Dodaj do ulubionych

Do tych z odzysku

16.07.18, 17:42
Rozmowę dziś odbyłam na temat rozwiedzionych/owdowiałych, czyli tych do wzięcia z odzysku. A mianowicie usłyszałam pogląd, że każdy czy to kobieta czy mężczyzna będzie szukać w nowym związku cech swojej dawnej partnerki/partnera. A jeśli jeszcze ją kochał i nie znienawidził w wyniku np. wyjątkowo ohydnej zdrady, to na pewno zawsze będzie porównywał nową wybrankę do tamtej. I że najgorzej mają te, co to wchodzą w buty zmarłych a ukochanych żon. Szczerze przyznam, że nigdy tak o tym nie myślałam. I jak zaczęłam, to trochę się we mnie rozedrgało, czy aby nie ma w tym jakiegoś ziarna prawdy. Dlatego ciekawam, co o tym sądzicie. Jeśli to zbyt osobiste, to sorrki, ale w sumie nie znamy się, więc trochę liczę na szczere wypowiedzi. Mam mętlik w głowie.
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 17:58
      Pomyśl tylko, jak mogłoby być niezręcznie gdybyście finiszowali, a Ty zamiast swojego imienia usłyszałabyś imię jego byłej, ukochanej duszki...tongue_out
      • dolores2222 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 18:09
        No tak, wychodząc z takiego punktu, to trzeba by w ogóle zrezygnować z finiszu.
        • silencjariusz Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 18:29
          Ewentualnie zadbać o odpowiedni poziom woskowiny w kanałach słuchowych.wink
          • dolores2222 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 18:32
            Ot, i tyle w kwestii poważnego podejścia do tematu. sad
            • silencjariusz Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 18:33
              No przecież staram się.sad
              • dolores2222 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 18:43
                Dzięki za starania.
                • silencjariusz Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 18:45
                  Znaczy... mam spadać?wink
                  • dolores2222 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 18:50
                    Od razu spadać. Zależy skąd i na co.
    • tdf-888 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 18:50
      A ty jesteś z odzysku?
      • dolores2222 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 18:54
        Nie no panienka 45+. Dziewica nie orleańska.
        • tdf-888 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 14:01
          Nie no. Wdowa czy rozwodka? Wykonczylas go czy nie mógł z tobą wytrzymać i dał dyla?
          • dolores2222 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 17:48
            Cyjanek.
            • adria231 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 18:18
              Po latach spotkałam swoją pierwszą miłość. Okazało się, że przyczyną naszego rozstania było zwykłe nieporozumienie. Dla nas jednak było już za późno. Oboje byliśmy już w związkach, mieliśmy dzieci. W sumie miło było wrócić do młodych lat i powspominać dawne czasy.
    • heniek.8 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 19:09
      no a ta pierwsza żona to z kim się kojarzyła? zapewne z koleżanką ze szkoły, ta z wcześniejszą - z przedszkola, i tak możemy się cofnąć aż do matki

      po rozwodzie zresztą, pewnie facet szuka takich cech które są przeciwieństwem tego co widział w małżeństwie

      zresztą, i tak nie mamy wpływu na to co ktoś sobie wyobraża i jak porównuje - jedynie można się starać żeby dobrze wypaść w takim porównaniu

      z wdowami sprawa może być skomplikowana jeżeli to się stało na początku małżeństwa kiedy byli na haju - wtedy związek nie przeszedł przez wszystkie etapy i psychologowie widzą tendencję do idealizowania partnera
      • szarlotka_ja Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 20:22
        heniek.8 napisał:

        > i tak możemy się cofnąć aż do matki

        Właśnie jest taka teoria, że chłopy to poszukują towarzyszki życia podobnej do swojej matki wink.
        • witrood Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 20:36
          Wtedy synowe i teściowe z dzióbków by sobie spijały, co rzadko się zdarza. W sumie to niegłupie rozwiązanie. wink
          • szarlotka_ja Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 20:45
            No właśnie nie do końca, bo to przeciwieństwa się przyciągają wink.
            • witrood Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 20:50
              Myślisz? Z doświadczeń własnych lepiej mi było przy kompatybilności a nie odmienności. Ja chyba bardziej wyznaję pogląd, że ludzie mają do siebie pasować a nie nie pasować. Ale w sumie sukcesu matrymonialnego nie osiągnąłem, więc mogę być w wielkim błędzie. wink
              • szarlotka_ja Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 20:58
                Ja to jednak chyba jestem zwolennikiem przeciwieństw. Przynajmniej nudno by nie było. Do mnie jakby się przyplątał taki nerwus, bałaganiarz i pechowiec jak ja, to nie wiem jakby się to skończyło wink.
              • silencjariusz Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 20:58
                Zgadzam się z Witoldem.
          • heniek.8 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 21:44
            witrood napisał:

            > Wtedy synowe i teściowe z dzióbków by sobie spijały, co rzadko się zdarza.

            no niekoniecznie, nawet będąc podobne, są stawiane przez los w pozycji "konkurentek"
    • witrood Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 20:20
      Chyba nic nie sądzę, bo wdowcem nie jestem ani z wdowami nigdy się nie zadawałem. Chociaż w sumie jedną młodą i bezdzietną znam i nie miałbym nic przeciwko zadaniu się. Myślę, że się ich nie boję. A na co tu być rozedrganym?
      No chyba że tamto małżeństwo faktycznie z miłości, a związek obecny z braku laku, to wtedy na pewno jest co porównywać. wink
      • dolores2222 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 20:40
        A kto to może wiedzieć co w głowie faceta siedzi? Ciężko stwierdzić i trudno pytać o byłe. To chyba mało eleganckie.
    • poranny.krasnoludek Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 21:06
      Punktów odniesienia szukamy wszędzie, nie tylko w związku, nie tylko w relacjach międzyludzkich, najczęściej przyrównujemy do tego co najlepsze bądź najgorsze, z czym się zetknęliśmy.
    • margott70 Re: Do tych z odzysku 16.07.18, 21:55
      A dzieci sa? Dzieci moga swoje zdanie na temat nowego zwiazku tatusia. Moga sie tez wmieszac dziadkowie dzieci. Trzeba byc bardzo asertywnym. Nie tylko duch zmarlej moze byc problemem.
      • dolores2222 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 17:47
        Dzieci dorosłe. Poznałam i zwłaszcza z Małą Kobietką nawiązałam dobry kontakt. Bardzo mi kibicuje. Pogadałyśmy o kieckach, facetach i takie tam... Naprawdę super dziewczyna. Ma swoje życie, chłopaka i generalnie stwierdziła, że całe szczęście, że jestem bo już nie mogła patrzeć na ojca zalegającego na kanapie.
        • margott70 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 18:43
          Pogratulowac tempa. Miesiac nie minal od pierwszego objawienia na forum a juz rodzina pana mieszkajacego daleko poznana. Wyraznie z nastaniem ery internetow swiat przyspieszyl.
          • szarlotka_ja Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 19:10
            Nom, tempo zawrotne. I jak tu nie popaść w depresję?
            • tdf-888 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 21:23
              Hue Hue 😈
          • silencjariusz Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 21:37
            Królowa podejrzewa ściemę?
            • tdf-888 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 23:49
              A sil? 😆
          • marcepanka313 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 22:53
            margott70 napisała:

            Wyraznie z nastaniem ery internetow s
            > wiat przyspieszyl

            Hop, siup a za miesiąc..... wink
    • m.a.l.a_syrenka Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 11:54
      Ponieważ miałam małżeństwo z jazdą bez trzymanki, zapodałam sobie terapię indywidualną i grupową. I tamże usłyszałam oraz zobaczyłam na żywych przykładach, że ludzie z rodzin z problemami, których to problemów nie przepracowali ze specjalistami, mają tendencję do powielania znanych sobie i wbitych do głowy za bezradnego dzieciaka wzorców. Robią to tak odruchowo, że nie widzą, co się dzieje - aż nie walną łbem o ścianę.
      Jeśli masz obawy, możesz porozmawiać z jednym, drugim, n-tym specjalistą od twojego problemu. Czasem nawet możesz dobrze sobie zrobić i iść na wszelki wypadek. Nie sprawi to z automatu, że potem "będą żyli długo i szczęśliwie", ale szanse wzrosną. W końcu do dentysty i gina chodzi się na przeglądy, można i do terapeutów...
      • adria231 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 13:20
        Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć,że po rozstaniu z moją pierwszą miłością długo nie mogłam sobie znaleźć nowego chłopaka. Wszystkich porównywałam do niego i zawsze było to na niekorzyść tego nowego.
        • dolores2222 Re: Do tych z odzysku 17.07.18, 13:57
          Racja. Jeżeli raz było się w dobrej, głębokiej i nie raniącej relacji, to trudno znaleźć kogoś, kto będzie chciał aż tak się zaangażować. A z wiekiem jest tylko trudniej. Ludzie po przejściach zazwyczaj zamykają w sobie najgłębiej jak się da uczucia, bo boją się być zranionymi. A z drugiej strony bez umiejętności otworzenia się na drugiego człowieka, nie ma co liczyć na dobrą relację. No i koło się zamyka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka