gyubal_wahazar
14.11.18, 15:30
Parę lat temu, rozmawiałem z policjantem jeżdżącym na głównie nocne patrole. Opowiadał, że co 3-cia interwencja gdzie sąsiedzi zgłaszają, że facet leje żonę czy partnerkę, wygląda tak samo.
Otwiera narąbany oprych i oczywiście zaprzecza, jakoby bił żonę. Policjanci wchodzą do środka i widzą siedzącą, skuloną w kącie łóżka, kobietę. Wstydzi się wstać i podejść. Podchodzą więc oni i widzą, że jest pobita i spłakana. Na pytanie kto ją pobił, odpowiada że nikt.
- Ale przecież sąsiedzi słyszeli przed chwilą pani krzyki
- To nie ja
- Czy jest pani pewna, że mąż pani nie zagraża ?
- Tak
Wychodząc, widzą ironiczno-tryumfujący uśmieszek oprycha
Efekt jest taki, że przy kolejnych interwencjach policjanci nie są już tak dociekliwi i machają ręką. Wypisują najwyżej mandat za zakłócanie ciszy nocnej wiedząc, że oprych go i tak nie zapłaci
Aż za którymś razem, nieprzytomna kobieta ląduje w szpitalu, a wrócić już nie ma dokąd, bo kochaś na jej miejsce zdążył znaleźć kolejną ofiarę. I morał policjanta brzmiał: 'Mi to już ich nawet nie żal. Jeśli są tak głupie, że zgadzają się by je lać, to mają czego chcą'
A mój: im większa tolerancja dla chamstwa, tym szybciej się ono rozplenia i tym trudniej je wytępić. A milczenie jest na nie przyzwoleniem. I żeby nie było, że robię jakieś krzywe aluzje, zamiast mówić wprost: oczywiście, że chodzi mi o sytuację z dzisiejszej nocy, z chamstwem Gwena wobec Dolorki
Im bardziej niektóre z Koleżanek będą się starały znaleźć karkołomne dla niego tłumaczenia, tym będzie go więcej i w końcu dotknie i Was osobiście. I wtedy będzie: - No jak to ? No tak to, latami przechodziłaś obok niego obojętnie, uznając, że ponieważ nie dotyczy Ciebie, to jest ok, to teraz masz to, na co zasłużyłaś
Ileś razy rozmawiałem o podobnych akcjach z facetami i zawsze słyszałem ich własne przykłady z których wynikało, że paniom nie warto pomagać, bo one najwyraźniej lubią rolę ofiar.
Nie palę się do generalizowania, ale jak widać po reakcji większości z Koleżanek w tamtym wątku, mieli rację