A konkretnie nie moja ale idę na imprezę. Impreza w lokalu, panie, a nie jakaś tam domówka.
No i co tu kupić na prezent?

Się zapytałam siostry jubilatki, to mi rzuciła pomocną dłoń jak lwu w paszczę: No nie zazdroszczę ci, ja bym nie wiedziała co jej kupić. Na szczęście nie muszę, bo my jej płacimy za zabawę.

Kupiłabym jakiś zestaw dobrych kremów, ale to wyjdzie, że jej zmarszczki wyrzucam. Bambino nie kupię przecie

Kupiłabym jakiś jedwabny szalik, ale ona raczej na sportowo się nosi. Pół świni też odpada, bo się na wegetarianizm przerzuciła. No jak rany, nie wiem

Ludzie, pomóżta