maruda2 31.07.14, 13:10 po trosze zainspirowana wątkiem poniżej potraficie zachować dystans wobec siebie?, potraficie śmiać się z siebie? ja chyba mam go sporo, niewiele osób, czy zdarzeń jest mnie w stanie wyprowadzić z równowagi Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
witrood Re: dystans 31.07.14, 15:12 Ale z siebie do siebie? Ogólnie, z siebie, nie z innych. Też mam go dużo. Nawet chyba za dużo i w efekcie mając dystans do wszystkiego możliwe, że w jakiś marazm popadam. Odpowiedz Link
kama265 Re: dystans 31.07.14, 15:24 Ja uważam, że im jestem starsza, tym mam tego dystansu więcej. I rzadko co mnie wyprowadza z równowagi. Aha, poza stosunkiem ludzi do słabszych od siebie, np. zwierząt. To mnie wkurza. Odpowiedz Link
abyss7 Re: dystans 31.07.14, 15:52 Oj, dystans to bardzo CENNA rzecz! Kiedyś kupiłem alufelgi i pojechałem na wymianę. Koleś przełożył wszystkie cztery opony, wyważył itd., po czym zabierając się za ich zakładanie zapytał: masz pan dystans? No nie miałem, więc musiałem wykonać operację odwrotną Brak dystansu sprawił, że wywaliłem w błoto 160zł Odpowiedz Link
kama265 Re: dystans 31.07.14, 16:03 OoO 160 zł wymiana opon?! nawet "w te i we wte" no sto sorry, ale drogo Odpowiedz Link
abyss7 Re: dystans 31.07.14, 16:26 No toć mówię, że droga impreza Aż sprawdziłem ceny w necie i w pierwszych dwóch warsztatach wychodzi to samo - alu 90zł + stal 70zł autoopony.com/serwis-opon/ - alu 80zł + stal 70zł www.wulkanizacja.pl/cennik-us-ug....html I tak dobrze, że koła małe Odpowiedz Link
kama265 Re: dystans 31.07.14, 16:41 uff. u nas na prowincji nieco taniej chociaż to dobre z tego życia na prowincji Odpowiedz Link
margott70 Re: dystans 31.07.14, 18:56 maruda2 napisała: potraficie śmiać się z siebie? Tak Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: dystans 31.07.14, 20:54 Mam. Czy potrafię się sama z siebie śmiać? Oczywiście, non stop to robię Staram się mieć też dystans do tego co mówią/robią inni, choć i tak niektóre sytuacje mnie w pierwszym momencie denerwują, irytują, wkurzają etc. po czasie, jak ochłonę nabieram dystansu Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: dystans 01.08.14, 11:01 moze nazwe ciebie kurwa, zasugeruje ze mozna od ciebie jakas cholere zlapac, albo cos innego w ten desen, sprawdzisz swoj dystans do siebie. Odpowiedz Link
ice_flower Re: dystans 01.08.14, 11:08 Myślę, że dystans do siebie nie polega na tym, aby nie reagować, gdy ktoś nas obraża.. Zgadzam się z Kamą, że z wiekiem człowiekowi łatwiej podejść do samego siebie z uśmiechem. Łagodnieję z wiekiem.. świat przestaje być czarno biały. Dostrzegam więcej szarości, ale też przestaje mnie walić po oczach żarówiasty róż.. Ale nadal nie daję przyzwolenia na krzywdę wyrządzaną mniejszym i słabszym od siebie. Na tym chyba polega człowieczeństwo? Odpowiedz Link
maruda2 Re: dystans 01.08.14, 11:35 ice_flower napisała: > Myślę, że dystans do siebie nie polega na tym, aby nie reagować, gdy ktoś nas o > braża.. a to zależy, ja uważam , że czasem lepiej być "ponad" poza tym, jak się obraża innych, to na prawdę nie powinno się oczekiwać, że inni nie zareagują > nie daję przyzwolenia na krzywdę wyrządzaną mniejszym i słabszym od siebie > . Na tym chyba polega człowieczeństwo? jak najbardziej się z tym zgadzam Odpowiedz Link
