mnie tak napierdziela, że nie mogę.

Procha wzięłam. Nic.

Kawę wypiłam ponadwymiarową. Nic.

Albo mam jakie przesilenie jesienne albo starość czy co?

Kurna, jakbym miała co, to bym się chociaż napiła, żeby bolało za coś. A nie dla zasady.

Jakieś porady? Medycyna naturalna? Może być nawet magia, byle coś pomogło....