21.05.14, 09:46
zaraz jadę nad wisłę obczajać. zacznę na wysokości spójni i dojadę tak do poniatowszczaka, może się w jakiś kadr tv załapię ;]
tak za 15min ruszę, niech dupa po ablucji obeschnie, żeby gacie naciągnąć; jeszcze ze 2 szklaneczki wody w siebie wmusić, bidony z kompotem przygotowane (dziś biorę 2, żeby nie było).
specjalnie wstałem wcześniej, tzn niedawno, nie kontynuując snu po przebudzeniu. a w nocy dziś ciężko było - ze 3h się wiłem zanim zasnąłem ;/ ale nie jest źle, słońce świeci, cudnie.
Obserwuj wątek
    • ice_flower Re: no to 21.05.14, 10:02
      Jak wrócisz, to koniecznie wklej fotkę tego hebanowego torsu wink
      • tdf-888 Re: no to 21.05.14, 13:35
        czemu hebanowego? że niby miałbym go opalić? a widziałaś w jakiej pozycji się jeździ na bajku? trochę ciężko by było, z resztą ja jeżdżę w koszulce ;]
        • ice_flower Re: no to 21.05.14, 13:40
          No dobra, możesz wstawić zdjęcie nieopalonego torsu. Nie będę się upierać suspicious
    • altz Re: no to 21.05.14, 11:55
      tdf-888 napisał:
      > zaraz jadę nad wisłę obczajać. zacznę na wysokości spójni i dojadę tak do ponia
      > towszczaka, może się w jakiś kadr tv załapię ;]

      Żeby się załapać, trzeba mieć medialne pomysły.
      Proponuję wziąć te dwie szklanki wody ze sobą i ostentacyjnie podwyższyć w proteście poziom Wisły dolewając wodę będąc na antenie.
      Jakoś to można uzasadnić, że niby musi dojść do przesilenia, żeby poważnie potraktowano rzekę, czy jakoś tak, telewizja wszystko łyknie! wink
      • tdf-888 Re: no to 21.05.14, 13:39
        wystarczyłoby wskoczyć do wody smile
        trocha ludzi było, obserwować atrakcję i wóz polsatu pod mostem gdańskim. za bardzo się nie dało jechać nad wisłą, bo dalej ta budowa bulwarów blokuje. to dojechałem do cnk i po świętokrzyskim na praską stronę - tam fajniejsze wrażenie tak rozlane, pod jagielońską podchodzi. ale się ujechałem zacnie. znów musiałem puszeczkę coli kupić, żeby powera odzyskać.
        a teraz se zrobię żurek i gulasz. ojjjojoj całą drogę myślałem o jedzeniu smile
        • maruda2 Re: no to 21.05.14, 13:54
          żurek i gulasz w taki upał nieee
          ja tam marzę se o chłodniku smile
          • tdf-888 Re: no to 21.05.14, 14:15
            z chłodnikiem za dużo p-lenia. no i jeszcze botwiny nie ma chyba? i jaki upał? upał to dopiero będzie, mam nadzieję smile
            • maruda2 Re: no to 21.05.14, 14:30
              dla mnie chłodnik może być bez botwiny
              ale ona już jest, ja gotowałam już dwa razy smile
              • green.amber Re: no to 21.05.14, 14:38
                hymmm botwinka powiadasz... wink

                a młody może sobie zrobił wersje lajtowe... to znaczy bez wzmocnienia bigosem, z okazji wiosny wink
                • tdf-888 Re: no to 21.05.14, 14:46
                  NIE PIJE!
                  • ice_flower Re: no to 21.05.14, 15:00
                    Czego tak krzyczy? suspicious
                  • mayenna Re: no to 21.05.14, 15:13
                    Tak.. Piwko nie alkoholsmile
                    • tdf-888 Re: no to 21.05.14, 15:47
                      nawet piwka. a jak tak sobie cruisowałem nad wisłą i tam ci ludzi z piwkami, oj jak zazdrościłem smaka, oj jak się chciało smile
                  • green.amber Re: no to 21.05.14, 15:15
                    aaaaa jakby było z bigosem to byś musiał pić?? czyco??
                    • tdf-888 Re: no to 21.05.14, 15:44
                      ale co jak by było z bigosem? jak nie piję, to za bigosem nie tęsknię wink acz do tego żurku, com go skonsumował też by pasowało. po prostu nie piję, tak se postanowiłem (od paru dni tongue_out ale to i tak najdłuższa przerwa odkąd pamiętam).
                      • mayenna Re: no to 21.05.14, 16:04
                        I tak trzymajsmile Jako forumowa ciotka jestem z ciebie dumna.
                      • hashimotka88 Re: no to 21.05.14, 16:22
                        ja tez przed chwila co zurek w siebie wsunelam wink dopiero co ma zamiar sie ulozyc. Kielbachy nie bylo sad to zajaca pocielam wink
                        to moj drugi dzisiaj posilek. rano, co poludniem prawie ze okazalo, kwadransu tylko brakowalo to kanapke zjadlam.
                        dzisiaj cos dziwacznego znajazlam. eee najzwyklejszego ale w dziwacznym miejscu. Rano (pozniejsze ono nieco bylo) ide po ogrodzie i widze cos bialego lezacego na trawie. No to pochodze blizej i co to bylo? ano jajco tongue_out mam kuraki ale zagrodzone. Widocznie kura czmychnela i jajko upuscila. Bieluskie bylo. DIsiaj jak jadlam zurek to sobie przypomnialam o raniejszym znalezisku. Podchodzac do niego myslalam ze to jakas purchwka albo biala pileczka.
    • mayenna Re: no to 21.05.14, 15:11
      Tedi, znów jesteś bezrobotny?
      • tdf-888 Re: no to 21.05.14, 15:52
        rzuciłem z końcem stycznia, w skrócie: trzeba się szanować. zajmująca ze mną pokój mnie wpieniała (a ja jako gentleman a poza tym świeżak postanowiłem się usunąć) i zakres obowiązków nie pasował wink
        ps: nie szukam
        trochę 'imprezowałem' w międzyczasie a teraz się rehabilituję, bo już czułem się jak emeryt smile ale teraz walczę na poważnie - najpierw muszę odbudować siłę i wytrzymałość a potem się zobaczy tongue_out
        • maruda2 Re: no to 21.05.14, 17:16
          kurde spytam, choć pewnie mnie wykpisz - nie szkoda Ci życia, nie szkoda ci siebie ?
          • tdf-888 Re: no to 21.05.14, 17:47
            no ale że co? co jest nie tak? że się ogarnąłem? używki rzuciłem. czy że nie szukam pracy? no mam inne priorytety. żyję sobie całkiem dobrze, aż się przelewa, gdyby nie gumka w spodniach, to bym się nei mógł dopiąć, ale z tym też coś powoli robię. więc ocb?
            • meg-40 Re: no to 21.05.14, 18:39
              No to nieźle się urządziłeś big_grin Swoją drogą, zdradź nam maluczkim, jak to się robi w RP, że się nie pracuje i się przelewa? Fenomen? big_grin
              • tdf-888 Re: no to 21.05.14, 18:46
                ech polaki cebulaki... wink
                sąsiad się buduje, ja go nie pytam skąd ma, a wiem, że na to nie zarobi z pensji. z resztą spójrz na ulice, na chodniki i parki w godzinach 8-18 (czyli teoretycznie godziny pracy) pełne ludzi w rekreacji.
                • meg-40 Re: no to 22.05.14, 09:37
                  Jaki Ty jesteś subtelny big_grin No no, kobiety pewnie lgną, taki gruboskórny brutal suspicious
          • nerw_rdzeniowy Re: no to 21.05.14, 22:34
            Jeszcze kilka lat temu kiedy byłem młodym niespełna 30-to letnim pełnym ambicji człowiekiem, myslałem podobnie. Tzn podobnie jak Maruda, ze jak to nie pracowac, wylegiwac sie itd.
            Na chwilę obecną wraz z upływem lat moje poglądy mocno sie zmieniły. Wiekszosc z nas pracuje:
            -albo w wielkich korporacjach lub ich mniejszych społkach corkach, czyli siedzi tam całymi dniami i wypracowuje zyski wielkiemu kapitałowi,
            -albo w małych prywatnych firmach gdzie tez siedzi całymi dniami i pracuje na bogactwo własciciela,
            W obu przypadkach przynajmniej połowę z tego co zarobimy i tak oskubie nas panstwo zdzierajac podatki mandaty itd..
            Jesli nie ma przymusu tj mozna sie utrzymac nie pracujac stale tylko od czasu do czasu jak Tede to po co nabijac komus kabze, kosztem własnego zdrowia?
            Co innego jak sie ma dzieci, głupio by było jakby nie było co do garnka włożyc ale jak sie nie narobiło zoobowiązan?
            • maruda2 Re: no to 21.05.14, 22:49
              Nerwie ja nie twierdzę, że praca dla każdego powinna być celem samym w sobie. Ale kiedy jest się zdanym na własne siły , a spadku po bogatym wujku jakoś nie widać, ani teraz, ani w przyszłości, to pracę, która pozwoli zarobić na utrzymanie jakoś siłą rzeczy zaczyna się doceniać.
              • nerw_rdzeniowy Re: no to 21.05.14, 23:03
                To samo tez napisałem - jesli jest koniecznosc jak najbardziej tak.
                Jesli nie ma czy warto sie wysilac?
                • ice_flower Re: no to 21.05.14, 23:07
                  Myślę, że Marudzie chodzi o to, że nam zwykłym mróweczkom, które nie mają konta na Kajmanach, ciężko zrozumieć jak można nie pracować. Praca staje się nieodzowną częścią życia. Bo trzeba jeść, płacić rachunki a od czasu do czasu nawet kupić sobie kolejne niezbędne buciki.. wink I to wcale nie znaczy, że żyję aby pracować. Pracuję, aby żyć..
                • maruda2 Re: no to 22.05.14, 09:45
                  Nie zgodzę się z Tobą. Z takim podejściem to cywilizacja zatrzymałaby się na etapie epoki kamienia łupanego. Taki jaskiniowiec upolowałby raz na pół roku jakiegoś dzika, tudzież innego bizona, może pozbierał jeszcze trochę korzonków. A przez resztę czasu leżał odłogiem, no bo co się będzie wysilał wink

                  nerw_rdzeniowy napisał(a):

                  > To samo tez napisałem - jesli jest koniecznosc jak najbardziej tak.
                  > Jesli nie ma czy warto sie wysilac?
              • tdf-888 Re: no to 22.05.14, 09:21
                ale nie napisałaś, o co ci tak do końca chodziło, o pracę? ja mam co jeść (i wypić też za co mam), nikt mnie nie karmi, sam sobie robię, media także wszystkie płyną.
                https://img.myepicwall.com/2014/05/411192bed69af9bcc46bdfac31f5eb94.jpg
                • ice_flower Re: no to 22.05.14, 09:27
                  A podobno już nie pijesz suspicious
                  • tdf-888 Re: no to 22.05.14, 09:42
                    no nie pije, ale jak bym chciał, to bym na to miał tongue_out
                    • ice_flower Re: no to 22.05.14, 09:55
                      Coś kręcicie panie Kolego suspicious
                      • tdf-888 Re: no to 22.05.14, 10:00
                        nie kręcę, ale zaraz będę, bo ruszam. muszę oddać za tę puszeczkę coli i przeprosić, że wczoraj mnie nie było wink ciekawe czy będzie ta sama?
                        • ice_flower Re: no to 22.05.14, 10:02
                          Daj jej nr telefonu, co się będziesz szczypał suspicious
                        • hashimotka88 Re: no to 22.05.14, 10:14
                          haha mialam nawet wczoraj pisac czy oddales te puszke wink obiecales ze zrobisz to nastepnego dnia suspicious wez tu uwierz facetom.... ech. A moze specjalnie chciales wprowadzic takie napiecie, taka niepewnosc wink
                          jaka byla ekspedientka? big_grin
                  • hashimotka88 Re: no to 22.05.14, 09:50
                    zeby zyc... czlowiek musi pic wink
                    mnie ciekawi jedno. Czy masz kase zakiszona, czy aktualnie dorywczo ja zdobywasz, dorywczo gdzies pracujac (chocby na kolkach). Czy jednak masz wytworzone zapasy. U mnie to wyglada tam ze na zapasach jade... strasznie jestem przez to oszczedna ^^ i nikt mi kasy nie daje (nie mowie o zarciu, czy dostatczaniu innych dobr, w postaci pradu i wody, to rowniez inni domownicy posiadaja - Ci pracuja tez) z reszta, bardzo nie lubi prosic o kase, wiec tego nie robie. A niestety nie jestem zwierzem co jak widzi to cos upoluje, na otwrtej przestrzeni. Lubie gdy sie znajde w zagrodzie - typowa praca ale.... co ja moge o pracy wiele powiedziec... wiem jedno, jest mi potrzebna z wielu wzgledow.
                    hehej mialam dzisiaj sen. kierownik z ktorym wczoraj prowadzilam rozmowe, napisal mi smsa zebym lapala kormorany wink zebym ploszyla je do wody a potem wyciagala bo ryby jedza. wczoraj opowiadal jak to te ptaszyska kg lowia rybu ze stawu jemu znajomemu. Mialam mu odpisac ze nie mam woderow wink pracodawca to chyva powinjen zapewnic jakis stroj suspicious
                    wiem ze aktualnie praca mi moze dobrze zrobic, kto wie czy nie lepiej niz facet big_grin facet to chwilowo by mnie zmienil a praca.... cos by zrobila... na kilku plaszczyznach. Tak ona jest dla mnie priorytetem smile
                • maruda2 Re: no to 22.05.14, 09:40
                  Bo jak faktycznie nie pytałam o pracę, a w każdym razie nie tylko o pracę. Ta praca to jakoś tak wyskoczyła, a właściwie to Nerw to zasugerował.
                  Ja tylko uważam, że marnujesz swój ( no pojadę a co ) potencjał intelektualny. Ale jeśli Tobie jest z tym ok. to nic mi do tego big_grin
                  • tdf-888 Re: no to 22.05.14, 09:50
                    c'est la vie...
                    lekarze z ukrainy na budowach u nas pracują, magistry w anglii na zmywakach...
                    praca w biurze źle na moje nerwy działała, i jej wymiar - 8h w jednym miejscu, rozwalało psychicznie. a jakoś ten potencjał intelektualny za mały, by wymyślić fajny biznes ;] poza tym mam słaby nastrój to i się nie chce, ale na pewno zaiwanianie na zasadach jak to nerw przytoczył mi go nie poprawią, znam z autopsji. największym moim problemem zaś jest niski poziom inteligencji emocjonalnej, więc cieżko jest z ludźmi wytrzymać i co poradzę ;]
                    • maruda2 Re: no to 22.05.14, 10:00
                      może za szybko odpuszczasz tongue_out do ludzi idzie się przyzwyczaić, rzecz jasna nie do wszystkich big_grin
      • hashimotka88 Re: no to 21.05.14, 15:53
        Tedeusz to chyba ze mnie bierze przyklad ^^ jak ja zaczelam pracowac, pod koniec pazdziernika to i on sie wzial za siebie smile jak ja stalam sie bez zajecia to i on poszedl w.moje slady tongue_out wiesz Tede co to oznacza jesli mi tyknie to dzisiejsze? Niedlugo i Ty sie ruszysz. Taki bieg histori.
        jak ja nienawidze nagrzanego samochodu, gdy od srodka bucha plomieniem. gdy brak klimatyzacji ale sie toczy do przodu... nawet to ja kierownice musze wspomagac suspicious
    • szarlotka_ja Re: no to 21.05.14, 20:46
      Paczajcie no Państwo - z Wisły Wisła płynie do stolycy tydzień big_grin
      Jakbym Warszawiakom chciała butelką korespondencję nadać, to za tydzień dojdzie, szybciej niż Poczta Polska big_grin tongue_out
      • ice_flower Re: no to 21.05.14, 20:52
        Spryciurka wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka