to_ja_pisze
26.01.15, 18:42
W moich głębokich przemyśleń wysnułam następujące wnioski.
Jeszcze 10, 15 lat temu Internet nie był rozpowszechniony jak obecnie.
Nie miał dostępu do netu bezrobotny Rysiu, czy inna szalona Basia.
Trzeba założyć, że w necie tak jak w życiu możesz spotkać każdego. Kulturalnego, niekulturalnego buraka, gimnazjalistę i emeryta. Przy czym prawie każdy jest swoim odbiciem w krzywym zwierciadle.
W związku z tym, wydaje mi się, że należy zmniejszyć oczekiwania co do poziomu, jeśli mówimy o otwartych formach pisania. Nie ma co spodziewać się cudów- tylko tak jak w realnym życiu, Zdzisiu całuję rączki i Jacek spod monopolowego co chce cię tu na miejscu….
Jak sądzicie, czy można jeszcze wymagać jako takiego poziomu wymiany zdań ?