tdf-888 16.04.16, 12:53 z wycieczki drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvncEd0N3lkRWtEbGc/view?usp=docslist_api kobita firanki upiela drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnTmlDVmIzdUZCd0k/view?usp=docslist_api Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mavika_88 Re: świeżynka 16.04.16, 18:29 Ano... ctmz? Z przebiezki wrocilam. 4 kiloski bez zatrzymanki. Mimo ze.ostatnio biegalam w styczniu. W pracy kondycje wyrobilam sobie Glupol ze mnie. Umeczona po tyg. Niedospana a.... biec mi sie zachcialo. Wiecie ze... slicznie jest. Zielono. Ile ptactwa mi mignelo pr,ez droge a jeszcze wiecej uslgszalam i... pachnialo tak cudowniw. Czwremcha? B. Bez czarny zwany sambus nigra. Winka bym wypila... lecz brak. A to peszek. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 16.04.16, 21:25 I na mnie prxyjdzie pora by w rower sie wyposazyc. Dzisiaj rano pomykajac bardzo mi czegos brakowalo. Bardzo. Ladne wido czki. Rozowe slimaczki w skorupce. Brakowalo aparatu...Kawka blisko dreptala. W pgole.sie nie bala..spac mi sie chce. To milej jazdy jutro Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 17.04.16, 08:20 taka wystawka żeby się ludziom podobało a mi wczoraj wlazl w szyję ból jakby mnie przewialo ech. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 10:28 Zycie bywa wredne..... ......... ........ Sie chce.... sie nie moze. Niektorzy moga.. dobrze takim. Jak na jakis kramach. Te przystronoe samochody. Z rowera Cie pewnie przewialo. Lepek mnie nieco boli. W koncu pozniej wstalam lecz i pozniej zasnelam. Jak mi sie kuwa nic nie chce. Z wyrka nie chce mi sie wstac. Ach..... leniwa niedziela. Pasuje nieco zmienic. By az taka lenjwa nke byla. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 10:30 Tak w ogole... co sie dzieje na forum? Nie czytam zasnych watkow. Procz tych gdzie zerkne by cos naposac. Takie male to cos ake zawsze to cos Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 10:33 A co do fotek... konik ciagnacy karoce nie utrzymuje rownowagi. Sie im gibnal. Odpowiedz Link
maruda2 Re: świeżynka 17.04.16, 10:37 wielkiego ruchu nie ma ale .... Sil z Szarlottą obgaduja wiosnę, Jovian testował marudę, Tadek nieustająco testuje aparat w swoim nowym telefonie, dla odmiany Gwen chyba dopiero będzie testował rower, Bard poczuł wiosnę, a Tapatik opowiada kawały z brodą o kimś zapomniałam ? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 11:33 Dzieki za streszczenie milo zobaczyc taki opjs. A ja nadal sie w wyrku wyleguje. Troche mi wstyd.... bo nigdy tego ne praktykuje. U mnie maks w lozku (nawet na bezrobociu to 10 -11). Teraz to ja sobie w poludnie wstane ^^ na obiad prosto. Tez troche wstyd ze go nie robie.... ale potrzebuje leniwej niedzieli. Troche duzo soe dzieje.... A co ze sniadankie? Strasznie leniwa jestem i jem w lozku. Owocki. Bananki..ananaski. daktyle czy rodzyneczki no i orzeszki. Najwiecej niestety w tym zboza platki owsiane. Polubilam musli z lidla prawie kilo mam U mnie co tam? Znam dziecko Chaosu. Ja dziecko Porzadku. Oboje dzieciaki. Trzeba bedzie Go howac (niestety,) jak bedzie potrzeba. On ma tylko noge na pedale na hamulcu. I moze mu sie pomylic. Mi soe pedala nie myla. No i.... mam wcisnety hamulec reczny. Poznalam swego. Ta sama wrazliwosc.... szkoda troche. Ale daje nazieje ze moze mi ktos bardzo podpasowac ten jest maksymalnie "Kudlaty". Fajna sprawa. Nie widze w tym tylu minjsow. Ze smutne to ze nie mozna..chce widziec plusy. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 12:45 Obiadek na zewnatrz. Ale ciepelko. Szkoda ze tak wieje... z gierki dzisiaj nici. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 16:40 Hehe to troche bardziej skomplikowane. I poza relacje kolezenskie nie wyjdziemy. A ze lubimy swoja obecnosc? No coz. Bywa. Fajna zgodnosc charakterow. To ze ma zone nie przeszkodzi mi by sie z Nim co jakis czas spotkac. Lub na chwile po pracy pogadac. Hehe juz zapytal czy po drugiej zmianie bedzie mnie mogl z raz odwiezc O to chodzi.... ze to nie jest takie powierzchow.e. nie jest to chec bycia podyktowana checia zaliczenia. Skomplikowane to.... lubimy swoja obecnosc i juz. I nie jest napalony. Nie kazda znajomosc damsko meska musi sie konczyc tylko w jeden sposob. Ja wierze ze mozna inaczej. On tez Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 17:04 Kawka wypita wraz z lodem. Wrzucilam go do kawy by pyszna smietanke wytworzyl a byl to big milk smietankowy. Na hamaku po obiadku polezalam a teraz w droge. Rowerem pasuje sie przejechac. Nad wodospad. Moze.... po drodze zaopatrze sie w redsa oby mnie deszcz nie zaskoczyl. Cos sie pochmjrzhlo.. Mykam w te leniwa niedziele. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 17:16 Juz sie zmeczylam... a dopiero rowerek do jazdy przygotowalam. Powietrza nabilam. Pompka nozna, samochodowa, co by nabite kola dobrze smigaly. Ale cieplo. Ech. Chyba zaczyna mi sie chciec. Z domu czasem wybyc. To dobrze. Szkoda ze.kolega piwo wypil to by mnie nad wodospadem odwiedzil..nie ten. Nie zonaty. Wolny stamn.Motocyklem.moglby zawitac. Jeszcze pozna moj wodospad. Tez "Kudlaty". A tymczasem... posluchac wodospadu. Pierwszy raz w tym roku..posiedziec na srodku wody. Na progu rzecznym. Nie tak latwo sie tam dostac. Trzeba umiec skakac. Pierwsza jaskolke dzisiaj widzialam. Moze mnie nie zleje. No troche mi sie chce..a jak sie nie chce... tp sie zmuszam by mi sie zaczelo chciec. Odpowiedz Link
marek-1002 Re: świeżynka 17.04.16, 19:54 Ja wierzę, że on też wierzy, a można inaczej. Niż żoną. A na pewno bardzo chce spróbować Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 17.04.16, 18:54 Spoko wierz sobie w co chcesz sama pisałaś, że chciałby więcej ale Ty nie chcesz być "pieszczoszką", czy jak to tam nazwałaś. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 21:05 Kuwa. Napisalam wiadomosc i mi uciekla w nicosc , leeeee. A dluga byla. Co do kolegi.Tak bylo. Na poczatku mial mysli ze chcial czegos wiecej. Nie beddw pisac kim jest. Z zona mu troche nie wyszlo.... mial cele.... niewiele brakowla do rozwodu. Nie wyszlo im. dobra. Nie pchce o nim. Nie mam zamiaru pisac ki jest itp. Chcial mnie poczatkowo ustrzerzelic ale gdy poznal... zm.ilo.sie. daleko.mi do naiwnej kobitki. Nieqazne..tak jak mowilam. Ciezko.to.zrozumc gdy si-8nie tlumacze i ni:!mam zamiaru. Poza relacje kokezensk nie wyjdziemy. Mial mysli na cos qiwcej ale sie zmienilo. Z reszta... trafilam w dosc dziwny moment. Gdy niewiele brakowalao do rozwodu. Niedawno zonka do niegk wrocila. Wiekszosc pomysli sciemniacz. Niech so ie mysli. Nie o nim. Dosc.... zaskalucy dzisij dzien. Sie dzialo. Mial byc tylko rower. Ale przez deszcz sie nieco wydarzylo. Nawet byla strzelanka po kolei. Zawitalam nad wodospad. Na mojej miejscowce dwoch chlopakaow..przezlam bez slaowa obok nich. Lekki usmiech wymienislimy. Ide na druga strone. A raczej przeskakuja prpgami rzecznymi. Siadam... wyjmuje piwko ale czekam bo zaczyna kropic. Coraz bardzi===.nie otworzylam a wybylam z tego miejsca. Pod wdukt. Oblukany podczas jazdy nad wodospad. Cxulam ze bedxie padac. Smugi na nibie. Ucieklam.pod wiadukt. Przechodzac obok chopakow z wodospadu slowo z siebie wydalam. Ze pogoda nam sie nie udalai zyczylam.milego dnia (to nie jaa... nieinicjuje rozmow) zmykam pod wiadukt. Za 5 min Ci dwaj z wodospadu. Tez pod wiadukt by nie zmoknac. Zwracja sie do mnie przez Pani. Od razu sie przedstawilam. Myslalam ze mlodsi ale w moim.wieku. chwile postalismy. Zanim przestalo dac. Nagle... biegnie 5 ka chlopakow. Z.... karabinem. A dokladnie wiatrowka. Ustawiaja butelki i strzelaja. Ja sie im przypatruje. Koncze redsa ktorego w koncu pod wiaduktem nad ekspresowka zaczelam. Podchodze do nich i pytam czy moze chca cel a potem przemoglam si8i zapytalam czy moglabym strzelic.. o matko. Nie moglam zaczaic. Jak sie ulozyc. W ktorym miejscu wiatrowka. Jak patrzec by sdostrzec. Zajelo mi to z 3.min bym obrala odpowiednia pozycje. I jak Sikorski... obralam cel. Szklana butelka z najbardziej zewnetrznej lewej strony. Nnaciska... strzelam... i... trafiona!!! Zaskoczeni. Podejrzewal to byl przydpadek. Fakt kolejnej nie strzelilam. Ale pozniej... szlo mi doze. Nawet bardzo..jeszcze troche im butelek zbilam okazalam soe czarnym koniem. Mlismy po 5.strzalow. chlopaki po piwo wybili..zostalam.z dwojka. Jeden.... zaskoczony z e tak dobrz:mi idzie. Raz na 5 strzalow. Min 3.ustrzelilam. on noc. Zajebcie bylo..redsa od nich jednego wypilam..i.. pora na mnie. Ciemno soe robi a bez swiatel. Drugiegp dali mi na droge bo oni ni0pijaja babskich. Ja tez nie zdarzylo mi soe tylko na rowerze. Numer zostawilam. Jeszcze mnie na strzelanke zaprosza. Wyjatkowy dzien. Wszystko przez deszcz nie zdarzaja mi so5takie sytcje. Bym kogos zapoznala. A strzelanka... to.swietna sprWa. Mzusze sie wybrac z ttm kolega z pracy a i zapraszal. Ma znajomego.na stfzelnicy. Cala w ciapki... z tylu bylam jak wrocilam. Na rowerze blotnikow brak chce mi soe spac..... Odpowiedz Link
a.g.l.a.j.a Re: świeżynka 17.04.16, 21:44 Chciał Cię ustrzelić ale kiedy poznał to mu się zmieniło... Acha, acha... tralalala a berecik wcale się nie przekrzywił. Nie słuchaj tych głupot, dalej chce Cię tylko zaliczyć (ewentualnie korzystać z możliwości częstszego zaliczania) tylko teraz już odrobinę Cię poznał i wie, że na piękne słówka Cię złapie... na tę "nibyprzyjaźń" na żonę, z która to już krok od rozwodu... tralalala Uciekaj dziewczyno(!) No chyba, że lubisz tak... Odpowiedz Link
maruda2 Re: świeżynka 17.04.16, 21:56 żona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią.... tym razem w całej rozciągłości zgadzam się z Aglą Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 22:03 A ja wiecej nie pisze o co w tym wszystkim chodzi. I na tym.skonczmy. za duzo byloby pisania. A mi sie nie chce.^^ Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 22:06 Aaaa i jeszcze jedno. Nie ma to jak oceniac kogo nie znajac Go. wyciagac wnioski z krotkich i.formacji. nie wiedziac jak jest. Patrzyc stereotypowo. Znowu dpchodze do wniosku... lepiej.nie pisac o sobie..jaka ja sie madra robie ^^ Odpowiedz Link
maruda2 Re: świeżynka 17.04.16, 22:10 nie musisz się tłumaczyć. po prostu chcemy Ci pokazać jak to wygląda z innej, niezaangażowanej, perspektywy Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 22:13 Spoko. Daleko mi do.zaangazowania. bardzo. Dam sobie rade. Niestety.... (stety) rozsadek mam duuuuuuujhzo.mocniejszy od serducha. Ale.milp.bylo ze mi odrobinke drg.elo. Odpowiedz Link
kama265 Re: świeżynka 22.04.16, 15:20 tiaaa....otóż, mądrzejsze od Ciebie i bardziej doświadczone się na to łapały, ale tak, ja wiem, u Ciebie będzie inaczej! Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 22:01 Nie chce sie tlumaczyc. Nie wiecie jak jest. Zobaczycie. Jesli mieliscie racje to dam Wam znac. Ale nie bedziecie. Nie lubie tak. I nogdy nie probowalam i nie mam.zamiaru. rola.pieszczotki kochanki nie dla mnie. Tutaj nie bedzie okazji. Nam obojgu zalezy na czyms innym. No.wlasnie wie ze nie zlapie. Dam Wam znac jesli sie pomylilam i relacji kolezenskich nie bedzie mozna utrzymac. Ale wiem.ze sie da. A co do strzelanki..co do chlopakow ze.strzelanki. juz tesknia..zapraszaja na domowke. Podziekowalam. Jestem osoba ktora w zyciu kieruje sie rozsadkiem. Czasem az za bardzo... fakt.. tutaj wiem na jaka wygladam. Troche chcialam.sie pozbyc swojej powagi i zaczac dzialac bardziej sponyanicznie. Bez zbednych przemyslen. Chyba mi wychodzilo co nie Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 22:04 Aaaa Ci panowie ze strzelanki zapraszja na domowke bo na pewno chca mnie ustrzelic. Facetom tylko jedno.w glowie. Oczywiscie ze odmowilam. Na dzisiaj wrazen mi wystarczy. Odpowiedz Link
a.g.l.a.j.a Re: świeżynka 17.04.16, 22:05 Maviko skarbie... też byłam młoda i naiwna... a nawet stara, naiwna i głupia więc wiem co mówię. On nie chce być Twoim kolega, relacje pracowe czy koleżeńskie wygladaja inaczej... jemu wiadomo o co chodzi, tylko musi Cię troszeczkę urobić... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 22:11 Tak. Tak. Wiecie lepiej. Nigdy w swoim.zyciu decyzji nie zalowalam. I nie pozaluje. Jak juz mowilam. U mjie rozsadek goruje..moze i wygladam na naiwna ale daleko mi do takiej osoby.. obserwuje. Analizuje..wyciagam.wnioski. decyduje jesli wiem ze nie poniose strat. Nie martwcie sie. Dzieki za troske. Na moim.horyzoncie nie ma faceta i nie bedzie. Mimo ze po sierpniu. Po rozstaniu poznalam paru. Nie da sie mnie urobic. Nie ma takiego.ktoremu dalabym.zielone.swiatlo.... no.nie.ma i nie bedzie..trudno..samotnosc pozostanie. Nie oceniajcie... prosze. Nie patrzcie stereotypowo. Nie mierzcie innych swoja miara. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 17.04.16, 22:33 Całkiem możliwe, że się nie zdecydujesz, ale będzie Twoją próżność łechtało to, że on jest blisko, że Ci kadzi itp. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 22:37 Nie wiesz co.mnie lechta. I to nie slowem sie mnie pozyskuje..nie zadnymi komplementami. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 17.04.16, 22:48 spoko nie będę Ci tu robić wiwisekcji Ale kolega powinien się chyba zająć swoim przechodzącym kryzys małżeństwem, a nie koleżankami z pracy. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 17.04.16, 22:52 A gdzie sie mna zajmuje? Bo sie jednego wieczoru spotkalismy.? Bo po pracy mnie 3 razy odwiozl? Ze to jest wlasnie tak wiele? Zmykam spac DN Odpowiedz Link
kama265 Re: świeżynka 22.04.16, 15:23 a na czymże Wam obojgu zależy? na przyjaźni, porozumieniu dusz pewnie znamy to znamy! nie takie to wyjątkowe, jakby się Tobie dziecko wydawało Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 23.04.16, 10:20 Sie zdziwisz. Tak, wlasnie na tym nam zalezy. Czasem spedzic ze soba czas. Pogadac. Pousmiechac sie do siebie, powymeniac spojrzenia a nie material genetyczny. Czy spedzanie czasu dwojga ludzi o roznych chromosomach musi oznaczac jedno (jesli jest ciagutka, jesli oboje sie sobie bardzooo podobaja. Czy nie da sie wytrzymac? Da sie!! Juz nie chce mi sie pisac wiecej co i jak. jak zmiekne... obiecuje ze napisze. Przyznam Wam racje. Teraz ja wiem swoje i ja wierze. Czlowiek jesli bardzo czegos nie chce. Z racji ze nie moze.... to tego nie zrobi. Kazdy czas z nim spedzony jakos laduje. Pozytywnie. Wczoraj po robocie 12 godz. Gdy mnje odwiozl (sam musial zostac dluzej. Tylko oboje zostalismy pod koniec. Gdyby nie on i tak zamowilabym taksowke. W tym tyg juz raz mialo cos takiego miejsce). No wiec.. po pracy, odwiozl i na fajce, prawje na mrozie gapic sie w niebp opierajac sie o maske samochodu (ja padalam. Jeszcze fajka helikopterek na moment we mnie obudzila. On stal. Na nogach - co by jasnosc byla jak stal. Kawaleczek obok. Tak ze nasze ciala sie nie stykaly. Z metr dwa metry.). Gapic sie na gwiazdy i rozmawiac o nich. Da sie... miec gwiazdy przed oczami a nie miec ich w glowie. Takie momenty s niezwykle pozytywne. Niby takie nic... a jednak. Milo. Wystarczajaco milo. Moze przyznam Wam racje. Zobaczymy. Wyspalam sie. Pobudka dopiero przed 10 bo mnje Mloda zbudzila ze ktos przyjechall paczka... wiec szhbko sie przyodzialam co by w samych majtkach nie wyjsc skarpetek nie ubralam jedynie. Do klapek chlodek sie dostawal ktory stopki ogarnywal. Wszystko ok. Nawet bardzo ok. Sily mam. Praca jak je odbiera tak i laduje. Fajnie laduje pomimo trudnosci. Wszystko ok tylko... bioderko mnie delikatnie boli... czasem tak miewalam. Kilka razy do roku ze sie odezwala. Nie wiem ile ja robie kilosow w pracy. Kiedys wlacze endomondo Bedzie ok. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 23.04.16, 10:40 "Ja, ja, ja, ja" taki przekaz bije z każdego Twojego posta... To teraz przyjmujac, że to Ty jestes jego żona i masz z nim dziecko, wasze małżeństwo przechodzi kryzys to jak byś podeszła do takiej jego relacji z kolezanka z pracy? Jedyna nadzieja, że małżonka szybko kopnie go w zadek dla swojego dobra. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 23.04.16, 11:00 A co jesli ona wie... o innych. I tak jej latwiej? No nie wyszlo im. Nie dobrali sie. To nie jest chwilowy kryzys Dobra. Skonczmy ten temat. Ok? Nie chce juz posac co i jak. Na pewno macie racje. Jak to Kama wyzej napisala ze nie jedna madrzejsza ode mnie z doswiadczeniem nie poradzila sob z zauroczeniem. Ze przegralaby. Madrosc nie tkwi tylko w doswiadczeniu ale i w usposobieniu. Mimo O ze nie jestem doswiadczona w zwiazkach (tak na prawde jeden facet). To sie potrafiw miedzy nimi odnalezc. Wiem czego chce. Czego nie. Wie co moge dac (budzik mi wlasnie zadzwonil ^^). Mimo ze bezposrednio w zwiazku nie jestem doswiadczona to.... wiem jak byc nie powinno. To mi dalo ogromne doswiadczenie. Nie mam zamiaru stworzyc zwiazku podobnego do moich rodzicow. Gdy sie nie uklada. Gdy jest nijak lub negatywnie. Gdy jest frustracja. Wole byc sama. Na prawde sama niz tkwic w takim czyms. To jest moje najwieksze doswiadczenie. Przez co moze wybredna jestem. Tzn. Ktos musi mi podpasowac. Nie chodzi o wyglad. Kolega z pracy nie wyglada sobie. Lysiejacy. Duzy nos. Ale dla mnie jest ok. Co z tego ze mi pasuje ze sie spodobal. Jak nie zmienie relacji kolezenskich. Rozsadek mowi duze NIE. Tutaj mimo ze brak mi duzego doswiadczenia. To wiem jakoe moga byc konsekwencje. Analizuje. Wyciagam wnioski. Nic nie chce robic dla orzyjemnosci. Dla chwilowej nie.... wciagnelabym sie... mimo ze tego ni znam. Nie wiem co to zakochanie. Z Nim przy dluzszym byciu... przy bliskosci..... wkrecilabym sie. Moze nawet zakochala. Juz sie deliatnie zauroczylam. Na poczatku bardziej intensywnie teraz staly poziom. Opanowalam to. Poczatek byl ciut dziwny . Z racji ze nowy. Ja to nawet nigdy zauroczona wczesniej nie bylam :p a co Bylo z Bylym. ? Przywiazanie. Byl mi bliskoa osoba. Bardzo. Poznalam ctzn sie troszczyc. Poznalam co tzn ze komus zalezy. Milo bylo. No i bliskosc przyciagala. I hormonki mialy wplyw na pojawienia sie czegos w rodzaju uczucia - umilenia. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: świeżynka 23.04.16, 16:50 Ty się żalisz czy się chwalisz? Bo ja za bardzo nie rozumiem przesłania... Odpowiedz Link
marisella Re: świeżynka 25.04.16, 15:00 mavika_88 napisała: > A co jesli ona wie... o innych. I tak jej latwiej? Ale to wiesz i od niej? Ew. i od niej, i od niego, czy tylko od niego? Bo nie zliczę, ilu było takich, co to żona ich nie rozumie, nie kocha, nie chce, nie sypiają razem, obcy ludzie, tylko dzieci i kredyt ich łączą, i takie tam. Dawno by się rozwiedli, ale dzieci właśnie. Tylko żona nic o tym nie wiedziała Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 23.04.16, 11:00 A co jesli ona wie... o innych. I tak jej latwiej? No nie wyszlo im. Nie dobrali sie. To nie jest chwilowy kryzys Dobra. Skonczmy ten temat. Ok? Nie chce juz posac co i jak. Na pewno macie racje. Jak to Kama wyzej napisala ze nie jedna madrzejsza ode mnie z doswiadczeniem nie poradzila sob z zauroczeniem. Ze przegralaby. Madrosc nie tkwi tylko w doswiadczeniu ale i w usposobieniu. Mimo O ze nie jestem doswiadczona w zwiazkach (tak na prawde jeden facet). To sie potrafiw miedzy nimi odnalezc. Wiem czego chce. Czego nie. Wie co moge dac (budzik mi wlasnie zadzwonil ^^). Mimo ze bezposrednio w zwiazku nie jestem doswiadczona to.... wiem jak byc nie powinno. To mi dalo ogromne doswiadczenie. Nie mam zamiaru stworzyc zwiazku podobnego do moich rodzicow. Gdy sie nie uklada. Gdy jest nijak lub negatywnie. Gdy jest frustracja. Wole byc sama. Na prawde sama niz tkwic w takim czyms. To jest moje najwieksze doswiadczenie. Przez co moze wybredna jestem. Tzn. Ktos musi mi podpasowac. Nie chodzi o wyglad. Kolega z pracy nie wyglada sobie. Lysiejacy. Duzy nos. Ale dla mnie jest ok. Co z tego ze mi pasuje ze sie spodobal. Jak nie zmienie relacji kolezenskich. Rozsadek mowi duze NIE. Tutaj mimo ze brak mi duzego doswiadczenia. To wiem jakoe moga byc konsekwencje. Analizuje. Wyciagam wnioski. Nic nie chce robic dla orzyjemnosci. Dla chwilowej nie.... wciagnelabym sie... mimo ze tego ni znam. Nie wiem co to zakochanie. Z Nim przy dluzszym byciu... przy bliskosci..... wkrecilabym sie. Moze nawet zakochala. Juz sie deliatnie zauroczylam. Na poczatku bardziej intensywnie teraz staly poziom. Opanowalam to. Poczatek byl ciut dziwny . Z racji ze nowy. Ja to nawet nigdy zauroczona wczesniej nie bylam :p a co Bylo z Bylym. ? Przywiazanie. Byl mi bliskoa osoba. Bardzo. Poznalam ctzn sie troszczyc. Poznalam co tzn ze komus zalezy. Milo bylo. No i bliskosc przyciagala. I hormonki mialy wplyw na pojawienia sie czegos w rodzaju uczucia - umilenia. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 23.04.16, 11:39 Zabrzmi to teraz niezwykle dziwnie i wg Was naiwnie a co jesli... pomagam Jegp zwiazkowi malzenskiemu? Co jesli dzieki mnie chce przebudowac swoj system wRtosci? Co jesli chce zmienic swoje dotychczasoww zycie ? Umoralnic sie. Na pewno jestem takim bodzcem. Wiem... smieszne. Z pokusa trzeba walczyc a nie ja rrealizowac. W tym jest trudnosc Wlasnie teraz chce sie zainteresowac zona. Zrezygnowac ze swojego wczesnejszego zycia. Od niedawna zaczal. Kazdy ma jakies swoje demony... Byly dwa bodzce do Jego zmiany. Rozwod do ktorego niewiele brakowalo i troche ja. Koniec tematu. Pasuje klaki odrobinke tylko podsyszyc. Reszta sama doschnie Ciezko zrozumiec.... poczatkowo mi samej ciezko bylo pojac jaki mial styl zycia. Nigdy tego nie akceptowalam. Z czasem zaczelam go rozumiec. Bardzo dobrze rozumiec. Nie dziwie sie ze nie rozumiecie. Ze pogmatwane. Tak jak mowilam. Wiem czego chce. Z nim nie zmienie relacji koezenskich. Nie moge. Obojgu nam ta znajomosc jest bardzo potrzebna i duzo nam daje. Mimo ze jestesmy od siebie na odleglosc. Odpowiedz Link
kama265 Re: świeżynka 25.04.16, 08:19 o naiwności.... tak tak Maviko, Ty jesteś inna i w ogóle...sytuacja też jest inna i wyjątkowa Odpowiedz Link
kama265 Re: świeżynka 25.04.16, 08:45 nie wyszło im i się nie dobrali? co za pech... ludzie się w takich sytuacjach po prostu rozstają, ale rozumiem, że istnieją Bardzo Ważne i Tajemnicze przyczyny, dla których Twój kolega nie może się rozstać i po prostu jest męczennikiem. a Ty jego przyjaciółka i dobrą duszą wszystko rozumiejącą. LOL> jakie to standardowe. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 25.04.16, 10:57 Choc......nie.... Przyjaciolka jeszcze nie. Zbyt krotko sie znamy i cholernie cie,ko mi kogos nazwac przyjacielem. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 19.04.16, 00:55 Zaliczylam swoj poerwszy raz w taksowce no co.. nie mialam jeszcze okazji jechac. Tak mnie wciagnela robota ze nie zdarzylam na ostatniego busa. Transmisje danych zalaczam co by net hulal i wyszukuje... mam. Ja chfe. Szybko Pan sie pojawil. Wsadam i dosc szybko pytam ile mnie taka przyjemnosc bedzie mnie kosztowala On 80.zeta. z racji mojego wyjatkowego niewatpliwego uroku osobistego ktory Pan taksowkarz dostrzegl w yrakcie jazdy to gdy dojechalismy do celu zszedl mi z ceny. 55 zeta za taksowke zabulipam. Z urokiem to sciema kiedyw mialam epizodzik. Doczynienia z tymi taksowkami. Gadke zapodalam. Orzyznalam sie kim jestem wiec i z ceny zszedl. No to mam nowe doswiadczenie. Taksowka sie przejechalam. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 19.04.16, 08:52 Juz nigdy nie zostane na nocce dluzej. Zatracilam sie w czasie... Medal za gapiostwo? 40 min bylam za dlugo w robocie. 5 min wczesniej bym wyszla i zdarzylabym na busa. W robocie myslalam o robocie a nie o powrocie.. Szkoda ze nie trafilam na swoich (znanych mi) taksowkarzy. Cos mi zawdzieczaja ;p jakby jakis mnie poznal moze byloby jezzcze taneij Co tam u Ciebie Tedeefku , Najdrozszy ? Wole puchar Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 19.04.16, 09:29 nie chcesz medalu to dostaniesz sprawność zucha - obiezyswiata u mnie? same dobre rzeczy. trochę brak weny na forum bo się przeprowadziłem w nowe miejsce i mam tu bardziej interesujące zajawki Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 19.04.16, 09:40 Oooo. Niezle. A gdzie? Masz nadal blisko lasy? Jaki powod przeprowadzki? A ja myslalam ze Ty na swoim kwadtacie pozostaniesz. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 19.04.16, 09:58 gdzie. Stasi czuwa mam i lasy i więcej wody... no pięknie jest a czemu... kupiłem coś fajnego wiec teraz się tu ponapawam życiem Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 19.04.16, 10:10 Tak myslalam ze gorzej to bys nie wybral A starego kwadratu sie nie pozbywasz? Nie. Na pewno nie Dakeko sie przesiedliles? Mysle ze nie. Chcesz byc pewnie blisko dawnego swego siedliska. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 19.04.16, 11:11 hehe dobre masz zdanie o mnie do pracy na drugą zmianę czy wolne? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 19.04.16, 11:33 z niedzielnej strzelanki. to jeszcze nie byl powrot. godzina pozniej dopiero w domu. pare butelek jeszcze ustrzelilam a takie cos mnie wczoraj napadlo jak z taksowy wyszlam Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 19.04.16, 11:43 Na tatusia przesylam :p Od lat mam. Od swojej pierwszej pracy. Wolne? Nie ma takiego slowa. Oszczednosc na ludzch... jestem nzastapiona. Nie moge zachorowac. Mam nadzieje ze s to zmieni. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 20.04.16, 09:38 Hmmm wczoraj napisalam jeszcze jeden post ale widze zego nie ma. Zapytalam czy poprawne jest uzycie slow "zaangazowany stachanowiec". Bo to troche jak maslo maslane. Jakby powiedzief perfekcyjny perfekcjonalista. Sniles mi sie dzisiaj Tede myslalam ze osiedliles sie nad morzem a Ty we sniepowiedziales ze w Zielonej Gorze (moze predzej na ). Nie mam pojecia czemu takie miasto we snie soe pojawilo. Dluzszy byl tamten post. Odrobinke tylko wspomnialam cos o pracy. Jakie mam do niej podejscie. Ejjjjj. Jak mi soe nic nie chce.... lenia mam. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 20.04.16, 10:11 napisałem zaangażowany stachanowiec, żeby ci było łatwiej zrozumieć, bo założyłem (i jak widać po twojej rozkmince, dobre założenie przyjąłem), że możesz nie znać znaczenia słowa. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 20.04.16, 11:55 Nie znalam Choc... sie domyslilam co miales na mysli zanim google.mi pomogl :p chcialam sie upewnic czy dobrym ide tropem. Co nie zmienia faktu (taaa chciales mnie naprowadzic) ze nie.do konca poprawnie zespoliles te dwa slowa." Zabic na smierc" Przypomniala mi sie reklama raida na komary. Stachanowiec sam juz w sobie jest zaangazowany, pracowity. Tak. Chfiales mnie naprawadzic. Dziekuje Zbawicielu Witaj Tede ale pycha jajeczniczke zjadlam. Czas szybko.leci... chaupe nieco ogarnelam i juz malo czasu. Musze pozbyc sie porannego lenia i cos dzialac. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 20.04.16, 13:50 ale z tobą nie mogę pisać hiperpoprawnie bo byś nie pojela ja zazwyczaj staram się dostosować słownictwo do poziomu zaawansowania interlokutora żeby nie było nieporozumień bo ktoś nie pojawszy znaczenia gotów pomyśleć że go obrażam. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 21.04.16, 09:53 Tak, tak. - wierze. Wierze w Twoja nieomylnosc i dobre intencje. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 20.04.16, 15:35 szafę przynieśli. piękny ciężki rustykalny styl... mnie to wszystko się podoba wiec brał bym z ikei jak leci ale kobita lubi takie stare rzeczy wiec mi trochę pomaga żeby to wnętrze miało swój klimat. drive.google.com/file/d/0B9d8CQlgpMvnbkNfYUZ5VjY2MEk/view?usp=docslist_api Odpowiedz Link
maruda2 Re: świeżynka 20.04.16, 16:34 Ładna, jak ktoś lubi taki styl. Widzę, że Majka już testuje Ale, ale - przyznać mi się - wijecie wspólne gniazdko z kobitą ? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 03:41 Dzisian w robocie niezly maratonik. Samiuska wszystko ogarnywac. Zostalam nieco ponad minut dziescia. Co sie nie liczylo. Czyli za darmoche. Jak wyjde do godz. To nic mi z tego. A pluja sie jak wyjde po godz. Czasu brakowalo.... za duzo tego.. . Stanowczo.. i nie chodzi ze ja nowka. WyszlM w ostat.iej chwili. 4o min dluzej siedzialam . Musialam w koncu wyjsc na busa 7 min by zdjac bialy garnitur i popedzic na przystanek. Nierealne.... ale sprobowalam. Nie dokonczylM robotki. Koledze polecelilam. Poprosilalam. A ja na busa pedze. I.... 2 min mi zabraklo. Zziajana.... kolega przed moim wyjsciem (ten chemiczny) powiedzial ze jesli nie zdarze to zebym taksowka nie qzamawialaa jemu powiedxiala to mnie odwiezie. On chwile w pravy musial zostac. Bus zwial. Co dalej? Wracam sie do roboty. Ale potajwmnie.... tzn. Nie odbijam sie na czytniku. Tylko tyle co mnie slepia widzialy (ciekawe czy za to bede miec zjebke ) Wracam do firmy. Ubieram znowu bialy garniak i koncze robote i... czekam na kolege (ten chemiczny ). Skonczylam swoja dzialke. On rowniez. Odwozi mnie... a ja mam chec.... na kebaba. Juz piatek soe zaczal :p i zawracamy. Nie tylko na kebaba chec mialM. I na piwko. Wiec po kebabie wstepujemy po browca. Poszlam sama on kebabaami soe zajal chwile mni enoe bylo. Trafilam do knajpki gdzie mieli specjalistycNe piwka. Powiedzialam zeby mi cos polecil. 3 wybral. Nie chcialam tych dobrze znanych. Dal mi lagera - typowe piwko ale o kepszym skladzie.drugie miloslW a trzecie czeskie pieprzowe. Jakie wybralam. Dwa ostatnie jeszcze jakis koles przy ladzie cos dopytywal. Cos zagadywal. Poszlam z piwkami no to... zaczynMi. Piwko na moescie. Prawie ze na ryneczku otiwrram... spielrzone kurde... kebeb pali mimp ze ssos mies,any a jpieprzowe piwo dowlilam. Bylo ok. Bardzo ok. Wypite. Wracamy. Odwiozl mnie ale . ... jakos tak ciezko od razu wrocic. Wiec wylazimy. Fajke zapalilismy. I.... mam drugie piwko. Miloslawa. Odrobinka w nim slodyczy. Skromna. I.... pycha bylo. Baaaaardzo. Jest goryczka. Nie tak ostra. Piwko wypijam nad rzeczka. Fajke koncze. Jux moje rejony. I... rekce zaczal grzac. Sie domagalam :p no zimno. Hmmm Ci co mowili uaazaj na takiego... wiem kim jest. Dobrze wiem. Uzalezniony od seksu. Zone zdradzal... a zeby zaliczyc dziewczyne to maks mu zajmowalo 2 tyg. Co bedzie z nami? Nawet ust swychnie poznany a co dopiero wiecej. I woecie co? Wystarcza mi to. Sama jego obecnosc. Po drugim piwkie przebieglismy sie. Sie domagalam. Dobrze jest. Bardzo dobr,e. Mimo ze nie moze byc lepiej. Znowu soe w niego wtulilam..... przykleulam. Wiecej nie moze byc i nie bedzie. Ide o zaklad ze nawet swych ust nie poznMy. Chyva dzisiaj pelnia. Ksirezyc tKi pelny. Chyba pora spac. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 22.04.16, 09:59 tiiaaaa... zaprawdę powiadam ci zanim kur trzy razy zapieje to on już będzie w tobie moczyl Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 11:26 Zobaczymy ja jestem na 100 % pewna ze nic. Rzadko mowoe ze na 100%. Zawsze daje 99% ale tutaj jest 100%. Jest ciagutka obustronna ale nie da rady... ja mam blokade. Nawet gdy sie przytule...gdy mnie przytuli. mam w myslach jego zone i dzieciaka. Glownie dzieciaka..... Fajne maja relacje. Widac to z Jego slow. No typ faceta jaki mi odpowiada. Pod kzdym wzgledem. To sie nie zdarza!! Zawsze bylo jakies ale... albo duszyczka nie ta- nie kudlaty. "Ortograf". Ten maksymalnie kudlaty robi ortografy ciagle mega inteligentny. Facet ten (wiem to!!). Czas nie ten. Bywa. Ale pozytywy z tego znajduje. Nie bedzie we mnje.... blokada w postaci zony a glownie dzieciaka jest do nienaruszenia. Kurde.... pobudka o 6. Dwie godzinki snu.... genetyczna zbierjaca sie do pracy mnie wybudzila. Godzina 7 zerkam na tel. Szefowa dzwonila (ok. Moja przelozona a nawey nie yyle co przelozona co Starsz (...). Przelozona jest inna.Hierarchia jak u owadow spolecznych . Z Szefowa rzadko mam kontakt. Jest jeszcze dyrektor :p z Nim w ogole ^^ z Szefowa wczoraj slowko zamienilam. Pochwale dostalM. Fajnie podbudowuje. Rzadko chwali. Bardzo. . No to Starsza dzwonila o 6 rano... O 7 oddzwonilam tel mialam wyciszony. Juz sobie nie radza :p ciezki czas nastal. Ludzi za malo na stanowiska a.... ubylo jeszcze. Dzwonila niedawno drugi raz. Chce mnie wczesniej. Busa nie mam :p mam. Bede wczesniej. Ale tak jak mialam byc. 45 min wczesniej. W koncu!! Nie tylko na mojej zmianie sie dzieje ^^ samiutka jestem. A co do piwa.... To pieprzniete za 12 zeta a drugie Miloslaw bodajze za 8. Dobre byly. Po 7... problem z zasnieciem. Ale cos zmruzylam oka. Nie bede w robocie moze zombie. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 11:36 To nie jest tak ze tylko ja mam blokade ze ja "nie chce". I On... co dla Niego jest nietypowe. Zawsze chefi swe realizowal. Tak wief... nic. I kogut nie pomoze (Ja dla swojego dobra nie chce by mi bylo dobrze. Po co chwilowka? Moje dzialanie zawsze bylo i bedzie podyktowane rozsadkiem. Facet z ktorym bede musi miec zadatki na takie z ktorym bede juz na dluzej. Duzo dluzej. Nie moze byc przeciwskazan. Tutaj jest. Jest znak zakazu "stop". Tak wiec... nawet kogut tutaj nie pomoze . Ej. Raz wjechalam rowerem na ekspresowke ale "bezpiecznie" bylo. Ekspresowka dopiero co uruchomiona. Niecala. Na odcinku z 5 kilosow. Minelo mnie z 10 samochodow. Ale przemyslane to bylo ryzyko. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 22.04.16, 12:04 I po co się w to bawisz? zaangażujesz się (już o nim myślisz) i potem albo będziesz cierpieć albo małżonka Cię zwyzywa, bo nie będzie wchodzić w szczegóły czy tylko rączki grzał czy jeszcze co innego. Jak potrzebujesz "napaleńca" bo tak interpretuję "kudłatego" to pełno jest takich nie będących w związku. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 12:30 Nie. Nie jest napalencem.... na pewno nie w moim przyoadku. Jakby chcialbyc to bylaby ontensywnosc. Jakbysmy oboje chcieli. I takich jak On... nie ma wielu. W swoim zyciu poznalam... 3. Choc ten najbardziej kudlaty choc... klakow niewiele. Lysieje :p Po co sie w to bawie? Lubie Jego obecnosc z wzajemnoscia. Lubie rozmowe. A ze na koniec sie przytulimy? Nie zaangazuje sie. Fakt. Poczatkowo sie zastanawialam bo to dla mnie nowe bylo ale opanowalam to. Uzmyslowilam sobie co jest dla mnie najlepsze i rozsadek wygral Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 12:35 Nie bede cierpiec. Nigdy nie cierpie. Mam to wszystko okielznane. Rozsadek goruje nad serduchem ktore lekko drgnelo. Nie wiem co by bylo jakby zaczelo bic. Ale do tego jest potrzebne cos wiecej.... wieksze zainteresowanie. Bliskosc. Potrzebne jest wspolne bycie i bliskosc wiec z dala od bliskiej bliskosci i rozym bedzie gorowal. Klaki pasuje lekko podsuszyc. Ale tylko lekko. Reszta sama doshnie lub w nieco wilgotnych pojade. Lubia same dochodzic Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 12:41 A tak w ogole... dziekuje ciociu dobra rada. Cenie to ze os5rzegasz mnie przed ""napalencem". Ale... nie jestem taka glupia na jaka wygladam Moimi ogromnymi zaletami jest analizowanie, wyciaganie wnioskow,przewidywanie. No i... intuicja mam swietnie rozwinieta. Tak wiec.. nie ma co sie martwic. Poradze sobie. Swoich decyzji nie zaluje..zadnych Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 22.04.16, 13:03 we will see... sądząc ze zdjęć, które zamieszczałaś i tego co piszesz, to raczej nie jesteś taka mądra na jaką wyglądasz Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 13:18 Czasem pokusze sie o niezbyt rozsadne szalenstwo "zaryzykuje". Tez to bylo po cos.... musialam sie naprawic poprzez zepsucie . Kobitke zaczelam w sobie dostrzegac. Nie chodzi o zdjecia. Ale o moja swiadomosc. Taki glupo "nastoletni " okres mialam. Bedzie mnie tu rozwodka pouczac zebym zle ni trafila. Bedzie mnie ostrzegac. Ja wiem ze swojego wyboru nie pozaluje. Nie mierz innych swoja miara. Dwa dania zjedzone... jak ja to pomiescilam ^^ musze sie lepiej odzywiac. Przytyc mi potrzeba. Dzisiaj w ciagu dnia jeszcze bulke zalicze no i pewnie bananka. Wiem ze to wzzystko w dobrej woerze... ale poradze sobie Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 22.04.16, 13:20 >Nie mierz innych swoja miara. Nawet nie próbuję ja się nigdy z żonatymi po krzakach nie obściskiwałam no cóż ale ja preferuję wyłączność i nie lubię się dzielić Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 13:42 Nie po krzakach. Przed samochodem na pozegannie. Nogdy kolegi nie przytulilas? Oj witaminka (transmer trace w busie jadac). Dodam cos o zdj. Moze inni nie wiedza o co biega. Ze zdjecie ktore do pracy/do dowodu zrobilam jest takie razace ? ok. Ok wiem o ktore chodzi. A co na nich? Bylam w ubranku. Malo tego bylam w spodniach. Ale bym sie pogryzla. PMSa mam malo sie dzieje na forhm? A niech sie podzieje Obsciskiwanie a przytylenie na pozegnanie to dwie rizne sprawy Witusiu droga. Do polnocy Slicznie jest!!! Cieplo. Antydepresanta z tego wszystkiego nie wzielam kutde... nie lacze go z tyroksynka bo wyczytalam w ulotce E ze sertalina zaburza wchlanianie tyroksynki. Psychol uznal ze nie ale i tak wole przerwe. No i mi sie zapomnialo po obiadku. Juz niedaleko.... przezuj Pozdrawiam I milego. Grosze trace na to forum : Nie czytam. Wy tez nie musicie Ha. Na przystanku jak stalam to facetom strasznie glowka na bok uciekala 8/10.przypadkow. kobity nie. Wysiadam. Nie czytam :p Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 13:48 Ja nie chodze co tydzien na randki z nowymi facetami i sie nie puszczam (czy Ty to robisz? Nie wiem. Ty lubisz oceniac innych zbyt pochopnie. ) Do roboty!! Sie bedzie dzialo ^^ Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 22.04.16, 13:54 >a nie chodze co tydzien na randki z nowymi facetami i sie nie puszczam może zacznij, będziesz mniej nerwowa Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 22.04.16, 13:59 Opisujesz swoje życie, na ogólnodostępnym forum (ze szczegółami, mimo iż miałaś już tego nie robić "bo wyrosłaś") to się nie dziw, że różni ludzie różnie to widzą, ja to widzę tak jak Maruda. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: świeżynka 22.04.16, 16:36 "czy Ty to robisz? Nie wiem." Robisz się niegrzeczna. I to bez powodu. Odpowiedz Link
maruda2 Re: świeżynka 22.04.16, 13:55 mavika_88 napisała: > Ha. Na przystanku jak stalam to facetom strasznie glowka na bok uciekala 8/10.p > rzypadkow. kobity nie. Wysiadam. Nie czytam :p tacy wyposzczeni faceci w tym rzeszowskiem ? Odpowiedz Link
maruda2 Re: świeżynka 22.04.16, 13:30 mavika_88 napisała: > Taki glupo "nastoletni " okres mialam. > >I mam wrażenie, że cały czas masz Coś sobie udowadniasz i testujesz. Tyle, że może kosztem innych. W sytuacji, którą opisujesz ja nie chcę ostrzegać Ciebie przed zranieniem przez podrywacza. Zwyczajnie uważam, że to co robisz jest nie w porządku. I wcale nie usprawiedliwiam tamtego faceta. Chyba prędzej zrozumiałabym gdybyś napisała, że się w nim zadurzyłaś i to jest silniejsze od rozsądku. Ale nie. Ma nic z tego nie być. Czyli co ? Dla zabawy ? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 23.04.16, 04:27 Co dla zabawy? Ze sie spotkam z kolega? Co w tym zlego. Nikim sie nie bawie. Ani On. Czy cos zlego robimy. Maks przytulenie na pozegnanie. Nawet nie znam jego ust. Nie bezposrednio. Za pomoca kebaba. Piwa. Czy dzisoaj banana. Odwiozl mnie dzisiaj niedawno wrocilam z pracy. Najtrudniejszy dzien moj w pracy. 12.godz. ,sie dzialo. Poeielnie. Ruszylismy z produkcja pelna para. Za kilka miechow moze pojawi sie na puleczkach. Chyba po dzisoejszym dniu dostrzega ze nie da sie zaoszczedzic na ludziach. Przerwe zrobilam sobie dopiero po 22 zeby zjesc bulke wypic kawe. Z roboty wyszlam przed 3. Z Nim samym bylam :p tak wyszlo ze i On musial zostac. Z godzinke. Dwie bylismy sami na calej hali. Pod koniec uporawszy sie ze soba pomogl mi odrobinke. Gdyby nie On. Taksowke bym zamowila. Mega ciezko. Nie rzucze nikomu czegos tskiego. Ludzie mi soe dziwia ze daje rade. Ze podchodze do tego w miare spokojnie. Sie dzialo cholera. Jak nie przeklinam. Tak w robocie mi sie zdarzylo. Odwiozl mnie. Fajke na koniec zapalilismy. Juz w mojej wiosce. Slowa zamienilismy. Minela z godzinka. Bananka zjedismy. Sie podzielilam. Na koniec przytlenie na pozegnanie. A jutro? Nie dzisiaj do pracy. A czemu nie. Jechac na calego. Jutro mysle ze bedzie spokojnie. Dzisiaj byl hardcore. Ej. Za tydzien bedziemy na roznych zmianach. Jak my bez siebie tydzien wytrzymamy :p bez usmiechu. Bez swego spojrxenia. Ciekawe czy jeszcze los nas polaczy na te sama zmiane Ledwo zyje...... spoko. Zawsze moze byc gorzej. Wiecie co... podchodze w miare na luza (nie da sie tutaj. Mega napinka. Ciagle cos. Ciagle. ) ale podchodze w miare luzno bo nic nie trace. Jak mnie wyrzuca to fajne doswiadczenie. A wiem ze tego nie zrobia. Nie znalezli by drugiej takiej osoby ktora by chcial na tym stanowisku zostac. Byly ktore szybko rezygnowaly a mialy mniej. Fajne doswiadczenie. Sie dzieje.... No to spac pora. Bo dzisiaj do pracy. Az mnie ciekawi co jutro powiedza. Maile napisalam co sie dzialo. Bedzie gadka. W koncu cos zobacza. A kolega? Tylko kolega i kolega zostanie. Innej opcji nie ma. I nikt nikim sie nie bawi. Nie wiem o co wWam chodzi. Strasznie strerotypowo podchodzicie. I jesli jest ciagutka miedzy dwojgiem musi oznaczac jedno. W moim przypadku nie. Robie to tez dla swojego dobra. Nie potrzebuje faceta z ktorym na dluzsza mete bym nie byla. Po co sie rozochacac. Po co sie rozkochiwac. Po co za drugim cialkiem tesknic. Wole byc sama. Poki nie poznam odpowiedniego faceta dla siebie. I chwile pobede sama. Taka ma wola. A teraz mnie poducha wola. Obym zasnela. Musze sie wyspac. A tak w ogole.... przyszla mi pewna mysl. Chyba pora na mnie bym wybyla z tego forum. Zlosiwa jestem bo i chyba nie czuje sie tutaj dobrze. TNie chfe mi sie tlumaczyc itp. Nie czytam co sie u Was dzieje. Co na forum. Nie ma we mnie takiej ciagutki jak dawniej. Ptaki zaczynaja wlasnie spiewac. To nie jest dla mnie miejsce. Nie zegnam sie ale czuje ze mi wystarczy. To nie miejsce dla mnie. Szkoda ze nie zdarzylismy sie peoznac w naturze. Moze kiedyw bedzie okazja? Mimo wszystko. Ale. Po co.... Co zlego to nie ja. Pa DN Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 23.04.16, 04:36 Kolega jutro raniutko pobudka kolo +8 na studia a potem spotkamy sie w pracy a ja.. sie wyspie. Mam nadzieje. Chce glebokiego snu.... odpoczynku. Bardzo. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 22.04.16, 13:24 jak się mawika nie odda dobrowolnie, to się gostek za nią weźmie w bardziej zdecydowany sposób i taki finał będzie nocnych eskapad kobiety i mężczyzny w potrzebie Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 23.04.16, 04:04 Nigdy nie n sile. Kazda chciala. A jak nja nie chce to nic nie bedzie. Ledwo zyje.. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 22.04.16, 10:04 ja zaraz pozbieram z mieszkania butelki po Żywcu apa i będę chciał je zdać. juz czuje problemy w sklepie bo tu takich nie mają :p ale żywce normalne mają butelka taka sama tylko nalepki inna. ja juz znam tych sklepowych cierpiarzy Odpowiedz Link
maruda2 Re: świeżynka 22.04.16, 10:53 Ja tam im się nie dziwię. Gdzie oni mają gromadzić te wszystkie butelki znoszone nie wiadomo skąd? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 22.04.16, 11:03 no przecież przyjeżdża dostawca piwa to puste butelki zabiera. se se se wymoczylem butelki i zdjalem emblematy. ciekawe jak na to zareaguje a jak się będzie plul to mu powiem ze nie będę u niego kupował skoro jest taki problematyczny Odpowiedz Link
maruda2 Re: świeżynka 22.04.16, 11:46 Wiele lat temu pracowałam w sklepie m.in. z alkoholem Panowie potrafili znosić jednorazowo tyle butelek, żeby w zamian dostać jedno piwo. Dla sprzedawcy żaden to interes Podobnie jak noszenie i układanie butelek i skrzynek, zanim dostawca ja zabrał, bo same się jakoś nie chciały karnie ustawić, gdzie trzeba Sorry za plucie się tutaj, ale źle tę robotę wspominam i naprawdę rozumiem tych sprzedawców Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 11:50 Zdjales specjalnie bo moglby sie czepic ze to Apa i nie przyjalby? A skoro butelka zywca taka sama to przyjmie. Dawales juz kiedys bez etykietki? Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 22.04.16, 13:26 tiaaa... i tak się pytała, co takie wyczyszczone, że pewnie nie u niej brane ;] Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: świeżynka 22.04.16, 13:35 niedługo to będziesz musiał do Sulejówka jeździć te butelki oddawać... "tych klientów nie obsługujemy" Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 22.04.16, 12:32 Wiem z dala od zonatych bylam. A tutaj... troche inaczej. Pozwolilam sobie na przytulenie. Na pozegnanie. Odpowiedz Link
maruda2 Re: świeżynka 22.04.16, 13:22 Wiesz Gwen - normalne to to raczej jest. W końcu żonaty facet nie przestaje być facetem Ale.... zastanawiam się po co to ? Mavi pisze, że nie żałuje swoich żadnych decyzji. Ok. gdy chodzi tylko o Nią samą. Ale gdy Jej decyzje wpływają jakoś na innych( szczególnie negatywnie ) to .... już nie jest takie ok. Moim zdaniem, rzecz jasna. Jeśli facet wrócił do żony i ma fajne relacje z dzieciakiem i miałabym to "w głowie" to za cholerę bym się nie pchała nawet w głębsze relacje koleżeńskie. A że są głębsze to widać. Na miejscu tej żony i dzieciaczka - jest piątek, wieczór, początek weekendu. A ten zamiast do domu, żeby chociażby bajkę dziecku opowiedzieć musi odwieźć koleżankę z pracy do domu. A potem jeszcze kebab, piwko i rozgrzewanie rączek Taaa, ja na miejscu żony byłabym zachwycona, że mam takiego uczynnego męża Krzywe to Odpowiedz Link
facet699 Re: świeżynka 25.04.16, 12:24 bardzo krzywe M przyczynia się do całkowitego rozwalenia rodziny "kolegi" i cokolwiek nie powie to powie TYLKO za siebie Odpowiedz Link
tdf-888 Re: świeżynka 22.04.16, 16:28 uuuu dzisiaj to fala aż mojego łabądka buja drive.google.com/open?id=0B9d8CQlgpMvncnNvcUxhOWU0Szg Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 29.04.16, 01:14 zalaczniki. piosneka co busie o polnocy leciala.... trafila mnie.a to co obok na siedzeniu zauwazylam. byc moze taki sam wzor mialam pod zadkiem. wszystkie wolne tak wygladaly jak zerknelamc.d.n Odpowiedz Link
mavika_88 Re: świeżynka 29.04.16, 02:01 Nuz. Teraz juz z wyrka. Za bardzo to ja sie nie rozisze. Nie chce bo pobudka bedzie wczesniej niz mialam to w planach. Po kolei... "To byl dobry dzien " piosenka uslyszana w sama polnoc... a dzisiaj z rana. A nie to tuz po poludniu bylo. Mijam pewna osobe i dzien dobry mowie. A potem... zobaczyny czy bwdzie taki dobry... mega ciezko Ostatnimi dniami. Bardzo.... ze moja partnerka.... wysiadla z tego pociagu. A podrozowala nim lat 30=.nie dala rady.... przeroslo ja nieco. A co ja mam mowic ^^ wsiada nowka. Nie wie gdzie bilet kupic. Nie wie gdzie jedzie. Wszystko nowe..... wszystko. Ale uwielbia sie adaptowac w nowych miejscach. Stopniowo. I...... spodobalo sie. Ba. Nawet mnie to kreci. Nawet jesli jest trudno ciezko a bywalo ejstremalnie. Raz zostalo mi sie do prawie 3 rano. Pare razy przez 8 godzin nic nie zjadlam swojego. Nie bylo czasu.... pracuje czaswm jak pszczolka zbierjaca nektar. Jak osmiornica co mackami roznosci sie chyta. Bywalo tak. Nie ma napinki. Nie ma stresu. Nie wiem z czego to wynika. Czuje..... spokoj. Duzy spokoj. Na ekstremalne sytuacje czasem reaguje. Emocjonalnie. To tez fajne. Ze reaguje. Dzisiaj mi sie nawet przeklnelo ;p adaptuje sie. Z ludzmi tez. Na poczatku bylam gl. Obserwatorem. Teraz w rozmowy wchodze. Kurde.... dzisiaj nawet z kolega nieco w podteksty weszlismy sobue.... nie ten zonaty :p choc..... chyba tez ma zone nie ten kudlaty. Zwracam sie do Niego czy mi pokaze gruszke. A ten. Chodz chodz.... i usmiech. Nie wiedzialam ze tak to zabrzmi . Zmienia kierunek. Pokazuje. A ja.... ej. Nie taka chcialam. Ta jest za miekka (spac mi sie chce. A mialam krotko.... ). No wiec.... oswajam sie. Z miejscem i z ludzmi. Nawet slowa z siebie czasem wypuszczam. Poczatkowo... marnie.... ale obserwowalam. Teraz juz wiem mniej wiecej na co moge sobie pozwolic. O czym ja to..... jeden facet mnie wkurwia. Nic nie robi... lazi.... oczka puszcza. Usmiecha sie. . Adonis jeden. Widzi ze jest zapiernicz to pomoglby a nie usmieszki glupie rzuca. Faceci fajniutcy. Adonis niczego sobie z wygladu ale.... slepy... a inni? Ok fajnych mam chlopcow. Ostatnimi dniami taki jeden powiedzial ze jesli nie zdarze na busa to mnie odwiezie (nie zonaty, wolny, sliiiiiiiiiiijczny ma usmiech). A ja... nie mam Twojego nr a On to ci podam. Kolejnego dnia to samo. Nie chcialo mi sie brac Jego nr. Zeby mnie zawozil? Z jakiej racji..... a jak dzisiaj sie dowiedzialam ze z moich okolic ze nie zbaczalby wiele z drogi... wzielam nr :p sie moze przyda. Jakby mi bus ostatni zwial a zwiewal. W tym tyg dwa razy. Szybki jest..... A dzisiaj w busie.... zdjecie wczesniej zapodalam. Ciekawi jak w oryginale. Jak wyglada cale? Jak ktos ciekawy to moze jutro wrzuce. Wybieracie sie gdzies na majowke? Ja nie ^^ kurde.... straszne to. Robota mnie kreci. Inni maja dosc. W strsie. Siadaja.... a mnie to kreci. Spelniam sie nawet. Czasemi cholernie ciezko...... gdy jest wszystkiego nawal. Gdy wszyscy czegos chca. Na juz. Tak sie zastanawiam skad u mnie ten spokoj... czy antydepresanty? Czy uzmysloqilam sobie ze musza sobie radzic w trudnych sytuacjach bo nie mam wyjscia. Nie moge sie przejmowac. Musze brac na chlodno i co najwazniejsze. . Mam mysli ze nic nie trace tylko zyskuje. Wiele sie ucze. Dobrze jest. Nawet mi faceta nie trzeba. ("Nie potrzeba"...potrzeba? Jaka potrzeba?. Da sie. Jak nie kusi nic za bardzo to jest ok. A nie dopuszczam kuszenia. Nie potrzebne mi zbytnie kuszenie. Ojjjj. Ale dzisiaj z ta gruszka.... az sie zmoczylam doslownie.... bialy garniturek. Na zewnetrznej czesci uda (lewego) sobie zmoczylam. Wszystko przez ta gruszke. Byla prowokacja slowem. Z obu stron. Gra slow... ze az.. odrobinoe sie umililo kurde. Nie tylko ten wolny chcial mnie odwiezc. Inny tez powiedzial ze jak mi zwieje bus to moze mnie odwiezc. Jak mi zwije.... taksowy jezdza dzisiaj wracjac slyszalam fukajace jeze. Jednego widzialam i kune/lasice/tchorza przebiegakaca. Fajki w tym tyg nie zapalilam. Kolega. Ten mega kudlaty na innej zmianie. Ale widzimy sie. Tak to mialam sie nie rozpisywac..... dobrze jest. Robota mnie zadowala. A jak mega ciezko. Jak zwatpienie to potem sinusoida. Potem do wzwyzka nastroju. Ze jednak dalam rade to mnie nakreca. Sliczna ta piosenka.... a teraz...... DN Hej!! Odpowiedz Link