maruda2 Re: dystans 01.08.14, 11:22 O ile wiem, to k...wą nikt Cię tutaj nie nazwał, sama to robisz. Zastanawiająca jest tylko Twoja gwałtowna reakcja ... A jeśli chodzi o mnie - znam swoją wartość, wiem kim jestem i kim nie jestem, więc generalnie mam gdzieś, jakim epitetem zostanę obdarzona. Zwłaszcza od ludzi, którzy mnie nie znają. Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: dystans 01.08.14, 11:53 bo przeciez sie puszczam na prawo i lewo, a jak to mowia "uderz w stol..." Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: dystans 01.08.14, 11:57 koleżanko Temperufko, proszę wyluzować trochę, nie nakręcać się, wyłączyć kompa, wziąć psa, iść na spacerek... Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: dystans 01.08.14, 12:03 nie da sie, bo mnie to cholernie ruszylo, tak bardzo bardzo bardzo, jak dawno nic. i wiem, ze to tylko forum, tylko nicki, ludzie ktorzy mnie nie znaja, ale to zupelnie nie wplywa na to, zeby bolalo mniej. Odpowiedz Link
maruda2 Re: dystans 01.08.14, 12:10 Mylisz się i może tutaj jest sedno sprawy. Forum to nie tylko nicki, ale realni ludzie. Zabolało Cię i dlatego chcesz teraz przywalić każdemu, kto znajdzie się w polu rażenia? Wtedy przestanie boleć ? Już chyba mądrzejsi od nas doszli do wniosku, że jakakolwiek zemsta ulgi nie przynosi. Odpowiedz Link
lesher Re: dystans 01.08.14, 12:12 To jak będziesz w Wawie to daj znać - spotkamy się i na spokojnie wyjaśnimy, jeżeli moje przeprosiny w tamtym wątku są dla Ciebie niewystarczające. Ale nie dowalaj ludziom na forum, bo taryfy ulgowej mieć nie będziesz. Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: dystans 02.08.14, 15:44 dobrze, wyjasnisz mi to na spokojnie. a taryfy ulgowej nigdy nie mialam wiec nie rozumiem skad ten pomysl. Odpowiedz Link
hashimotka88 chcialabym... 02.08.14, 16:33 Zeby wyszlo mi w miare madrze, zgrabnie i ladnie. Najwazniejsze zeby bylo czytelnie. Z mysla zeby cos tu szepnac nosze sie od wczoraj. Gdy tylko zobaczylam ze wpis Lesia ruszyl Cie tak bardzo, bardzo, bardzo, jak w nic w ostatnim czasiem. Dla mnie to ewidentne porozumienie, nie mialo to byc z takim zamiarem, jak Ty to odebralas. Dlatego ucieszylas sie ze przystalas na spotkanie. Bardzo bo wiem.ze bedzoe ok. Ja nie lubie gdy wynikaja jakies niejasnosc i jakas strona na tym cierpi. Dlatego wczoraj chcialam dodac jakies swoje slowa. Nawet zaczelam pisac ale cos mi przerwalo. Zaczne jak ja to widze. Widze jedno, bardzo chcesz w swoim zyciu cos zmienic Tempi (nie zebym sie podlizywala bo wpisie w robaku) i zalezy Ci by ludzie poznali Cie od tej dobrej strony. Wg. Mnie jestes nieco jak zwierz zamkniety w sidlach. Gdy ludzie sie do Ciebie zblizaja chcac sie do Ciebie zblizyc a nawwt Ci ponoc, Ty zaczynasz sie wic i sama sprawiasz sobie bol. Widzisz w ludziach wrogosc, ze nie maja ku Tobie dobrych zamiarow. Wspomnialas co myslisz ze ludzie o Tobie "mysla". Zapewniam Cue ze tak nie jest. Z reszta nawet jesli ktos powiedzialby o Tobie nieprawde to przeciez Cie nie zna, moze sie pomylic. Ja krzywdy nikomu staram sie nie robic. Nie staram sie atakowac slowem a.mimo to doznalam ataku, glownie przez osoby ktore nie maja pojecia kim jestem. Zostalam nazwana... Hmm nawet nie pamietam ale mialam wracac sie do gimnazjum, isc na inne forum a nie tutaj pisac. Ostre to byly slowa ale juz nawet nie pamietam. (powiesz ze nie ma co porownywac. No wlani jest. Ktos kto nie chce mni czytac niech nie czyta a nie atakuje, bez powodu) Ze zachowuje sie dziecinnie. Ze emotkami krasze. No i podtekscie ze glupiutka jestem. Co ja na takie slowa? Staram sie wyjasnic dlaczego taka jestem. A jednoczesnie obracam to w zart, broniac sie a jednoczesnie lekko szczypie druga strone. Swietna sprawa bo moge nauczyc sie w ten sposob asertywnosci tak wiec mi nieprzychylna krytyka wobec mni ni przeszkadza wiec przeciwnie ostatnio ktos w privie powiedzi mi ze jestem malo inteligentna. Baaa nawet mi jej brak. Nieco smutno mi soe zrobilo (to moj najwiekszy konoleks) ale tylko na chwile. Pozniej sie odgryzlam. Mam to juz za soba ten kompleks.. Od niedawna. Ale poznalam nieco swoja wartosc. Nie jest tak zle jak myslalam. Przy obcych osobach czuje sie silna (oni nie znaja mojej slabosci) przy moich... Nadal sie miotam w swpich sidlach nie stac mnie na wieksza zryobrone... Choc probuje. Ty nazywana jestes Tempi, ja podobnie tylko "a" mam na koncu. Na takie haselka, to i tak lagidne, wczesniej "reagiwalam" ze sie nie odzywalam, ze mi to wisialao. A tak na prawde w srodku sie odkladalo. Rypalo doszczetnie moja samoocene. Teraz jest nieco inaczej ale nadal slaba jestem. Sory. Mialo byc o Tobie moze wytrwalas do tego momentu. Juz stracilam Twoj watek Dobra widze ze chcesz sie bratac z ludzmi ale na razie sama nie qidzisz ze czasem ich do siebie zniechecasz Odpowiedz Link
hashimotka88 Re: chcialabym... 02.08.14, 16:46 Czasem piszac z telefonu gdy wiadomosc wielka sie splodzi to trace kursor i ni moge wrocic na kobiec wlasnie mialo to miejsce. Chcialabym.... zeby bylo dobrze, widzac ze cos jest nie tak. Widze ze Ci zalezy, widze ze Cie boli. Ale jak juz wspomnialam troche sama sie wkopujesz. (reagujesz jak zwierz we wnykach). Widzisz w ludziach wrogosc. Juz z daleka gdy ich tylko dostrzesz juz niezbyt pozytywnie reaguhesz. Widac w Tobie niezla zadziornosc ale i ten strach, mysli co o Tobie inni mysla, za bardzo sie wkrecasz. Lesio przesadzil ale to juz sami sobie wyjasnicie Prowokujesz nieco ludzi ktorzy sie do Ciebie zblizaja a potem dziwisz sie ze naqawet atakuja. Troche wchodzac w poziom rozmowcy i stad to wynika. Nawet to ze Lesio powiwdzial.co powiedzial (nie powinien). Dlatego przede wszystkim warto na spokojnje do tego podejsc. Nie miotac sie w tych wnykach i w koncu mozn bedzie z nich wyjsc. Mozna bedzie z ludzmi sie porozumiec. Ja w to wierze Nic madrego nie napisalam ale zalezy mi zeby ludziska Ciebie nie atakowaly (bo widze w Tobie checi zmian, ale nadal.jestes w sidlach i meczy Cie to) ale to jak inni zareaguja zalezy przede wszystkim od Ciebie. Powinnas wiecej widziec. Powinnas widziec czy sama komus swoim.slowem nie wyrzadzas krzywdy. Postaw si na miejscu innych. To chcialam powiedziec i chcialbym zeby bylo ok Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: dystans 01.08.14, 20:19 Tempi...ale to jak widać nieporozumienie, trochę inny sposób wrażliwości, i inny odbiór pewnych słów...bo nikt nie chciał obrażać były przeprosiny...nie możesz ich przyjąć i zakończyć sprawę? no chyba, że chodzi o to....by iskrzyło, sypały się niemiłe słowa ? jedno pamietaj....nie znając pewnych osób, czasem zupełnie inaczej odbieramy pewne słowa.... co zrobisz Twoja sprawa...ale największa krzywdę robisz sobie.. Odpowiedz Link
kama265 Re: dystans 01.08.14, 20:11 wiesz, ja to przemyślałam wszystko i rozumiem, że sie wkurzyłaś, ale że tak długo to rozpamiętujesz i nie odpuszczasz, nawet po przeprosinach tego nie rozumiem. To jest niefajne przede wszystkim dla Ciebie Odpowiedz Link
robert.83 Re: dystans 01.08.14, 11:48 Jeśli wszyscy mówią, że mają "duży" dystans do siebie... to znaczy, że mają chyba złą skalę... Bo co to znaczy "duży"? Ja tam uważam, że mój dystans nie odbiega od średniej. Odpowiedz Link
maruda2 Re: dystans 01.08.14, 11:53 robert.83 napisał: > > Jeśli wszyscy mówią, że mają "duży" dystans do siebie... to znacz > y, że mają chyba złą skalę... no nie wiem, nie wiem... bo skoro wszyscy tak mówią Odpowiedz Link
robert.83 Re: dystans 01.08.14, 12:07 No tak to widzę. To są pytania typu: czy macie poczucie humoru? (wszyscy powiedzą, że mają) czy czytacie książki? (wypada albo się nie odzywać albo rzucić możliwie wysublimowanym tytułem) I wychodzi, że żyjemy wśród ideałów... zdystansowanych zabawnych ciekawych i atrakcyjnych oczytanych ludzi... Odpowiedz Link
green.amber Re: dystans 01.08.14, 12:15 dobrze prawisz i spośród tych ideałów trzeba wybrać towarzystwo odpowiednie dla siebie... gdyby ideałów nie było to mógłby być problem... Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: dystans 01.08.14, 12:18 no ba! ja do tego jestem jeszcze piękna i bogata* * bo zostałam w OFE a według GW to zrobili tak tylko piękni i bogaci ;D Odpowiedz Link
kama265 Re: dystans 01.08.14, 20:19 piękni, bogaci i kwiat polskiej inteligencji! c'mon, dziewczęta, nie bądźcie fałszywie skromne Odpowiedz Link
maruda2 Re: dystans 01.08.14, 12:25 robert.83 napisał: > > No tak to widzę. > > To są pytania typu: > czy macie poczucie humoru? (wszyscy powiedzą, że mają) ja tam lubię wszelkiej maści kryminałki i wcale nie wstydzę się do tego przyznać > czy czytacie książki? (wypada albo się nie odzywać albo rzucić możliwie wysubli > mowanym tytułem) > > I wychodzi, że żyjemy wśród ideałów... zdystansowanych zabawnych ciekawych i at > rakcyjnych oczytanych ludzi... > > > o ileż to przyjemniejsze niż uświadomienie sobie, że jest się i żyje się wśród tępych, ciemnych ksenofobów bez poczucia humoru a ostatnią książką, którą się przeczytało był Janko muzykant > Odpowiedz Link
ice_flower Re: dystans 01.08.14, 12:28 Czy macie poczucie humoru? Kiedyś byłam strasznym ponurakiem i poważniakiem. Wydawało mi się, że dzięki temu zyskam większy szacunek u ludzi. A że wyglądałam mało poważnie jak na swój wiek, to tym bardziej.. Zmieniło mi się z wiekiem i z przebytą chorobą, która paradoksalnie nauczyła mnie cierpliwości i dystansu. Głównie w stosunku do siebie. Wychodzę z założenia, że coś, co nam się dzieje, przydarza się niezależnie od tego, jak to przyjmujemy, więc jeśli można się śmiać, to po co się wściekać? Czy czytacie książki? Ano czytam. Innego życia sobie nie wyobrażam. Czasami nie stać mnie na kupno jakiejś pozycji, ale są biblioteki.. No właśnie, na pewne rzeczy mnie nie stać, kredytów się boję, bo wiem, że jestem w życiu zdana sama na siebie i nikt mi nie pomoże jakby co. A więc książki są dla mnie takim łatwo dostępnym luksusem, dzięki któremu moje życie staje się ciekawsze i weselsze. Czy rzucę wysublimowanym tytułem? Ostatnio jest to "Syn" Jo Nesbo. Chyba niezbyt wysublimowana literatura. Ale oceń sam.. Do ideału mi daleko, mimo tego, że staram się z siebie śmiać i dużo czytać. Robię to dla siebie a nie "od oka".. I co Ty na to? Jak wpisuję się w Twoje uogólnienia? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: dystans 01.08.14, 20:08 eee...no to ja się wyłamię, bo czasem dystansu mi brakuje może dlatego, że czasem odnoszę wrażenie, że ludzie nie śmieją się...tylko naśmiewają...a to jednak robi różnicę ale potrafię śmiać się np. z własnej głupoty lub popełnianych gaf Odpowiedz Link
bez.pokory Re: dystans 02.08.14, 20:20 zdecydowanie nie ale bardzo staram się to ukryć Ci co mnie znają lepiej wiedzą, że nie zawsze mi się to udaje Odpowiedz Link