Dodaj do ulubionych

a co samotni

19.07.14, 15:06
porabiają w tak upalne popołudnie?
Obserwuj wątek
    • temperufka.zelona Re: a co samotni 19.07.14, 15:47
      gdzie jest twoje "hen"? na polnoc od warszawki czy na poludnie?
      pewnie przyjmuja duza ilosc zimnych plynow i dupki mocza w chlodnej wodzie.
    • silencjariusz Re: a co samotni 19.07.14, 16:47
      A to "gdzieś daleko" to gdzie jest?
    • elen.77 Re: a co samotni 19.07.14, 17:48
      nudzą się i pocą...
    • aardwolf_ge Re: a co samotni 19.07.14, 17:58
      Idę na kolejną szybką randkę.
      Tym razem może będę bardziej pobłażliwy i zagłosuję na więcej niż jedną dziewczynę.
      • elen.77 Re: a co samotni 19.07.14, 17:59
        hahaha, dobrej zabawy i więcej pobłażliwości smile
      • hashimotka88 Re: a co samotni 19.07.14, 18:07
        hmm zerknełam do netu, czy masz na myśli taką szybką randkę. nie wiedziałam, ze u mnie takie coś organizują smile
        To nie dla mnie... nie potrafię tak w którkim czasie pokazać siebie. Czułam bym się źle, że muszę się jakoś zareklamować, coś o sobie powiedzieć i ktoś na to czeka uncertain Nie byłoby to swobodne. ale... hmmm takie spotkania z poszukującymi. Ciekawe jak to wygląda, czy można w ten sposob kogoś swojego znaleźć.
        Ile razy byłeś na takich szybkich randkach?
        • aardwolf_ge Re: a co samotni 20.07.14, 00:32
          Wcale nie musisz się reklamować (wręcz jest to wg mnie niewskazane) ani nawet nic o sobie mówić.
          Nie liczy się co mówisz, tylko czy macie ze sobą o czym rozmawiać, czy z niechęcia od siebie odchodzicie czy może ciszycie się, że to już koniec.

          Byłem w sumie 3 razy.
          1 raz w Genewie wiele lat temu, ale jak wszystko w Genewie to był kompletny bezzsens, miałem 0 sparowań.
          Tydzień temu byłem zbyt restrykcyjny i w rezultacie nie wiem kto na mnie głosował i dziś.
          Wybieram się jeszcze jutro.
          • hashimotka88 Re: a co samotni 20.07.14, 01:30
            hehe, z początku myślałam, ze to beznadziejny pomysł takie szybkie randki ale... hmmm aż mnie korci by się kiedyś wybrać big_grin może dlatego by sprawdzić czy ktoś miałby ochotę się ze mną jeszcze raz spotkać tongue_out
            ok, ciekawi mnie jak to wyglada.

            byłeś 3 razy... a teraz dzien po dniu idziesz? suspicious
            opowiedz cos wiecej, jak to wygląda?
            Oprócz tego kilku minutowego spotkania, sparowałeś sie z kimś, wymieniliscie sie kontaktami ?
            • aardwolf_ge Re: a co samotni 20.07.14, 16:04
              Wygląda to tak, ze szukasz kiedy jest organizowane najbliższe wydarzenie, sprzwszasz jakie są widełki wiekowe, ale nikt dowodu nie sprawdza, więc możesz o kilka lat w tą czy w tamtą oszukać (mam koleżankę którą interesują starsi mężczyźni więc dodała sobie 2 lata), zapisujesz się i przychodzisz.
              Na miejscu płacisz (zwykle 20-40 zł, ale to jest podane w ogłoszeniu) i dziewczyny siadają przy stolikach, a mężczyźni co kilka (6-8) minut się przesiadają.
              Przeważnie nie wszyscy zapisani przychodzą, więc jest więcej dziewczym albo chłopaków, czyli może się zdarzyć, że kilka minut posiedzisz sama.
              Dostajesz karteczkę na której piszesz swoje dane i imiona kolejnych partnerów.
              Nie ma możliwości ominiecia kogoś, zatem nawet jak ktoś ci się od razu nie podoba to musisz z nim pogadać o pogodzie, ale nie zauważyłem, by był to jakiś problem.
              Możesz sobie robić notatki i w którymś momencie masz zaznaczyć, czy z kimś potencjalnie chciałabyś się spotkać. Jaczasem mówiłem wprost dziewczynie, że ją zaznaczam, ale przeważnie nie, mi żadna nie powiedziała.
              Jak się wszystko kończy oddajesz karteczki organizatorom i robisz co chcesz.
              Ja poprzednim razem przyszedłem z koleżanką, więc z nią też wyszedłem, ale wczoraj wyszedłem z jedną dziewczyną i odprowadziłem ją do autobusu.
              Na wyniki czeka się różnie, od 24 godzin do nawet kilku dni.
              Wtedy dostajesz kontakty (e-mail, telefon) do tych ludzi których ty zaznaczyłaś i jednocześnie oni Ciebie zaznaczyli.
              Niby nie masz wtedy obowiązku się z nimi kontaktować, ale ja osobiście uważam taki przypadek za chamstwo.
              Jesli coś jest niejasne to pytaj.



    • witrood Re: a co samotni 19.07.14, 19:43
      Walczą z chwastami. Bez przenośni. ;D Sobotnie koszenie trawki. wink
    • wyszeptany-o-zmroku Re: a co samotni 19.07.14, 19:44
      Pracują,szukają natchnienia,opalaja się,rozmawiają, piszą i sluchaja, czyli robią to co robią na co dzieńwink
    • tdf-888 Re: a co samotni 19.07.14, 20:37
      pili palilm
      jadzo pijo lolki palo
      47,2km na bajku zaliczone, tv
      rafał majka etap tdf wygrał (po 21 latachchyba ;/)o nie było mnie ;/ to trza odnaleźć jaką retransmisją.
      • hashimotka88 Re: a co samotni 19.07.14, 21:00
        > rafał majka etap tdf wygrał

        dopiero teraz wiem co znaczy Twoje tdf suspicious
        47,2.... ja gdybym miała tyle na liczniku to do domu bym na pewno nie wróciła big_grin
        w tamtym roku właśnie przed 50 miałam i już bylam pod domem, został mi jeden km i zamiast skrecić do siebei pojechałam prosto, po to by sprawdzić czy przejade 50 kilosów. Dałam rade.
        do 60 chyba nigdy nie dobiłam. MOgłabym więcej. Hmmm ciekawe czy setke bym przekroczyła ^^ mogłabym ale najbardziej cierpi mój tyłek uncertain tylko jego odczuwam.
        hmm 70 byłaby może dla mnie realna, tak myślę ale wiecej...? Nie mam pojecia.
        • tdf-888 Re: a co samotni 19.07.14, 21:11
          każdy jest w stanie zrobić 100km, to nie jest coś kolosalnego jak na caly dzień rozbić; tylko, no właśnie.. ból dóópy..
          daje rade w spodenkach z 'pampersem' -to-taka gąbka big_grin. to niby antybakteryjne jest itd., ale najlepsza wartość dodana, to że 'miękczej'.
          • hashimotka88 Re: a co samotni 19.07.14, 21:18
            nie, ja mam na myśli jednym ciągiem, jednym pocągnieciem pedał wink
            bez schodzenia z rowera, chyba że na chwile. Tak przejechałam tamtą 50 smile
            kurde, myślałam ze tylko mnie ten tyłek tak boli uncertain ja już go odczuwam po 30... a on sam w sobie jest dobrze zmiękczały suspicious wink myślę ze wina po stronie siodełka uncertain
      • wyszeptany-o-zmroku Re: a co samotni 19.07.14, 21:04
        AAA widzialem widzialem,bo akurat krecilem pilotem..wnioski??? Dobry byl to i wygral, inni lekko odpuscili bo majka daleko w generalce ale trzeba przyznać że forma jest,kwiatek mnie zawiodl ale i tak tour jeden z lepszych..
        • tdf-888 Re: a co samotni 19.07.14, 21:08
          zgadzam się z twoimi wnioskami; asz żałuję, bo wczoraj 2gi (i też nie oglądałem;/) a na dziś znów zapowiadał atak. i tym razem dał radę. imo lepszy od majki, przynajmniej ma wyniki. wiadomo, że mu dali, bo on z daleka. no ale co ty sądzisz? majka czy kwiatek? kwiatek natomiast bardziej wszechstronny, lepszy finisz.. no ale pod górę słabszy ;/ majka chyba bardziej perspektywiczny - jeśli brać pod uwagę wielkie toury. a kwiatek se może wygrywać finiszy po górkach albo pod górkę (choć wtedy sagan go robi). ;/
          • wyszeptany-o-zmroku Re: a co samotni 19.07.14, 21:19
            Dobry w czasowkach ale to trochę za malo go widać,niby jest dobry ale czegoś mu brakuje,może wiek a może presją nie wiem..a majka??? Od kilkunastu miesięcy daje rade i gdyby nie to ze jest trzeci w drużynie to mogloby cos z tego być,no bo na kwiatka jedzie drużyna i presja i nerwy,a majka??? Nie ma nic do stracenia.
            • wyszeptany-o-zmroku Re: a co samotni 19.07.14, 21:22
              Mimo wszystko wole kwiatka no bo z niego trochę wariat jest,mlody to i szaleje ale kiedyś tam cus z niego będzie...
    • marisella Re: a co samotni 19.07.14, 22:19
      free_wolna1 napisała:

      > porabiają w tak upalne popołudnie?

      Kręcili domowe lody malinowe, pracowali w chłodku sypialnianym, wybierali materiał na torebkę, walczyli z przędziorkiem za pomocą oprysku wywarem z czosnku i bazylii oraz z mszycami za pomocą oprysku gnojówką z pomidorów big_grin
      Drodzy panowie, jeśli w wątku "Co dyskawlifikuje kobietę" (tytuł z pamięci wink) nie wpisaliście zapachu gnojówki z pomidorów, to dopiszcie koniecznie big_grin

      Fantastyczny dzień był w sumie dzisiaj, a na wsi upału wcale tak czuć nie było smile A teraz powietrze pachnie wprost przecudownie smile
    • hashimotka88 Re: a co samotni 20.07.14, 14:45
      To co porabiacie?
      Ech. Ja przed oczami juz mialam obraz jak sie wyleguje w wodzie uncertain
      Jednak chetny mimo ze bylby chetnh to nie moze.
      W dodatku ja mialam ochote zawiatc rowerem nad wode bo zbyt czesto wozw sie we wszelakie miejsca samochodem.
      Mimo ze nie wypali to sama rowerkiem sie brykne. Nigdy w 30 stopniowym upale nie jezdzilam. Damy rade. I... Zawitam nad wode ktor chodzila mi po glowie. Raz tam bylam. Wlanie rowerem. Tuz przed zima.
      Zobaczymy... Ale ochote mam na rowerek. Z dwa tyg dalej gdzies nke jezdzilam.
      A jesli chodzi o plywanke... Mam nadzieje ze tego roku bedzie mi to jeszcze dane pod njebem i sloneczkiem. Dawno w takjch warunkach tegi nie robilam. O jaaaaa teraz mi soe przypomniala Solina... Moze tam nawet ostatnoo plywalam? Ale to bylo nawwt z 5 lat temu...
      Kawe wypije by nie zasnac za kierownica (ech poszlam kolo 3 spac uncertain ) i jade przed siebie. Na zaxhod i na poludnie smile
      To bede porabiac w te upalne popoludnie
      • hashimotka88 Re: a co samotni -to 20.07.14, 22:49
        co można porabiać w samotności w upalne popołudnie?Zaraz zacznę swoją opisywankę. Może byc dużo suspicious (od razu ostzregam).
        to....
        Najpierw liczby. Opuściałam swoje mury koło 16, o 21 byłam w domu. Rowerem zrobiłam dokłądnie 51,31 km ^^ przez 3 godziny (z 3 minutami suspicious) miałam ciągły kontakt tyłka z siodełkiem wink ok, czase, zadek do góry dzwigałąm jak nie chciałao mi sie przełączyć na lżejsza przerzutke tongue_out wiedziałm jedynie ze pojade nad wodę, gdzie pod koniec zeszłego roku pierwszy raz zawitałam. Słonce w wodzie pięknie sie szkliło. Objeżdziłam stawy dookołą i pojechałąm dalej. (kurde, jeszcze przed chwilą pieknie byłam najarana big_grin a kiedy wypiłąm piwo... śnieta sie zrobiłam .... ojcu zaiwaniłąm tongue_out ok, 2 zł a niego zapłąciąłm, wrcajac sklepy były pozamykan a mnei ochotka wzieła. Dawno % w sobie nie miałąm suspicious)
        Zachaczyłam o stawy ale jade dalej w obce mi już strony, jade na zachód i na południe, przed siebie. Oooo widzę pewną miejscowośc kiedyś tutaj byłam. Tam zrobiąłm sobie przystanek pogapiłąm sie na... konie ^^ trzy konie były blizutko mnie. łaziły sobie luzem smile trawsko im z łapy dawałąm. Jeden kucyk to ślicznota była. Nie tylko konie były mi w głowie, dało sie osła usłyszeć wiec do niego pomykam. a obok z tyłu lama sobie siedziałą. ale nalepszy to był struś smile Jak mnie zobaczył to focha mi zapuścił a poźniej wszedł w jakąs faze by nastepnie odleciec i oklapnąć wink tak, struś odleciał. ae co mnie najbardziej zaskoczyło? baran z 4 rogami o_0

        opuściłam zagrode smile i pojechałąm dalej. Byłam na rozdrożu i się zastanwiam. Wracać tą sama drogę czy wybrać inna, pod górke. Ok, wybieram neiznane ^^ Na licnziku miałąm wtedy 25 kilosów, sobie mysle wybiorę inna drożke to spokojnie przekrocze 50 smile Jade... widzę miasto, gdzie nigdzie nie byłam, wjezdzam na rynek. Ok zawracam nie ma nic ciekawego. Wracam do siebie nową dróżka. hahha co sie pożneij okaząło? Ta droga była skrótem big_grin człowiek chciał dobrze a wysżło źle suspicious i musiałam znaleźć 7 kilosów, bo celem było dobicie do 50.. Skreciałm w boczna dórżke zeby załapać pare km. Zatrzymałąm sie i mieśnie inne ćhciałam rozgrzać, zadzwoniąłm do kogoś (nie, nie do niego tongue_out do innego, juz conajmneij 2 tyg znim nie rozmawiałąm. A uwielbiam jego "yyy" tongue_out) ok, godzine pogadałam. Wracm do siebei. ooo mój staw był 3 stawem który zobaczyłam dzisiejszego dnia.
        Patzre na licznik. Nadal brakuje km. Jeszcze 4 kiloski musze doroobic, wiec jade po wiosce.
        Jest 50 przekroczłam Pod domem osiagnełam 51,31. Lubie to, czasem wyznaczyć sobie cel i go osiagnać smile ech,,, to piwo serio mnie uśpiło....suspicious hhah jeszcze o czymś miaąłm powiedizeć. gdy tak rozmawiąłm przez teelfon to... trawki sobie zażywałam big_grin seroio... byłam taka głodna że musiałam coś zjeść suspicious JUż mnie w żoładku ssało. wiec w celuloze sie zaopatzryłam ^^ końcówka trawy była słodka, a im dalej ku wierzchołkowi czuć było jej kwaskowatosć suspicious od południa nic nie jadłam prócz wodyy suspicious i 3 papierówki sobie wziełam. na droge. O wstapiłąm do sklepu ale kupiałm tylko wode. Z bidonu ciepło wode wylałam... na siebei, resztki były.

        Po co to wsyztsko piszę? Bo to wsyztsko rpzezywałam sama, a gdy mam okazje z kims to potengje przyjemnosć smile
        Potrafie sie cieszyc bedąc sama. Z reszta wieksza cześc swoeje wiecznej samotnosci w ten sposób przeżywałam, nei znane mi było dzielenie się z innymi. Teraz wiem ze to jest o wiele przyjemniejsze smile

        taka była moja samotnosć. w upalne dzisiejsze popołudnie. szkoda ze snieta jestem... to i emcoje mnie opuściły uncertain

        The end, opisywanki wink
        • silencjariusz Re: a co samotni -to 20.07.14, 22:57
          No ale baran ma 3 rogi... Nie 4.tongue_out
          • hashimotka88 Re: a co samotni -to 20.07.14, 23:48
            Sie czepiasz SIlu suspicious tylko 3... bo dla mnei był 4 rózęk tongue_out tylko mi go pokazał

            przypomniałąm sobie jak wrcacałam z 2 stawu. Jade zieloną ścieżką rowerową, widze przed sobą samochód i... gonię go big_grin kobita jechałą i nieco mi kurzyła. Wiec ja wyrzedziałam. Szybko nie musiałam jechać. Swoim tempem ciut powyzej 20. wyprzedziałam ją dosć sporo. dopeiro na asfaltwoej ,mnie dogoniła smile

            widziałm czaple siwą, świetna. Cos tam skrobne ale nie wiem czy dzisiaj bo lekko padam. Niedawno sie spod prysznica wygramoliłam.
            a własnie, sie zastanawiałam jak mi sie bedzie jechało rowerem [rzy 30 stopniowym upale. Swietnie sie jechało. w ogóle sie nie meczyłąm. Z restza ja mam taki rower co sam jedzie tongue_out j tylko o pedała lekko muskam wink ok, typowy góral, ale dobrze śmiga, moze na składaku bym sie bardziej zmeczyła. Na tym góralu dziisja jadac nawet sie nei zgrzałam, nawet wtym upale zimna byłam. Ramina miałąm zimne to czasem policzki do nich rozprominione od słońca dociskałam smile
            • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 02:17
              Ech. Ejze. Hola. Niech orgaznizm moj zwolni obroty, bardziej...
              Specjalnie polozylam.sie wczesniej spac. Kolo polnocy bo czulam lekkie padniecie. Czy przez rower? Eee on mnie nie meczy. Ciekawe czy jutro nede miesnie czula. Tylek moze nawet dwa dni. Reszta mysle ze spokoj. Moze nawet tylka tej moj rajd nie ruszy... Kto wie. Bo w tarkcie przeciez byla przerwa. Na 5 godzin, 3 dokladnie bylo jechane
              powinnam.spac. Oczy sie domagaja. Lekko.napuchniete sie zrpbily. Ale zasnac ciezko. Teraz i tak chlodniej smile komary we wszelakich miejscach mnie podziobaly uncertain
              Ooo dzisoaj to strasznie duzo wpdy wypilam. Jak nigdy. Caly bidon ^^ prawie ;> resztke co za ciepla juz byla i nie dalosie pic - wylalam na sibie. Pozwolilam sobie na to tongue_out z racji ze wczesniej zakupilam mala bugeleczke wody. Pytanie gdzie ja wlozyc ? W plecaczki sie nie bawie, sakiewke mam pod siedzeniem ale tam wcisnelam 3 papieroi i tefon. Wiecej sie ie zmiesci uncertain no to gdzie? Pod sklepem zaczelam szukac miejsca dla butelki. W zakatkach rowrra. Pod koszykiem od bidonu, pomiedzy rurkami. I nic. Wszedzie wyleci. Zerkalm ze mam klodke okrecona przy siedzeniu. No i wcisnelam.tam bugelke kfore klodka idealnie oplotla smile sie trzymala. Jak zaczwlam jechac do udziska mi dotykala. Zimna z poczatku nieco byla ta mineralka, mimo ze nie z lodowki. Niestety... Chlodnej nie bylo uncertain
              No i po pisaniu predzej zasne. Ooo teraz wietrzyk sie obudzil smile u mnie byla dzisiaj swoetna pogoda. Non stop slonce, zero deszczu, moze teraz idzie jakas burza?
              Ale.ja glupoty pisze... Normalka wink ale probuje sie zmeczyc by szybciej zasnac.

              Moze teraz slepia zamkne...
              • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 02:33
                No i niedawno zamiast isc spac to ja z lozka wstalam suspicious podeszlam do okna bo jakiegos mlodego kociaka slyszalam. Tak mi si bynajmniej wydaje ale zamilkl. Patrzam i widze... Blyski na polnocy. Daleko jest jeszcze to szalenstwo. Zerknelam gdzie sa wyladowania. Jak na razi nawwt w moim wojewodztwie jeszcze ich nie ma. Pare godzinek jeszcze bedzie spokoj. Na razie birzowo jest w swoerokrzyskim i mazowieckim. Z polnocy idzie ten ciort. Widzialm jak.sie przemieszcza na mapce radaroqej suspicious ubranka mam na zew. Jak nie zasne to sie rusze bo i tak bedzie burzowo. Lada momemnt, lada godzina. A przynajmniek po.zewie sobie polaze skoro i tak na spanie mnienie bierze uncertain
                • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 03:09
                  No i sobie polazilam tongue_out bylam na zewie. Haha, nawet jeszcze teraz mam lekko zawilgocone lapska. Scislej - stopki. Rosa jest suspicious ej. Mama zawsze mi mowila ze jesli jest rosa to nie bedzie deszczu. Zerknelam teraz na radarowke i te wszystkie burzyska widaca ze ida skosem. I mnie moga ominac tongue_out moze rosa prawde Ci powie ? wink
                  Wpierw zanim poszlam na zew, to sciagnelam sobie, tak musialam sciagnac latarke bo niedawno zrobilam.sobie format telefonu i wszystkie aplikacje (gg stoper no i latareczka ) pooooszlyyyy. Nie mam niestwyh lapmy blyskowej a taka aplikacje zajebiasCzo na bialo podswietla ekran. Cos widav. No to sciag.elam.latareczke i poszlam zdjac ubrania ze sznurka. Przy okazji hamak zdjelam. Ooo zerknelam.w niebo i na Kasjopeji zobaczylam jak przelatuje
                  przez nia "gwiazda". Sobie pomyslalam. Kiedy beda perseeidy. Nie wiem. Sierpien? Od dwoch lat na nie tropie, by patrzec jak bedzie roj. Pierwszy rok przez tydzien bylo pochmurzone, jak bylo apogeum. Drugi rok, czyli rok temu tez chmjrzuska uniemozliwily. Wtedy sie do siebie smialam ze natura nie pozwala mi takiego zjawiska w samotnosci ogladac. No to... Do 3 razy sztuka. Moze w tym roku sie uda.

                  Haha Torado (jesli mnie przeczyta) powie ze zaxhowuje sie jak Rafae big_grin
                  Ech. Probuje si zmeczyc pisaniem by zasnac. Myslicie ze jeszcze duzo yego naplodze? Oo ziewam. Jest dobrze smile
                  Normalnke jak.chce to spie i spoe do rana.
                  Noo w koncu padam ^^
                  • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 04:38
                    No i sie powoli zaczyna... W oddali ale grube to poeronstwo. Zaczyna grzmic i drobny deszcz kropi. Ech. A ja chyba zasnelam. Nie chyba. Bo spalam.
                    Bedzie burzowo.
                    • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 11:07
                      eeeej nooo.. nie zapomniałaś czegoś napisać? tak ładnie ci szło.. wink
                      była burza?
                      ile wody wczoraj wypiłaś albo co zrobiłaś z resztką ciepłej z bidonu? tongue_out
                      • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 11:46
                        Oj Tede. Jak nie napksalam jak napisalam. Resztki cieplej wody z bidonu wylalam na siebie bo juz nie dalo sie pic uncertain a mialam zapasic pod.siedzeniem. Butelka obkrecona klodka. Gdy pozbylam sie tych resztek. Hehej w trakcie jazdy po.sobie chlapnelam.wink szybko.zniknelo. Pozniej przelalam zakupiona do bidonu. Przynajmniej nke byla taka ciepla uncertain

                        No.wlasnie... Nie bylo u mnie burzy uncertain jal pisalam osgatni post to zaczelo grzmiec. Ale to byly dosc gluche dzwieki. Burza daleko. Mimo to ze dwa razy az domem zatrzeslo. Jakby doszla to byloby ostro uncertain ona przeszla bokiem. Tak jak przewidywalam zerkajac na mapke radiowa. Tylko delikatnke pokropilo... A mogloby lunac.
                        • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 11:56
                          no u mnie to wczoraj niemal cały dzień padało, ale fajnie tak, bo i tak było ciepło w tym deszczu, ale ja wczoraj nigdzie rowerem nie jeździłem.
                          zaraz wyjdę, bo muszę ogarnąć taką tabliczkę ogłoszeniową widziałem kiedyś po drodze 'sąsiedzki serwis rowerowy', nie spisywałem se nigdy tego telefonu, bo miałem zamiar kwestię inaczej ogarnać, ale stwierdziłem, że tym razem spróbuję u niego. mam do wymiany 3 wyeksploatowane rzeczy: kaseta z tyłu, łańcuch i pewnie i korba z przodu, o kołach nie wspomnę, może on mi je nacentruje.. no i zamierzam se kupić te części na allegro i dać magikowi niech mi wymieni. chciałem tak zrobić w serwisie, ale stwierdziłem, że mogą być niepocieszeni, że nie zarobią marży na częściach, choć wcześniej im mówiłem, że se sam kupię i przyniosę części, to luzik tak też mógłby gostek z serwisu mi założyć, nawet mi rodzaj tej kasety podał (nakręcana czy jakaś ina są rodzaje), ale pozapominałem, i cenę też zapomniałem tongue_out obczaję se tego gostka z szyldu, pasjonat,może nie zedrze ze mnie, ale w międzyczasie jeszcze podjadę do serwisu się zapytam jeszcze raz smile
                          • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 12:00
                            no bo zamierzam potrenować i zrobić tamtą traskę na szamę 140km w obie strony, ale już mi się ten łańcuch tak ślizga, że nie da rady przycisnąć
                            • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 12:21
                              heheh ja jedynie co w rowerze wymieniałam to... hamulce big_grin plastiki się spiłowały. Hmmm hamulce takie tarczowe to chyba fajna sprawa smile
                              reszta w rowerze bez wymiany. Moze detka kiedyś strzeliła big_grin ej, ale dobrze pomyka.
                              heheh czasem nie chce wskoczyć osttania przerzutka, zeby to zrobic jade po.. nierówności i samo wskakuje wink

                              tak sie zastanwiam... bo mnie po wczorajszej jeździe tyłek boli, ale nie że tyłek tyłek. No takie tam kostki suspicious i tak się zastanwiam.. może to wina również trochę rowera. Tak wyglada dziad. Jadac na nim może za barzo jestem przechylona ku przodowi i jest za duży nacisk. Zawsze jak jade to trzymam rece nie na kierownicy a na rogach. Hmmm czy podwyżenie kierownicy by coś dało? No ale siedzisko też na pewno niezbyt wygodne to i poźniej boli... "tyłek".
                              Tak sie zastanwiam jak to jest z mężczyznami. Czy w jakiś sposób późneij odczuwaja taka przejażdzke. No ale nie ważne...

                              u mnie bardzo by sie przydał deszcz... wczoraj liczyłam na niego to jak z kropidła pokropiło uncertain
                              No ale wczorajsza pogoda była świetna na rower i w upale bardzo dobrze się jeździ. Teraz wiem. W ogóle nie odczuwa sie gorąca. Nawet ciało jest zimne. Mimo że słońce jarało to ramiona miałam zimne. Najgorzej to sie zatrzymać, bo jest wtedy mniej przyjemnie.
                              • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 12:37
                                o tych ramionach to już chyba pisałaś, zimne miałaś.. a wodę, tę resztkę z bidonu.. to co z nią zrobiłaś? big_grin tylko to co w bidonie miałaś ci wystarczyło? to mało wypiłaś...

                                ja też mam zimne ramiona na rowerze, to pewnie przez pot, tak to działa, pot się wydziela, powiew powietrza go wysusza, a parująca woda powoduje chłodzenie. cała filozofia smile
                                • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 12:42
                                  wody sobie w sklepie nie kupiłaś?
                                  aha, ja też zazwyczaj wody nie kupuję, skoro mam w kranie, raczej puszkę coli - dla cukru.
                                  no, zaraz się zbieram, przy okazji kupię sobie jankesa, mam nadzieję, że będzie w lodówce, to go sobie w plenerze wypiję. ejsz.. zęby nie umyte, ale nie chce mi się big_grin kożucha nie czuję, językiem, tak końcówką języczka sobie sprawdziłem, na zębach. niby mógłbym iść umyć, ale po prostu tak mi się wybitnie nie chce... popijam herbatkę. przecież zaraz po śniadaniu i tak je ubrudzę tongue_out tak tak, po śniadanku, któe będzie pewnie kole 15 se je umyję big_grin szpinak zrobię,śmietanę kupię (pisałem? pisałem o tym big_grin)
                              • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 12:52
                                ps nie kliknąłem w zdjęcie roweru i nie kliknę. nie upadłem tak nisko tongue_out nie będę oglądał też żadnych pajączków, ptaszków, baranków, księżycy i innych wybryków natury big_grin
                                co innego jak byś miała zdjęcie tej trawki, co ją konsumowałaś, to dawaj, chętnie oblookam wink
                                ale pewnie nie zrobiłaś cio? sad
                                • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 14:06
                                  > ps nie kliknąłem w zdjęcie roweru i nie kliknę. nie upadłem tak nisko tongue_out nie bę
                                  > dę oglądał też żadnych pajączków, ptaszków, baranków, księżycy i innych wybrykó
                                  > w natury big_grin

                                  wiesz co? Nie wzrusza mnie to i nie bedę z tego powodu płakać tongue_out
                                  patrzaj gdzie chcesz i gdzie nie chcesz.
                                  Dodałam zdjecie roweru, zeby pokazać jaką ma budowe, bo sie zastanawiam czy "tyłek" mnie boli dlatego, ze jestem za bardzo ku przodowi przechylona? i czy podniesienie kierownicy by coś dało. ale nie ważne. Z reszta ja wiele nie jeźdzę. to czasem moge poczuć nastepnego dnia ze jeździłam.

                                  co do wody to pisąłam ze miałąm w bidonie. Później obok sadzawki na którą sie wybrąłam był sklepik, no to wstąpiłam i pól litry zakupiłam. Przymocowałam ją pod siedzeniem do kłodki, bo w bidonie jeszcze miałąm wode ale pozbyłąm sie jej w trakcie jazdy. Resztki ciepłej wylałąm na siebie a potem przelałąm z butelki do bidonu.

                                  Tak, wiem, pisąłam o zimnych ramionach. ALe zimne nie ze wzgledu ze się pociałam, bo się nie pociałam. mnie ciezko zmeczyć tongue_out Gore miałąm suchutką, paszki to samo, i były zimne.

                                  nie zrobiłam zdjecia trawki suspicious się śmiej, byłam tak głodna ze musiałąm coś zjesć. Szkoda ze kwaśnicy (szczawiu nigdzie nie było). Normalnie czasem mi sie zdarzyło trawke pożuć ale nigdy chyba jej nie jadłam. Wtedy mi wszytsko smakowało wink
                                  dobra, już nie piszę o sobei głupot big_grin
                                  co do wody... to ja podczas jazdy duzo nie piję. Jak mam bidon to czasem tylko pól wypije. dlatego mówiłąm ze wczoraj było dużo. Łacznie litra poszła. WOdę to ja jadłąm smile
                                  no i 3 ppaieówki. Ech. miałąm wziać wiecej. ale do sakiewki mi sie 3 zmiesciły. Miałam do reki wziać i zjesć przez drogę ale o tamtych dwóch zapomniałąm i pewnie przez to późneij musiałam wcinać trawkę tongue_out zboze ma dobry smak, jak są młode łodyżki. tylko sobie kiedyś żułam. NIe jadłąm. Jadłam jedynie ziarna.
                                  ooo pare dni temu spróbowąłam zielonej mirabelki. Kwaśne to pieróństwo jak nie wiem. Moze barzdiej niz cytryna? Nieźle mnie skrecało wink ale żólte na ziemi też się trafiły, skzoda ze z robaczkami.
                                  • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 14:39
                                    ale jak może tyłek boleć jak się jest za bardzo do przodu? to wtedy ciężar idzie na nadgarstki. i co ma mi dać zdjęcie roweru? to byś musiała pokazać siebie na rowerze, jaką przyjmujesz sylwetkę, najlepiej nago big_grin wtedy bym się podjął oceny;
                                    • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 14:54
                                      > ale jak może tyłek boleć jak się jest za bardzo do przodu? to wtedy ciężar idzi
                                      > e na nadgarstki. i co ma mi dać zdjęcie roweru?

                                      o żesz.... nie bolą mnie żadne kości miedniczne, ani kulszowe ani łonowe. a odczuwam chrząstki, nawet nie wiem jak je nazwać. Dobra, nie ważne co mnei boli suspicious boli, nie boli, bo normalnie nie czuję, dopiero jesli sie człowiek dotknie lub siadnie to wtedy tak. Nie ważne.
                                      No widzisz jeśli siedzisz i jestes przechylony do przodu to docisk do siedzenia jest nie tylko na tyłek tongue_out

                                      to byś musiała pokazać siebie n
                                      > a rowerze, jaką przyjmujesz sylwetkę, najlepiej nago big_grin

                                      nie ma sprawy. Nastepny raz zrobie. Kiedys z ciekaowsci zrobiłam siebei i rower. Wlaczyałm samowyzwlacza i bidon był statywem. Da sie smile ale to bylo w pozycji statycznej, jadac byłoby ciezko mnei złapać. Wiec sie pewnei nie da.
                                      Tylko raz zrobiłam swojej osobie zdjecia podczas przejezdzaki, wczoraj były tylko osły, strusie i konie.
                                      • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 15:00
                                        masz rozkład nacisków w zależności od pozycji, już nie musisz zamieszczać zdjęcia wink reasumując, trzeba się przyzwyczaić, i nic nie ma do tego siodełko, spójrz na siodełka kolarzy, jakie cieniutkie.
                                        https://lh5.googleusercontent.com/-vyKM01jquSQ/T9Ea-3KcFbI/AAAAAAAAVpo/ydtiMjRkaCE/s512/image004.jpg
                                        • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 15:11
                                          mam pozycje number 1 ale dziwne... bo tam nacisk na siodełko to zaledwie 10%
                                          z reszta na rysunku jakoś tak na skos idzie siodełko, u mnie jest bardziej z przodu.

                                          jak się można przyzwyczaić?
                                          Mi sie wydaję, ze to nie tylko zależy ode mnie, a sprzet ma też nieco do gadania. Chcby odpowiednie usatwienie kierownicy czy siodełka, no i samo siedzisko a do tego ochraniacze. Ty chyba coś masz. Jak to nazwałeś, pampers wink

                                          Mi to aż tak nie przeszkadza, czuję "tyłek" ale dzien, dwa i minie. Teraz i tak jest ok, bo wczoraj w czasie jazdy jednak miałąm przerwy. Raz jechałam 50 km praktycznie bez zatrzymania sie. Wtedy dużo bardziej odczuwałąm, chrząstki swoje smile
                                          • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 15:24
                                            pozycję nr 1 to na kolarzówkach się przybiera, z resztą nieistotne, musisz przywyknąć, nikt nie mówił, że będzie miękko.
                                            • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 15:37
                                              no właśnie, a ja mam właśnie taką pozycję, żeby nawet nie być bardziej ku przodowi przychylona to łapię nie za kierownicę a za rogi, które są zadarte dogóry. Na zdjęciu by było widać tongue_out inaczej bardziej po kolarzowemu bym jechała uncertain
                                              • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 15:46
                                                nie masz takiej pozycji na góralu i pocisz się jak każdy człowiek tylko obsychasz w trakcie
                                                • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 15:54
                                                  big_grin

                                                  mów jak chcesz. Przecież wiesz lepiej tongue_out a ja wiem swoje. na pewno nie pocę sie jak jadę, przynajmniej góra nie, twarz lekko jedynie ciepła była. Jak sie zatrzymam nabieram ciepłoty. a tak to suchutka i zimna. Moze mam tak dobrze wyrobioną kondycje. bo w biegu jest podobnie. Jeśli bieg jest wieczorkiem to przy temp ok 10 stopni nawet plecki mam zimne, nie wspomne już o rekach. Nie no, kondycji nie mam takiej dobrej, szybko nie biegam. ani daleko też nie. Co to jest 6 km w 40 min tongue_out ani nie jest to reguralny bieg. Raz na tydzień jak mi sie zechce. ale najczesciej biegam 4 kilosy bo jets polnymi drogami, by stawów nie nadwyreżać.
                                                  a co do pozycji... na pewno nie jest typowo kolarska. Nie kuś bo zdjecie zrobie big_grin zaraz zaangażują w to Młodą suspicious
                                                  kiedyś może zrobie by sama zobaczyć jak wygladam, w jakiej pozycji jestem.
                                                  • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 15:57
                                                    * moja pozycja nie jest typowa jak na góralu
                                        • marisella Re: a co samotni -to 21.07.14, 16:56
                                          tdf-888 napisał:

                                          > masz rozkład nacisków w zależności od pozycji, już nie musisz zamieszczać zdjęc
                                          > ia wink reasumując, trzeba się przyzwyczaić, i nic nie ma do tego siodełko, spójr
                                          > z na siodełka kolarzy, jakie cieniutkie.

                                          Ale, jak sam wkleiłeś, u kolarzy bardzo niewielki ciężar spiera się na tym cieniutkim siodełku, więc dla nich może i siodełko nic do tego nie ma smile
                                          Dla większości rowerzystów jednak ma smile

                                          Pierwsze co robiłam po zakupie każdego nowego roweru to zamontowanie oświetlenia, bagażnika i wymiana siodełka. Ja mam kanapę:

                                          https://marisella.pl/tmp/siodelko.jpg

                                          i choć teoretycznie takie siodełka są przeznaczone tylko do rowerów miejskich, na góra kilkanaście kilometrów, bo przy innej jeździe powinny powodować pocenie, odparzenia i nie wiadomo co jeszcze - dla mojego wielkiego tyłka są idealne smile Do 100-120 km nie czuję w ogóle żadnych dolegliwości związanych z siedzeniem, prędzej odzywają się kolana niż tyłek smile Żadnych odparzeń, żadnego nadmiernego pocenia, totalny luz i wygoda.

                                          Zdarzało mi się czasem czuć tyłek po pierwszej jeździe w sezonie, niezależnie od siodełka, ale już od trzech lat nie odstawiam roweru na zimę, więc tej bolączki też już nie ma smile

                                          No i kąt ustawienia siodełka też ważny - to myślę, że może mieć u Ciebie znaczenie, Hashi. Jak pożyczam rower brata, który ma znacznie bardziej podniesiony przód siodełka, muszę jechać całą drogę na stojąco, bo nie jestem w stanie usiąść - czuję, że zjeżdżam do tyłu. On z kolei twierdzi, że ma moim rowerze zjeżdża z siodełka na ramę smile
                                          Obstawiam więc, że gdybyś przechyliła siodełko ciut przodem do dołu - mogłoby pomóc smile
                                          • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 19:10
                                            Jak zerknęłam na to zdjecie to pomyślałam, ze to jakiś środek komunikacji miejskiej ale ten rower nie ma... tylnego koła suspicious
                                            Co do siodełka. No właśnie, jak nazwałaś "kanapa", myślałam, że byłaby lepszym rozwiązaniem niż dotychczasowe twarde siedzisko uncertain
                                            wiesz co Marisella, może masz i rację, może krzesełko mam za bardzo do tyłu odchylone. Z tym, ze podczas jazdy jedzie mi sie wygodnie. Dopiero po kilkudziesieciu km (po 30) coś delikatnie odczuwam. A najbardziej nastepnego dnia.

                                            Do 100-120 km nie czuję w ogóle żadnych dolegliwości związanych z siedzeniem,
                                            > prędzej odzywają się kolana niż tyłek smile

                                            ale że jak... że tyle potrafisz przejechać? W ciagu jednego dnia, jednej wycieczki?

                                            > Obstawiam więc, że gdybyś przechyliła siodełko ciut przodem do dołu - mogłoby p
                                            > omóc smile

                                            spróbuje. Choć myśle ze wymiana na "kanapę" wiecej by dała, bym "tyłka" nie odczuwała smile
                                            • marisella Re: a co samotni -to 21.07.14, 19:39
                                              hashimotka88 napisała:

                                              > Jak zerknęłam na to zdjecie to pomyślałam, ze to jakiś środek komunikacji miejs
                                              > kiej ale ten rower nie ma... tylnego koła suspicious

                                              Bo w drodze na pociąg dętka poszła i akurat zmieniałam smile (są tacy, co zmieniają dętkę bez ściągania koła, ale to jeszcze nie mój poziom wink)

                                              Ale siodełko na tej focie widać najlepiej, szerokość i sprężynki od spodu smile

                                              > Co do siodełka. No właśnie, jak nazwałaś "kanapa", myślałam, że byłaby lepszym
                                              > rozwiązaniem niż dotychczasowe twarde siedzisko uncertain
                                              > wiesz co Marisella, może masz i rację, może krzesełko mam za bardzo do tyłu odc
                                              > hylone. Z tym, ze podczas jazdy jedzie mi sie wygodnie. Dopiero po kilkudziesie
                                              > ciu km (po 30) coś delikatnie odczuwam. A najbardziej nastepnego dnia.

                                              No to może jednak nie kwestia nachylenia, bo ja od pierwszego metra na rowerze młodego nie siądę, więc trochę to inne objawy (dlatego nie pożyczam jego sprzętu na dystanse dłuższe niż 15 km smile Kiedyś ten błąd popełniłam i pojechałam z kolegą na wycieczkę do mojej byłej wsi, i całe 35 km jechałam na stojaka, wyłączywszy czas przedzierania się przez jakieś chaszcze i pole kukurydzy, bo dżipiesy poprowadziły nie tam gdzie trzeba, a mariselli sie słuchać nie chciało, jak mówiła, że nie tędy wink

                                              To może jednak zmiana siodełka będzie rozwiązaniem smile Albo obniżenie rogów na początek? Żebyś więcej ciężaru spierała na rękach?

                                              > ale że jak... że tyle potrafisz przejechać? W ciagu jednego dnia, jednej wyciec
                                              > zki?

                                              To nie tak znów dużo na cały dzień, a przerwy na wodę albo jajo/kurczaka/serek sobie oczywiście robię smile
                                              Wiesz, ja mieszkam na wiosce - jak chcę skoczyć na pocztę to robię 20 km, a jak na fitness do Krakowa - 50 w obie strony smile Jeśli przy okazji zaliczę zakupy, bibliotekę, pocztę, wizytę u mamy albo coś innego, to wracam z jakimś luźnym 65-70 km na liczniku smile 100 czy 120 to już nie tak znów więcej smile

                                              > spróbuje. Choć myśle ze wymiana na "kanapę" wiecej by dała, bym "tyłka" nie odc
                                              > zuwała smile

                                              No to polecam smile Ja mam zwykłe gąbkowe (żelowe to zuo wink) Selle Royal za jakieś 5 dyszek i sprawdza się wyśmienicie smile Na allegro pewnie da się jeszcze taniej, ja kupowałam w rowerowym, u Pana, który znalazł kiedyś mój portfel zostawiony w hipermarkecie i nie tylko mi go oddał, ale jeszcze włożył masę wysiłku, żeby mnie w ogóle znaleźć, bo w portfelu żadnego kontaktu do mnie nie było, a nie były to jeszcze czasy, kiedy z konieczności pierdyliard moich danych po necie krążył i wystarczyło w google imię i nazwisko z karty płatniczej wstukać wink
                                              • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 23:48
                                                ten twój makaroni przypysznutki, a to siodo.. wink ja też od razu op zakupie roweru to zmiana siodełka, ale na węższe.
                                  • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 14:42
                                    na pewno się pociłaś, tylko od razu wysychałaś od powiewu powietrza
                                    • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 15:01
                                      Ci mówię ze się nie pociłam tongue_out gore miałąm suchutką. Jedynie na plecach mozna było poczuć lekką wilgoć. Nie pociałam sie i byłąm zimna (góra, ramiona i paszki) bo jadąc, mimo ze upał, to nie było mi gorąco. Fajny wiaterek zawiewał. MOja predkosć nie jest taka mała (prawei ze nigdy poniżej 20 nie schodzę), paru rowerzystow wyprzedziałam i jeden samochód ^^ ale ta predkosc w ogóle mnie nie męczy. Ja nawet biegnac za bardzo sie nie pocę tongue_out chyba ze jest temp powyzej 20. Dopiero jak nie mam na sobie wiaterku, jak się zatrzymam to odczuwam ciepło na sobie.
                                      wczoraj prędzej bym sie pociała nic nie robiac, leżac na słońcu niz jak jechałam rowerem smile
                                • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 14:36
                                  > ps nie kliknąłem w zdjęcie roweru i nie kliknę. nie upadłem tak nisko tongue_out nie bę
                                  > dę oglądał też żadnych pajączków, ptaszków, baranków, księżycy i innych wybrykó
                                  > w natury big_grin

                                  aa a i jeszcze jedno. Nie dodaję zdjęć, byś Ty mógł je sobie pooglądać. Nie to nie, mi to rybka ale sadzę ze sa takie osoby co czasem lubią zerknąć smile wystarczy mi ze choc jedna osobie sobie popatrzy. Lubie to robić, widziec ni etylko sama. Sama tez bardzo lubie ale z kimś jest to o wilee przyjemniejsze. Jeśli w obecnej chwili sie nie da to przynajmniej można złpać chwile na zdjęciu. Bede dodawałą foty kiedy mi się bedzie chciało tongue_out a kto na nie popatrzy, badź nie to już jego sprawa.

                                  np. teraz sobie dodam zesżłotygodniowego korsarza. schowam byś nei musiał sie gapic na dziwolągi tongue_out dalam Ci możliwość nieogladania. udało mi się drugi raz zobaczyć całą zgraję pajączków, jak dorosły je ze sobą wlecze. Ja tam lubie takie niecodzienne widoczki smile

                                  Byłam chwileczke na zewnątzr, okropna duchota uncertain zjadłam kolejne papierówki, Dzisiaj juz conajmniej 6. Byąłm na malinach i wracajac zerwałąm od sasaida dwie aronie. Sama ich nie mam. Nietypowy to smak. Cierpki. O mirabelkach zapomniałąm uncertain
                                  • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 14:52
                                    no... a ja już wróciłem z misji.. no fajnie się toczy, fajna pogofda, aja ją marnuję na pijaństwo, ale no ile można jeździć dzień w dzień? dziś mi się nie chciało i już. wolałem se wrócić. no.. i podjechałem pod szyld, dzwonię i jakiś komunikat sieci (chyba wył.); ale brama była rozwarta, zatem żem wjaechoł na posesje, nikogo nie było na widoku, więc zadzwoniłem do drzwi i otworzyłą babka i powiedziała, że go nie ma i będzie po niedzieli.. znaczy za tydzień uściślam (bo wszak dziś jest po niedzieli), - no tak...
                                    to żem zawrócił i po jankesa (6.70 z butelką), wychyliłem w cieniu i pojechałem do normalnego serwisu, zagadać, dopytać się, jakączęśćkupić, wybadać.. ale nie mógł wyjść do mojej machiny, bo akurat coś dłubał.. a ja mustałem nad głową i dalej trułem smile no i nie wiem czy mam kasetę nakręcaną czy nakładaną i nie wiem jaką kupić.. mówił że za godzinę.. ale tak stałem stałem.. za robociznę chciał 15zika, stwierdziłem, że zapytam czy dużą marżę na częściach mają, odpowiedź oczywista, że nie tam wink no i postanowiłem, że już wezmę te części u nich, będę miał sprawę z czapki, bez wybierania, zamawiania, czekania, tym bardziej że tamtego sąsiedzkiego ma nie być tydzień. no i dziś przed zamknięciem serwisu im rower zostawię a jutro ma być do odbioru.
                                    • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 15:11
                                      potem kupiłem se złotego bażanta, znów jakieś 6,50 ;/ miałem podjechać na cmentarz, zonbaczyć, czy się świeczki palą,co po wczorajszym deszczu mogłobyć wątpliwe, ale niedaleko interesującego mnie pomnika trwał jakiś pochówek, więc se darowałem przeciskanie się tam z rowerem zaopatrzony w browar ;]
                                      pojechałem nad wodę i tam go rozkminiłem.
                                      wracając do domu sklep, śmietana i tyskie. teraz piję i zbieram siły na robienie tego szpinaku. taka sytuacja...
                                      tak se myślałęm, po co ta marisella mi kazała olej od pomidorów mrozić w kostki? imho przerost formy nad treścią... po co mrozić oliwę? niech se leży ewentualnie w lodówce.. zepsuł się komuś olej? ok, znam pojęcie zjełczały, ale bez fanatyzmu
                                      • marisella Re: a co samotni -to 21.07.14, 16:34
                                        tdf-888 napisał:

                                        > teraz piję i zbieram siły na robieni
                                        > e tego szpinaku.

                                        Czy to jest ciągle ten sam szpinak, o którym mówisz chyba z tydzień? wink

                                        > tak se myślałęm, po co ta marisella mi kazała olej od pomidorów mrozić w kostki
                                        > ? imho przerost formy nad treścią... po co mrozić oliwę? niech se leży ewentual
                                        > nie w lodówce.. zepsuł się komuś olej? ok, znam pojęcie zjełczały, ale bez fana
                                        > tyzmu

                                        big_grin

                                        Ta marisella Ci nie kazała, tylko z dobrego serca i doświadczenia radziła. Ta marisella nie używa za wiele oleju/oliwy i półlitrową flaszeczkę ma w normalnych warunkach na rok, rok z kawałkiem. Więc ten olej z pomidorów jednak mrozi bo owszem, zepsułby jej się smile

                                        Jeśli Ty używasz oleju w większej ilości, to sobie trzymaj w słoiku, ale weź pod uwagę, że w środku poza czystym olejem są rożne paprochy (zioła, czosnek) i one spowodują pleśnienie, zwłaszcza te na ściankach słoika. Nie jestem pedantką i może łyknęłabym tygodniowy "świeży" szpinak, ale oleju z zapleśniałego słoja jednak nie używam tongue_out Wolę wyciągnąć kostkę z zamrażarki smile
                                        • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 16:42
                                          ten szpinak ma chyba ze 2-3 tygi smile trochę zaleciało po wyjęciu z paczki i przy płukaniu, ale selekcja miękkiego plus wielokrotne spłukanie i daje radę, ale fajny kwasik właśnie konsumuję mniam smile

                                          a ten olej przecież w lodówce można trzymać, mi by było szkoda tych opakowań - kostek
                                          • marisella Re: a co samotni -to 21.07.14, 17:00
                                            tdf-888 napisał:

                                            > ten szpinak ma chyba ze 2-3 tygi smile

                                            Panie, Ty widzisz i nie grzmisz... wink

                                            > a ten olej przecież w lodówce można trzymać, mi by było szkoda tych opakowań -
                                            > kostek

                                            No w lodówce, w lodówce, i tak spleśnieje smile
                                            I jakich opakowań Ci szkoda? Woreczków na lód? big_grin
                                            • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 23:50
                                              tak dokładnie, woreczków na lód. <yes>
                                              • tdf-888 Re: a co samotni -to 21.07.14, 23:54
                                                ten produkt u mnie niemal nie istnieje, nie używam lodu. ze wzgl. że rozrzedza. a żeby zapełnić taki listek kostek to chyb nie wiem ile słojów.. ale luuzzz
                                                nie zużyjesz tego słoiczka oleju resztek tylko go musisz mrozic?! winktongue_out
                                                to naczym ty smażysz?
                                                • marisella Re: a co samotni -to 22.07.14, 08:53
                                                  tdf-888 napisał:

                                                  > tak dokładnie, woreczków na lód. <yes>

                                                  To zainwestuj w taki wielokrotnego użytku, plastikowy wink

                                                  > ten produkt u mnie niemal nie istnieje, nie używam lodu. ze wzgl. że rozrzedza.

                                                  Z tego właśnie powodu ja lód całkiem lubię latem smile A jak wrzucisz do wody to - nie zgadniesz - nawet za bardzo nie czuć, że rozrzedzona tongue_out

                                                  > a żeby zapełnić taki listek kostek to chyb nie wiem ile słojów..

                                                  Moje woreczki są takie, że jeden idealnie mieści pozostałość po jednym słoiku pomidorów smile

                                                  > nie zużyjesz tego słoiczka oleju resztek tylko go musisz mrozic?! winktongue_out
                                                  > to naczym ty smażysz?

                                                  Nie, na pewno nie zużyję zanim zacznie pleśnieć, przetestowane smile Co więcej - nawet taka tradycyjna kostka "lodu" to dla mnie do niektórych potraw za dużo (np. do jajecznicy - o wiele za wiele) smile Dlatego ja mam woreczki na małe kostki wink

                                                  A smażę... hmmm... ogólnie mało smażę, więcej piekę, a jak już smażę, to najczęściej w ogóle bez tłuszczu, a czasem na bardzo niewielkiej ilości smile
                                                  • czarny.onyks Re: a co samotni -to 22.07.14, 13:46
                                                    dzięki Marissa....ja za to pomysł z woreczkami przywłaszczambig_grin
                                                    genialny w swej prostociesmile
            • silencjariusz Re: a co samotni -to 21.07.14, 16:18
              A gdzie tam. Nie czepiam się. Pewnie źle policzyłem.tongue_out
              • hashimotka88 Re: a co samotni -to 21.07.14, 16:28
                Dobrze, dobrze liczysz. Na zdjeciach nie widać 4 rożka. Mówiłam że on był dla mnie tongue_out
    • margot_gdur Re: a co samotni 20.07.14, 22:32
      Szaleja na festiwalu w Czechach, pija morze wody na zmiane z piwem i traca glos na koncertach smile
      • czarny.onyks Re: a co samotni 21.07.14, 00:02
        ...a potem przychodzą tutaj się podzielić ze znajomymibig_grin

        ma moc to forumtongue_out big_grin
        • margot_gdur Re: a co samotni 21.07.14, 20:20
          Dokladnie tak big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka