Dodaj do ulubionych

(o cholercia...)

20.09.14, 14:53
(...znalzlam na glowie pkerwszego siwego wlosa! Starzeje sie! Dzieci trzeba plodzic by siwej matki nie mialy! big_grin
Tak wiem... Postanowilam sobie ze nie bede pisac az do pazdziernika. Wy nic tutaj nie widzicie suspicious Pisze w nawiasie tongue_out haha moglabym pjsac biala czconka to by widac nie bylo big_grin juz nie chce mi si kombinowac. Kiedys sprobowalam na forum do Samiego szepnac slowo pod czapka niewidka wink
A teraz serio. Zerkam niedawno do lusterka. Patrze a na skroni cos mi sie blyszczy. Cos sie wyroznia. Patrze lepiej a to siwy srebrzysty wlos. Sie zastanawiam co z nim.zrobic. Jak zostawie to mi sam moze wypadnie i go zgubie suspicious woec wyrwalam. Jak biala niteczka, nie, jak zylka srebrzysta. Sliczny jest big_grin Pieknie sie mieni. . Ej. Juz kiedys zaoobserwowalam u siebie ponedyncze jasniejsze wlosy ale to byl.bardziej blond niz siwy. Teraz jest zywe srebro smile
No starzeje sie jak nic. Albo... Do Pazka.sie upodabniam suspicious on ma ich troche...

Pytanie do Was. Ja tu prawie najmlodsza wiec ciekawi mnie jakie macie podejscie do mijajacego czasu. Kiedys z Fripem na privie cos wiadomosci zaminilam. On.sie juz chyba nigdy nie zmieni sadma na pewno problem.z mijajacym czasem. Ech...
Ja mysle ze miec nie bede. Czekam na drugiego srebrzystego klaka big_grin

Wiecej sie nie wypowiadam do ustawek wracam.. Ale chcilam na zywo (z lekkim opoznieniem) przekazac swoje emocje. Do napisania w pazdzierniku suspicious no musialam tego posta skrobnac big_grin )
Obserwuj wątek
    • ice_flower Re: (o cholercia...) 20.09.14, 14:55
      Teraz mam zdecydowanie lepszy stosunek niż 10 lat temu big_grin Do mijającego czasu znaczy się.. Wychodzę z założenia, że co bym o nim nie myślała, on i tak upłynie big_grin
    • witrood Re: (o cholercia...) 20.09.14, 22:25
      No, nie cieszy mnie to. Siwych włosów jednak nie mam. Ani jednego do tej pory nie zauważyłem. Ząb mądrości się wyłania drugi (pierwszy się w ogóle nie wyłonił musiał być wypiłowywany przez chirurgów stomatologicznych z dziesięć lat temu). To w sumie nie wiem. Może zmądrzeję w końcu. wink
      • carol-jordan Re: (o cholercia...) 20.09.14, 22:26
        To będziesz jak znalazł.
        • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 22:39
          on za młody szczawik do ciebie
          • carol-jordan Re: (o cholercia...) 20.09.14, 22:54
            Zostałeś moją samozwańczą forumową przyzwoitką? Nie odstraszaj mi panów, proszę. smile
    • samysliciel_2.0 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 22:34
      Siwiejesz bo się denerwujesz przez Pazia wink
      Czas upływa, pod jego wpływem człowiek się zmienia i trzeba to zaakceptować, ja z tym żadnych problemów nie mam.
      Włosów nie będę miał niedługo, więc siwków nie będę musiał liczyć suspicious
      • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 22:47
        ale powiem ci, ze myslalem, iz haszka wytrzyma, a tu po jednym dniu pekla.
        • samysliciel_2.0 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 22:57
          dziwisz się? Tylu tu fajowych facetów wink ... kumpli, aby nie było wink
          • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 22:58
            myślisz, że to dla nas wchodzi? smile
            • samysliciel_2.0 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:01
              dla mnie i dla ciebie na pewno wink
              • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:04
                o zobacz, i nawet czyta na bieżąco smile nie pisała tyle czasu, żeby zobaczyć, jak to jest, czytać z partyzanta smile
                • samysliciel_2.0 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:11
                  ale zauważyłeś? Odpisała kiedy my oboje zaczęliśmy tutaj pisać wink
                  • carol-jordan Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:14
                    Megalomania stosowana? wink
                    • samysliciel_2.0 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:18
                      brakus poczucius humorus? wink
                  • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:17
                    obaj, obaj! big_grin
                    • samysliciel_2.0 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:20
                      haha big_grin Najlepszym babol się trafi big_grinsuspiciousbig_grin
                      • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:22
                        dobrze że onyksówny nie ma, bo już by było jechane tongue_out
                        • samysliciel_2.0 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:26
                          ale o co chodzi? Taka prawda, to się nazywa dobór naturalny tongue_out ... wink
              • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:15
                Weszlam. Napisalam bo dotarly do mnie mysli ze juz staram, to sie podzielilam nowina suspicious no i ciekawilo mnie jak inni maja, czy sobie z tym radza. Fripowi na pewno bedzie ciezko uncertain
                Czy ja dla facetow wchodze, wytrzymac w wtrzemiezliwosci pisarskiej przez Was nie moge? Eeee. Nie mam z Was zadnego pozytku. Nawet komplementu nie sypniecie tongue_out no i malo Was jest suspicious
                Tutaj jestem dla bycia z ludzmi. Wiekszosc to same kobietki.
                Wiecie co mi sie odmienilo? To ze juz nie chce (czy to nazwac kokietowaniem?) nie chce dzialac na innych facetow. Tak momentalnie.
                Nie chce miec pazieki a chce miec jednego pazia.
                Drugi raz serducho mi mocniej zabilo (pierwszy dwa tyg temu gdy cos we mnie drgnelo szybko mi przeszlo tongue_out). Przed piatkowym spotkaniem z rana gdy podarowal.mi ustawki. W nocy mialam pewne mysli. Rogacze mi spac nie daly. I sie dosc pozytywnie nastroilam na to poranne spotkanie. Moze dla mnie jednak jest szansa ze sie w nin zakocham. Oby...
                • carol-jordan Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:17
                  Tu jest tak przyjęte, że się o swoich nocnych przygodach opowiada?
                  • temperufka.zelona Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:42
                    kazdy robi i pisze co chce. nie zachowuj sie jak ciotka-cnotka, bo ci to nie pasuje.
                    • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:46
                      ale ona nie napisała, że jej to nie pasuje, tylko zadała pytanie, jak każde inne.
                      chill your beans... wink
                      goosfraba smile
                      • carol-jordan Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:51
                        Ty nie jesteś moją przyzwoitką. Gorzej, jesteś moim rzecznikiem prasowym. wink
                        • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:52
                          zwyczajną papugą smile
                          • carol-jordan Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:53
                            Nie bądź taki skromny. Nie pasuje Ci. wink
                        • temperufka.zelona Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:56
                          jak tobie tak gladko z nim idzie to popros o fote poskadkow, tych zmarszczek ciekawa jestem. tongue_out
                          • carol-jordan Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:57
                            Jeśli ładne by były, to na pewno bym się nie podzieliła, zapomnij. wink
                            • temperufka.zelona Re: (o cholercia...) 21.09.14, 00:01
                              nieladnie z twojej strony. big_grin
                              ale trzymajmy sie tego, ze te posladki za mlode.
                • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:19
                  > Wiecie co mi sie odmienilo? To ze juz nie chce (czy to nazwac kokietowaniem?) n
                  > ie chce dzialac na innych facetow

                  a działałaś?
                  • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:33
                    Nigdy nie bylam dzialaczem tongue_out
                    Nie zdawalam.sobie sprawy ze dzialac moge... Niestety. W naturze nigdy kokietowac raczej nie probowalam.
                    W ostatnim czasie slowem nie dzialalam ale wiecej sie na chlopow gapilam ^^ i wiem ze dzialam. Czasem uwielbialam ich wzrok. Ech...
                    Ogolnie polubilam ludzkie oczy... Wczesniej nie potrafilam w ludzi zagladac. Unikalam raczej spojrzen... Teraz to uwielbiam. A w szczegolnosci taki spontaniczny obcy usmkech. Juz o tym mowilam tongue_out ale gdy wracalam z grzybobrania to swietnego usmiechu od obcego faceta zaznalam. Jak wychodzilam swojemu z samochodu a tamten czekal by przejechac. Jakos wyszlam.z tym 10 l wiadrem big_grin reklamowka w druhiej lapie (w drodze powrotnej znalezione. Dkslowie w drodze. Do lasu juz nie wchodzilismy). Wyszlam a gdy tamten obcy przejezdzal obok mnke to zerknelismy oboje na siebie i japy nam.od razu do gory poszybowaly big_grin

                    Moje aktualnie dzialanie na facetow to bardziej dzialanie na ludzi i szukanie zwyklego, jakze dla mnie niezwyklego - usmiechu.
                • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:21
                  zamiast mu powiedzieć, żeby ustawy wrzucił do skrzynki na listy, to zwlekałaś się z łóżka o tak niehumanitarnej porze? nic się nie dajesz pozdobywać... tylko idziesz na skinienie paluszka
                  • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:25
                    A nie pomyslalaes ze osobiscie chcialam mu podziekowac ? tongue_out i postanowilam.ze sie przebiegne. I wschod zobacze.
                    Z ustawkami w lapie bieglam.
                    • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:30
                      wiem, wiem.. i koszulkę, w które miałaś je włożyć, wykorzystałaś jako plandekę pod dupę smile
                      • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:36
                        Oklamalam.big_grin
                        To nie byla koszulka suspicious to byla reklamowka suspicious ale koszulka mialam brac.
                        zerknelam.rano przez okno i widze mgle. Pomyslalam.ze jak bede biegla to mi ustawki zamokna. W tamtych rejona mgla bywa jak mleko.
                        Reklamowka byla nawet kepsza bo grubsza niz koszulka. Dobrze sie na niej siedziao wink
                        • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:40
                          noooo..i do koszulki tyle ustawek mogłoby się nie zmieścić.
        • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:02
          Ej. Ja tez bylam pewna ze wytrzymam uncertain ale skad mohlam wiedziec ze przydarzy mi sie taka anomalia. Zadzialalam impulsywnie. Po prostu chcialam wtedy napisac. Mimo ze cos sobie obiecalam. Wyjatkowa syfuacjasuspicious Gdybym napisalam o swoim pierwszym siwym wlosie za 13 dni byloby to zupelnie bez emocji. Chcialam na swiezo. Pewbie w ogole bym juz nie napisala suspicious
          od jutra calkowita wstrzemiezliwosc. Niewazne co sie bedzie dzialo. Zobaczymy jaka mam silna wole. Do pazdziernika - bez slowa suspicious pewnie myslicie ze nie wytzrymam. Wytzrymam.

          Jak znalazlam tego siwego klaka to sie zaczelam. Zastanawiac ile mam lat. Oj dziexkiem.juz nie jestem suspicious wiem ze tutaj tak wygladam. Tufaj chyba pozwalam sobie na duzo wieksza swobode bo w zyciu za powazna bywalam uncertain ja bym to skrepowaniem nazwala....
          Kolezanka dzisiaj z mojego roku miala weselicho. Dzieciaka bedzie miala. Inne po 2 dzieciaki maja. Nie wyobrazam siebie w takiej roli. Zona... Matka.... Pod tym wzgledem.czuje sie jak dziecko. Daleko mi do takiej zmiany.
          Od jutra juz na pewno wytrzymam suspicious

          a co do Pazka... On wlasnie wprowadza we mnie duze poczucie bezpieczenstwa i spokoj. Przy nim brak we mnie stresu i tego mojego piprznietego skrepwania. Oj. Nieobyta bylam z ludzmi. Nigdy siebie ni potrafilam pokzac jakjestem. Zmienia sie to na pewno od 3 lat.
          • samysliciel_2.0 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:10
            Hashi ja Ci wierzę że od jutra w postanowieniu wytrwasz! ... do jutra big_grintongue_outsuspiciouswink
            Byciem żoną i matką się nie przejmuj... ślubu brać nie musisz a dzieci nie masz bo bociany straszyłaś i kapusty nie siałaś suspicious
            • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:23
              Spadowa. Jakie do jutra? tongue_out do pazdziernika. Wytzrymam do pazdiernika suspicious
              A za niedlugo sie brykne. Za nascie minutek.. Jejka jak dobrze sie jezdzi samochodem ktora ma troche mocy. Mojemu to strach gaz wciskac bo sie zacina jak probuje sie mocniej pedal gazu docisnac suspicious brak w nim przyspieszenia.

              Jesli mialabym za kogokolwiek wyjsc to bedzie to po spedzonych z nim latach. Chyba zbyt bardzo jie chce teafic na niewlasciwa osobe sad

              wiecie ze juz mi sie we snie snilo ze wspomnialam kolezance iz mam chlopaka big_grin tzn. Nie chwalilam.sie suspicious ale cos o nim.nadmienilam.ze z chlopakiem... Cos tam cos tam. We sni byl.szok big_grin ciekawe co w natrze sie bedzie dzialo. Juz chyba ni jest moim.kolega suspicious
              • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:32
                gdzie? teraz? po nocy wyłazisz? on przyjeżdża?
                • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:41
                  No jasne... Ze nie tongue_out
                  Jutro sie z nim spotkam i bede z nim robila operacje...
                  Wiecie ze potrafilam wyjac dysk z kompa ^^ srubokreta znalezc nie mogla. Uzylam nozyczek big_grin srubek nie zruszylam suspicious tylko dwie byly.
                  Jutro mi podepnje i zobaczymy czy dysk chodzi. Mhsle ze jednak padl sad
                  Jak wyjade to... Nie wroce juz na forum. Bo bexzie po polnocy a od jutra nie pisze do pazdziernika. Pare minuek przed polnoca wyjade by przywizc jedna osobke.
                  • tdf-888 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:43
                    ejjjj.. no ale po co sobie robisz takie odcinki? krzywdzi cię to forum? zły wpływ na ciebie ma?
                    • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:55
                      Bo chce sprawdzic ile wytzrymam bez tongue_out
                      Przez dwa lata nie robilam.sobie zadnych przerw. Chyba niebylo tyg zebym ie pisnela slowem. Stad ta odcinka. No i ustawki mam czytac....
                      Ty i tak bys za mna nie tesknil tongue_out
                      forum ma na mnie pozytwny wpkyw. Rozwinelam.sie na pewno.
                      Ale i jego minusy sa rowbiez. Czas trace tongue_out i... Moze jakbym nie kontaktowala sie z Wami to przez te dwa lata sama bym.zaczela.szukac kontaktu z realnymi? Inickowalabym spotkania?nigdy tgo nke robilam wczesniej. Wiec mysle ze siexzenie w domu wiele by nie dalo.
                      Jade...
              • samysliciel_2.0 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:33
                hashimotka88 napisała:

                > Jesli mialabym za kogokolwiek wyjsc to bedzie to po spedzonych z nim latach. Ch
                > yba zbyt bardzo jie chce teafic na niewlasciwa osobe sad

                A to jedno wspólnie spędzone lato nie wystarczy? wink
                Hashi a teraz na serio. ZAPAMIĘTAJ! Miłość to nie sraczka, jeśli płynnie idzie, to bardzo dobrze!
                Nie stosuj żadnych stoperanów, nie kombinuj, nie komplikuj, bo tylko wszystko zepsujesz, uwierz życie na bieżąco będzie wszystko weryfikować.
                Początek macie bardzo obiecujący, tak trzymać! smile
                • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 20.09.14, 23:50
                  Wiem. Wiem.ze to co miedzy nami sie dzieje juz jest bardzo dobre. Mimo swego nidoswiadczenia zwiazkowego wydaje sie ze madrze postepujemy.
                  Nie mamy na swym punkcie obsesji. Nie uzalezniamy sie. A jednoczesnie jest miedzy nami duza szczerosc. Ona musi byc... Musimy sobi mowic gdy cos jest nie tak, bo inaczej sie nie dogadamy.... Lepiej wiedziec co jest zle by to naprawic,by wiedziec w ktora strone sie kierowac. Jesli chodzi o spinke... To On na pewno jeszcze musi wyluzowac. Jest o niebo lepiej niz na poczatku. Ale trzeba przyznac ze sie stara smile mowilam mu ze nie musi. Bo mnie czasem to odstrasza. Uwielbiam gdy cos dzieje sie swobodnje. Naturalnie.
                  Na szczescie niejasnosci miedzg nami nie bedzie smile za duzo si jej naoogladalam. Wiec bede tego unikac
                  a teraz mykam. Sie przejechac. Do pazdziernika suspicious
                  Za cholere sie nie odezwie wczesniej !!
                  Pa!
    • hashimotka88 Re: (o cholercia...) 21.09.14, 03:25



















    • raziel24 Re: (o cholercia...) 21.09.14, 16:21
      Mi co jakiś czas wyskakuje siwy włos na prawej brwi i nie płaczę;-D
      • tdf-888 Re: (o cholercia...) 21.09.14, 17:36
        a mi na jajach...
        • raziel24 Re: (o cholercia...) 21.09.14, 17:49
          Stary jaja Ci się starzeją;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka