O moim laptopie mówię, rzecz jasna

Najpierw popsuł sobie baterię, a teraz postanowił jeszcze touchpada załatwić. Lewy klawisz jakoś mu się zapadł. Jeszcze działa, ale pewnie długo nie pociągnie

I dobrze, że posłuchałam głosów w głowie, które mi mówiły, żebym tak się z nową baterią nie wyrywała