silencjariusz Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 20:33 A co robiłaś? Chyba mnie nawet ciekawi jak Zieloneczka spędza wolny czas. Odpowiedz Link
green.amber Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:04 nic nie musiałam spędzać, samo przeleciało jak błyskawica... ale że aż tak się Sil nudzi??? to co sam dziś robił czy tam w dobrym towarzystwie?? bo ja nic specjalnego, takie tam grudniowo przedświąteczno weekendowe drobiazgi - między innymi po warzywka na bazarek, pranko wstawić wywiesić, roślinki na balkonie ciut zabezpieczyć, trochę książek, papierów poprzekładać, być w domu, kiedy tesco zakupy przywiezie a teraz sobie na star treka okiem rzucam i po empiku buszuję Odpowiedz Link
tdf-888 Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:09 Nie boisz się ze ci jakiś kiepski towar wybiorą i przywioza z tego tesko? Odpowiedz Link
green.amber Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:24 bać się nie ma zakazu, ale doświadczenie nie potwierdza takiej potrzeby i niebąć taki zazdrostny Odpowiedz Link
tdf-888 Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:26 Ale mięso tak kupujesz? Owoce? Wazywa? Czy raczej kawę i papierosy? 😆 Odpowiedz Link
green.amber Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:53 no oczywiście, że kawę papierosy i wino z czego to się człowiek na forum ma tłumaczyć no - bazę stanowią ciężkie i niewygodne, więc woda i papier toaletowy a przy okazji inne cięższe i akurat potrzebne w najbliższej przyszłości rzeczy, których mi się nie chce targać warzywa i owoce nawet przyzwoite bardziej raczej niż te wypatrzone własnoocznie w sklepie, raz jaką pierś gęsią czy kaczą też zamówiłam, bardzo przyzwoita i świeżutka była, ale to raczej rzadko, a tak to olej w szkle czy ocet, kasze, kawusie, mydła w płynie i takie tam a co?? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:23 A i ja nic szczególnego nie robiłem. Warzywka z działki przywlokłem, solidnie wcześniej pobiegałem, do roboty na jutro się oporządziłem, po stronach wydawnictw się poszlajałem i patrzę jednym okiem na "Długa droga do domu". Odpowiedz Link
green.amber Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:41 no to prawie to, co ja tylko ja się nie czuję oporządzona na jutro, w ogóle proszszsz mi tu nie wspominać o poniedziałku i robocie, na razie jeszcze jest niedziela!!! Odpowiedz Link
tdf-888 Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:07 Patrzy zieloneczka jaki ją zaszczyt trafił! Chyba go NAWET interesuje 😄 Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:01 Dobrze. A czemu Szarlotcie źle? Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:06 Wiało, wieje i wiać będzie. Ale dobrze, że u Sila dobrze. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:24 Na nizinach nie wieje. Bardzo ładny, ponury, późnojesienny dzień był. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:30 A na wyżynach, piękny, słoneczny tylko, że wietrzny dzień . Teraz to prąd co chwilę przygasa, obawiam się, że w końcu wyłączą... Bardzo źle znoszę halne . Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:36 Pewnie dlatego, że na nizinach nie ma gór. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 21:38 Niewątpliwie zaleta to jest ogromna. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 22:34 Ja też wiem . Wichura jakby zmalała, uff... Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 22:49 Może całkowicie się uspokoi? Czego Szarlotcie życząc idę zakopać się w grochowinie. Dobranoc. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To jak Wam Robaczki... 10.12.17, 22:53 Na to, że się całkiem uspokoi to niestety nie ma co liczyć bo prognozy są dość pesymistyczne. Ma wiać do wtorku z mniejszą lub większą siłą . No ale nic i ja uciekam. Słodkich snów . Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: To jak Wam Robaczki... 11.12.17, 22:06 Powtórka z wczoraj... czy to się nigdy nie skończy? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: To jak Wam Robaczki... 11.12.17, 02:03 Ja standardowo.... wrocilam "przed 22". Czyli tuz po jakos dziwnie mi wracac przed . Ale staram sie trzymac tej 22. Tuz po poludniu wzielam spakowalam piernika w pudeleczko i chcialam sie z kims podzielic. Piernik spory. Wzielam polowe a nawet tej polowy nie obalilismy. Z racji ze nie chcialo mi sie na obiad nic zrobic to poszlam lupic zarcie na wage Kolega chcial mnie poczestowac swoja karkowka ale nie bede Go objadala. Jeszcze przyjdzie pora ze mi cos ugotuje. Po obiedzie na wage uderzylismyvna Jego mieszkannie. Winko jeszcze sie zakupilo po drodze i kawe do piernika bo kawy na mieszkaniu to on nie mial. Laptop w plecaku i film sie zapodalo a nawet dwa. Kurde.... musze jeszcze raz obejrzec sobie ciekawy przypadek Benjamina no i tak megq szybko zlecialo. Godzina przed 22 i pasowalo sie zbierac. Mimo ze czloqiwk wczesnie wrocil to teraz jeszcze sie rozpisal za malo na zywca pogadal. Nie wiem kiedy i ten czas zlecial w pisaniu.... Od jakis dwoch godz padaka jestem ale i tak sie chcialo pisac. Dobry byl pierniczek ^^ spac..... Kurde.... ale mam rozmyslenia... bo chce..... (nawet bardzo) a jednoczesnie nie chce. I znowu ciagle mysle za duzo o drugiej osobie. No i zamiast slow wole gesty. No i.... wole cos spowolnic niz przyspieszyc a miec pewnosc. I wiem ze slowami troche zniechecam. Powtarzam mu ze jest tylko kolega (oczywiscie ze nie jest tylko i o tym wie)Rok temu postanowilam sobie ze 3 zwiazek bedzie ostatnim. Dobra, bo glupoty pisze.... ide spac. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: To jak Wam Robaczki... 11.12.17, 02:08 Wiem kiedy nie wroce na noc do siebie. Kiedys spedze nocke poza swoim mieszkaniem (te w pracy sie nie licza). W sylwestra nie wroce Odpowiedz Link
silencjariusz Re: To jak Wam Robaczki... 11.12.17, 16:24 Nie jeden szczyt znaczy się został osiągnięty... Odpowiedz Link