papierowki może by się znalzły.
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:40
                                                    Nic nie rozumiem. Skoro do brzucha to co one robią w piwnicy? I czemu są poćwiartowane? Nie psują się? A może są suszone?
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 21:46
                                                    Bo lubię jabłka katować to i je ćwiatruję suspicious
                                                    DO brzucha było napisane w żartach. Jak idą do mojego brzucha to na ćwiatrowanie czasu nie ma wink echhh zjadłabym papierówke...
                                                    Ćwiartowane kiedyś wrzucało się do słoika ale dawno to było. Teraz raczej same marmoladki.
                                                    Masz rację, też się nieraz suszyło smile a ja je wyjadałam. Suszone takie słodkie były.
                                                    COś się nie dogadaliśmy (za bardzo zamotałam:/) smile w piwnicy tylko w słoiku.
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 22:03
                                                    Zamotałaś strasznie.tongue_out Popraw się. tongue_out
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 22:42
                                                    Już poprawiłam suspicious
                                                    już tak bardzo nie jestem rozczachrana wink
                                                    Nie wiem co mogłabym jeszcze wytłumaczyć. Sam musisz zobaczyć moje papierówki big_grin czy są poćwiartowane... czy w słoiku.. czy może już są ususzone. Najlepsze są świeże ale musiałabyś pare miesięcy na nie poczekać tongue_out wytrzymasz?
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 22:55
                                                    Czekać kilka miesięcy? No nie wiem, nie wiem. Margott pisała, że zawsze można coś namacać.wink
                                                  • hashimotka88 Re: Na Dziabolągi :D 02.02.14, 23:54
                                                    No właśnie coś.... a na papierówki to jednak trzeba poczekać wink
                                                    Sam mówiłeś, że nie chcesz byle jakich jabłek.
                                                  • silencjariusz Re: Na Dziabolągi :D 03.02.14, 19:06
                                                    Tak mówiłem? Nie może to być. Lubię jabłka bez względu na to czy to papierówka, antonówka czy kosztela.
    • szarlotka_ja Re: Dziabolągi 02.02.14, 18:54
      U mnie w karmniku nic nie zjedzone suspicious
      Słonecznik nie ruszony, inne ziarna rozgrzebane, jabłka z wywalone, jarzębina leży tak jak leżała. Ptaki mają mnie gdzieś. Jedynie pyzy zjedzone, ale pyzy już nie dostaną big_grin
      A słoninę zjadły koty suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka