Szarlotka w swym miłosierdziu, dziabnęła twe duszoszczypiaszcze strofy, nim zdążyłem ci to wysłać, ale żywię się nadzieją, że udała się już w objęcia Morfeusza, więc łap tych parę stęsknionych za tobą linijek:
Noo i wróciło do wujka różowiutkie maciupinko, jak słoneczka ziarnko

Mortkowi się już do glanów nie przyklejasz, bo po chwili jesteś wdeptany w słomiankę, to do Tojki próbujesz.
A że dziewczyna na poziomie i nie chce się do twojego - planktonie przybrzeżny - zniżać
to trukasz jej te swoje bzdety, sądząc że wujek wyjechany, to podokazujesz sobie
A tu peszek - gdyż albowiem wujek wrócił i trzeba zmykać do kaciapki.
Ale tym razem, to daremne, ptysiu miętowy, bo właśnie z Mortkiem do ciebie stukamy,
by zadać ci tylko 1 pytanie: czegoś te rybki rostforzył, jakeś ni jednej nie zjadł ?
www.youtube.com/watch?v=SLFOunyoMFs
PS Kwadrat całkiem w pytkę, jak na ciebie. Ubogi, ale chędogi. Skromny ale ze smakiem