uwaga.. smucę...

22.10.14, 21:23
Informers z uroczym uśmiechem już nie pracuje w tamtej firmie i dlatemu go nie spotykam..i nie spotkam... Przypadkiem się dowiedziałam.. dziwne te przypadki czasami bywaja...

A jesień i czas zauroczeń... z zasmarkanym nosem i stanem ogólnego przeziębienia zawsze mnie taka choroba zauroczeniowa dopada. Chyba że... w tym roku nie będę miała na to czasu...wink

Ale tak jakoś... smuta ogólna... mam nadzieję, że chwilowa i nikt jej nie rozpozna...
    • czarny.onyks Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 21:35
      a mówiliśmy....niewykorzystane okazje się mszcząsuspicious
      nie smuć się...kto wie, co sie jeszcze zdarzy..

      a zamiast się smucić potrzymaj za mnie kciuki jutro.......big_grin
      czeka mnie poważna rozmowa.....a od jej skutków zależy to i owowink
      • a-g-l-a-j-a Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 21:42
        Ok, ja za Ciebie jutro, a Ty za mnie w piatek... to moje być albo nie być... znowu sobie życie powywracam jak się uda... ale lubię to..smile

        • czarny.onyks Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 21:45
          deal!

          ja zaczynam wywracać jutrobig_grin....to będzie rewolucja po krakowsku...big_grin
          • a-g-l-a-j-a Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 21:48
            Powodzenia, żeby Ci się ta rewolucja udała znakomicie...wink
            • czarny.onyks Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 21:51
              wink zobaczymy...
      • silencjariusz Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 22:24
        Pewnie pierwszy obiad u przyszłej teściowej albo rozmowa w sprawie pracy.wink To i ja (o ile nie masz nic przeciwko temu) potrzymam jutro kciuki.
        • fripoo Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 22:33
          ja swoje rozmowy o pracę miło wspominam, samą pracę już mniejbig_grin
        • czarny.onyks Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 22:33
          jestem za....a nawet bardzo zawink
          • fripoo Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 22:35
            Onyks za mąż wychodzisz? no no czas szybko leci, a niedawno się rejestrowałem na forum dla samotnych, a to już 7 lat
          • silencjariusz Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 22:42
            No to trzymam.
    • fripoo Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 22:14
      Agłaja masz 33 lata(!) czas się rozmnażac w imię boże a nie 3 po 3 na samotnych, nie szkoda Ci czasu? co rok to prorok a nie smutki jakieś
    • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 23:13
      Powiem.jak bylo z nami..
      Gdyby los nie wzial.spraw w swoje rece to pewnie bysmy sie nie spotkali.
      On po ostatniej kobiecie mial.dosc probowanka. Nowych znajomosci. Bal sie skrzywdzic. Ze straci kontakt. Nie myslal o czyms wiecej ale nke chcial naawt znajomej.
      Ja oczywiscie chetna bylam na spotkanie. No i ignora dostalam.
      Gdyby nke Jego wyjazd. Potencjalny dodam tongue_out gdyby nie informacja ze moze wyjechac za granice z pracy to nie zaproponowalby mi spotkania..
      Gdyby wyjechal nie chcial pozniej zalowac ze nie sprobowal. Ze nie poznal.mjie w naturze. Poznal i nie wyjechal. Nie doszlo do wyjazdu. Nke przeze mnje tongue_out
      Czasem losowi trzeba pomoc wink choc sa takie przypadki ze los jest bardzo uparty suspicious

      nie mozesz podpytac ludzi. Tam gdzie pracowal?
      Jestes pewna ze juz nie spotkasz. Nie ma na to szans bys nawiazala z nim kontakt?
      • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 23:20
        Dodam.ze od pisania prywatnych wiadomosci do spotkania minelo ok..5 miesiacy. W trakcie przerwa i cisza.. Dopiero wyjazd ktory mogl.sie odbyc popchnal.nas ku sobie. Bysmy soe spotkali. I tak zaczelismy ze soba chodzic. Chodzic nogami. 4 miesiace dreptalismy bedac w zawieszniu. Mowiac ze nic z tego noe bedzie.
        Spac mi soe chce.....
        DN

        P.S.. I tak.juz wszystko wiecie. Co i jak wink wiec nie opowiadam.
        A jak nie wiecie to sie domyslacie ^^
        • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:09
          Haszi cieszysz się jakbyś w gimnazjum była i chłopaka znalazła....ja się założę, że jeszcze kilku facetów przetestujesz zanim będziesz wiedzieć czego oczekujesz, problem w tym, że późno zaczynasz, a im później tym gorzej ze wszystkim.
          • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 07:58
            Nie, Frip. Ciesz sie ale nie z tego ze mam chlopaka. Przeciez cieszylam sie juz jak przyszlam na forum. Przed przyjsciem sie wszystko zaczelo. Roczek przed. Co? To ze zaczelam.byc dla ludzi. Ze zaczelam sie ppkazuwac i zaczelam.sama siebie poznawac. Ze czulam.sie swobodnie. Mniej myslalam. To mnie najbardziej cieszylo. Przeciez widac bylo radosc w moich postach gdy nie mialam przy sobie zasnej osoby. Ciszylo mnie to ze nie bylam z ludzmi tak skrepowana jak zawsze.
            Wiem.ze pozno.... I tez mnie to zastanawia, jak sie potoczy. Moze tak wlasnie ma byc. Zebym nie miala porownania. Zebym sie jednym interesowala. Zeby jeden byl najlepszy smile
            ale ja Frip w porowannii do Ciebie zaczelam. Sprobowalam bycia z druga osoba.
            Tak wiec moja radosc jest dosc dziwaczna. Bo w niej chodzi o mnie. Ze pokonalam.swoje niemoce.
            • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 16:41
              Haszi ja gdybym miał szanse na dziewczyne to bym już dawno był w związku, a tak jest jak jest.
              łatwo Ci pisać, bo masz dobry wygląd, ciekawe jakbyś śpiewała gdybyś była brzydka....
              • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 17:03
                a Ty znowu yta sama śpiewka... ech leci ta pioseneczka . Dawno jej nie słyszałam smile
                TY znowu to samo.... a może byś tak spróbował, apotem powiedział ze sie nie da?
                Mówisz że mi łatwo? To powiedź czemu nie było żadnych zmian do tej pory.
                Skoro bryzdka nie jestem to powinni bzc chetni.
                dobra, nie chce mi sie pisac. Wieksyz sens w szukaniu roboty (nooooooooo, naprawiłam klawiaturkę, sama wykombinowałam jak ^^) z reszta zaraz lapka mi zabiorą...
                wiec wypoada z niego dobrze korzystac, póki mogę.

                łatwo mi pisać.... gdyby tak było to ruszyłabym wcześniej. Spróbowałabym bycia zwiazkowego. Widiocznie nie było tak łatwo jak myślisz.
                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 17:10
                  Haszi nie miałas faceta bo nie chciałaś, ale po prostu jesteś zamknięta w sobie, nieśmiała, ale z tego co pamiętam to choopom z tego forum się podobałaś, a baby pewnie były zazdrosne bo one wiekowe jużbig_grin
                  • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 20:02
                    Zaraz chyba zasne... Tzn. Nawet lepiej by bylo bo dyskmfortu brzusznego bym nie odczuwala. Nawet nie wiem jeszcze od czego. Tak jakos si nie chce. Ale oferty grzecznie przegladalam. Na lezaco. Ciekawe czy ktos potrafi tak jak ja z lapkiem lezec.
                    Ok. Na temat. Choc tez mi sie nie chce o sobie juz gadac. Nie do konca jestem taka niesmiala. Bardziej nienaucna takiego prawdziwego, bliskiego bycia. W rodzinie brakwalo wiec pewnie sie to przeniolo na inne relache. Nauczona bylam do bycia najblizej ze swoja samotnoscia. A faceci? Wielu sie nie krecilo. To na pewno wynikalo z mohego trybu zycia. A ja chcieli. Moze z 3 to ja nie potrafilam.
                    Facetom tu na forum moze i sie podobalam, bo malo kobiet co sie tutaj pokazuje. To i przytakneli ze jest ok smileniewielu icjh jest i tez mlodzi nie sa tongue_out A kobietki forumowe nie maja mi czego zazdroscic.
                    Juz pisalam ze za brzydka przestalam sie uwazac. Kiedys mialam yakie mysli. Widocznie mialy powod by takie we mni wykielkowac. Niezbyt racjonalne ale co poradzic. Wykielkowaly z braku komplementow. Nie wiedzialam.ze soe moge podobac. Nie wiedzialam bo byly nawet przeciwne slowa. Slowa moich najblizszych. Co wpedzaly bardziej w kompleksy. Czasem niedorzeczne.
                    • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 20:07
                      Haszimotka Ty mnie nie zrozumiesz, tak jak ja bym zaczął dyskutować nt miesiączki....trzeba czegoś doświadczyć na własnej skórze żeby móc się wypowiadać. a od kobiet forumowych lepeij wyglądasz imasz atut młodości do tego, więc bez fałszywej skromnoścismile
                      • a-g-l-a-j-a Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 20:23
                        Noo widzisz Fripuś... a Ciebie ani młoda ani stara nie zechce... ani ładna ani paskuda... ani madra ani głupiutka...

                        Jesteś w jeszcze gorszej sytuacji niż te stare i brzydkie forumowe baby /szkoda, że żadnej na żywo nie widziałeś... bo ja widziałam same śliczne i uśmiechnięte kobiety/ bo one (my) przynajmniej kochaja... żyja... smakuja to życie.. rozkoszuja się nim (znasz takie uczucie?) i nawet jeżeli czasami bywaja samotne to ich życie jest pełniejsze.. bo nie jest tylko płakaniem nad soba...
                        • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 20:33
                          nigdzie nie napisałem, że jesteście brzydkie - a Twój post to tylko dowód na to, że jak to ujęlaś rozkoszować się życiem mogą ci ładni, a brzydcy są z góry skazani na samotność i nie ma żadnego znaczenia czy jest się pogodnym brzydalem czy gburowatym bo i tak można być co najwyżej kolegą, no i rzecz jasna zostaje tylko płacenie za coś co każdy normalny człowiek ma za darmo. a po czym wnioskujesz, że ja nie żyję? bo jestem sam? tak jestem i nawet gdybym nagle wyłądniał urósł nie chciałbym być z nikim i brać udziału w tej farsie czego oczywiście Ty nie zrozumiesz Agłajo.
                          • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 20:46
                            Ciagle powtarzasz ze Ciebie nikt nie zrozumie. A tak na prawde to Ty nie ccesz sluchac innych. Nakrecasz sie myslami jaki to nie jestes. Jaki brzydki a wiesz jaki jest Twoj najwiekszy problem? Za duzo wymagasz. Kiedys pokazywales facetow. Albo ja Tobie juz nie pamietam. Wiem ze mi sie wiekszosc podobala ^^ a Ty miales jakis swoj typ i wlasnie Ty chcialbys byc w tym wyjatkowym typie. Jak pokazalam Ci przystojnego to Ty i tak w nim cos znalales nie tak..zwroacasz uwage na szczegoly.
                            Nie da sie Frip. Nie da sie byc idealnym. Ty bys chcial. Co nie zeobisz z wygdem i tak bedzie Ci malo.
                            Juz Ci nawet pisalam o wzeoscie. Chyba juz na zawsze zapamietam Te Twoje 177 cm. To nie jest malo.... Moj ma ciut mniej i jest ok smile mimo ze ja mala nie jestem.
                            • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:21
                              nie nie nietongue_out nie pisałem, że są brzydcy, przynajmniej niektózy nie byli
                              Haszi co w moim życiu zmieni fakt, że masz niskiego faceta, czy moje życie przez to się poprawi? sprowadzanie wszystkiego do związków nic nie da, człowiek powinien sam dobrze czuc się ze sobą, wwtedy może myśleć o byciu z kimś. a koleżanka Agla inaczej pisała kilka lat temu jak nie zasmakowała jeszcze faceta, teraz to się mądrzy jakby wszystkie rozumy zjadła i kozaczytongue_out
                              • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:43
                                Napisalam o Jego wzroscie zebys dostrzegl w tym siebie, ze kobiety nie patrza na wzrost. Ja myslalam.ze patrze ^^ ale wychodzi ze mi odpowiada mojego wzrostu. Nawwt nizszy nie jest przeszkoda. O to siebie nie posadzalam. Myslalam.ze bede miala problem z nizszym.
                                Ok..to w jakim.wzroscie czulbys sie dobrze?
                                No wlasnie Frip. Ty z nikim.nigdy nie bedziesz... Czemu? Bo nigdy nie poczujesz sie ze soba dobrze. Za ardzo jestes wymagajacy i ciagle cos znajdziesz i bedzie Ci malo. A operacja nic nie da, jesli w glowiw sobie nie poukladasz.
                                Aglaja ciagle madrze mowi smile
                                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:48
                                  i znowu wszystko sprowadzasz do kobiet, jakby świat się wokół Was kręcił i nagle dziewczyna zmieniłaby całe moje życie o 180 stopni. nie nie będę z nikim to prawda.
                                  • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:09
                                    Nie, Frip. Tu chodzi przede wszystkim o ludzi. Nie chodzi o partberowanie do tego daleka droga bys sie przekonal ze jednak mozesz. Najpierw musisz wyjsc do ludzi i przestac widziec w nich tylko PODSTEP. hehe sam kiedys tak pwiedziales ze to widzisz w ludziach tongue_out
                                    Masz dwie kolezanki na mieszkaniu z ktorymi sie dogadujesz. A inne osoby? Spotykasz sie z kims. No wlasnie. Tego Ci potrzeba. Nie kobiety a ludzi przede wszystkim.
                          • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 20:50
                            Dobrze Aglaja prawi. Ludzi tutejsi mimo ze nie maja partnerow to potrafia sie ze soba spotkac, pobyc ze znajomymi. Potrafia wyjsc do ludzi, uczlowieczuc sie. Nie widza w nich tyle wrogosci co Ty.
                            • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:26
                              bo nie przeszłi tego co ja, ludzie normalnie wyglądający nie zastanawiają się jak to by było być brzydkim, no bo i po co? ale trzeba zdać sobie sprawę z faktów niezaprzeczalnych - brak urody upośledza człowieka społecznie, jeśli by się ciągle z Ciebie śmiano w towarzystwie i robiono Ci uwagi nt tego jak wyglądasz to chciałabyś się spotykać z ludźmi?
                              • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:37
                                Nawet jeśli jesteś brzydki, jak twierdzisz, to dlaczego uważasz, że ludzie się z Ciebie śmieją i to ciągle? Normalni, w miarę kulturalni ludzie nie śmieją się z innych. Uważasz, że ludzie nie mają innych tematów, jak tylko Ty?
                                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:42
                                  śmieją się ze mnie dzieciaki, a dorośli się gapią wymownie, przekręcasz moje wypowiedzi. w pracy mam przytyki od kolegów z powodu wyglądu i braku dziewczyny.
                                  • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:51
                                    co przekręcam ?
                                    cytuję twoje słowa : " jeśli by się ciągle z Ciebie śmiano w towarzystwie"
                                  • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:52
                                    Moze zbyt ladny jestes i stad te uwagi big_grin
                                    Teraz.serio pisze. Wiesz jak Cie odbieram? Jako osobe nadmiernie dbajaca o swoj wyglad. Ja np. Faceta chcialabym.z wlosami ^^ w zycou bym mu pozwolila.pozbyc sie wlosow na konczynach.
                                    • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:58
                                      *nie pozwolilabym mu pozbyc sie wlosia.
                                      A dzieciaki nic dziwnego ze sie smieja. One tak juz maja. Sa radosne smile

                                      wiesz co... Moze i sie nasmiewaja z Twojego wygladu. Moze dlatego ze zwracasz na to tak duzo uwagi. mam takiego czuja ze Ty brzydki nie jestes ^^ serio... Widze jaki jestes okrutnie wymagajacy.
                                      Czyli moze sie smieja kokedzy w pracy z Twojego wygladu ze tyle poswiecasz mu uwagi (nawet kobieta tylo nie siedzi przed lusterkiem co Ty.... Ja dzisiaj nawwt nie wiwm czy zerkalam big_grin przelotem jak juz smile nawet nie bylam wymalowana) ale nie smieja sie z Twojej brzydoty. Mysle ze jej zwyczajni nie masz smile
                                      • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:04
                                        Haszi idź 13 księgę czytaćtongue_out
                                        a chociaż pracę masz? pewnie się opierdalasz jak kilka miesięcy temu
                                        • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:10
                                          Taa stare metody - jak się nie ma argumentów, to się atakuje innych i odwraca uwagę od siebie.
                                          • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:19
                                            Dokladnie smile
                                            To co Frip? Czy nie jest tak. Moze Twoi koledzy nie tyle smjeja sie z wygladu co bardziej z Twoich staran. Mysle ze zadna kobiet z forum.nie poswieca swojemu wygladowi tyle uwagi co Ty. Nie siedzi tyle przed lusterkiem.i nie spoglada na zmarszczki tak intensywnie tongue_out
                                            • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:36
                                              jasnebig_grin myślę, że te, które na to stać inwestują w zabiegi odmłądzające, a te których nie stać piszą bajki, że wygląd nie jest istotnysmile
                                        • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:14
                                          Mowilam Ci ze ja tego nie musze czytac tongue_out
                                          Co do pracy.....
                                          Wczoraj mialam rozmowe tongue_out taka jedna suspicious
                                          Tak. Opierdzielalam.sie czasem. Nie robilam.wystatczajaco duzo by ruszuc sie z tego miejsca. Odechciewalo mi sie. Dlatego ze mnie tak przytlaczalo? Nie wiem.. Tersz mi bardziej zalezy. Bo nie jest dobrze. Jest coraz. Coraz gorzej.
                                          • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:19
                                            na własne życzenie Haszi, ale jak widzisz kobiety inaczej się ocenia niż facetów, powiedzmy sobie szczerze czy któraś chciałaby bezrobotnego? gdybyś była brzydka Haszi pies z kulawą nogę by Cię nie chciał.
                                            • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:39
                                              Psiaki to mnie akurat lubia ^^ kolejnego sobie udobruchalam i szedl ze mna pogirek zaliczac wink
                                              Mylisz sie Frip. Ludzie nie sa ze soba tylko dla wygladu. Moze i wyglad to pierwsza rzecz na ktora zwraca sie na poczatku znajomosci. Ale tylko dzieki wygladowi nie zatrzymasz przy sobie osoby. Trzeba czegos wiecej. I tylko dzieki temu wiecej mozna byc z druga osoba. Wtedy wyglad nie ma takiego znaczenia.
                                              • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:42
                                                dobrze mówisz, Hashi wink
                                                na samym wyglądzie nie ujedziesz daleko tongue_out
                                                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:10
                                                  ale wygląd to podstawa dobrego samopoczucia.
                                              • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:52
                                                no i pisz z Tobą jak Ty masz podejście dzieciaka 7 letniego, czy ja gdzieś napisałem, że sam wygląd wystarczy? tyle, że brzydal na starcie jest skreślony, no chyba nie musze Ci tego wyjaśniać.....
                                • carol-jordan Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:49
                                  O, i chyba tu tkwi klucz do sukcesu.
                                  Widzieć coś poza czubkiem własnego nosa. wink
                              • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:49
                                Smiano sie. Robiono uwagi. Co spowodowalo ze nie dostrzegalam w sobie piekna pod wszelka postacia. Ze nie dostregalam swoich zalet. A widzialam wady.
                                Wkrecasz.sie Frip bo wszedzie widzisz ludzi zle nastawionych do Cieie a zapewniam Cie ze tak jie jest.
                                Widzisz ludzi usmiechmietych i juz sobie wmawiasz ze smieja sie z Ciebie.
                                Im.bardziej sie odsuwasz od ludzi tym bardziej widzisz w nich cos zlego.
                                Frip.... Bedzie coraz gorzej. Coraz ciezej bedzie Ci sie do ludzi zblizyc sad
                                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:55
                                  jakoś z koleżankami z mieszkania się dogaduję, mieszkamy ponad rok razem i nie ma żądnych zgrzytów.
                              • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 21:56
                                wiesz co, już mnie to maksymalnie wkurza - to, co piszesz, nie znam tak egocentrycznej, skupionej na sobie i swoim bólu, bo wymyśliłeś sobie, że jesteś brzydki i nikt nie przeszedł tego, co Ty. Wiesz co, nigdy przenigdy bym się z nikogo z powodu wyglądu nie śmiała, nie komentowała guzik mnie obchodzi, jak obcy facet wygląda. I kurczę oprzytomniej, Ty tak mega dużo przeszedłes w życiu? rozejrzyj się wkoło i zrozum, że prawie wszyscy przeżywamy jakies dramaty, często poważniejsze niż Twój (zdrowy jesteś, prawda?)
                                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:00
                                  uwielbiam argument "jesteś zdrowy"big_grin jak większośc zdecydowana ludzi w moim wieku, kiedyś zachoruję jak każdy i umrę, przykro mi nie pocieszam się tym, że ludzie chorują, ba nawet dzieci, także trochę poniżej pasa uderzyłąś teraz.
                                  • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:05
                                    Nie Frip. Ty zwyczajnie nie doceniasz tego co masz.
                                    Juz pisalam ze jestes slaby. Jakby zaczelo Ci soe cos pierdzielic. Chocby ze zdrowiem ciezko by Ci bylo sobie poradzic.
                                    Cos bym napisala o sobie... Ale nie chc mi sie.
                                    Ja nawet jak chora jestem. Jak ze zdrowiem nie jest do konca ok. To i tak uwazam ze jest dobrze. Zawsze mogloby byc gorzej.
                                    Nie doceniasz Frip co masz.
                                  • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:07
                                    nie, totalnie nie uderzyłam poniżej pasa. Wszyscy przeżywamy dramaty, niektórzy z nas zderzyli się ze ścianą i ledwo uszli z życiem, musieli się podnieść i żyć dalej. Nie jestem wierząca, ale grzeszysz przeciw życiu, kolego. Zrób coś z tym, bo zła energia aż bije z Twoich postów. nie napisałeś jeszcze nigdy nic miłego nikomu.
                                    • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:15
                                      życie jako człowieka w świecie ludzi jest dla mnie nic nie warte, wolałbym być ptakiem np. ale cóż pocieszam się, że eutanazja będzie wyborem.
                                      • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:20
                                        to wyjedź w Himalaje i zamieszkaj w jaskini
                                        po co Ci eutanazja, chłopaku?
                                        • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:44
                                          nie lubię zimna, gór i sniegu, choć lata upalnego też nie, wolę nizizny i to co teraz może być
                                          • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:46
                                            coś w ogóle lubisz? poza mękoleniem?
                                            • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:50
                                              tak , czasem swoją pracę, hobby też mam
                                              • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:53
                                                no, to skup sie na tym, co lubisz, chociaż przez dwa dni, tak na próbę, ale bez oszukiwania
                                                zrób taki eksperyment
                                                może zadziała
                                                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:00
                                                  przecież ja swoim hobby zajmuję się codziennie, teraz tylko z nudów piszę na forum, jak widać to mój sposób na samotnośc, sądząc po ilości wątków i postów na dzień nie tylko mój
                                                  • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:03
                                                    jeśli pijesz do mnie, to nie jestem samotna - jestem sama, nie w związku z facetem, ale nie jestem samotna
                                                  • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:07
                                                    pisałem ogólnie o wszystkich. jeśli masz dzieci to inna para kaloszy, też nie czułbym się samotny, dobrze, że ja swoich miał nie będę
                                                  • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:11
                                                    mam dziecko i zwierzaki smile
                                                    dlaczego dobrze i skąd wiesz?
                                                  • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:11
                                                    a poza mieszkaniem mam przyjaciół i znajomych smile polecam
                                                  • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:17
                                                    mi znajomi nie są potrzebni, nie mam zamiaru służyć za chłopca do bicia i obśmiewania.
                                                  • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:20
                                                    a widzisz, my ze znajomymi się LUBIMY i WSPIERAMY ...
                                                  • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:23
                                                    też mam dwie koleżanki z którymi mieszkam.
                                                  • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:28
                                                    Z kolezankami o wszystkim pogadasz? Mozesz na nie liczyc?
                                                  • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:32
                                                    myślę, że jakbym pił to do mieszkania by mnie wniosły w razie potrzebysmile
                                                  • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:44
                                                    Kiedy to sprawdzamy? Kiedy pijemy? big_grin
                                                    Innym razem spac zmykam.ale Wawe na pewno kiedys odwiedze zanim swiwczke swoja zgasze smile w nastepnym roku juz na pewno.
                                                    Tak wiec... Sprawdziny Frip, sprawdziny. Ok. Pod Wawa jestes. Dotrzesz do mnie te odrobine..i nie bedzie to ani za 40 lat ani za 10, lecz za rok smile
                                                    Ja na Ciebie zawsze chetna. By sie spotkac. A teraz...
                                                    DN.
                                                    Jutra badanka nieciekawe, niezbyt mile uncertain sie przezyje.
                                                  • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:52
                                                    Haszi ja nie zamierzam się z nikim spotykać , bo niby po co? nie muszę udowadniać Ci, ę jestem brzydki, dostatecznie dużo dowodów otrzymałem w życiu, i sorry kobiety do pogawędek ja nie potrzebuję, wolę ten czas poświęcić profesjonalistce.
                                                  • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:15
                                                    no chyba logiczne, że dzieci miał nie będę skoro nie mam dziewczyny, sam sobie zrobię>?
                                                    poza tym nie chciałbym mieć swoich po co przekazywać lipne geny i produkować kolejnych nieszczęśliwych ludzi, to jest egoizm, tak moi starzy zrobili, ja będę inny niż oni.
                                                  • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:25
                                                    Ty nawet sama nie jestes smile masz "Brzdaca" big_grin (nie wiem czy pelnoletni czy prawoe) ech. Jak ja to uwielbiam. Bardzo. Barfzo. Widziec porozjmienie midzy swoimi rodzonymi. Widziec cos milego dla oka. Widziec bliskosc, yczucie. Widziec po prostu normalnosc. Ni wiem czy ja nie bede zwichrowana pod tym.wzgledem. Nigdy ode mnke nie wyszly dwa slowa. Mowiace o uczuciu. Nigdy pierwsze. Bo nie czulam. Tylko Mlodej odpowiedzialam moze z 3 razy "Ja Ciebie tez". Bo nie miala od kogo tego uslyszec. To niby w zartach na mnie sie uparla i na mnie takie slowa rzuciala. Jak pierwszy raz powiedziala mi "Kocham Cie, Dziubku", nie inaczej to bylo. Robila mi na zlosc. Za noge zlapala i nie chciala puscic. Ja sie jej pytam "czemu tak robi". A ona bo ja Cie kocham. Wtedy moja odp ze nie tak si oazuje uczucia tongue_out za pierwszym razem jek chyba nawet j
                                                    odp. Takie to dla mnie obce bylo. Doslownie z dwa lata temu. Pozniej odpowiedzialam jej bo uwazalam.ze powinnam bo wiedzialam.ze tego potrzebuje a od innych nie dostanie. Czy czulam mowiac "Ja Ciebie tez". Skonplikowane to co czuje w domu. Czasem wylaczam czucie.... Najczesniej nawwt.
                                                    Mam nadzieje ze jesli kiedys udaloby mi sie stworzyc wlasny dom. To uczucie nke bedzie mi obce sad ze odkryje w sobie jakies poklady....
                                                  • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:30
                                                    Haszi pisałem Ci kiedyś, to żądne problemy, ale Ty tego nie kumasz, bo masz dach nad głową i kasę od rodzicó, zacznij życ na własny rachunek to pogadamy.
                                      • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:24
                                        Też byś pewnie wybrzydzał, że zostałeś wróblem, a chciałbyś orłem albo, że masz za krótkie piórka w ogonie suspicious
                                        Piszesz, że życie człowieka jest nic nie warte. Masz rację - życie pojedynczego człowieka wobec całego ogromu świata i kosmosu nie ma żadnego sensu. A Ty chciałbyś sam decydować. Nie ma tak dobrze, nie jesteś bogiem.
                                        • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:46
                                          po co w to boga mieszasz, może on nawet nie istnieje?
                                          • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:13
                                            fripoo napisał:

                                            > po co w to boga mieszasz, może on nawet nie istnieje?

                                            To tym bardziej nie powinieneś mieć pretensji, że jesteś jaki jesteś. Nie ma instancji, do której mógłbyś wnieść reklamację na swój los tongue_out
                                            • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:15
                                              jak to? a rodzice? tongue_out
                                              • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:26
                                                kama265 napisała:

                                                > jak to? a rodzice? tongue_out
                                                >

                                                Kama ja ogłaszam kapitulacje wink
                                            • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:20
                                              rodzice są winni, mam ich defekty wyglądowe mogli to przewidzieć, poza tym są niscy więc jak mógł urodzić się im wysoki syn?
                                              • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 23:23
                                                tak tak wiem
                                • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:02
                                  Jak ja Cie lubie Kama smile
                                  Tak. Frip ma ten problem ze widzi tylko siebie. Nic nie da ze inni maja gorzej bo On i tak ma "najgorzej" i nikt go nie zrozumien.
                                  • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:08
                                    smile też Cię lubię Hashi wink często o Tobie myślę bardzo pozytywnie i dobrze Ci życzę
                                    • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:27
                                      Ojjj. Zebys Ty widziala teraz moj usmiech. Jak mi policzki poszybowaly do gory smile mocno wyraziscie..mile to bylo.
                                      Ja dzisiaj kokejny Twoj madry wpis przeczytalam i w pewnym momencie sie zastanowilam. No czemu on jest sama? Przeciez warta tego by byc z kims smile
                                      Mna zycie nie tarmosilo jesli chodzi o ludzi. Nie mialam okazji bedac z nimi rowniez cierpiec. Nie mieli mi okazji krzywdy zrobic. Mowie oczywiscie o obcych. O tych ktorych ja wybieram sama.
                                      Dziekuje ze na swojej drodze nie mialam przypadkow po ktorych bym.sie tylko zrazila.
                                      Nie wiem jak bylo u Ciebie....
                                  • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:08
                                    pewnie, że nie mam najgorzej, ale pocieszanie się, że ludzie chorują jest paskudne.
                                    • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:13
                                      Zamiast widzieć szklankę do połowy pełną, Ty widzisz od połowy pustą. Nikt nie każe Ci się pocieszać, że inni chorują, tylko, że Ty jesteś zdrowy. Choć zaczynam w to wątpić....
                                      • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:21
                                        nie Marudko. On nawet szklankę pełną widzi pustą ....
                                    • kama265 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:18
                                      nie mówię, że masz się tym pocieszać ale masz dostrzec, że poza Tobą też jest życie i chciałabym, żebyś dostrzegł nieadekwatność swojego podejścia do życia. To, że takie podejście sprawia, że nie masz absolutnie żadnej radości, przyjemności, gorzkniejesz i sobie, najbardziej szkodzisz sobie.
                                    • hashimotka88 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 22:28
                                      W tym przypadku mozesz myslec o sobie tongue_out ze jestes zdrowy
              • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 17:08
                Chłopie bredzisz jak potłuczony.
                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 17:19
                  nic nie bredzę koleżnka Agla potwierdza moją tezętongue_out
              • a-g-l-a-j-a Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 17:08
                Tak Fripek, masz całkowita rację... jesteś brzydki i nawet nie próbuj bycia z kobieta, to nie dla Ciebie...
                Sa ludzie, którzy musza obejść się smakiem... miłości, zwiazku, kobiety... to właśnie Ty do nich należysz. Taka jest jednia słuszna prawda, smutna, ukrywana przed światem.. ale prawdziwa...
                Brzydcy, mali faceci /z jeszcze mniejszymi rozumkami/ nie maja na co liczyć..
                A jak Ci jakiś kolega w realu badź na forum powie, że on jest mały i brzydki i ma powodzenie u kobiet (albo co gorsza miłość znalazł) nie wierz mu, bo to kłamca przeokrutny...
                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 17:16
                  taka prawda Agla , jesteśmy tym jak wyglądamy. bez wyglądu w dzisiejszych czasach to mogiła, jedyna nadzieja w operacjach
                  • a-g-l-a-j-a Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 17:29
                    A Ty jeszcze z domu wychodzisz czy już przestałeś, bo się na Ciebieludzie patrza?
                    • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 17:34
                      wychodzę, ale nie jest to dla mnie nic przyjemnego.... lubię samotne wędrówki gdzieś gdzie ludzi nie ma
    • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 23:34
      Nie smuć się, nie ten to inny ;P
      • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 22.10.14, 23:52
        aleś dziewczynę pocieszył
        • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:06
          to zła rada? a co miał napisać? żeby się pod pociąg rzuciła? tego kwiatu to pół światu. też kilka lat temu myślałem, że najwspanialsża kobietę poznałem po słońcem, i co? teraz to się śmieję z mojej głupoty.....
          • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:09
            Fripoo, z Twojej strony to się odsieczy nie spodziewałem wink
            • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:11
              Gwen ja piszę to co myślę
              • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:24
                Nie Ty jeden, wielu ludzi jest szczerych i prawdomównych wink
          • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:12
            nie zrozumiałeś Frip
            • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:13
              Marudko, jakie pocieszenie byłoby lepsze? wink
              • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:17
                Nooo jeśli to miał być właśnie ten, a nie inny, to Twoje pocieszenie jest takie sobie wink
                Ale ja dzisiaj nie jestem dobra w pocieszaniach ...
                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:20
                  ja też od koleżanki słyszałem, że ten albo żąden inny, i co? zaręczyła się z innym. Agla to chyba chce skończyć jako stara panna, przepraszam singielka, bądźmy nowocześni.
                • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:24
                  maruda2 napisała:

                  > Nooo jeśli to miał być właśnie ten, a nie inny, to Twoje pocieszenie jest takie
                  > sobie wink

                  Oj, bądźmy realistami, potencjalnych "tych" jest troszku więcej niż jeden wink
            • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:14
              a co tu rozumować? jakby Agli zależało to by działała a nie pisała jak sierota na samotnych.
              • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:21
                Ty! Ty! Ty! Się licz ze słowami! I nie obrażaj naszej koleżanki! ;P
                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:23
                  jak ktoś siedzi z założonymi rękami to niech cudów nie oczekuje.
                  • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:36
                    Skąd wiesz, że ona siedzi z założonymi rękami? Może akurat stoi i trzyma się pod boczki? wink
                    • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:38
                      albo grozi palcem w naszą stronę
        • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:07
          Pocieszyłem najlepiej jak umiałem ;P
          • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:12
            nie wierzę, stać Cię na więcej wink
            • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:15
              No mógłbym przytulić, pogłaskać po główce, łzy obetrzeć, ale tak zdalnie to się nie da ;P
              • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:18
                a ja się zastanawiam jak dorośli ludzie mogą zachowywać się jak dzieciaki? jakbym miał być z jakąs kobietą to przekalkulowałbym na chłodno czy opłaci się nam czy nie.
                • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:22
                  O jakie dziecinne zachowanie Ci chodzi? I co Ci się ma opłacać lub nie? wink
                • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:23
                  w jakim sensie miałoby się opłacić?
                  • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:26
                    w sensie czy opłaci się inwestować swój czas w daną osobę.
                    • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:29
                      i co - analizę swot przeprowadzisz, czy może jakieś wzory matematyczne zastosujesz ?
                      • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:31
                        zwykła miarka wystarczy Marudosmile
                        • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:35
                          Nadgarstki byś mierzył czy może inne wymiary też? ;P
                          • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:37
                            swego czasu to i Agla dla mnie przegub zmierzyłąsmile
                            • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:38
                              a jaki jest idealny przegub suspicious
                              • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:41
                                hehe no przecież nie pora na takie pytaniasmile
                                • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:44
                                  ale za to idealna na takie odpowiedzi wink chcesz się wyłgać widzę suspicious
                                • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:45
                                  fripoo napisał:

                                  > hehe no przecież nie pora na takie pytaniasmile

                                  No tak, dobrej nocy Wam życzę wink
                                  • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:47
                                    hej, hej zaczekaj, ja też idę wink
                                    • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:49
                                      Ok, to chodźmy razem... ;>
                                      • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 10:41
                                        To siedzenie po nocy dobrze mi nie zrobiło wink Nieprzytomna dziś jestem.
                                        • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 11:50
                                          Ja spałem 7 godzin, ale jeszcze bym trochę pospał, a tu do roboty się trzeba zbierać, no nic - w weekendzie cała nadzieja ;P
                            • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:40
                              I jak wypadała w Twoim odczuciu? wink
                              • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:42
                                w moim odczuciu to fripowych wymagań żadna kandydatka nie da rady spełnić wink
                                • gwen75 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:44
                                  Myślę, że najbardziej wyśrubowane wymagania on ma wobec siebie wink
                                  • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:46
                                    Wiesz - to Mu się akurat chwali, że nie tylko od innych wymaga cudów...
                                • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:50
                                  w sąsiednim pokoju siedzi dziewczyna , która je spełnia z nawiązką, problem w tym, że ja jej niesmile
                              • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:45
                                ok, u Agli zauważyłem pewne zmiany na + przez te lata
                          • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:37
                            nadgarstek całą prawdę Mu powie wink
                        • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:36
                          A zapomniałam - faktycznie - miarka i zdaje się nadgarstki ewentualnej kandydatki wink
                          Ale nawiasem mówiąc to z tą miarką na łatwiznę idziesz suspicious
                          • fripoo Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:39
                            Marudo życie należy sobie maksymalnie upraszczaćsmile
              • maruda2 Re: uwaga.. smucę... 23.10.14, 00:20
                wirtualnie wszystko się da smile
Pełna wersja