21.12.19, 10:31
"Mężczyźni masowo wysyłający pięknej kobiecie wiadomości z ogromnym prawdopodobieństwem zostaną odrzuceni, bo wybierze ona tylko jednego lub kilku, z którymi będzie chciała kontynuować znajomość. Kobiety zaś mogą poczuć się osaczone, nagabywane czy wręcz molestowane. Dlatego jednym z najsilniejszych trendów e-datingu jest oddanie władzy kobietom. To one decydują, czy dany mężczyzna może się do nich zalecać, wysłać wiadomość. Jest to też jeden z bardzo pozytywnych skutków ruchu #MeToo."
Obserwuj wątek
          • silencjariusz Re: E-dating 21.12.19, 19:16
            Nie, Gweniku. Chodzi o to, że grupa najbardziej urodziwych mężczyzn też może poczuć się osaczona, nagabywana czy wręcz molestowana przez kobiety, którymi nie są zainteresowani. Więc czemu tylko kobiety mają decydować o tym kto może się do nich zalecać?wink
            • gwen75 Re: E-dating 21.12.19, 21:34
              I jeszcze jedna uwaga. Chłoniesz wszystkie teksty bezrefleksyjnie. Nie zastanawiasz się czy mają sens i czy odzwierciedlają rzeczywistość. Tak jakbyś sam nie potrafił myśleć.
              • kulka42 Re: E-dating 21.12.19, 21:36
                Już to gdzieś tu pisałam że jakby poświęcić chwilę na przeczytanie tego tekstu ze zrozumieniem to każdy doszedłby do wniosku że ten tekst jest bez sensu.
              • green.amber Re: E-dating 21.12.19, 22:07
                mnie się wydaje wręcz odwrotnie, że ma/miewa tak porażające refleksje/wnioski/interpretacje wybieranych tekstów... ale to wszystko może być tylko takie tam trolowanie, bo jakby nie było, to by tylko pozostało napisać hehhhh

                --
                Zważaj na swoje myśli, ponieważ one stają się twoimi słowami. Zważaj na swoje słowa, ponieważ one stają się twoimi uczynkami. Zważaj na swoje uczynki, gdyż one stają się twoimi nawykami. Zważaj na swoje nawyki, gdyż one stają się twoim charakterem. A twój charakter staje się twoim przeznaczeniem.
    • witrood Re: E-dating 21.12.19, 10:50
      Dlatego trzeba to rzucić w cholerę. wink Z edatingu wychodzą eznajomości o epoziomie satysfakcji.

      --
      People are stranger, people in danger...
    • kulka42 Re: E-dating 21.12.19, 11:06
      A w jaki sposób na portalu randkowym to kobieta decyduje że np. Franek może do niej napisać a Antek już nie?? Przecież każdy może napisać do każdego chyba? Czy nie?
      • gyubal_wahazar Re: E-dating 21.12.19, 11:29
        No dokładnie

        > Dlatego jednym z najsilniejszych trendów e-datingu jest oddanie władzy kobietom

        A jak autor mierzył siłę tego trendu, ciekaw jestem. Obstawiam że potęgą swego widzimisia, co nie przeszkodziło mu dorobić do niego naukową otoczkę
    • green.amber Re: E-dating 21.12.19, 11:24
      w obliczu tego epokowego odkrycia zapytam czy makówców już Sil nalepił, uszka upiekł??

      --
      Mądrość polega na tym, by wiedzieć, co zrobić dalej. Cnotą jest zrobić to.
      Jakie życie taki siew, jaki siew taki plon,
      jaki plon taka śmierć, jaka śmierć takie życie.
    • gyubal_wahazar Re: E-dating 21.12.19, 11:38
      > Mężczyźni masowo wysyłający pięknej kobiecie wiadomości z ogromnym prawdopodobieństwem zostaną odrzuceni, bo wybierze ona tylko jednego lub kilku, z którymi będzie chciała kontynuować znajomość.

      Wali takim banałem, że wiek (umysłowy) autora to pewnie 15-18. Jak albowiem niewiasta miałaby się połapać który jest który, korespondując z dziesiątkami facetów, nie mówiąc o tym, że skąd miałaby brać na to czas ?

      Zaryzykowałbym nie mniej odkrywczą tezę:

      'Odrzuceni mężczyźni z ogromnym prawdopodobieństwem przeflancują się na inne damy, ponieważ prędzej czy później połapią się, że nie zostali zaakceptowani'

      albo

      'Dopuszczeni do bliższej zażyłości mężczyźni, z ogromnym prawdopodobieństwem będą dążyli do jeszcze bliższej. Jest to jeden z bardzo pozytywnych skutków ruchu #BungaBunga'
      • kulka42 Re: E-dating 21.12.19, 11:56
        gyubal_wahazar napisał:

        > > Mężczyźni masowo wysyłający pięknej kobiecie wiadomości z ogromnym prawdo
        > podobieństwem zostaną odrzuceni, bo wybierze ona tylko jednego lub kilku, z któ
        > rymi będzie chciała kontynuować znajomość.


        Jak ktoś przeczyta ze zrozumieniem to zdanie to zauważy totalny jego bezsens smile
        • gyubal_wahazar Re: E-dating 21.12.19, 12:19
          To trochę jak: 'zdecydowana większość grających w totka z ogromnym prawdopodobieństwem nie wygra miliona, bo wygra tylko jeden albo kilku'.

          Ciekawe ile żurnaliści mają od słowa, bo od sensu chyba ani grosza
          • kulka42 Re: E-dating 21.12.19, 12:58
            smile Poza tym nie ma znaczenia czy każdy z tych mężczyzn wyśle tysiące wiadomości czy każdy po jednej - bo to akurat nie ma wpływu wg mnie na to czy zostaną zaakceptowani czy odrzuceni smile No ale od słowa do słowa artykuł rośnie w siłę i biznes się kręci smile A niektórzy czytający uznają to za filozoficzne wywody smile
            • dolores2222 Re: E-dating 21.12.19, 13:16
              Kuleczko, a byłaś na randkowni? smile
              Otóż z mojego doświadczenia, ma znaczenie.
              Jeśli widzę, że mężczyzna o mnie zabiega, ale robi to z klasą, zaczynam o nim myśleć. Zaczynam wczytywać się w to, co pisze. A jeśli już jest mi on na myśli, to silny wyzwalacz big_grin
              Natomiast z gruntu ucinałam kontakt z panami, którzy pisali, żeby pisać. Nic nie wnosząc nowego, a czasem wręcz mając pretensje o moją oziębłość big_grin
              • kulka42 Re: E-dating 21.12.19, 15:40
                Byłam byłam - daaawno temu i wolałam kolesi co dużo pisali bo przynajmniej widziałam że im się chce, cokolwiek. big_grin A tak serio, ważne było co pisali a nie ile, więc u mnie nie miało to przełożenia wink
    • obrotowy a to jakas Novina ? 21.12.19, 15:30
      jeszcze przed czasami E-datingu bylo powszechnie wiadome, ze mezczyzni jedynie kobietom sie przedstawiaja

      (jak sie uda to "z najlepszej strony),

      a to one decyduja - z ktorym z nich wejsc w bliszy kontakt...
    • anirat Re: E-dating 21.12.19, 18:43
      Przeczytałam wątek i początkowo pomyślałam, że nie ma o czym pisać, ale jednak napiszę.
      Problem z poznawaniem przez internet , czy może lepiej nie z poznawaniem, a z zawieraniem dłuższych, rokujących na przyszłośc znajomości polega na tym, ze mamy określone wymagania, które przyszły partner ma spełniać. Ja nazywam to tzw. kryteria progowe. Nie zawsze ktoś, kto te kryteria spełnia nadaje się na towarzysza życia. W ten sposób wykluczany ludzie fajnych, ale spoza kryteriów.
      Inaczej to wygląda powiedzmy przed 30stką, kiedy kiedy jeszcze dużo jesteśmy w stanie w swoim życiu zmienić, natomiast inaczej powiedzmy po 40stce (zaraz się ktoś przyczepi do szarej strefy), kiedy już jesteśmy jakoś związani pracą mieszkaniem, czy innymi zobowiązaniami. Wszyscy mamy podobnie bez względu na płeć.
      Sil uparcie trzyma się chutoru. Kobiet chcących zamieszkać w chutorze pewnie niewiele. Więc jest problem.
      Ja też jestem jakoś związana ze swoim miejscem zamieszkania i trudno byłoby mi zmienić wszystko, zwłaszcza kiedy przyszłość niepewna. Jak ma się bliżej do emerytury niż dalej, to raczej nie ma się ochoty na przewroty w życiu.
      Mało mam okazji poznawać wolnych ludzi w moim wieku, więc znajomości nawiązywane są rzadko. Nie wiem teraz co dalej. Przestałam poznawać ludzi przez internet, mało poznaje realnie. Uczę się cały czas żyć sama. Eliminuje ze swojej głowy pomysł bycia z kimś. Brakuje mi natomiast kogoś do pogadania i kogoś do spędzania wolnego czasu, mam go co prawda mało, ale mam i chciałabym pojechać "gdzieś" w towarzystwie, nawet nie koniecznie męskim, ale fajnym tak ogólnie.
    • searam Re: E-dating 23.12.19, 23:24
      Zarozumialstwo, ktoremu zaprzeczaja realia..W 28-30r.zycia kobieta goraczkowo szuka frajera. Po 40 r.z staje sie niewidzialna poza jej kotami i nowosciami w karmie dla nich..smile
      W USA obecnie jest okolo osmiu milionow trzydziestolatek, ktorych nikt nie chce... efekt metoo.
      • gyubal_wahazar Re: E-dating 23.12.19, 23:32
        No dobra, to jaka jest druga strona tego obrazka ? Ilu w USA jest obecnie frajerów, których nikt nie chce, bo gardzili babkami po 40-tce, więc od lat jadą na ręcznym śiniąc się na widok córki gajowego i ślinić tak się będą aż odwiną kitę ?
        • searam Re: E-dating 23.12.19, 23:42
          gyubal_wahazar napisał:

          > No dobra, to jaka jest druga strona tego obrazka ? Ilu w USA jest obecnie fraje
          > rów, których nikt nie chce, bo gardzili babkami po 40-tce, więc od lat jadą na
          > ręcznym śiniąc się na widok córki gajowego i ślinić tak się będą aż odwiną kitę
          > ?
          To jest ponad trzystumilionowe panstwo i wybor jest spory.Istota sprawy jest legislacja zniewalajaca mezczyzn, a metoo jest klockiem w ukladance. I to jest powazna kwestia zwiazana z faszyzujacym feminizmem. Jesli "Red Pill" oraz obronny ruch MGTOW otworzy ci oczy na sprawy tej natury to bedzie jeszcze jeden uratowany dla meskiej populacji...wink Ew. nasz samiec.pl
          • gyubal_wahazar Re: E-dating 23.12.19, 23:55
            Zgadzam się, że w również w Stanach lewactwo doprowadziło do zachwiania damsko-męskiej równowagi, co część z cwaniar skwapliwie wykorzystuje, ale na moje, źródłem problemu jest małżeństwo. A przecież nikt nikogo do niego nie zmusza, więc jaki problem żyć razem bezpapierkowo ?

            Nie twierdzę, że to redukuje problemy do zera, ale znacznie go ogranicza.

            A co do Red Pilla czy MGTOW, to serdecznie chłopakom współczuję przejść z ich damami, ale na moje idą za daleko, bo jest mnóstwo fajnych i uczciwych babek więc takich trzeba szukać, zamiast wypinać się na cały żeński rodzaj
            • searam Re: E-dating 24.12.19, 00:05
              gyubal_wahazar napisał:

              > Zgadzam się, że w również w Stanach lewactwo doprowadziło do zachwiania damsko-
              > męskiej równowagi, co część z cwaniar skwapliwie wykorzystuje, ale na moje, źró
              > dłem problemu jest małżeństwo. A przecież nikt nikogo do niego nie zmusza, więc
              > jaki problem żyć razem bezpapierkowo ?
              >
              > Nie twierdzę, że to redukuje problemy do zera, ale znacznie go ogranicza.
              >
              > A co do Red Pilla czy MGTOW, to serdecznie chłopakom współczuję przejść z ich d
              > amami, ale na moje idą za daleko, bo jest mnóstwo fajnych i uczciwych babek wię
              > c takich trzeba szukać, zamiast wypinać się na cały żeński rodzaj

              Te kwestie sa tu i teraz w Polsce, nie tylko w Stanach.Roznica jest w skali opresji jaka dotyka mezczyzn.Za tym stoja katastrofalne dane statystyczne i konsekwencje spoleczne.Kobiety sa beneficjentkami na tamtejszym rynku rozwodowym wartym pol miliarda USD rocznie.Nie chce tego rozwijac juz. Kwituje to powiedzenie, ze kobieta nie zeni sie dla pieniedzy. Kobieta sie dla nich rozwodzi... (Bezos i inni...)
      • kulka42 Re: E-dating 23.12.19, 23:48
        ..W 28-30r.zycia kobieta goraczkowo s
        > zuka frajera. Po 40 r.z staje sie niewidzialna

        Ciekawe - ja po 40-stce jestem A nie zauważyłam żebym się stała niewidzialna dla otoczenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka