14.06.14, 21:32
tu dziś ruch. Aż nie wiadomo od czego zacząć czytanie.wink
Obserwuj wątek
    • marisella Re: Jaki... 14.06.14, 21:36
      silencjariusz napisał:

      > tu dziś ruch. Aż nie wiadomo od czego zacząć czytanie.wink

      Forumki plotkują na żywo w stolicy wink Ale ja mam dziś mnóstwo pracy przy kompie, mogę Ci więc potowarzyszyć, o ile nie będziesz chciał czytać niczego mądrego, bo w tym nie jestem najlepsza wink
      • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 21:53
        "o ile nie będziesz chciał czytać niczego mądrego, bo w tym nie jestem najlepsza"

        Co to znaczy?
        • marisella Re: Jaki... 14.06.14, 21:59
          silencjariusz napisał:

          > Co to znaczy?

          Haha, faktycznie się zakałapućkałam w tym skrócie myślowym smile Chodziło mi o to, że mam nadzieję, że nie będziesz chciał czytać niczego szczególnie mądrego, bo plecenie głupot idzie mi (zwłaszcza dziś) zdecydowanie łatwiej niż pisanie z sensem smile
          • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 22:18
            Chyba przesadzasz. Piszesz z sensem (zajrzałem na blog).wink
            • marisella Re: Jaki... 14.06.14, 22:25
              silencjariusz napisał:

              > Chyba przesadzasz. Piszesz z sensem (zajrzałem na blog).wink

              Hmmm... No to nie będę już zaprzeczać (choć akurat tam to już ewidentne bzdury i co mi ślina na język... wink) tylko podziękuję za miłe słowo smile

              Jak dziś pogoda w okolicach Silowego chutoru? Nad moją wsią przeszła potężna burza, aż mi szklarnia miejscami przeciekła i ogórki w wertykalnej uprawie kubalkonowej zwichrowało wink A koty przyszły przemoczone do cna i nie dało się ich od misek oderwać big_grin (zresztą nie próbowałam jakoś zawzięcie, bo i po co wink)
              • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 22:33
                W chutorze zimno, wietrznie, wilgotno. Rynny tylko gadają.
                Zazdroszczę trochę.wink Tego, że zawodowo zajmujesz się tym co lubisz.
                • marisella Re: Jaki... 14.06.14, 22:42
                  silencjariusz napisał:

                  > W chutorze zimno, wietrznie, wilgotno. Rynny tylko gadają.

                  To przynajmniej podlewać nie trzeba wink Nie ma tego złego smile
                  I gorące kakao w taki dni najlepiej smakuje smile
                  Ślimaki macie, te bezdomne paskudne? One właśnie w największej liczbie po deszczu się szwendają...

                  > Zazdroszczę trochę.wink Tego, że zawodowo zajmujesz się tym co lubisz.

                  smile
                  Też sobie zazdroszczę wink Byłoby głupio przez większość dnia robić coś, czego się nie lubi, choć i tak już w życiu bywało wink
                  Od jakiegoś czasu znosi mnie troszkę w jeszcze innym kierunku, ale na razie nie podejmuję decyzji o zmianach, poczekam co się urodzi smile

                  A Ty? Lubisz swoją pracę czy to konieczność/jak kara? smile
                  • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 22:51
                    Ślimaków czarnych zatrzęsienie. A i winniczków też sporo jest.
                    Swoje cuda robisz tylko z gotowych elementów? Czy potrafisz też wyczarować coś z niczego. Inny kierunek działalności - czyli co?
                    Na chleb z masłem trzeba zapracować, więc w kieracie chodzić muszę. A i pomysłów na własną działalność niestety brak. I chyba bałbym się na własny rachunek działać.
                    • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 02:54
                      silencjariusz napisał:

                      > Ślimaków czarnych zatrzęsienie. A i winniczków też sporo jest.

                      Łe, to to samo co u mnie... Na dodatek wszyscy dookoła się śmieją, że tylko u mnie są, nigdzie indziej, ale trochę w tym prawdy rzeczywiście - dziś byłam poszabrować w truskawkach kuzyna (to znaczy tak naprawdę poszłam obniuchać jak zmontowany jest system węży kropelkujących w jego tunelach, ale skubane truskawki czają się na człowieka wszędzie, nigdy nie można czuć się bezpiecznym wink) - i tam nawet po deszczu ani pół ślimaka, wszystkie do mnie przyszły wink

                      > Swoje cuda robisz tylko z gotowych elementów? Czy potrafisz też wyczarować coś
                      > z niczego.

                      Trochę tak, trochę tak smile Zależy co jest do zrobienia smile (tak skrótowo rzecz ujmę, bo można o tym długo, a nie chcę zanudzać smile)

                      > Inny kierunek działalności - czyli co?

                      Kierunków jest kilka, ale ostatnich parę lat pozwoliło mi nabrać pewnego doświadczenia w organizowaniu i koordynowaniu projektów, także takich na kilkaset osób i już nie tylko na moim biżuteryjnym podwórku smile Dostałam nawet paręnaście dni temu propozycję pracy - ciekawej, przy zarządzaniu projektami i zespołem je realizującymi, pewną - w praktyce z zupełnym pominięciem rekrutacji. Zaskoczyło mnie to (nie ubiegałam się o nic, a ponadto nie sądziłam, że ktoś w ogóle będzie chciał dać pracę osobie, która wprawdzie 15 lat, czyli de facto pół swojego życia, pracuje zarobkowo, ale w CV nie ma ani pół roku etatu wink ba! w sumie to nawet CV nie ma, bo jej nigdy potrzebne nie było wink), a praca kusiła na tyle, że naprawdę intensywnie się łamałam, ale jednak poleciłam kogoś innego, bo to Warszawa... Gdyby coś takiego zaproponowano mi w Krakowie lub okolicach - nie zastanawiałabym się długo i skoczyła w tę głęboką wodę, ale przeprowadzka w moim przypadku raczej nie wchodzi w grę (a przez najbliższe lata na pewno), moje miejsce jest tutaj smile

                      Ale dało mi to do myślenia, dało... smile

                      > Na chleb z masłem trzeba zapracować, więc w kieracie chodzić muszę. A i pomysłó
                      > w na własną działalność niestety brak. I chyba bałbym się na własny rachunek dz
                      > iałać.

                      Etat ma swoje plusy, bez dwóch zdań smile Miałam jakiś czas temu taką intensywną fazę, żeby to wszystko rzucić w diabły, iść na 8h do pracy, potem zamykać za sobą drzwi i o niej zapominać do rana, ale... mi przeszło smile Ot, kryzysik, do przeczekania wink

                      Nie pytam, w jakim charakterze pracujesz (choć w sumie dość mnie to ciekawi smile) ale szkoda, że to właśnie kierat, a nie przyjemność... Może coś się jeszcze odmieni smile
                      Jeśli Cię to pocieszy (na zasadzie: nie Ty jeden...) - ja też robiąc to, co lubię, muszę czasem robić to, za czym nie przepadam i zajmować się totalnie nudnymi sprawami, a nieraz z różnych powodów realizować zamówienia, które najchętniej bym przekazała wrogowi (gdybym jakiegoś miała wink) albo współpracować z osobami, z którymi nie do końca mam ochotę smile
                      Ale co by to była za beczka miodu bez łyżki dziegciu wink
                      • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 18:49
                        "moje miejsce jest tutaj"

                        Doskonale to rozumiem. smile
                        • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 19:33
                          silencjariusz napisał:

                          > Doskonale to rozumiem. smile

                          Tak czułam, że Ty akurat zrozumiesz smile Moje "tutaj" jest wprawdzie znacznie szersze niż Twoje (bo nie mam swojego kąta i tak mnie rzuca to tu, to tam, gdy tylko okres wynajmu się kończy) ale sedno pozostaje smile

                          Mogę pojechać w kilkudniowe nawet odwiedziny do przyjaciół gdziekolwiek w Polskę, mogę zabrać namiot, śpiwór, wsiąść na rower i po prostu jechać, śpiąc tam, gdzie się akurat zatrzymam, ale dom, do którego chcę wracać pewno zawsze będzie w odległości góra kilkunastu - dwudziestu paru kilometrów od Krakowa, tam gdzie blisko do rodziny i gdzie wspomnienia całego życia, gdzie jestem u siebie smile
                          • ice_flower Re: Jaki... 15.06.14, 19:42
                            Tak to napisałaś, jakbyś moim serduchem pisała (pikała wink)) Ja uważam, że dom jest tam, gdzie ludzie, którzy go tworzą smile Kiedyś przeczytałam, że dużo łatwiej zbudować dom, niż go stworzyć. Zgadzam się w zupełności..
                  • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 22:53
                    A wiesz, że u mnie jakoś w tym roku ślimaków nie widać?
                    Było trochę jak pojawił się pierwszy wysyp truskawek, się najadły i gdzieś poszły. Teraz w ogóle ich nie widać tongue_out
                    • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 03:09
                      szarlotka_ja napisała:

                      > A wiesz, że u mnie jakoś w tym roku ślimaków nie widać?
                      > Było trochę jak pojawił się pierwszy wysyp truskawek, się najadły i gdzieś posz
                      > ły. Teraz w ogóle ich nie widać tongue_out

                      Szczęściaro Ty smile Moje są jakieś nienasycone i zupełnie nie da się z nimi dogadać... Rok temu nawet ustalałam z nimi, że mogę iść na kompromis i oddać im pół szklarni do pożarcia, ale drugie pół mają mi zostawić. I co? W czasie, gdy ja im tłumaczyłam, że się nie wywiązują z układu, one siedziały na szczycie ostatniej kalarepy i zęby w nią wbijały, szyderczo śmiejąc mi się prosto w oczy wink

                      Więc nie ma, skończyło się, albo ja, albo one wink
                      • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 19:42
                        Dzisiaj wybrałam się na dość długi spacer i po drodze spotkałam zaledwie 3 ślimaki, w tym jedno ślimacze maleństwo wink
                        Jak na tę porę roku to szokująco mało, się zaczynam martwić czy aby nie umierają tongue_out

                        Kiedyś mi koleżanka opowiadała, że ma skuteczny sposób na ślimaki. Wystarczy przed sałatą czy co tam im najbardziej smakuje położyć puszkę po wypitym piwie. Ten zapach ich kusi bardziej niż grządki. Tylko nie bardzo sobie umiem wyobrazić co zrobić z tym ślimakami co już do tej puszki wejdą. Podejrzewam, że nie kończą najlepiej uncertain
                        • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 19:42
                          *wymierają
                        • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 19:49
                          szarlotka_ja napisała:

                          > Dzisiaj wybrałam się na dość długi spacer i po drodze spotkałam zaledwie 3 ślim
                          > aki, w tym jedno ślimacze maleństwo wink

                          Maleństwa winniczków bym zniosła smile Maleństwa bezskorupkowe - już niekoniecznie...
                          https://scontent-a-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-frc1/t1.0-9/p720x720/575939_371456969558171_343371724_n.jpg

                          > Jak na tę porę roku to szokująco mało, się zaczynam martwić czy aby nie umieraj
                          > ą tongue_out

                          Wpadnij do mnie, przekonasz się, że do wymarcia gatunku daleko wink

                          > Tylko nie bardzo sobie umiem wyobrazić
                          > co zrobić z tym ślimakami co już do tej puszki wejdą. Podejrzewam, że nie końc
                          > zą najlepiej uncertain

                          Ja Ci powiem co: nabzdryngolą się i zaczynają rozrabiać wink

                          Próbowałam tej metody jeszcze w Krakowie mieszkając, nie polecam. Część chodziła następnego dnia na kacu, a część była abstynentami i szła na pomidory gdy kumple balangowali wink
                          • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 19:54
                            Winniczków to zawsze było u nas sporo wink
                            Kiedyś nawet żeśmy za dziecka zakładali hodowlę. Nazbierało się tych winniczków a rano nie było ani jednego, wszystkie dały nogę big_grin

                            Metody nie będę próbować bo nie mam na kim wink
                            Chyba, że sobie wykraczę i się do mnie ślimaki sprowadzą. Wtedy pomyślę suspicious
                            • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 20:05
                              szarlotka_ja napisała:

                              > Metody nie będę próbować bo nie mam na kim wink
                              > Chyba, że sobie wykraczę i się do mnie ślimaki sprowadzą. Wtedy pomyślę suspicious

                              Mogę Ci podesłać jakiś hodowlany pakiet startowy wink
                              • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 20:24
                                Oj, nie, grzecznie dziękuję tongue_out
                                Pozostanę przy winniczkach wink
                          • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 20:52
                            Maleństwa bezskorupkowe? Raczej bezskorupkowe konie.wink
                            • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 21:02
                              Widzę, że Sil skutecznie dba o to żebym nie zapomniała jak wygląda ślimak bezdomny suspicious tongue_out wink
                              • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 21:52
                                A kto Szarlottcie kazał zdjęcie oglądać?tongue_out
                                • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:10
                                  Ano nikt ale byłam ciekawa co też tam Sil wkleił tongue_out
                                  • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 22:21
                                    Więc winy mojej nie ma. To Szarlotta ciekawska jest. Ot co.tongue_out
                                    • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:25
                                      Ano, ciekawska. Taka natura, cóż poradzisz tongue_out
                            • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 21:58
                              Ale każdy koń kiedyś jest źrebakiem smile Takich malutkich bezskorupkowców nie widziałeś? smile
                              • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 22:05
                                U mnie od razu na świat wypełzają konie.wink I wcale nie żartuję. Czasem wieczorem, gdy jest już cicho to z daleka słychać jak takiemu obżartemu koniowi głośno się z przesytu odbija.wink A może to gazy tak głośno im odchodzą? Sam już nie wiem...
                                • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 22:10
                                  silencjariusz napisał:

                                  > U mnie od razu na świat wypełzają konie.wink

                                  A widzisz, ja sobie niezbyt mądrze zostawiłam przez nieuwagę w szklarni na zimę kawałek agrowłókniny pod stolikiem i miałam dzięki temu późną wiosną, podczas przekopywania, okazję poznać każde stadium rozwoju ślimaków bezdomniaków, bo postanowiły sobie pod ową agrowłókninką zorganizować legowisko i lęgowisko... Zdecydowanie nie polecam osobom o wrażliwych żołądkach oraz tym bez miotacza ognia pod ręką wink
                                  • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 22:23
                                    Z włókniną czy bez - i tak wypełzają gromadnie gdy tylko trochę cieplej po zimie się zrobi. Przynajmniej u mnie. Z roku na rok ich więcej.
                                    • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 22:29
                                      silencjariusz napisał:

                                      > Z włókniną czy bez - i tak wypełzają gromadnie gdy tylko trochę cieplej po zimi
                                      > e się zrobi. Przynajmniej u mnie. Z roku na rok ich więcej.

                                      To fakt, ale przynajmniej gniazda sobie organizują w krzakach, a nie w mojej szklarni, kurczę wink Przyznam, że nigdy wcześniej nie widziałam ślimaczego gniazda i jak nieopatrznie podniosłam włókninkę, z rozpędu i niczego nie podejrzewając, to aż mi się śniadanie cofnęło delikatnie... wink

                                      W tym roku testuję na ślimaki preparat z nicieniami, żeby nie sypać chemii smile W każdym razie na te blisko moich mikroupraw. Zobaczymy kto wygra wink
                                    • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:30
                                      Wygląda na to, że wszystkie ślimaki ze Śląska emigrują na Podlasie. Idą przez Kraków tongue_out
                                      • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 22:32
                                        szarlotka_ja napisała:

                                        > Wygląda na to, że wszystkie ślimaki ze Śląska emigrują na Podlasie. Idą przez K
                                        > raków tongue_out

                                        Niech już emigrują, byle z tej emigracji wracać nie chciały, bo znów przez mój trawnik będą przepełzać wink
                                        • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:33
                                          Zależy jakie powitanie zastaną na Podlasiu tongue_out
                                          • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 22:38
                                            szarlotka_ja napisała:

                                            > Zależy jakie powitanie zastaną na Podlasiu tongue_out

                                            Szanowny Sil proszony jest o podanie adresu, reprezentacja krakowska prześle na niego stosowny pakiet okolicznościowych girland, chorągiewek oraz innych powitalnych gadżetów, ażeby ślimaki poczuły się jak w domu i nie chciały wracać wink

                                            W ramach rekompensaty załączone zostaną także drożdżówki z kruszonką oraz butelka mleka, bo co jak co, ale podkrakowskie wsie na łapówkarstwie znają się jak nikt wink
                                            • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:42
                                              Ja mogę jako rekompensatę upiec ciasto z truskawkami tongue_out
                                              • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 22:53
                                                Łapówkę chętnie przyjmę. A ślimaki zostawcie sobie.tongue_out Proszę wziąć pod uwagę, że one cierpią na chorobę lokomocyjną więc wyekspediowanie ich na Podlasie byłoby znęcaniem się nad tymi brzuchonogami.wink
                                                • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:57
                                                  Kiedy one same się ode mnie wyprowadziły tongue_out
                                                  Jak widać jestem tak okropna, że nawet ślimaki ode mnie uciekają suspicious tongue_out wink
                                                  • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 23:05
                                                    No właśnie nie widać.tongue_out Szarlotta musi koniecznie pokazać jaka to jest okropna.tongue_outwink
                                                  • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 23:07
                                                    Cały czas pokazuję przecież tongue_out

                                                    Dobranoc, kolorowych wink
                                                  • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 23:15
                                                    Nic nie widzę.tongue_out
                                                    Dobranoc
                                                • marisella Re: Jaki... 16.06.14, 08:29
                                                  silencjariusz napisał:

                                                  > Proszę wziąć pod uwagę, ż
                                                  > e one cierpią na chorobę lokomocyjną więc wyekspediowanie ich na Podlasie byłob
                                                  > y znęcaniem się nad tymi brzuchonogami.wink

                                                  Ależ nie, nie, na Podlasie to one same idą, spokojna głowa, wysłać Ci chcemy zestaw powitalny (wiesz, chorągiewki, czapeczki, trąbki, serpentyny i te sprawy), żeby poczuły się godnie przyjęte i nie zechciały wracać wink
                                • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:13
                                  Niech Sil uważa żeby go gdzie taki ślimak nie ugryzł tongue_out
                                  • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 22:26
                                    Nie ma obawy. Czy Szarlotta wie jak taki tłuścioch sapie gdy pełznie? Z daleka słychać i zawsze zdążę uskoczyć przed kąśnięciem.wink
                                    • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:30
                                      Znaczy się wciąż jeszcze jesteś szybszy niż ślimak tongue_out
                                      • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 22:54
                                        No ba.tongue_out
                                    • marisella Re: Jaki... 16.06.14, 08:26
                                      silencjariusz napisał:

                                      > Czy Szarlotta wie jak taki tłuścioch sapie gdy pełznie? Z daleka
                                      > słychać

                                      A skąd szarlotka ma wiedzieć, jak sapią podlaskie ślimaki, skoro szarlotkowe w górach kondycji nabierają i miarowy oddech to dla nich pestka? wink Nawet moje na małych górkach i dolinkach sobie niezłą kondycję wyrobiły, a co dopiero... wink
                                • marisella Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle ;) 16.06.14, 09:15
                                  silencjariusz napisał:

                                  > U mnie od razu na świat wypełzają konie.wink I wcale nie żartuję.

                                  Widzisz, mnie jeszcze wczoraj ślimaki sen z oczu spędzały, ba! jeszcze dziś o świcie nawet, a tu proszę, rozwiązanie pojawiło się samo...

                                  Napomykałam o kłopocie znajomym i co? Jedna biżuteryjka zrobiła dla mnie ten tak przeze mnie upragniony miotacz ognia na ślimaki, dziś właśnie zaprezentowała big_grin
                                  Ach, ach, jak niewiele trzeba, żeby poznać prawdziwych przyjaciół wink

                                  https://marisella.pl/tmp/prezent_na_slimaki.jpg

                                  Więc gdybyś, drogi Silu, odczuwał nadal ze ślimakami problem, my się możemy zapakować w kierunku Podlasia, że niby odwiedzić tę naszą cudowną koleżankę, co Ci o niej kiedyś wzmiankowałam, aktualnie pod Suwałkami rezydującą, a przy okazji wdepniemy w okolice chutoru Twego i załatwimy temat ślimaków definitywnie wink
                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 09:24
                                    Ach ten nasz Sil.. jak on działa na kobiety big_grin
                                    • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 09:26
                                      ice_flower napisała:

                                      > Ach ten nasz Sil.. jak on działa na kobiety big_grin

                                      Hahaha, to raczej nam niewiele trzeba wink Ale niech będzie, że to Silowy magnetyzm, ten też jest niezaprzeczalny wink

                                      Ice, przez Częstochowę będzie nam chyba po drodze - zabierasz się z nami w razie czego? wink
                                      • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 10:48
                                        Jasne big_grin Ale nie przyszło Ci na myśl, że reakcja Sila na nas może być mniej entuzjastyczna? suspicious
                                        • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 11:04
                                          ice_flower napisała:

                                          > Jasne big_grin Ale nie przyszło Ci na myśl, że reakcja Sila na nas może być mniej ent
                                          > uzjastyczna? suspicious

                                          Ale dlaczegóż to? Ja tam bym na Twój widok na przykład zareagowała bardzo pozytywnie, a Sil miałby ku temu znacznie więcej powodów przecież wink
                                          • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 11:29
                                            wink Chodziło mi raczej o reakcję Sila na widok całej naszej załogi G. big_grin
                                            • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 11:32
                                              ice_flower napisała:

                                              > wink Chodziło mi raczej o reakcję Sila na widok całej naszej załogi G. big_grin

                                              A to nie działa tak, że im więcej, tym lepiej? wink
                                              • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 11:40
                                                No chyba nie zawsze big_grin Choć jak minie pierwszy szok.. wink
                                                Zauważ, że sam Zainteresowany jakoś niezainteresowany tongue_out big_grin
                                                • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 11:47
                                                  ice_flower napisała:

                                                  > No chyba nie zawsze big_grin Choć jak minie pierwszy szok.. wink
                                                  > Zauważ, że sam Zainteresowany jakoś niezainteresowany tongue_out big_grin

                                                  Zainteresowany w pracy, jak mniemam smile Daj mu szansę do wieczora smile)))
                                                  Ja zresztą też powinnam się ku pracy oddalić, bo muszę skończyć pisać jedną durną rzecz, a robię wszystko, żeby tylko się tym nie zajmować wink Nawet obiad trzydaniowy miałam sobie w planach na tę okoliczność ugotować, ale jak na złość, gaz w butli mi się znienacka skończył przy bełtaniu jajecznicy na śniadanie (bez kurek, ech... wink) Ciągle wiatr w oczy, ach!.. wink
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 11:56
                                                    Ach, te kurki big_grin Ależ one podziałały na naszą wyobraźnię.. wink
                                                    Silowi czas się należy, jak najbardziej.. choć pewne rzeczy i po czasie bywają niestrawne suspicious big_grin
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 12:12
                                                    ice_flower napisała:

                                                    > Ach, te kurki big_grin Ależ one podziałały na naszą wyobraźnię.. wink

                                                    W końcu Marek to specjalista do spraw sprzedaży, musi wiedzieć, jak przykuć uwagę wink
                                                  • birdie-2 Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 16:11
                                                    Jak tam Twój obiad? Zjedzony mam nadzieję i już zapomniany.. wink Bo jeśli nie, to zapraszam na pierogi smile A w temacie naszej wyprawy, jak widzisz, nic nowego big_grin
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 16:13
                                                    To ja - Ice. Zapomniałam się wylogować z sąsiedniej kawy suspicious big_grin
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 18:26
                                                    birdie-2 napisała:

                                                    > Jak tam Twój obiad? Zjedzony mam nadzieję i już zapomniany.. wink

                                                    Na obiad dziś był serek homogenizowany i dietetyczny sernik cytrynowy, bo dopiero za godzinę będzie u mnie kuzynka, która mi z tą nieszczęsną butlą pomoże smile Mam taką wstydliwą przypadłość wink, że się boję gazu i zawsze mam wrażenie, że przy wymianie pół wioski wysadzę w powietrze, więc powierzam to komuś bardziej doświadczonemu wink

                                                    Palnik do srebra też mam zresztą maleńki z tego właśnie powodu, choć już dawno pasowałoby go wymienić na jakiegoś porządnego Proxona smile

                                                    > Bo jeśli nie, to zapraszam na pierogi smile

                                                    Bosz... jak ja uwielbiam pierogi!!! Z czym? smile))
                                                    Daj znać, jak jeszcze będziesz robić <3
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 18:38
                                                    Dziś były z mięsem i soczewicą. Czysta rozpusta big_grin
                                                    Gazu to i ja się boję uncertain Mam z nitki, ale zawsze dziesięć razy sprawdzam wszystkie kurki.. Zresztą prądu też się boję. Jako dziecko byłam pokopana. Może przez to teraz mam czasem takie głupawe pomysły big_grin Albo też dobre usprawiedliwienie, jak kto woli suspicious tongue_out A propos udogodnień techniki, to mnie chyba najraźniej byłoby w jaskini, takie unplugget XXI w. big_grin
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:39
                                                    ice_flower napisała:

                                                    > Dziś były z mięsem i soczewicą. Czysta rozpusta big_grin

                                                    I o tego góra duszonej cebulki na wierzch.... mrrr... Czemu mnie tam nie było? wink
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:52
                                                    A tego to ja już nie wiem big_grin
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:57
                                                    ice_flower napisała:

                                                    > A tego to ja już nie wiem big_grin

                                                    Bo zaproszenie pojawiło się po fakcie, oto dlaczego wink Ale już mam gaz, jupi, toteż właśnie będę kończyć zaczynanie pieczeni, na jutro w sam raz będzie, oraz machnę sobie sadzone jajo z parowaną fasolą szparagową (to dla mnie mistrzowskie połączenie i do zrobienia w 5 minut big_grin)
                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 17:56
                                                    A czym Cię uraczyłem, że niestrawności dostałaś?
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 18:23
                                                    Silu, drogi Silu.. toż mnie chodziło o to, że waćpan niestrawności dostaniesz od nadmiaru kobiecego towarzystwa.. Nie chciałam Tobie muchomora zadać uncertain
                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 18:59
                                                    Nie zadałaś.
                                    • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 17:55
                                      Ale że ja??? Wcale nie działam.
                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 17:58
                                    I ten ognisty sik to serio środek na ślimaki? To może najpierw przetestuj go solidnie w swojej szklarni.wink
                                    • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 18:17
                                      silencjariusz napisał:

                                      > I ten ognisty sik to serio środek na ślimaki?

                                      A myślisz, że jest szansa, by jakikolwiek ślimak to przeżył? wink))

                                      > To może najpierw przetestuj go solidnie w swojej szklarni.wink

                                      Moja szklarenka ma raptem 6 metrów długości, ten strumień ognia jest od niej zapewne dłuższy wink Potrzebuję czegoś znacznie większego i coś mi mówi, że Twój chutor nadałby się znakomicie wink
                                      • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 18:58
                                        Chutor z ogniem puszczać? To ja dziękuję.wink
                                        • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 19:18
                                          silencjariusz napisał:

                                          > Chutor z ogniem puszczać? To ja dziękuję.wink

                                          Nie no, zasadniczo plan jest taki, że nie ucierpiałoby nic poza ślimakami wink Wchodzisz w to? wink
                                          • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 20:47
                                            Ale w co? W męczenie ślimaków?
                                            • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 20:57
                                              Silu, wiecie Wy, co to pretekst? suspicious
                                              • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:01
                                                Mnie trzeba jak krowie na rowie.
                                                • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:06
                                                  Ło matuchno.. chodzi ło to, że dziołchy lgno do Sila jak muchi na lep suspicious
                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:13
                                                    Do mnie??? Chyba mnie z kimś mylisz.
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:19
                                                    Ta.. z misiem lubisiem suspicious
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:38
                                                    Och, Sil, Sil, jak Ty nie widzisz, że Cię z dziesięć bab chce odwiedzić z miotaczem ognia, w tym jedna z okolic (sic!), i nas z kwitkiem tak bezwzględnie odprawiasz, to jak Ty chcesz tę chutorzankę dojrzeć... wink
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:50
                                                    A tam chce dojrzeć suspicious Największa ściema stylecia big_grin
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 21:51
                                                    stulecia suspicious
                                                  • margott70 Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 22:06
                                                    Straszcie tak dalej Sila zbiorowym najazdem na chutor to zamilknie,a potem będzie forumowy płacz...
                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 22:54
                                                    Kto by tam płakał. No co też Królowa pisze.
                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 16.06.14, 22:55
                                                    "w tym jedna z okolic"

                                                    Proszę o szczegóły.
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 06:42
                                                    90 - 60 - 90 big_grin
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 08:36
                                                    ice_flower napisała:

                                                    > 90 - 60 - 90 big_grin

                                                    Oj, nawet nie wiesz jak blisko prawdy jesteś, kochana smile)) Ale zdecydowanie nie to jest jej największym atutem, mimo wszystko smile

                                                    Chodzi mi ten temat od pewnego czasu po głowie, chodziii, i nie wiem jak go ugryźć tak do końca... Muszę porządnie sprawę obmyśleć i zasięgnąć języka tu i ówdzie wink
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 08:45
                                                    Czyli będziesz swatać Sila big_grin Fju, fju, ale z takimi "centymetrami"!
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 09:37
                                                    ice_flower napisała:

                                                    > Czyli będziesz swatać Sila big_grin Fju, fju, ale z takimi "centymetrami"!

                                                    Ćśśśś... smile
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 09:56
                                                    Nie bój się.. Sil wszystko przeczyta, zapamięta i za pół roku Ci wytknie big_grin Ale Bogiem a prawdą, jest jednym z tych nielicznych facetów, którzy nawet na odległość wzbudzają sympatię smile
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 13:19
                                                    ice_flower napisała:

                                                    > Nie bój się.. Sil wszystko przeczyta, zapamięta i za pół roku Ci wytknie big_grin

                                                    Myślisz? smile)) Muszę pamiętać zatem, żeby się zmyć stąd w ciągu tego czasu wink
                                                    Choć ja bym była za tym, żeby za pół roku to już motylki nad chutorem fruwały wink))

                                                    Silu, nie planujesz Ty jakiegoś urlopu przed wrześniem? big_grin Albo w jakiś weekend w drugiej połowie września, przypadkiem w pięknych okolicznościach przyrody Borów Tucholskich na przykład? wink

                                                    > Ale Bogiem a prawdą, jest jednym z tych nielicznych facetów, którzy nawet na
                                                    > odległość wzbudzają sympatię smile

                                                    Tajes! Dlatego tak intensywnie dumam wink Nie kombinowałabym jak przedstawić taki żywy skarb byle komu smile
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 14:28
                                                    Motylki nad chutorem... smile Wiesz, ja mam dość bujną wyobraźnię i jej oczyma zobaczyłam Sila, jak pomyka na swym rowerku, a nad jego głową rój big_grin
                                                  • green.amber Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 14:34
                                                    marisella napisała:
                                                    > ice_flower napisała:
                                                    > > Ale Bogiem a prawdą, jest jednym z tych nielicznych facetów, którzy nawet
                                                    > na
                                                    > > odległość wzbudzają sympatię smile
                                                    >
                                                    > Tajes! Dlatego tak intensywnie dumam wink Nie kombinowałabym jak przedstawić taki
                                                    > żywy skarb byle komu smile

                                                    dobrywieczór się z Państwem winksmile
                                                    nie wiem czy Sil tu występuje w roli skarbu czy nie-byle-kogo, ale tak z ciekawości mogłbybyście wymienić kilka jego cech, które by uprawomacniały powyższe twierdzenia i ewentualnie mogły być pociągające dla tej, którą chcecie swatać...
                                                    tak z ciekawości czystej... wink
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 14:41
                                                    W roli nie byle kogo, rzecz jasna smile

                                                    Cech nie wymienię, bo go nie znam, mam tylko wrażenia, a o tych też pisać nie będę, żeby mu się w głowie nie poprzewracało przypadkiem wink

                                                    Natomiast czy wrażenia me mylne są czy prawdziwe, to by już ewentualnie przedstawiony skarb się sam przekonał, czyż nie? smile (i na odwrót smile)
                                                  • green.amber Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 14:45
                                                    wrażenia powstały na podstawie jakich konkretnych działań rzeczonego czy tak zupełnie z niczego?? wink
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 14:49
                                                    green.amber napisała:

                                                    > wrażenia powstały na podstawie jakich konkretnych działań rzeczonego czy tak zu
                                                    > pełnie z niczego?? wink

                                                    A to przesłuchanie ma miejsce z jakiegoś konkretnego powodu czy tak zupełnie bez szczególnej przyczyny? wink

                                                    Masz przeciwko Silowi coś, o czym powinnam dla dobra ludzkości (lub choć podlaskich złotniczek) wiedzieć? smile
                                                  • green.amber Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 15:09
                                                    marisella napisała:

                                                    > A to przesłuchanie ma miejsce z jakiegoś konkretnego powodu czy tak zupełnie be
                                                    > z szczególnej przyczyny? wink

                                                    nie przesadzałbym z przesłuchaniem... nie licząc ciekawości, z kórej to chciałabym wiedzieć, gdzie przyczyny tych hymnów pochwalnychwink to zaniepokoiłam się o swój wzrok, ale możliwe, że tylko nie zauważyłam czegoś, bo wszystkiego nie czytam... ale gdyby jednak kłopoty ze wzrokiem, to nawet kiedy wszystko prześledzę, mogę nie zauważyć, więc obrałam drogę na skróty, przyznaję się bez bicia wink ale pytam u źródła i niepokątnie wink wystawiając się na ewentualne zarzuty różne, których jakby początek poniżej...

                                                    > Masz przeciwko Silowi coś, o czym powinnam dla dobra ludzkości (lub choć podlas
                                                    > kich złotniczek) wiedzieć? smile

                                                    jeśli nie ma obowiązku to nie mam, jeśli miałam to pisałam, ale ja tu ciągle o to za pytam, kota mam to coś wiem o odwracaniu ogonemwink, a nie przeciw
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 15:17
                                                    green.amber napisała:

                                                    > nie przesadzałbym z przesłuchaniem... nie licząc ciekawości, z kórej to chciała
                                                    > bym wiedzieć, gdzie przyczyny tych hymnów pochwalnychwink

                                                    Nie przesadzałabym z hymnami pochwalnymi... wink

                                                    A wrażenia jak to wrażenia, biorą się nie wiedzieć skąd, ale nagle się człowiek orientuje, że jeszcze chwilę temu ich nie było, a teraz już są smile

                                                    > kota mam

                                                    Pomiziaj w moim imieniu smile
                                                  • green.amber Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 15:32
                                                    marisella napisała:

                                                    > Nie przesadzałabym z hymnami pochwalnymi... wink
                                                    >
                                                    > A wrażenia jak to wrażenia, biorą się nie wiedzieć skąd, ale nagle się człowiek
                                                    > orientuje, że jeszcze chwilę temu ich nie było, a teraz już są smile

                                                    heh no to mi wychodzi, że żadnych cech, które by można było uznać za zalety Sil nie posiada albo są ewentualnie wstydliwe, bo nikt nie chce się przyznać, że o takowych wie... wink
                                                    coś takiego co tam nie wiadomo skąd to o zakochaniach słyszałam... wink
                                                    tylko, że one to się jednak biorą z konkretnych powodów zazwyczaj

                                                    > Pomiziaj w moim imieniu smile
                                                    jak w banku, nie da się uciec, możesz nawet wybrać boczek, który ma być czy tam jakie inne miejsce wink
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 15:45
                                                    green.amber napisała:

                                                    > heh no to mi wychodzi, że żadnych cech, które by można było uznać za zalety Sil
                                                    > nie posiada albo są ewentualnie wstydliwe, bo nikt nie chce się przyznać, że o
                                                    > takowych wie... wink
                                                    > coś takiego co tam nie wiadomo skąd to o zakochaniach słyszałam... wink
                                                    > tylko, że one to się jednak biorą z konkretnych powodów zazwyczaj

                                                    No źle Ci wychodzi, to znaczy niezgodnie z tym, co ja chciałam przekazać, ale nie będę już ciągnąć tematu, bo pewnie będzie się tylko bardziej kałapućkać, więc uznajmy że masz rację, z niewiadomych nawet sobie samej przyczyn jestem w Silu po uszy zakochana, a on sam nie posiada żadnych zalet, zaś cechy, którymi się charakteryzuje, są co do jednej tak wstydliwe i kompromitujące, że nie godzi się o nich publicznie wspominać wink

                                                    > jak w banku, nie da się uciec, możesz nawet wybrać boczek, który ma być czy tam
                                                    > jakie inne miejsce wink

                                                    To za uchem poproszę, pod brodą i jeszcze brzusio smile))
                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 17:07
                                                    Może jednak nie idźmy tą drogą.wink Bo koleżanka przestanie Cię lubić. Za to, że jej taką świnię podkładasz.wink
                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 17:11
                                                    No i wyszła sieczka.

                                                    To:
                                                    Może jednak nie idźmy tą drogą.wink Bo koleżanka przestanie Cię lubić. Za to, że
                                                    jej taką świnię podkładasz.wink

                                                    jest w odpowiedzi na to:
                                                    Dlatego tak intensywnie dumam. Nie kombinowałabym jak przedstawić taki żywy skarb byle komu.
                                                  • apersona Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 17.06.14, 19:09
                                                    bo wssytkie chopy to świnie (qed w innym wątku) i tymże uogólnieniem Sil próbuje wyprowadzić wątek na manowce byle dalej od drażliwej kwestii tropienia śladów realnego Silowego jestestwa



                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 18.06.14, 16:42
                                                    apersona napisała:

                                                    > bo wssytkie chopy to świnie (qed w innym wątku) i tymże uogólnieniem Sil próbuj
                                                    > e wyprowadzić wątek na manowce byle dalej od drażliwej kwestii tropienia śladów
                                                    > realnego Silowego jestestwa
                                                    >
                                                    >
                                                    A skąd. Nic nie wyprowadzam. I za Twoją drażliwość nie odpowiadam.tongue_out
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 18.06.14, 00:25
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > Może jednak nie idźmy tą drogą.wink Bo koleżanka przestanie Cię lubić. Za to, że
                                                    > jej taką świnię podkładasz.wink

                                                    Kokieteria, kokieteria... smile

                                                    Zwłaszcza że przedstawić jednego kogoś drugiemu komuś to jeszcze nie jest zmuszanie kogoś do czegoś i wpędzanie na minę, prawda? Hipotetycznie już zupełnie (bo skoro nie, to cóż począć, niech będzie że nie, mawiają, że nic na siłę smile) - nawet gdybyś ją poznał, to nie jest to żadne zobowiązanie i nikt nie mówi, że ona spodobałaby się Tobie albo Ty jej smile

                                                    Choć ja na przykład normalnie sama bym się jej oświadczyła, gdybym tak daleko nie mieszkała wink (ale takich koleżanek i przyjaciółek, naprawdę świetnych a samotnych, to ja mam po Polsce rozsianych trochę; przedziwne to, ale prawdziwe)

                                                    No ale dobrze, skoro nas subtelnie spławiasz i sugerujesz, że nikogo by w domu z pewnością nie było w dniu naszego przybycia, to powiem Kornelce, żeby jednak schowała na razie miotacz wink
                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 19.06.14, 12:37
                                                    Kornelka od miotacza jest już przecież uzwiązkowiona. I jak sądzę obecny partner w zupełności jej wystarcza.wink
                                                  • marisella Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 19.06.14, 13:30
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > Kornelka od miotacza jest już przecież uzwiązkowiona. I jak sądzę obecny partne
                                                    > r w zupełności jej wystarcza.wink

                                                    Oj, no toż przecież nie Kornelkę Ci chciałam przedstawiać, bo na co Ci krakowianka, i do tego bez warkocza... wink
                                                    Kornelka tylko przypadkiem zaczęła dysponować sprzętem, który mógłby robić za pretekst wink Ale skoro Sil nie chce, to Sila nie zmusimy wink
                                                  • ice_flower Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 20.06.14, 08:41
                                                    A nie mówiłam big_grin big_grin
                                                  • silencjariusz Re: Ślimaczy update ze szczerym wzruszeniem w tle 20.06.14, 17:37
                                                    Co mówiłaś?
    • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 22:23
      Macie rację Silu suspicious
      Zaliczyłam okropnie nudną imprezę, wzięłam prysznic, włączyłam komputer i se myślę, wpadnę na forum co mądrego poczytam przed snem a tu nuuuuudy suspicious
      • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 22:34
        A gdzie Szarlotta była, że się tak wynudziła? Obstawiałem, że Onyks dzisiaj u Szarlotty rewizytę składał...
        • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 22:42
          Nie, no, co Ty. Z Onyksem nie da się nudzić tongue_out

          • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 22:45
            A nudna impreza to...
            • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 22:47
              Dzień wieśniaka suspicious
              • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 22:52
                Nic mi to nie mówi. Szarlotta napisze coś więcej na temat tej imprezy.
                • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 22:55
                  No, że się stało w słońcu i słuchało różnych dłuuugich przemów, potem towarzystwo wzajemnej adoracji wręczyło sobie medale, potem były występy dzieci, a na koniec się wszyscy upili big_grin
                  To sobie do domu poszłam tongue_out
                  • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 22:57
                    I to się nazywa "Dzień wieśniaka"?
                    • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 22:59
                      Nie, no, trochę inaczej ale tak na forum nie będę pisała tongue_out
                      • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 23:04
                        W takim razie nie drążę tematu...
                        • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 23:06
                          To może Sil napisze co tam dzisiaj w Chutorze porabiał? wink
                          • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 23:11
                            Pająki ganiałem. Drobne zakupy zrobiłem. I mecze jednym okiem oglądam. I ciągle się zastanawiam jak tu jakąś chutorzankę poznać.wink
                            • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 23:17
                              Pająki? Bleee... w jakim celu je goniłeś? suspicious
                              Ja ostatnio otwarłam okna na oścież i siedzę, czytam książkę a tu mi taki okropny pająk przez okno do pokoju wchodzi. Na zawał mało nie umarłam. Nie cierpię pająków tongue_out

                              A widzisz, ja jeszcze ciasto upiekłam big_grin
                              • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 23:20
                                Ganiać pająki= sprzątaćwink
                                Znowu Szarlottcie zakalec wyszedł?wink
                                • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 23:24
                                  A, że w tym sensie. To bym nie wpadła na to tongue_out
                                  Kurczę, mnie też by trzeba było posprzątać suspicious, ale teraz już mi się nie chce tongue_out

                                  Nie. Pięknie wyrosło tongue_out
                                  • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 23:26
                                    To jakie ciasto Szarlotta zrobiła?
                                    • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 23:29
                                      Truskawkowe smile
                                      • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 23:31
                                        Biszkopt przekładany truskawkami?
                                        • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 23:33
                                          Określiłabym to raczej jako truskawki zapiekane w cieście z kruszonką tongue_out
                                          W każdym razie coś w tym stylu wink

                                          Dobranoc smile
                                          • silencjariusz Re: Jaki... 14.06.14, 23:38
                                            Zapiekane truskawki cieście? Nic mi to nie mówi.
                                            Dobranoc
                                            • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 19:38
                                              Hmm... jakby to prościej opisać suspicious
                                              Uciera się ciasto, potem to ciasto na blaszkę, na ciasto truskawki i one się tak w pieczeniu w to ciasto wpieką tongue_out. No a na górę kruszonka wink


                                              Dzień dobry big_grin
                                              • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 20:54
                                                Szarlotta musi fotę dodać bo nie potrafię tego opisu sobie zwizualizować.
                                                • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 21:02
                                                  Oj, to musi Sil zaczekać do następnego pieczenia bo wczorajsze ciasto już został zjedzone tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 21:51
                                                    Ale że Szarlotta tak sama???? Całe ciasto? No, no, no...wink
                                                  • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:09
                                                    Ale gdzież tam sama tongue_out
                                                    Rodzina się zeszła, ciasto zjadła, mnie taki kawałek, ogryzek w zasadzie ostał się big_grin
                                                • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 22:04
                                                  silencjariusz napisał:

                                                  > Szarlotta musi fotę dodać bo nie potrafię tego opisu sobie zwizualizować.

                                                  Pomogę na ile mogę wink Zdjęcie po ciemku robione, więc niewyraźne, a ciasto drożdżowe, a nie ucierane, i czereśnie zamiast truskawek, ale zasada zapewne podobna i kruszonka na wierzchu też się zgadza wink

                                                  https://marisella.pl/tmp/ciacho_z_czeresniami.jpg

                                                  To są te najprostsze ciasta ever, co i tak zawsze smakują najlepiej smile
                                                  Aż mnie ochota na świeże drożdżóweczki naszła... mrrr... smile
                                                  • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:12
                                                    Otóż i właśnie, o takie cuś mi chodzi wink
                                                    Z tymże u mnie te truskawki bardziej się w to ciasto zapadły i na wierzchu pozostała tylko kruszonka tongue_out

                                                    A nie wiem czy wiesz Marisello, ale u nas na cieszyńskim, takie ciasto jak prezentujesz to się nie ciasto nazywa tylko kołacz tongue_out wink
                                                  • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 22:22
                                                    szarlotka_ja napisała:

                                                    > Otóż i właśnie, o takie cuś mi chodzi wink
                                                    > Z tymże u mnie te truskawki bardziej się w to ciasto zapadły i na wierzchu pozo
                                                    > stała tylko kruszonka tongue_out

                                                    W ucierane by się zapadły, a drożdżowe, i to jeszcze za długo wyrastające, bośmy się ze współtwórcą trochę zagadali, na takie swobodne opadanie aż tak nie powala smile

                                                    > A nie wiem czy wiesz Marisello, ale u nas na cieszyńskim, takie ciasto jak prez
                                                    > entujesz to się nie ciasto nazywa tylko kołacz tongue_out wink

                                                    A u nas kołacz to taka okrągła duża drożdżówka z serem na słodko pośrodku smile))) A to ciasto to nie wiedziałam nawet, że się może jakoś nazywać smile Zazwyczaj jak piekę to coś ładniejszego, zwłaszcza że drożdżowe można tak ładnie w ślimaczki i warkocze poukładać (o, a Sil warkocze lubi! wink), ale tu jakoś tak poszliśmy po prostości wink
                                                  • szarlotka_ja Re: Jaki... 15.06.14, 22:28
                                                    Kiedyś to się kołocze piekło tylko z makiem, serem bądź jabłkami. Teraz gospodynie idą z postępem i pieką ze wszystkim co im pod rękę wpadnie.
                                                    Nawet kosztowałam kiedyś kołocza z ananasem tongue_out
                                                    Choć ja osobiście nie przepadam za ciastami drożdżowymi wink
                                                  • silencjariusz Re: Jaki... 15.06.14, 22:28
                                                    Drożdżowe z kruszonką też lubię. Z mlekiem.wink
                                                  • marisella Re: Jaki... 15.06.14, 22:31
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > Drożdżowe z kruszonką też lubię. Z mlekiem.wink

                                                    A mleko żeby było jeszcze ciepłe i z pianką wink
                                                    (a tyłek rośnie wink)
                              • raziel24 Re: Jaki... 14.06.14, 23:22
                                Pająki są straszne ale książki muszą być o wiele straszniejsze skoro tylu polaków ich unika i z nich kpi lub gardzi.
                                • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 23:26
                                  Pewnie nie wiedzą, że książką można pająka pokonać tongue_out
          • raziel24 Re: Jaki... 14.06.14, 22:46
            A co Onyks ma licencje na zabawę? Są jakieś egzaminy czy jak to wyglądasmile
            • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 22:48
              Nie no tongue_out
              Zabawy różne Onyks proponuje. Coś typu tu jestem, znajdź mnie big_grin
              • raziel24 Re: Jaki... 14.06.14, 23:12
                Lubię takie wyzwania
                • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 23:17
                  To koniecznie musisz się do Krakowa wybrać tongue_out
                  • raziel24 Re: Jaki... 14.06.14, 23:19
                    Eee byłem dwa razy widziałem już chyba wystarczającobig_grin
                    • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 23:20
                      Ale czy Onksa widziałeś? tongue_out
                      • raziel24 Re: Jaki... 14.06.14, 23:23
                        Onyksowy kamień mam u swojego wujka, widziałem, macałem kamień jak kamień;P
                        • szarlotka_ja Re: Jaki... 14.06.14, 23:27
                          Łeee, to faktycznie, po co będziesz jeździł tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka