aniolka13 12.01.19, 13:41 Gdzie się dzisiaj poznaje ludzi? Kiedyś ludzie się spotykali, potem były portale randkowe typu S... i wiele innych. Gdzie dziś poznają się ludzie w celach zbliżonych do matrymonialnych? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 13:43 To portali randkowych już nie ma? Coś przegapiłem? A na poważnie - zrobiłem kiedyś sondę wśród znajomych par i zdecydowana większość z nich poznała się w pracy. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 13:47 Znam takie, które poznały się jeszcze w podstawówce. Mają w tej chwili ponad 40 lat i żyć bez siebie nie mogą. Szczęściarze, tylko zazdrościć. Odpowiedz Link
aniolka13 Re: Gdzie? 12.01.19, 13:54 Portale randkowe oczywiście są, ale czy to działa? Odpowiedz Link
aniolka13 Re: Gdzie? 12.01.19, 14:07 No właśnie, więc nie ma gdzie? A portale społecznosciowe? Odpowiedz Link
witrood Re: Gdzie? 12.01.19, 14:10 Ja tam już wierzę tylko w determinizm. Jak masz poznać, to samo przyjdzie. Jak nie, to choćbyś z siebie wyszła, nie znajdziesz. Odpowiedz Link
aniolka13 Re: Gdzie? 12.01.19, 15:38 W to to ja wierzyłam 20 lat temu. Nie przyszło. Kiedyś jeszcze na studiach właśnie myślałam, ze co ma przyjść to samo przyjdzie, w czasie kiedy moje koleżanki łapały mężów. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 15:43 Też mi wmawiali jak byłem młody, że na wszystko "przyjdzie pora". Nie, k****, żadna pora nie przyjdzie dopóki sami czegoś nie zrobimy! Są pociągi, które przyjeżdżają tylko raz w życiu, jak się do takiego nie wsiądzie, to pozamiatane. Odpowiedz Link
witrood Re: Gdzie? 12.01.19, 15:46 Bo dla mnie ten pociąg to jest jakaś konkretna szansa, z której możesz skorzystać lub nie. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 15:47 Kilka pociągów przyjechało, a ja do nich nie wsiadłem, bo dałem sobie wmówić, że "na wszystko przyjdzie czas". Piszę tutaj ogólnie o życiu, nie tylko o związkach. Odpowiedz Link
witrood Re: Gdzie? 12.01.19, 16:03 Aha. Ja nie mam takiego wrażenia, że coś podjechało, a ja nie wsiadłem. Nie pluję sobie w brodę z powodu jakiś rewelacyjnych, niewykorzystanych okazji, bo takich nie było. Bardziej sam starałem się sobie stworzyć okazje, ale wykreowane okazje a realne okazje to coś innego. Chyba bardziej starałem się uczepić przejeżdżającego pociągu albo wejść na tory pod ten pociąg ze skutkiem wiadomym. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 16:34 Po prostu każdy z nas wychował się i żył w innych warunkach, mamy inne doświadczenia. Odpowiedz Link
witrood Re: Gdzie? 12.01.19, 16:36 No chyba raczej w zbliżonych, chyba że nie wychowywałeś się w Polsce. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 16:47 A właśnie że w innych - już sam fakt że miałeś innych rodziców niż ja wszystko wywraca do góry nogami. Odpowiedz Link
witrood Re: Gdzie? 12.01.19, 16:43 Jedyna rzecz, jakiej żałuję to to, że nie pojechałem na rok studiów do Montrealu, a miałem realną szansę. Tylko trzeba było wydać sporą kasę na bilety i część kosztów utrzymania, a nie chciałem obciążać rodziców. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 16:49 Oj, to żałuj, ja takiej szansy nie miałem. Spotkałem w UK wielu studentów i doktorantów z Polski i wszyscy jednogłośnie mówili że decyzja studiowania poza Polską była najlepszą w ich życiu. Odpowiedz Link
witrood Re: Gdzie? 12.01.19, 15:43 No to w co wierzysz? Bo przecież też szukałaś (to to samo co łapanie) i nie znalazłaś? Odpowiedz Link
witrood Re: Gdzie? 12.01.19, 15:45 U mnie też łapały i to już od pierwszego roku, w kilku przypadkach na dziecko. Odpowiedz Link
aniolka13 Re: Gdzie? 12.01.19, 16:04 Własnie nie łapałam, tylko czekałam, potem szukałam, ale nie znalazłam, teraz już mi się nie chce i nie wierzę, że coś może się zmienić na lepsze. Raczej staram się żyć w zgodzie z sobą i to MUSI wystarczyc. Nie wierzę też w życzliwośc ludzi dookoła. Ech, długo by pisać. Ręce by bolały. Odpowiedz Link
witrood Re: Gdzie? 12.01.19, 16:07 Toż ja nie piszę, że wierzę, że się zmieni na lepsze. Ja piszę, że wierzę, że to ode mnie niezależne. A zmieni się lub nie. Zależy, jaki humor będzie miało. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 14:07 Działa. Znam kilka małżeństw które poznały się na takich portalach. Piszę jak najbardziej poważnie, nie konfabuluję. Problem polega jednak na tym, że w takich miejscach nie ocenia się ludzi, tylko ich profile. Mój przykładowo był na tyle kiepski, że udało mi się w życiu jedynie dwa razy umówić z jakąś dziewczyną, w końcu dałem sobie spokój. Dziewczyny mają o tyle łatwiej, że pisze do nich masa facetów, więc wystarczy tylko odsiać idiotów (czyli jakieś 95-98%) i nadal jest z czego wybierać. Odpowiedz Link
dolores2222 Re: Gdzie? 12.01.19, 14:30 Bardzo śmieszne, Kevin Masa może i pisała. A raczej taka maseczka. Ale wybór był żaden. Przynajmniej dla mnie. A jak już się jakiś zapowiadał, to odpadał w dalszej konwersacji. Obniżyć wymagań nie mogłam, bo już nie miałam z czego Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 14:35 A ile miałaś lat gdy działałaś na takim portalu? Z tego co widzę niezależnie od płci im kto młodszy tym ma łatwiej. Po 40-tce nagle znikają chętni i chętne. Odpowiedz Link
dolores2222 Re: Gdzie? 12.01.19, 14:38 No ok. 40, choć nie wyglądałam na swój wiek zdecydowanie. Pamiętasz, jak mi przedstawiłeś swój typ urody? Jestem podobnym. Czyli do pewnego czasu wieku nie widać. Dzisiaj po 45 już tak, ale dzisiaj nie ma mnie na żadnym portalu. Odpowiedz Link
samysliciel Re: Gdzie? 12.01.19, 16:48 spróbować zawsze warto! Idziesz np na ryneczek, jeśli wpadnie w oczy, prosisz panią wprost by pokazała melony i temat załatwiony Odpowiedz Link
dolores2222 Re: Gdzie? 12.01.19, 14:36 Pojęcia nie mam. Doszłam do wniosku, że to kwestia całkowitego przypadku. Nie ma żadnej reguły. Moja znajoma poznała w sklepie. Są ze sobą od kilku lat. Druga, bardzo atrakcyjna dodam, od lat jest sama. A był czas, że intensywnie szukała. W głowę zachodziłam, jak nie mogła znaleźć, bo gdybym nie była tak bardzo hetero, to bym się za nią sama wzięła Ja też nie znalazłam, a był czas, że równie intensywnie szukałam. Ale ja ani taka atrakcyjna, ani normalna w powszechnym tego słowa znaczeniu. Czyli wynik niby przesądzony z góry, choć nie zaakceptowałam go bez bólu. Odpowiedz Link
dolores2222 Re: Gdzie? 12.01.19, 14:42 I w nawiązaniu... Właśnie byłam na spacerze z psem. Pan zatrzymał się na osiedlowej uliczce, żeby nas przepuścić, choć nie było tam pasów ani niczego, co by mnie upoważniało do pierwszeństwa. Ładnie się uśmiechał i potem jechał bardzo wolno obok chodnika, nadal się uśmiechając. Czyli stwarzał jakby okazję, nie? No i masz swoje miejsce dobre jak każde inne. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Gdzie? 12.01.19, 14:43 Racja, to kwestia przypadku i to nie ulega dyskusji. Jednak przypadkom można pomagać Amator efektownych imprezowiczek nie znajdzie ich w bibliotece. Amator cichych myszek nie znajdzie takich w klubie. Przebywając w odpowiednich miejscach zwiększa się prawdopodobieństwo spotkania osoby której szukamy. Nie ma żadnej gwarancji, jednak prawdopodobieństwo 0.001 jest zdecydowanie większe od prawdopodobieństwa 0.0000001. Odpowiedz Link
dolores2222 Re: Gdzie? 12.01.19, 14:45 Wiesz, co mówi mój kumpel? Prawdopodobieństwo to dziwka. Odpowiedz Link